Dodaj do ulubionych

Ugoda sądowa

03.09.03, 18:09
Witam wszystkie Samodzielne!
Czy któraś z was mogłaby mi napisać coś na temat ugody sądowej, jak to się
robi wink czy pisze się normalny pozew? Nie chcę niepotrzebnie przeżywać stres
podczas zwykłej rozprawy a wiem, że z byłym moglibyśmy się porozumieć co do
kwestii alimentów itd. bez zbędnych pytań ze strony pani sędzi. Pomóżcie!
Pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: Ugoda sądowa 03.09.03, 21:32
      Proponuję byś umieściła to pytanie na forum "prawo i pieniądze", tam emamy
      prawniczki Ci pomogą.
      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • eyna Re: Ugoda sądowa 03.09.03, 22:43
        Dzięki Chalsiu - zrobiłam tak jak mi doradziłaś. Jednakże oprócz informacji
        natury prawnej chciałabym, aby i samodzielne, które zdecydowały sie na ugodę
        sądową, powiedziały mi jak to jest w praktyce, czy są jakieś minusy. W końcu
        wyrok to wyrok, a ugoda... Nie wiem czy kiedyś, gdy dziecko podrośnie, nie będę
        się starać o podwyższenie alimentów i chcę się dowiedzieć czy w takiej sytuacji
        nie pojawią się problemy.
        Chyba nie namieszałam i wiecie dziewczyny o co mi chodzi smile? Jednym słowem: ZA
        i PRZECIW ugodzie sądowej.
        Pozdrawiam was ciepło, bo u mnie już chłodkiem wieje sad
    • dorka_mama_jakubka Re: Ugoda sądowa 04.09.03, 09:57
      ja to przeżyłamwink
      tzn nie żebym się dogadała z p.tatą ale nie miałam siły i ochoty na babranie
      się w sądowych salach z osobą....a szkoda gadać.
      Ugodę zaproponowała p.sędzina pod koniec pierwszej rozprawy, ma ona takie same
      skutki prawne jak normalny wyrok tzn można później egzekwować alimenty poprzez
      komornika, podwyższać je, obniżać itp.
      Dużym plusem tego rozwiązania jest komfort psychiczny i uniknięcie dalszego
      ciągu w sądzie. Nie słyszałam o żadnych ujemnych stronach ugody.

      pozdrawiam,
      dorka
      • mikawi Re: Ugoda sądowa 04.09.03, 10:42
        oczywiście - ugoda ma taką samą moc prawną, w zasadzie różnica polega na tym
        że "normalnie" sędzina sama musi o wszystko wypytać bo gdy strony się nie
        zgadzają to ona musi byc tą mądrą i na podstawie faktów wydać sprawiedliwy
        (przynajmniej teoretycznie) wyrok. Ugoda polega na tym, że strony same ustaliły
        między sobą wszystkie kwestie sporne i zadaniem sędziny jest
        jedynie "przyklepać" to sądownie. Bez prania brudów, wypytywania i dowodzenia
        że jest tak a nie inaczej.
        • julka180 Re: Ugoda sądowa 04.09.03, 10:59
          mikawi napisała:

          > oczywiście - ugoda ma taką samą moc prawną, w zasadzie różnica polega na tym
          > że "normalnie" sędzina sama musi o wszystko wypytać bo gdy strony się nie
          > zgadzają to ona musi byc tą mądrą i na podstawie faktów wydać sprawiedliwy
          > (przynajmniej teoretycznie) wyrok. Ugoda polega na tym, że strony same
          ustaliły
          >
          > między sobą wszystkie kwestie sporne i zadaniem sędziny jest
          > jedynie "przyklepać" to sądownie. Bez prania brudów, wypytywania i dowodzenia
          > że jest tak a nie inaczej.
          popieram moją przedmówczynię
          ugoda ma ten plus że dogadujecie się Wy czyli Ty i mąż poza salą sądową w
          sprawach spornych /lub za pośrednictwem prawników każdej ze stron/. Wtedy
          sprawa w Sądzie jest już tylko formalnym spisaniem uzgodnionych kwestii. W moim
          przypadku najpierw była sama sprawa o alimeny /ja założyłam/, po roku mąż
          założył sprawę o rozwód i podział majątku, i właśnie podział mąjątku odbył się
          w formie ugody / na marginesie dużo taniej niż u notariusza/.
          Pozdrawiam,
          Julka180
          • iwona3 Re: Ugoda sądowa 04.09.03, 14:44
            Jeżeli mowa o ugodzie w sprawie alimentów, to ma ona większe znaczenie dla
            Twojego męża. Ty w spr. alimentacyjnej tak czy inaczej jesteś zwolniona z
            kosztów sądowych, ale kiedy się dogadujecie - on ponosi koszty o wiele
            mniejsze, niż w przypadku ogłoszenia wyroku (50%?).
            Tylko tak się zastanawiam, czy z taką ugodą można pójść do komornika, jeżeli
            alimenty nie będą płacone? I tak sobie myślę, że chyba komornik może
            przeprowadzić egzekucję tylko na podstawie wyroku sądowego...

            Ps. Jeżeli on się zgadza łożyć na utrzymanie dziecka dobrowolnie, to po co w
            ogóle iść do sądu? Wystarczy spisać coś w rodzaju umowy, nawet bez notariusza.
            • eyna Re: Ugoda sądowa 04.09.03, 18:22
              Dzięki dziewczyny za informacje.

              "Bez prania brudów, wypytywania i dowodzenia, że jest tak a nie inaczej" - no
              właśnie to jest najgorsze na tych zwykłych rozprawach. A ja jestem taki nerwus,
              że chyba bym tego nie przezyła. Dlatego też tak mi zależy na ugodzie. Tym
              bardziej, że facet tez woli taką formę "porozumienia".

              "Jeżeli on się zgadza łożyć na utrzymanie dziecka dobrowolnie, to po co w ogóle
              iść do sądu? Wystarczy spisać coś w rodzaju umowy, nawet bez notariusza." -
              wiesz Iwona teraz to on bez mrugnięcia okiem wpłaca mi te pieniądze, interesuje
              się dzieckiem, odwiedza go, generalnie zachowuje się OK - nie moge narzekać,
              ale nie wiem co będzie za rok czy dwa. Póki co jest kawalerem bez żadnych
              innych zobowiązań to płaci.
              Wolę jednak mieć to uregulowane prawnie...

              Rozumiem, że wpierw piszę pozew a dopiero na sali sądowej informuję o ugodzie?
              Tak to sie odbywa?
              No i czy rzeczywiście komornik egzekwuje alimenty tylko na podstawie wyroku a
              ugody już nie (mam nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie, ale dobrze
              wiedzieć na zaś)
              • mikawi Re: Ugoda sądowa 05.09.03, 09:00
                normalnie piszesz pozew, opisując z grubsza sytuację, po czym piszesz iż strony
                ustaliły między sobą na zasadzie ugody to, to i to. Na sprawie tylko to razem
                potwierdzicie i sędzia nada tej ugodzie taką samą moc co wyrokowi, także
                spokojnie będziesz mogła egzekwować w przyszłości alimenty przez komornika,
                składac pozew o podwyższenie jeśli nastąpi zmiana stosunkow, itp.
                • iwona3 Re: Ugoda sądowa 05.09.03, 10:36
                  Co do komornika, się zgadza. Tylko, alimenty uzgodnione między stronami, a nie
                  orzeczone przez sąd w formie wyroku, aby mogły być poddane egzekucji
                  komorniczej, muszą mieć tzw. klauzulę wykonalności (tj. przybitą na dokumencie
                  pieczątkę z sekretaraitu sądu). Taki szczegół, może niepotrzebny.
                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka