Witam Was bardzo serdecznie, zwlaszcza po tak dlugiej przerwie, kiedys
odwiedzalam to forum jak jeszcze bylam w Polsce.Ciesze sie ze znowu moge
wrocic tu mimo odleglosci

teskno mi za rozmowami i spotkaniamy
samodzielnych mam, stad moj nowy watek glownie kierowany do emam w Irlandii,
piszcie prosze, bo pewnie same wiecie , ze mimo lepszych warunkow
ekonomicznych samotnosc moze doskwierac , nawet jesli sie jest tu z mezem.
Sama nie mam samochodu ale wiem jak ciezko czasem jest sie wybrac na plac
zabaw ktory zreszta z reguly jest umiejscowiony tylko w parkach oddalonych
czasem nawet bardzo od domu,nie to co place zabaw na polskich osiedlach gdzie
popadnie. Paietam jak mieszkalam jeszcze w Polsce zaledwie 2 lata temu to z
moim Danielkiem potrafilam 3 takie place u mnie na osiedlu "przerobic " w
ciagu jednego popoludnia

)) a tu choc Polakow ogromna ilosc to uwierzcie
drogie emamy mozna sie czuc bardzo samotnie nawet i wsrod rodakow,gdzie niby
teoretycznie zwlaszcza na obczyznie piwnnismy sie trzymac razem...przynajmniej
mi sie tak wydawalo...W kazdym razie jesli ktoras z Was jest w irlandii, czy
to samotna czy tez nie, prosze o kontakt, zawsze to razniej,pozdrawiam jeszcze
raz wszystkie samodzielne mamy, aha i glowa do gory "samodzielne" w ciazy, ja
przeszlam z moim juz 3 letnim Danielkiem sama cala ciaze, potem okres
macierzynstwa, byla ze mna tylko mama i siostra, nie czas by pisac co
przeszlam, ale uwierzcie ze bylo troche tego, nadal jestem sama z wyboru bo
nie zamierzam sie wiazac z byle kim, w sensie byle spodniami, i nadal nie jest
latwo ale jesli sie nie poddacie, uniesiecie mimo trudu glowe do gory i
bedziecie przec do przodu co by sie nie dzialo to zobaczycie ze kiedys
wzejdzie slonce...i pamietjacie co Nas nie zabije to NAS WZMOCNI!!!
trzymajcie sie i piszcie,pa