matilka
04.08.03, 12:11
Dziewczyny,
od soboty jestem w separacji. Po prostu powiedziałam męzowi, że jak mamy się
dalej męczyć, to lepiej, żebyśmy byli osobno. Wzięłam naszą córeczkę i teraz
mieszkam u moich rodziców. Szczerze pisząc, nie wiem, co będzie dalej, nie
wiem, czy z takiego stanu można jeszcze "wyjść", wrócić. Jest mi bardzo,
bardzo smutno. Napiszcie proszę o swoich doświadczeniach związanych z
odejściem, czasowym bądź na zawsze, jak to wyglądało, jak to przeżyłyście, co
Wam to dało, jak się skończyło...
pozdrawiam
matilka