Dodaj do ulubionych

Od kiedy alimenty?

18.04.08, 12:08
Jeśli w najbliższym czasie złożę pozew o alimenty, a córka ma już
prawie dwa lata, to czy w tym pozwie należy napisać że wnoszę o
alimenty od dnia urodzenia córki, czy od dnia złożenia pozwu, czy
może zakończenia rozprawy (ale przeciez nie wiem kiedy się
zakończy) - tzn. czy ojciec ma obowiązek płacić od momentu jej
urodzenia i sąd nakaże mu zapłacić też za te dwa lata czy od momentu
złożenia pozwu? Z góry dzięki za odp.
Obserwuj wątek
    • wawrzyniecpruski Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 12:39
      Nie istnieje coś takiego jak alimenty wstecz. Jesli dziecko przezyło dwa lata
      bez alimentow, to sąd ztwierdzi, że po prostu nie były potrzebne.
      Alimenty to sa pieniadze na bieźace potrzeby dziecka. Nie na prehistorie.
      Gdyby było inaczej to matki wystepowałyby o alimenty po np. 20 latach i chciały
      kaski za cały okres wraz z odsetkami. Skąd facet ma na to wziąć?
      To nierealne.
      Natomiast mozesz wystapic o zabezpieczenie powodzctwa na czas procesu ale musisz
      liczyc sie z tym, ze jesli zabezpieczysz sume wieksza niz wysokość zasądzonych
      alimentow, to będziesz musiała tę kaskę oddać. Więc ostrożnie z źądaniami.
      • jufalka Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 12:44
        ok rozumiem, czy w takim razie mam napisać że wnoszę o alimenty od
        daty złożenia pozwu?
        • wawrzyniecpruski Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 12:47
          tak.
      • annakate Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 12:49
        Mylisz się kolego. Alimenty jako świadczenie okresowe przedawniają sie po trzech
        latach, a są należne od chwili urodzenia dziecka zatem jeśli dziecko ma dwa lata
        można występować o alimenty od dnia urodzenia. Wniesienie powództwa przerywa
        bieg przedawniania, więc nawet jeśli sprawa będzie trwała 5 lat, to mogą byc
        zasądzone od dnia urodzenia, jeśli wystąpi się przed trzecimi urodzinami dziecka.
        Jeżeli nie będzie w pozwie wyraźnie oznaczonej innej daty, to alimenty zapewne
        dostaniesz od daty wystapienia z pozwem. Jedyne ograniczenie czasowe co do
        alimentów wstecz jest takie, że rygor natycmistowej wykonalności nadaje się w
        zakresie maksymalnie trzech miesięcy przed datą wniesienia pozwu.
        • jufalka Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 12:52
          annakate dzięki za te cenne informacje
        • madziulec Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 12:57
          Wszystko pieknie.
          Ale tak jak napisal kolega to pewnie sad zada pytanie: a co sie
          stalo, ze nei wystapila Pani wczesniej o alimenty???
          Jesli tak dobrze sie pani powodzilo to prosimy o zaswiadczenie -
          wiec za tamten okres sie nei naleza.
          Jesli zle - patrz punkt pierwszy. Zaniedbanie matki.

          Logika. NIc wiecej.
          • jufalka Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 13:20
            tzn tak... rzeczywiście późno składam ten pozew... ale było wiele
            przyczyn np ojciec dziecka nie chciał podać mi adresu - sama
            szukałam, i dopiero niedawno udało mi się coś znaleźć, przez
            pierwszych kilka miesięcy życia dziecka obiecywał, że "na razie nie
            ma pracy, ale jak znajdzie to będzie płacił, no i miałam nadzieję
            (teraz już nie), jak dziecko było bardzo małe to mało kiedy mogłam
            wyjść żeby coś załatwiać itd i się tak odwlekało...
            • madziulec Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 13:31
              Przepraszam, nie odbierz tego jako czepianei sie, ale bardziej jako
              przygotowanie Cie na twarde spotkanie z sadem.
              Sad powie, ze wzrusza go przepotwornie historyjka, ze ojciec dziecka
              nie chcial podac adresu, bo dowodzi to tylko tego, ze pewnie moglas
              skladac wniosek o alimenty i reprezentowanie ojca przez kuratora
              (nie jestem pewna, ale pewnie tak - tu prosze o wypowiedz Annakate,
              bo jest bardzo "oblatana" w sprawach sadowych).

              Druga sprawa: sad zapyta, czy to sadu wina, ze bylas naiwna i czy
              dlugo jeszcze mialas zamiar wyczekiwac i wzruszac sie nad losem
              biednego ojca dziecka i ogolnei to sadu nei interesuje, wiec nei
              uznaje Twoich argumentow, bo nei sa wiarygodne...

              No a wniosek do sadu mozna zlozyc poczta, nie jest platny...
              Wiec jesli sama odwlekalas to sama jestes sobie winna.
              • jufalka Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 13:46
                dobrze, nawet jestem Ci wdzięczna, bo nie mam pojęcia jak to jest na
                rozprawie, w życiu nie byłam w sądzie, przynajmniej będę przygotowana


                skladac wniosek o alimenty i reprezentowanie ojca przez kuratora

                prawnik u którego byłam jak córka miała kilka miesięcy powiedział,
                że adres jest niezbędny, i kazał szukać

                Druga sprawa: sad zapyta, czy to sadu wina, ze bylas naiwna i czy
                > dlugo jeszcze mialas zamiar wyczekiwac i wzruszac sie nad losem
                > biednego ojca dziecka i ogolnei to sadu nei interesuje, wiec nei
                > uznaje Twoich argumentow, bo nei sa wiarygodne...
                >
                > No a wniosek do sadu mozna zlozyc poczta, nie jest platny...
                > Wiec jesli sama odwlekalas to sama jestes sobie winna.
                >

                co do tego to może i masz rację, ale to nie ma znaczenia właściwie w
                wypadku gdyby adres był jednak niezbędny
                • madziulec Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 13:49
                  ja przeszlam kilka spraw i zostalam "przeczolgana".
                  Prawde mowiac na pierwsza sprawe szlam nastawiona tak, ze napewno
                  sad mi nei zrobi krzywdy, bo dziekco, bo chore dziecko i tak dalej.

                  G.. prawda.
                  2 lata pozniej tez tak myslalam w calej swojej naiwnosci.
                  I tez sie przejechalam. I widze, ze dziesiatki z nas sie
                  przejechaly, wystarczy poczytac. I jedne pisza z wiekszym
                  rozgoryczeniem, otwarcie, inne po prostu przelykaja lzy i nie
                  pisza..
                  I to jest straszne.

                  Kurcze. A ja marze o tym, by sobie waciki za 400 dolcow kupic wink
        • wawrzyniecpruski Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 12:58
          Alimenty przedawniaja sie po trzech latach ale te zasądzone. Nie moze sie
          przedawnic cos czego nie ma. Przepis ten dotyczy najczesciej zaleglych alimentow
          a nie tych, ktore sad zasadzi a moze nie...
          Jeśli sąd przyzna matce alimenty, facet nie bedzie placil to matka tak jak
          napisalas ma trzy lata na ich odzyskanie i zlozenie pozwu rzeczywiscie wydluza
          ten okres.
          Alimentow wstecz nie ma, nie rob dziewczynie nadziei na wielka kaske bo nic z
          tego nie bedzie. Dostanie to co jej sie nalezy-cudow nie ma.
          • annakate Re: poproszę podstawę prawną 18.04.08, 13:12
            Będe się upierać. Nie żebym miała monopol na mądrość, najwyraźniej od wczoraj
            zmienili kodeks cywilny, a ja się nie połapałam. Ale chętnie sie douczę, na
            pewno zaraz Wawrzyniec poda mi podstawy prawne swoich wywodów. Mnie uczyli, że
            świadczenia okresowe przedawniaja sie z upływem lat 3 a zasądzone z upływem lat
            10, przy czym jest szereg zdarzeń przerywających bieg przedawnienia. Polecam
            lekturę Kodeksu cywilnego, przedawnieniu poświęcony jest cały tytuł.
            bardziej rację ma Madziulec, pewnie padnie pytanie "dlaczego dopiero teraz?" ale
            tu orzeczenie jest raczej kwestią przekonującej argumentacji. zresztą o ile
            pamiętam to u jufalki jest kwestia ustalenia ojcostwa - a przed formalnym
            uregulowaniem kwestii ojcostwa nie ma co dyskutować o alimentach.
            • wawrzyniecpruski Re: poproszę podstawę prawną 18.04.08, 13:32
              annakate, polemika z Toba to sama przyjemnosc.
              wink)
              Z drugiej strony - moze to lepiej by było gdybym sie mylil, bo z tego co
              pamietam chodzi o alimenty z Francji a kazde Euro witam w Polsce szerokim
              usmiechem...
              wink)
            • wawrzyniecpruski Re: poproszę podstawę prawną 18.04.08, 13:39
              pomimo całej sympatii do Ciebie tez bede sie upierał; nie moze sie przedawnić
              cos czego nie ma...Nie za zadnych zaleglych alimentow, nie ma zobowiazan. Jesli
              Twoim zdaniem zobowiazania są (moralne tak ,tu sie zgodze) to w jakiej wysokosci
              i dlaczego akurat tyle? Facet zapłaci od dnia rozprawy i słusznie, bo na razie
              nawet nie wiadomo czy jest ojcem.
              Alimenty wstecz bylyby trudne do sciagniecia - facet podejmuje prace w dniu
              rozprawy, oszczednosci nie ma i skad ma wziac? Do wiezienia go wtracić- tez nic
              nie da.A jak ma piatke innych dzieci? Sprawa nie do ugryzienia.
              • pelagaa Re: poproszę podstawę prawną 19.04.08, 18:44
                > nie moze sie przedawnić cos czego nie ma...

                Mylisz pojecia kolego. To, ze alimenty nie sa zasadzone, nie znaczy,
                ze nie ma obowiazku alimentacyjnego. Obowiazek alimentacyjny ma
                KAZDY rodzic wzgledem swojego dziecka, niezaleznie od tego, czy
                zasadzono alimenty czy nie.
                Odpowiedzialny rodzic na dodatek wywiazuje sie ze swoich obowiazkow
                bez sadowych przymusow.

                > Facet zapłaci od dnia rozprawy i słusznie,

                A ja uwazam, ze PRAWDZIWY facet placi na dzieci wlasne przez
                przymusu sadowego. MA honor i ambicje, aby utrzymac wlasne
                potomstwo. Ale jak wiele osob sie juz przekonalo w dzisiejszych
                czasach prawdziwy facet to towar deficytowy. Za too pelno takich
                wokol, ktorzy rozwodze sie z dziecmi, zamiast z zona i takich, dla
                ktorych jest to normalne, ze dzieci staja se byla rodzina.

                > bo na razie nawet nie wiadomo czy jest ojcem.

                Normalny facet, ktory nie wytka byle gdzie, wie, czy jest ojcem, czy
                nie.

                > A jak ma piatke innych dzieci?

                To trzeba wszystkie utrzymac. Do roboty sie zabrac. Nasienia sie
                bezkarnie nie rozsiewa.

                Chyba kolega trafil na niewlasciwe forum ze swoimi meskimi, niezbyt
                honorowymi, przekonaniami.
              • nomya Re: poproszę podstawę prawną 19.04.08, 20:41
                Masz rację ku marnemu pokrzepieniu serc kobiet nagminnie ssących
                kasę z eksów na co tylko się da. Nie ma to jak naciąganie rachunków
                i wyimaginowanych kosztów rzekomo na dziecko
                • pelagaa Re: poproszę podstawę prawną 20.04.08, 13:02
                  Jakis desant pseudotatuskow tu sie przytrafil, czy co?
                  • madziulec Cos z tym roszczeniem regresowym nie tentego... 20.04.08, 16:05
                    Ochronie interesów zobowiązanego do alimentacji służy roszczenie regresowe
                    osoby, która dostarcza drugiemu środków utrzymania lub wychowania, pomimo, że:
                    a) nie jest do tego zobowiązana (np. Ciotka) albo
                    b) jest zobowiązana tylko z tego powodu, że uzyskanie na czas świadczeń
                    alimentacyjnych od osoby zobowiązanej w bliższej lub dalszej kolejności byłoby
                    dla uprawnionego niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami (np.
                    siostra łoży na utrzymanie brata, którego syn w pewnym momencie podejmuje dobrze
                    płatną pracę i, wobec tego, przejmuje ciężar utrzymania ojca).
                    (ze strony www.rikonia.ksi.one.pl/auxilium/?act=art&id_rodz=5&id_art=27)

                    To ja juz sie gubie.
                    • chalsia Re: Cos z tym roszczeniem regresowym nie tentego. 20.04.08, 22:08
                      > To ja juz sie gubie.

                      wszystko jest ten tego i proste i w zgodzie z tym, co już wczesniej napisano.
                      w przykładzie b znaczy to tyle, ze siostra może dochodzić od bratanka zwrotu
                      pieniędzy wydanych na utrzymanie swojego brata-ojca tegoż młodego człowieka.
            • madziulec Annakate ;) 18.04.08, 13:40
              Alimenty są świadczeniem okresowym i mają szczególny charakter
              wynikający z tego, ze maja zaspokoić bieżące utrzymanie. Te cechy
              przesądzają o możliwości ich dochodzenia. I tak okresowość tych
              świadczeń powoduje, że poszczególne kwoty alimentów przedawniają się
              zgodnie z art. 137 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego z upływem lat
              trzech. Teoretycznie można więc dochodzić kwot alimentów za ostatnie
              3 lata. Jednak charakter alimentów tj. zaspokojenie bieżących
              potrzeb znacznie to w praktyce ogranicza. Przyjmuje się, że
              obowiązek alimentacyjny wygasa w granicach już zaspokojonych
              potrzeb. Zatem dochodzenie alimentów za czas przeszły (za okres
              nieprzedawniony) dopuszczalne jest jedynie wtedy, gdy pozostały
              jeszcze niezaspokojone potrzeby osoby uprawnionej lub nieuregulowane
              zobowiązania zaciągnięte u osoby trzeciej na pokrycie tych potrzeb
              (Tak np. wypowiedział się Sad Najwyższy w wyroku z dnia 14 czerwca
              1974 r. III CRN 122/74). A wiec np. gdy dla zaspokojenia potrzeb np.
              koniecznego leczenia został zaciągnięty niespłacony jeszcze kredyt.
              • wawrzyniecpruski Re: Annakate ;) 18.04.08, 13:46
                dziekuje
                wink)
                • annakate Re: Annakate ;) 18.04.08, 14:05
                  jestem jak najdalsza od czynienia jufalce złudzeń, że dostanie 3 lata wstecz
                  tyle ile tylko zechce. Niemniej jednak chyba osiągnęliśmy już zgodność co do
                  tego, że alimenty przedawniają się z upływem lat 3 i o tyle można występować.
                  Ocenie sądu podlegać będzie, czy zasądzić. A wykazywać można różności - że
                  wystąpiła dopiero teraz - bo się bała, bo nie wiedziała jak się za to zabrać, bo
                  życzliwi ludzie powiedzieli jej, że to się nie uda więc nie ma co sie porywać,
                  bo obiecywał a nie dotrzymal a ona liczyła, że będzie dobrze... Czy skutecznie
                  - to inna sprawa.
                  Macie rację, że alimenty zasadniczo przeznaczone sa na bieżące utrzymanie, ale -
                  jest ale w postaci alimentów regresowych z art. 140 kro. Matka i ojciec są
                  zobowiązani w tej samej kolejności.
                  jak juz przechodzimy na ten poziom prawniczej argumentacji to bardzo proszę -
                  Uchwała SN z 6 marca 1975 III CZP 3/75 OSNCP 1976/3/32 oraz wyrok SN z 22
                  kwietnia 1970 III CRN 41/70 OSNCP 1971/1/7
                  • madziulec Re: Annakate ;) 18.04.08, 15:57
                    A co mowia te orzeczenia tak dokladniej bo nie za bardzo chce mi sie czytac...
                    Leniwa przed weekendem jestem
                • julia.68 Re: Annakate ;) 18.04.08, 14:24
                  Trochę nie pamiętam, ale kilka lat temu składałam o alimenty wstecz
                  (nie dostałam). Myślę, że możesz złozyc wstecz a być może także o
                  zwrot kosztów utrzymania w ciąży i w połogu jeżeli były ważne
                  przesłanki opóźniające złożenie wniosku, np ojciec dziecka ukrywał
                  się, a Ty aktywnie poszukiwałas jego adresu, nie miałaś z nim
                  zadnego kontaktu itd.... czyli NIE MOGŁAŚ złożyć pozwu wcześniej.
                  Historie o litościwym sercu i niepoprawnej naiwności zatrzymaj dla
                  siebie. Najważniejszym argumentem dla sadu jest zaciągnięcie
                  kredytu, pożyczki na pokrycie kosztów utrzymania dziecka w tym
                  okresie. Oznacza to, że NIE MOGŁAŚ zabezpieczyć jego potrzeb z
                  własnych dochodów. Adres pozwanego jest chyba niezbędny. Zdaje się
                  jednak, że kontakt z ojcem dziecka miałaś. Jeżeli zajmował sie
                  dzieckiem, to może udawadniać, że jego dotychczasowy wkład w
                  utrzymanie polegał na osobistych staraniach o wychowanie dziecka.
                  Masz małe szanse na wsteczne alimenty, ale próbować możesz. I
                  pamietaj, że do sądu nie idzie się po sprawiedliwość, tylko po
                  wyrok. Sąd nie kieruje się poczuciem przyzwoitosci, tylko dowodami.
                  • jufalka Re: Annakate ;) 18.04.08, 14:43
                    mogłam zabezpieczyć te potrzeby, i to bardzo skoromnie, tylko
                    dlatego, że mieszkałam z córką u moich rodziców i nie płaciłam za
                    mieszkanie i jedzenie - czy mogę to traktować jak pożyczkę? Bo tak
                    bym chciała to traktować zresztą. Tzn czy sąd uzna to jak pożyczkę z
                    banku?
                    • julia68 Re: Annakate ;) 18.04.08, 16:29
                      Otóż niekoniecznie. Twoi rodzice, a więc dziadkowie dziecka też są
                      zobowiazani do alimentacji wnuka. Sąd może to tak potraktować.
                      Szczególnie, jeżeli mieszkałaś z nimi także przed ciażą. Sądy zwykle
                      nie uznają za koszt utrzymania dziecka np opieki babci, musiałabyś
                      mieć np umowę zawartą z rodzicami na comiesięczna ratę wysokości...
                      na pokrycie waszych kosztów utrzymania i opieki, a i taka umowę
                      mozna podważyć, nie mówiąc o tym, ze nikt normalny z rodzicami nie
                      zawiera umów. Jeżeli dojdzie do rozprawy i alimenty zostaną
                      orzeczone, ale ojciec nie będzie ich płacił i nie będzie możliwości
                      ich ściągniecia, masz prawo pozwać jego rodziców.
                      • chalsia Re: Annakate ;) 18.04.08, 17:04
                        > Otóż niekoniecznie. Twoi rodzice, a więc dziadkowie dziecka też są
                        > zobowiazani do alimentacji wnuka.

                        Przestan wprowadzać w błąd.

                        Rodzice matki NIE są zobowiązani do alimentacji wnuka !! (zresztą rodzice ojca
                        też nie).
                        Zobowiązani do alimentacji dziecka sa jego rodzice w pierwszej kolejności.
                        Dziadkowie dopiero wtedy, gdyby rodzice dziecka nie łozyli na nie wystarczająco
                        dużo, by pokryć uzasadnione koszty utrzymania dziecka.
    • jufalka Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 14:18
      no cóż, teraz znalazłam cos takiego: "Wykonalność dotyczy rat
      płatnych po dniu wniesienia pozwu, a co do rat płatnych przed dniem
      wniesienia pozwu – za okres nie dłuższy niż 3 miesiące."
      • annakate Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 14:51
        A gdzie to znalazłaś? To prawda, tylko uciekło ci ważne słówko "natychmiastowa".
        to dotyczy rygoru natychmiastowej wykonalności nadawanego zreszta zasądzanym
        alimentom z urzędu. To art. 333 kpc.
        Na przykładzie:
        Pozew był złozony 1 maja 2007, ale zasądzono alimenty od 1 stycznia 2007. wyrok,
        załóżmy, 22 lipca 2007 - jeśli nie był zaskarżony, to prawomocny od 13 sierpnia
        2007. Rygor natychmiastowej wykonalności będzie nadany w zakresie świadczeń od
        1 lutego - w tym zakresie będą natychmiast wykonalne począwszy od 22 lipvca, a w
        pozostałym (świadczeń za styczeń) będą wykonalne po uprawomocnieniu, czyli po 13
        sierpnia.
        • jufalka Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 14:55
          na takiej stronie e-prawnik, czy jakoś tak
          wcześniejsze zdanie było:
          "Sąd z urzędu (czyli bez względu na to, czy został zgłoszony
          wniosek, czy nie) nadaje wyrokowi rygor natychmiastowej
          wykonalności, co oznacza, że od razu od jego wydania podlega on
          wykonaniu.
          No i potem: Wykonalność dotyczy rat płatnych po dniu wniesienia
          pozwu, a co do rat płatnych przed dniem wniesienia pozwu – za okres
          nie dłuższy niż 3 miesiące.
          • chalsia Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 15:21
            jufalka napisała:

            > na takiej stronie e-prawnik, czy jakoś tak
            > wcześniejsze zdanie było:
            > "Sąd z urzędu (czyli bez względu na to, czy został zgłoszony
            > wniosek, czy nie) nadaje wyrokowi rygor natychmiastowej
            > wykonalności, co oznacza, że od razu od jego wydania podlega on
            > wykonaniu.
            > No i potem: Wykonalność dotyczy rat płatnych po dniu wniesienia
            > pozwu, a co do rat płatnych przed dniem wniesienia pozwu – za okres
            > nie dłuższy niż 3 miesiące.

            tu chodzi o to, że już w dzień po wydaniu wyroku (czyli przed jego
            uprawomocnieniem) mogłabys pójśc do komornika i kazać mu ściągnać alimenty za 3
            miesiące sprzed daty złozenia pozwu.
            • annakate Re: Od kiedy alimenty? 18.04.08, 19:20
              Czyli dokładnie tak jak Ci napisałam - dotyczy to wykonalnosci natychmiastowej,
              z rygoru jak to sie w slangu mowi. Reszta jest wykonalna po uprawomocnieniu.
              Z wykonalnościa natychmiastową rzecz polega na tym, że 5 minut po wydaniu a
              dokładniej ogłoszeniu wyroku masz prawo iśc do sekretariatu, i wyjśc stamtąd z
              "tytułem z rygoru" i natychmist domagac się zapłaty.
              Komornik ściąga rzeczy opatrzone albo rygorem, albo prawomocne.
    • sylwekkatowice Re: Od kiedy alimenty? 20.04.08, 07:49
      jufalka napisała:

      > Jeśli w najbliższym czasie złożę pozew o alimenty, a córka ma już
      > prawie dwa lata, to czy w tym pozwie należy napisać że wnoszę o
      > alimenty od dnia urodzenia córki, czy od dnia złożenia pozwu, czy
      > może zakończenia rozprawy (ale przeciez nie wiem kiedy się
      > zakończy) - tzn. czy ojciec ma obowiązek płacić od momentu jej
      > urodzenia i sąd nakaże mu zapłacić też za te dwa lata czy od
      momentu
      > złożenia pozwu? Z góry dzięki za odp.
      >


      witam wiec tak nie ma takiego czegos jak alimenty wstecz . alimenty
      sa uznawane od momentu wydania klauzuli wykonawczej a co do terminu
      wstecz mozesz domagac sie zadosc uczynienia .
      • chalsia Re: Od kiedy alimenty? 20.04.08, 10:53
        sylwekkatowice napisał:

        > witam wiec tak nie ma takiego czegos jak alimenty wstecz .
        alimenty
        > sa uznawane od momentu wydania klauzuli wykonawczej a co do
        terminu
        > wstecz mozesz domagac sie zadosc uczynienia .

        Sylwek, zanium napiszesz bzdurę, to się zastanów. Albo jeszcze
        lepiej - przeczytaj cały wątek zanim odpowiesz. Albo jeszcze
        lepiej - zapoznaj się z krio.
        • sylwekkatowice Re: Od kiedy alimenty? 20.04.08, 11:09
          chalsia napisała:

          > sylwekkatowice napisał:
          >
          > > witam wiec tak nie ma takiego czegos jak alimenty wstecz .
          > alimenty
          > > sa uznawane od momentu wydania klauzuli wykonawczej a co do
          > terminu
          > > wstecz mozesz domagac sie zadosc uczynienia .
          >
          > Sylwek, zanium napiszesz bzdurę, to się zastanów. Albo jeszcze
          > lepiej - przeczytaj cały wątek zanim odpowiesz. Albo jeszcze
          > lepiej - zapoznaj się z krio.
          >

          od wydania wyroku jest jeszcze klauzula wykonalnosci a co do zadosc
          uczynienia jesli ojcec przez ten czas nie pomagal w wychowaniu i
          utrzymaniu zwiazku mozna zadac zadosc uczynienia zapytaj sie w
          sadzie lub adwokata.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka