13.02.08, 05:57
mam pytanie do mam samodzielnych, których byli partnerzy mają pełne prawa
rodzicielskie. czy myślałyście o zabezpieczeniu dziecka w wypadku waszej
śmierci? codziennie moze nam sie wydarzyć wypadek i co wtedy? co z
zabezpieczeniem dziecka. mój eks jest osobą finansowo bardzo niefrasobliwą. ja
mam swoje mieszkanie i jakiś tam, skromny, bo skromny dobytek. zastanawiam sie
nad napisaniem testamentu z klauzulą, ze w wypadku mojej śmierci majątkiem
mojego syna mają dysponować do uzyskania pełnoletnosci moi rodzice, w dalszej
kolejności moja siostra. zastanawiam sie też, czy istnieje mozliwośc wskazania
jako opiekuna dziecka po mojej śmierci kogos innego niz eksa. np. moich
rodziców. mój eks ma pełnię praw i nie wiem, czy jest to mozliwe. eks, mimo,
iż jest opiekuńczym ojcem, to jednak jest nim tylko, jak jest wygodnie. poza
tym ma skłonnosć do alkoholu, a nie chciałabym,zeby mój syn wychowywał sie w
takiej atmosferze.
czy któraś z was zrobiła coś takiego? jeśli tak, to prosze o podpowiedzi, jak
to prawnie wygląda.
Obserwuj wątek
    • oliwija Re: testament 13.02.08, 09:03
      nie wiem jak to prawnie wygląda lae mam cos takiego napisane.
      Zrobila tak ze moim mieszkaniem do uzyskania przez małą
      pełnoletniości 9 rany jeszcze cale 10 lat) ma ysponowac moaj mama
      potem siostra dzickiem ma zając sie tez mam i siostra i ma miec
      kontakt z obecnym parnerem. ale i tak w najblizszych kilku
      miesiacach nosze sie z zamiarem odebrania biotatussiowi praw.
    • izunia_milo Re: testament 13.02.08, 19:51
      Dobra myśl... Muszę o tym poczytać.

      Jak coś znajdę to wkleję oczywiście smile
      • obiwe Re: testament 16.02.08, 21:49
        nie mozna dysponowac dzieckiem po swojej smierci
        testametn mozesz sporzadzic z rzeczy, ktore posiadasz
        o dziecku decydowac nie mozesz po smierci
        • oliwija Re: testament 17.02.08, 17:33
          to nie chodzi o dysponowanie w sensie szafka brązowa z kochni nad
          drzwiami che aby nalezała do ciotki Filomeny, dywan z pokoju od
          strony ogrodu do wujka Felka. Tylko o zapewnienie dziecku
          bezpiecznego miejsca na ziemii. ja bym nie chciala zeby po moejej
          smierci ( oby nastapiła jak najpóżiej) dziecko wychowaywał tatus.
          Dziecko oecnie nie ma z nim żadnego kontaktu- co z tego ze
          bioojciec? Ona go nie zna nie zna jego nowej rodziny- to byłszok.
          myśle że sąd w takim przypadku uwzględnił by moj testament
          • grzanka23 Re: testament 17.02.08, 19:13
            Nie da sie w 100% zabezpieczyc dziecka majątku przed tatusiem,bo tatus moze obalic w sadzie taki testament.Powoła sie na niesprzyjające warunki np. mieszkaniowe lub finansowe.Sąd moze stwierdzić ze zapisane mieszkanie na dziecko jest lepsze od tego w ktorym mieszka.Tak samo z pieniędzmi.Jak się uprze to do nich dotrze.
            • oliwija Re: testament 17.02.08, 19:50
              masz racje ale jeśli w miedzy czasie odbore tatusiowi prawa
              rodzicielskie to za wiele nie moze. poza tym jesli moj next adoptuje
              dziecko to tez za wiele bioojciec nie moze.
              • grzanka23 Re: testament 18.02.08, 18:52
                No tak,jesli ma odebraną władzę,to nic mu do majątku dziecka.
                • madziulec wszystko "hameryka" 18.02.08, 19:01
                  a czytalyscie przepisy???
                  wiecie jak przepisy maja sie do tego co sobie nawypisujecie w tych swoich
                  testamentach???

                  Okazuje sie, ze pelnia wladz rodzicielskich i jeden z rodzicow udaje sie na
                  tamten swiat i co? kto rozporzadza majatkiem?? Drugi rodzic. Chyba ze.. ma
                  ograniczone prawa lub odebrane.
                  • oliwija madzilulec 18.02.08, 20:19
                    masz racje ze jeśli ktoremus z rodzicow sie zejdzie drugi ma prawo
                    do tego aby rzadzic majątkiem dziecka jeśli taki isnieje. ale ja
                    ponieważmam dom 3 samochodyu pie mieszkań i to jest prawnie moje
                    moge sobie tym rozporzadzajak chce. prawda? a jesli tatus sie
                    dzieckiem nie interesuje to jakie prawa ma do majątku dziecka -
                    jesli ja mu zostawwie wszystko co mam. poza tym akurat w tym moim
                    konkretnum przypadku sąd na pierwszej rozprawie odbierze kretynowi
                    prawa do dziecka.
                    • madziulec Re: madzilulec 18.02.08, 20:25
                      No i zobacz.
                      Czysta teria oczywiscie.
                      Skladasz teraz, dzis wniosek o odebranie praw rodzicielskich.
                      Jutro wpadasz pod samochod. Giniesz na miejscu.
                      nie masz rodzenstwa.
                      Zakladamy proste dziedziczenie - czyli dziedziczy Twoje dziecko i...
                      przedstawicielem ustawowym dziecka staje sie nie kto inny a .. "wspanialy"
                      ojciec Twojego dziecka.

                      Super sprawa no nie??

                      Dodatkowo jutro pozwole sobie poprzytaczac to co dzis wyczytalam z orzeczen SN,
                      Nie jets zachecajace w takich sprawach.
                      • oliwija Re: madzilulec 18.02.08, 21:53
                        ma to szczescie ze ma rodzeństwo. mam oboje rodziców. z wnioskeim
                        jeszcze czekam bo mam wazniejsze sprawy. musze sie do tego porzadnie
                        zabrac. ale kto wie moz elos bedzie laskawy i problem sam sie
                        rozwiązże... hehe eio chce umrze. takie ma dwie wrdne byłe żony ze
                        szok...... ciekawe która pierwsza go pozwie o pzbawnienie praw. moze
                        ja bo tamto male ma niecąły rok.
                        • madziulec Re: madzilulec 19.02.08, 14:44
                          Ale pozbawienie praw nei rozwiazuje z tego co widze problemu wink)))

                          Nadal opiekunem prawnym po smierci jednego z rodzicow zostaje drugie
                          z rodzicow lub.. moze powedrowac do rodziny zastepczej....
                          Koszmar
                      • zakatekdumania Re: madzilulec 19.02.08, 14:44
                        U mnie jest tak - w ciagu 2 miesiecy pogorszyly mi sie wyniki. Teraz
                        mam ostatnia faze raka w stopniu przedinwazyjnym. Za kolejne 2 moge
                        wejsc w 1 stopien. Dlatego jutro walcze o odebranie wladzy. A w
                        poniedzialek pod noz. Takie jest zycie wlasnie, nigdy niczego nie
                        mozna byc w zyciu pewnym. Spisalam ostatnia wole, ale ja wzielam
                        poprawke na to, ze ex bedzie juz mial odebrana wladze, inaczej to
                        sie pochlastam. Rodzicow poinstruowalam co i jak, wnioski
                        naszykowane, oczywiscie trumny nie mam zamiary kupowac, ale same
                        wiecie, nigdy nic nie wiadomo. Dlatego ratuje mnie odebranie wladzy.
                        • madziulec Re: madzilulec 19.02.08, 15:20
                          To, ze on bedzie mial odebrana wladze nie skutkuje automatycznie
                          tym, ze dzieckiem zajma sie Twoi krewni.

                          Na tym polega cala paranoja.
                          Widzisz... Ja jestem za tym, by dziecko tarfilo do swojej rodziny,
                          jesli mu dobrze u dziadkow, to do dziadkow. ale zwykle wlasnei
                          aparat sadowniczy jest skostnialy i co sie dzieje? Dziekco nie
                          trafia. Jest rodzina zastepcza a dziadkowie walcza...
                          • zakatekdumania Re: madzilulec 19.02.08, 15:33
                            Ale w sytuacji, gdy moi rodzice wystepuja z wnioskiem o ustanowienie
                            ich opiekunami wnuka, argument o pozbawieniu wladzy to duzy plus dla
                            mnie.
                            • madziulec Re: madzilulec 19.02.08, 15:44
                              Oczywiscie, ze tak.

                              Probem moze tez byc taki, ze akurat sprawa o pozbawienie praw
                              rodzicielskich sie juz odbedzie z wynikiem pozytywnym dla Ciebie.
                              natomiast sprawa o ustanowienei Twoich rodzicow opeikunami prawnymi
                              dziecka jeszcze nie, z roznych powodow. Wiesz jakie sa sadu.

                              A Ty.. np w szpitalu. Ja zawsze zakladam najgorsze rozwiazanie, po
                              to tylko by potem cieszyc sie, ze cos mi sie udalo wink

                              I co sie dzieje? Dziecko tarfia do tzw. placowki opiekunczo-
                              wychowawczej.
                              Kurcze.. paranoja jak cholera, bo dobro dziecka wymagaloby by
                              dziecko wlasnie w takim momencie mialo oparcie w rodzinie prawda????
                              A co bedzie jak np. Twoi rodzice okaza sie np starzy, ktores z nich
                              okaze sie ze jest zniedolezniale wg sadu???
    • alabama8 Re: testament 19.02.08, 14:03
      Istnieje bodajże coś takiego jak zwykły zarząd, w sytuacji w której
      po twojej śmierci właścicielem mieszkania zostaje dziecko - jego
      opiekun ma prawo wyłącznie do zwykłego zarządu - czyli chyba
      mieszkania tam, regulowania opłat - ale nie może mieszkania
      sprzedac, zaciągac zobowiązań finansowych pod zastaw np. hiopteki
      itp.
      Nie wiem jak wygląda to w sytuacji gdyby taki ojciec nie regulował
      np. opłat za mieszkanie - i popadło by ono w długi.
      • alabama8 Re: testament 19.02.08, 14:08
        www.infor.pl/temat-dnia/65674,Jak-zarzadzac-majatkiem-dziecka.html

        polecam skorzystanie z "googli" gdzie można znaleźc informacje o tym
        jak zarządzac majątkiem dziecka i jakie są granice zarządu zwykłego.
        Oto pierwszy z brzegu link ...
    • takajataka1 Re: testament 19.02.08, 17:45
      znajomy prawnik powiedział mi, ze istnieje przepis umozliwiający wyjęcie majątku
      dziecka spod zarządzania jednego z rodziców - w tym przypadku ojca. czy jakos
      tak. ale ma to jeszcze posprawdzać
      • madziulec Re: testament 19.02.08, 18:07
        Nie nie ma takiego przepisu.

        Dzis to nawet sprawdzalam,.
        Jesl9i jest to zarzad przekraczajacy tzw. zarzad zwykly to rodzice tak czy
        iinaczej ida do sadu i wtedy.. jesli Ty wystepujesz np. o sprzedaz nieruchomosci
        dziecka (zakladamy) to druga strona staje sie kurator, a ojciec dziecka jest
        swiadkiem.
        • oliwija Re: testament 19.02.08, 19:16
          czyli lep[iej zeby tego drugiego rtodzica najpierw szlag trafił-
          mysle o tych wszytkich rodzicach co to sie tak bardoz dzieckiem
          interesuja a potem nagle sie pojawiaj i krzywdzą dziecie. eh
          • madziulec Re: testament 19.02.08, 20:43
            No prawo jest niestety po stronie teoretyczni edziecka.
            Jeszcez nie znalazlam metody na obejsci etego.
            Jak znajde - napisze.
            • oliwija Re: testament 19.02.08, 21:55
              pisz pisz.
              • madziulec Re: testament 19.02.08, 22:10
                prosba tez do wszystkich, bo co chwilke czytam, ze ta czy tamta ma prawnika.
                To nie wiem co to za prawnicy ale jesli dobrzy to niech poszukaja.
                • madziulec Opiekun prawny: 19.02.08, 22:20
                  Instytucja opiekuna prawnego dziecka określona została w art. 94 § 3 i art. 145
                  ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. Nr 9, poz.
                  59 ze zm.).

                  W myśl art. 94 § 3 tej ustawy, jeżeli żadnemu z rodziców nie przysługuje władza
                  rodzicielska albo rodzice są nieznani, ustanawia się dla dziecka opiekę.Przepis
                  ten obejmuje swym zakresem sytuacje, w których przyczyna wyłączenia władzy
                  rodzicielskiej obojga rodziców jest jednorodna (np. oboje zostali
                  ubezwłasnowolnieni) oraz gdy po stronie każdego z rodziców zaistniały inne
                  przyczyny powodujące ustanie władzy rodzicielskiej (np., gdy władza rodzicielska
                  jednego z rodziców została zawieszona, a drugie z rodziców zostało jej pozbawione).

                  W myśl art. 145 § 1 i § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego opiekę ustanawia się
                  dla małoletniego w wypadkach przewidzianych w tytule II niniejszego kodeksu.
                  Opiekę ustanawia sąd opiekuńczy, skoro tylko poweźmie wiadomość, że zachodzi
                  prawny po temu powód. Obowiązujące przepisy wskazują na dwie przyczyny
                  ustanowienia opieki:

                  1. nie pozostawanie małoletniego pod władzą rodzicielską oraz
                  2. całkowite ubezwłasnowolnienie osoby, która nie pozostaje pod władzą
                  rodzicielską.

                  Teraz tak:

                  art 94 mowi
                  Art. 94. [Przysługiwanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców] § 1. Jeżeli
                  jedno z rodziców nie żyje albo nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych,
                  władza rodzicielska przysługuje drugiemu z rodziców. To samo dotyczy wypadku,
                  gdy jedno z rodziców zostało pozbawione władzy rodzicielskiej albo gdy jego
                  władza rodzicielska uległa zawieszeniu.

                  § 2. Jeżeli ojcostwo nie zostało ustalone albo jeżeli zostało ustalone sądownie
                  bez przyznania ojcu władzy rodzicielskiej, władza rodzicielska przysługuje matce.

                  § 3. Jeżeli żadnemu z rodziców nie przysługuje władza rodzicielska albo jeżeli
                  rodzice są nieznani, ustanawia się dla dziecka opiekę.

                  a art 145
                  [Ustanowienie opieki] § 1. Opiekę ustanawia się dla małoletniego w wypadkach
                  przewidzianych w tytule II niniejszego kodeksu.

                  § 2. Opiekę ustanawia sąd opiekuńczy, skoro tylko poweźmie wiadomość, że
                  zachodzi prawny po temu powód.



                  No i ciag dalszy:

                  Art. 109. [Zarządzenia w celu ochrony dobra dziecka] § 1. Jeżeli dobro dziecka
                  jest zagrożone, sąd opiekuńczy wyda odpowiednie zarządzenia.

                  § 2. Sąd opiekuńczy może w szczególności:

                  1) zobowiązać rodziców oraz małoletniego do określonego postępowania z
                  jednoczesnym wskazaniem sposobu kontroli wykonania wydanych zarządzeń,

                  2) określić, jakie czynności nie mogą być przez rodziców dokonywane bez
                  zezwolenia sądu, albo poddać rodziców innym ograniczeniom, jakim podlega opiekun,

                  3) poddać wykonywanie władzy rodzicielskiej stałemu nadzorowi kuratora sądowego,

                  4) skierować małoletniego do organizacji lub instytucji powołanej do
                  przygotowania zawodowego albo do innej placówki sprawującej częściową pieczę nad
                  dziećmi,

                  5) zarządzić umieszczenie małoletniego w rodzinie zastępczej albo w placówce
                  opiekuńczo-wychowawczej.

                  § 3. Sąd opiekuńczy może także powierzyć zarząd majątkiem małoletniego
                  ustanowionemu w tym celu kuratorowi.

                  § 4. W przypadku, o którym mowa w § 2 pkt 5, sąd opiekuńczy zawiadamia powiatowe
                  centrum pomocy rodzinie, które udziela rodzinie małoletniego odpowiedniej pomocy
                  i składa sądowi opiekuńczemu sprawozdania dotyczące sytuacji rodziny i
                  udzielanej pomocy, w terminach określonych przez sąd, a także współpracuje z
                  kuratorem sądowym. Sąd opiekuńczy, ze względu na okoliczności uzasadniające
                  umieszczenie małoletniego w rodzinie zastępczej albo w placówce
                  opiekuńczo-wychowawczej, rozważy także ustanowienie nadzoru kuratora sądowego
                  nad sposobem wykonywania władzy rodzicielskiej nad małoletnim.


                  czyli testament to mozemy sobie... Pisac...
                • madziulec A co mowi konwencja praw dziecka 19.02.08, 22:24
                  Z drugiej strony państwo jest zobowiązane do zastąpienia rodziców w przypadku
                  ich śmierci lub nieprawidłowego wypełniania obowiązków względem dziecka. Według
                  postanowień art. 20 Konwencji o Prawach Dziecka obowiązkiem państwa w takiej
                  sytuacji jest ustanowienie opiekuna prawnego, umieszczenie dziecka w rodzinie
                  zastępczej lub w placówce opiekuńczo-wychowawczej.
                • madziulec Re: testament 19.02.08, 22:26
                  www.kobietaiprawo.pl/index.php?module=CMpro&func=printpage&pageid=58&scope=page
                  • oliwija Re: testament 20.02.08, 09:05
                    czyli rozumiem ze np. ,oi rodzice , siostra brat bratowa itd....
                    najbliższa moaj i dziecka rodzina moze sobie chciec je wychowac tak?
                    i tak trafi najpierw do pogotowia?
                    • madziulec Re: testament 20.02.08, 09:21
                      Wkleilam narazie teorie.
                      Przy okazji wywiem sie jak wyglada w praktyce.

                      ale z tego co slyszalam praktyka wyglada jeszcze bardziej
                      dramatycznie neistety
                      • oliwija Re: testament 20.02.08, 11:46
                        buuuuuuuuuuuuuu niedobrze............... Ale prawo zawsze mozna
                        obejśc. Jesli sie udowoni niekotaktowosc ojca....
                        jego "obowiązkowśc" w stosunku do dziecka...... . Wydaje mi sie sąd
                        nie byłby az tak brutalny zeby oddac dziecko ojcu np alkoholikowi
                        czy narkomanowi jesli ten skontaktuje sie z dzickiem po smierci
                        matki zeby mu coś skapneło. Mysle ze to samo by było w przypadku
                        zwyklego nieobowiązkowego tatusia.... matka umiera ma mieszkanie i
                        nagle tatuś pala Wielką miłościa do dzieka.... eh
                        • madziulec Re: testament 20.02.08, 12:32
                          Wiesz co?
                          Powiem tak - nei raz i nei dwa ogladalam w naszej wspanialej
                          misyjnej tv rozniste akcje, gdzie wlasnie po smierci matki oddawano
                          ojcu dziecko. A dziadkowie, ktorzy rzeczywiscie mieli z tymze
                          dzieckiem kontakt stali ebzradni.
                          Ojciec kompeltnie byl dla dziecka osoba obca, taka niekontaktowa..
                          Nikim. I co? Daja bo ojciec.
                        • madziulec Re: testament 20.02.08, 12:41
                          ciekawe:
                          www.tata.pl/wroclaw.htm
                        • madziulec prawnicy mowia... 20.02.08, 12:44
                          Pytanie: Następuje rozwód. Prawo opieki nad dziećmi powierzono
                          matce. Ojciec nie ma ograniczonych praw (w zasadzie jest mniej winny
                          rozpadowi, bo matka odchodzi do innego człowieka, z którym chce
                          zawrzeć związek małżeński). Matka ma groźną chorobę. Kto w wypadku
                          śmierci matki będzie sprawował opiekę nad dziećmi, ojciec naturalny,
                          czy "przyszywany"?

                          Jak rozumiemy, sąd nie pozbawił Pana władzy rodzicielskiej, a
                          jedynie powierzył jej wykonanie matce dziecka. Na skutek różnych
                          okoliczności władza rodzicielska tego rodzica, któremu powierzono
                          wykonywanie władzy rodzicielskiej, może wygasnąć. Jedną z takich
                          okoliczności może być śmierć tego rodzica. W takiej sytuacji pełną
                          władzę rodzicielską odzyskuje drugi z rodziców [K. Piasecki (red.),
                          Kodeks rodzinny i opiekuńczy... s. 412] - czyli w opisanej sytuacji
                          ojciec naturalny. Jeżeli jednak drugi z rodziców będzie np.
                          nieuleczalnie chory, ubezwłasnowolniony, będzie przebywał w
                          więzieniu lub też zajdą inne przeszkody w wykonywaniu władzy, wtedy
                          powinien zadziałać sąd opiekuńczy i ustanowić nad dzieckiem opiekę,
                          np. ustanawiając opiekunem babcię dziecka (por. orz. SN z dnia 13
                          sierpnia 1951 r., sygn. akt ŁC 164/51, Nowe Prawo 1953, nr 5, s.84).

                          Mężczyzna, z którym chce związać się matka dziecka, nie będzie miał
                          żadnych praw rodzicielskich wobec dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka