Dodaj do ulubionych

samotna, choc nie samodzielna

30.10.07, 13:11
Nie jestem samodzielną mamą (jeszcze), ale jestem bardzo samotna w
moim małżeństwie. Mam troje dzieci, w tym niemowlę. Całymi dniami
zajmuję się dziećmi, no i domem. Gdy mąż wraca z pracy też nie mam z
kim pogadać. Tkwię w jakimś obłędzie. On nie rozmawia, bo nie ma o
czym, nie czuje więzi z rodziną. Każdy mój gest i słowo go
denerwuje. Wpada w jakiś szał. Na pytania odpowiada półsłówkami lub
powtarza moje słowa. To wszystko robi specjalnie, by zmusic mnie-
podobno, wiem od szwagra- żebym zadecydowała o rozstaniu. Chodzi o
to, żeby to wyszło ode mnie i żebym to najlepiej ja powiedziała o
tym dzieciom. Mam być w ich oczach tą złą. Nie wiem co robić.
Obserwuj wątek
    • oliwija Re: samotna, choc nie samodzielna 30.10.07, 17:17
      jesli jestes silna to zrob to. jelsi nie to poczekaj az on to
      zaproponuje. jesli masz sie z czego utrzymac gdzie mieszkac... ja
      bym nie czekała. no ale ja to ja ja , ja mialam sieł odejsc i byc
      samodzielną, mialm odwage powiedzic nie!!!!!!!!!!!!!!! nie mialam
      dochodów tylko mieszkanie i wspaniła córke. i to ona dala mi tyle
      siły taka moc sama siebie podziwiam ze to zrobiłam. a teraz
      zrobiłabym to samo i jeszcze raz i jeszcze raz tylko duuuuuuuuuzo
      wczesniej.
      pozdrawiam
    • obiwe Re: samotna, choc nie samodzielna 30.10.07, 20:10
      U mężczyzn czeto sie tak zdarza, ze jak chcą sie rozstac z kobieta
      to robia wszystko aby to ona z nimi zerwala (bo sa za slabi aby
      znosic łzy, prosby, pytania)
      Ale moze u Twojego męża to po prostu zmęczenie lub jakies klopoty w
      pracy.
      A moze Ty sprobuj czasami wyjsc sama gdzies. Moze jak najmlodszy
      dzidzius Ci na to pozwoli podrzuc go np. babci na 2 godzinki a Ty
      skocz to fryzjera, na babskie zakupy lub do kolezanki. Odetchnij.
      Zmien cos w sobie. To czasami pomaga.
    • amelie79 Re: samotna, choc nie samodzielna 01.11.07, 20:25
      Nie chcę się wymądrzac, ale może warto jeszcze reanimować ten
      związek? Uwierz i, samemu nie jest łatwo, chyba że masz mocne
      wsparcie w rodzinie, duma dobra rzecz, ale strasznie ciężko iść cały
      czas z zadartą broda i udawać, że wszystko to pikuś, że sobie zawsze
      dasz radę bez proszenia się.

      Może jakiś wyjazd tylko we dwoje, może np. starsze dzieci zawieziesz
      do kogoś z krewnych, a w trójkę, z niemowlakiem, łatwiej gdzieś się
      ruszyć?
      Jakieś kino chociażby, dobra kolacja,nowa piżamka, wiesz,jakieś
      babskie triki...faceci lubią z reguły jak się koło nich trochę
      poskaczesmile
      Może twój facet ma jakiś grubszy problem? Praca, może spłata
      kredytu,choroba? Sprobuj na spokojnie rozmowy, wez go pod włos po
      swojemu,na pewno go znasz dobrze, wiesz, jak go podejśc, zeby
      wydusił z siebie o co codzi.
      Spróbuj, może warto, trzymam kciuki!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka