Dodaj do ulubionych

rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy

23.05.08, 20:42
czeka mnie w przyszlym tygodniu pierwsza rozprawa z ojciem dziecka
czego mam sie spodziewac, jak sie do tego przygotowac, jak sie
bronic? jesli macie jakiej doswiadczenia blagam pomozcie, nie stac
mnie na adwokata

ojciec widywal sie regularnie z dzieckiem u mnie w domu czasem nawet
4 razy w tygodniu, to byla moja propozycja podytkowana dobrem corki
potem stalo sie tak ze zaczal fikac i nachodzic mnie bez ustalania
terminow lub probowal je ustalac z nianka lub moja mama, co zreszta
jest kuriozalne...wiec sie obrazil ze musi mnie uzgledniac w tej
sprawie i zlozyl wniosek do sadu o uregulowanie kontaktow..jego
oczekiwania wtorki i czwartki oraz co drugi weekend...w godzinach
ktore wykluczaja ten kontakt, bo ja pracuje...
poniewaz ciagle si ena mnie msci i odgraza ze mnie zniszczy naprawde
boje sie tej rozprawy i ciagniecia sie tego w nieskonczonosc..
jestesm zdruzgotana, a najmniej mi zalezy na tym zeby walczyc..bo to
nie ma dla mnie nic wspolnego z dobrem corki..tylko to jest walka na
to kto komu utrze nosa etc..szkoda gadac, to zly czlowiek..
BLAGAM NIECH SIE KTOS PODZIELI DOSWIADCZENIAMI, JAKIE ARGUMENTY MOGE
PRZYGOTOWAC ZEBY NIE DOSZLO DO JAKIEGOS DZIWNEGO USTALONEGO PRZEZ
SAD ROZWIAZANIA, DZIECKO MA DOPIERO 2 LATA I NIE MOZE OT TAK SOBIE
BYC ZABIERANE JAK ZABAWKA...W MIEJSCE GDZIE NIE MA DLA NIEJ
WARUNKOW...plakac sie chce, PILNE...


Obserwuj wątek
    • mama.macieja Re: rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy 23.05.08, 20:50
      czeka mnie to samo...
      chetnie poczytam bardziej doświadczonychsmile
    • anita_zu Re: rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy 23.05.08, 20:58
      Ja sie nie chce wtracac, ale czasami sie dziwie jak mozecie pisac
      tak o ojcach swoich dzieci. Wierze ze niektorzy z nich to na prawde
      dranie, ale kurcze, kiedys ich kochaliscie, zrobiliscie sobie z nimi
      dzieci a teraz Ci panowie to najgorsi wrogowie Waszych pociech
      ktorzy wykorzystuja je by sie na Was mscic. No ja nie wierze... Czy
      przed rozwodem tez balyscie sie zostawiac ojca samego z dzieckiem,
      czy gdy spedzal z nim czas uwazalyscie ze dziala na jego szkode i
      najlepiej powinien sie zamknac w lazience i Wam nie przeszkadzac?
      Czy po rozwodzie dopiero dochodzi sie do takich wnioskow?
      • besi_i_pola Re: rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy 23.05.08, 21:18
        Jezeli nie chcesz sie wtracac to prosze nie rob tego, dziekuje
        Netykieta to zbiór zasad savoir-vivre obowiązujących w dyskusjach w
        Internecie a więc i na Forum Gazeta.pl.

        • annakate bez paniki 23.05.08, 23:45
          usiądź z kartką i pomyśl spokojnie, dlaczego zalezy Ci na kontaktach
          ukształtowanych w określony sposób. To, że ojciec ma prawo do kontaktu nie
          oznacza, że może żądać, żebyś była na każde gwizdnięcie, Ty też masz swoje życie.
          Dla dziecka zwłaszcza małego, ważne jest, żeby te kontakty były dość częste i
          umożliwoały spędzanie czasu w róznych formach. Nie znam twojego trybu zycia, ale
          zastanów się nad rzeczami, które są ważne - jaki masz rozkład dnia, tygodnia.
          Jesli załózmy dziecko chodzi spać o ósmej, to wiadomo, że powinno wrócić
          najpózniej o siódmej, żeby spokojnie zjeść kolację i się umyć. Jesli zawsze w
          niedzielę chodzicie na obiad do cioci Krysi, to zaproponuj ojcu spotkania w
          sobotę. Jesli we wtorki masz gimnastykę - niech wtedy ojciec zajmie się dzieckiem.
          Pamiętaj, że orzeczenie musi byc jednoznaczne i szczegółowe. Zastanów się jak
          mają wyglądać wakacje - jeśli w orzeczeniu będzie wpisane, że ojciec ma się
          widywać w każdą środę i sobotę, to będziesz udupiona w wakacje, a jak wyjedziesz
          a on będzie złośliwy to narobi kłopotów. Lepiej zawczasu o tym pomyśleć i
          zaproponować np, środy i soboty w miesiącach styczeń- czerwiec i
          wrzesień-grudzień, a w lipcu i sierpniu np. Pierwsze dwa tygodnie lipca z ojcem
          a resztę z matką.
          Już kiedyś o tym bardziej szczegółowo pisałam, jak chcesz to poszukaj.
          • besi_i_pola Re: bez paniki 25.05.08, 12:26
            dzieki serdeczne
            rzeczywscie wpadlam w panike, mam swoje twarde argumenty i nie sa
            one podytkowane checia zemsty na ex czy cos takiego..tylko po prostu
            dobrem corki i zwykla szara organizacja zycia... on tego nie
            rozumie...dlatego wydaje mu sie ze sad jest najlepszym rozwiazaniem
            zeby to ustalic...
            ja tak nie uwazam bo sadze, ze czesto w sadzie nie chodzi o dobro
            dziecka tylko o walke miedzy rodzicami (czyje na wierzchu..)- bez
            sensu..oczywiscie z perspektywy rodzica tak mysle, bo wiadomo ze sad
            sie kieruje dobrem dziecka i tyle

            a wiesz moze w praktyce jak sie odbywa taka pierwsza i kolejne
            rozprawy? czego sie spodziewac jakich pytanm jakie miec dowody,
            swiadkow??? ile moze to trwac? i czy postanowienie jest sadu jest
            ostateczne? czy mozna sie odwolac? boje sie ciagnia po sadach nie
            mam na to czasu i ochoty a poniewaz mam do czynienia z czlowiekiem,
            ktorym kieruje checia zemsty i przeczolgania mnie to obwawiam sie
            wykorzysta kazdy mozliwy zeby tylko mi utrudnic, przykre to dla mnie
            bo bardzo zle rokuje na przyszlosc..a moze emocje mu opadna..i
            zastanowi sie nad tym ze MUSI po porstu ze mna wspolpracowac jesli
            chodzi o opieke nad mala, a nie walczyc zeby bylo ,,jego na
            wierzchu,,...

      • madzia-21 Re: rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy 18.03.09, 17:03
        kobieto co ty piszesz!!! to prawda że kochałyśmy ojcow naszych dzieci ale to oni nie kochali nas jeśli dopiero po dłuższym czasie zaczęli nas krzywdzić, bez skrupułów i żadnych granic. Nikomu nie życzę takiego męża jakiego ja miałam, oczywiście nie odrazu okazał się draniem i o to właśnie chodzi bo na początku pięknie jak z bajki a bo urodzeniu dzieci się okazało jaki jest naprawde!!!!!!!!!!!!!!!
    • chalsia Re: rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy 23.05.08, 23:58
      przeczytaj sobie ten wątek, powinien Ci pomóc:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=79505619
      na rozprawę musisz miec przygotowaną własną propozycję na kontakty ojciec -dziecko
      • besi_i_pola Re: rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy 25.05.08, 12:15
        czesc
        dzieki serdeczne
        taka propozycje mam i jest rozsadna i przyszlosciowa smile ale nie wiem
        jak w praktyce sie odbywa taka rozprawa.....

        a przy okazji Polka w nocy dostala zapalenia krtani, wysoka goraczka
        etc wiec nie wiem czy w tym tygodniu dotre do pracy, co w takiej
        sytuacji - sprawe mam w piatek, a od jutra pewnie pojde na
        zwolnienie na mala...czy musze wczesniej powiadomic sad czy w dniu
        rozprawy? wiesz moze? i czy to nie obroci sie przeciwko mnie, ale
        nie sadze choroba dziecka nie wybiera ...w koncu
        • annakate Re: rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy 25.05.08, 23:43
          Jeżeli tylko masz z kim ja zostawić na czas Twojego pobytu w sądzie to idź.
          Jesli absolutnie nie możesz, to do sądu skieruj pismo z prośbą o odroczenie
          rozprawy i usprawiedliwieniem swojego niestawiennictwa. Jesli tego nie zrobisz,
          a będziesz prawidłowo powiadomiona to spraw odbędzie sie bez Ciebie, a nieobecni
          nie mają racji.
          • besi_i_pola Re: rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy 26.05.08, 20:36
            Cześć
            dzieki za wsparcie i trzeźwy ogląd sytuacji.
            Młoda ma zapelenie krtani, dusiła się, ciągle gorączkuje, jestem
            strzępkiem nerwów..wiec boje się, że źle wypadne bo będę mysleć o
            tym co w domu a nie zajmę się ,,odpieraniem ataków,,...na sali
            sądowej. A i tak jestem na zwolnieniu ..
            Jak miałaś takie doświadczenia to powiedz proszę jak to jest? W
            jakiej formule to się odbywa?
            B
            • madziulec Re: rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy 26.05.08, 22:37
              Pierwsze ustalenie kontaktow mojego dziecka z jego tata mialo miejsce, gdy
              Michas mial niecale 2 lata.
              Kuratorka sadowa stwierdzila wtedy podczas bardzo milej (naprawde!!) rozmowy ze
              mna (rozmowa zwana wywiadem, zreszt anie przeprowadzona u mnei w domu, a w
              sadzie), ze standardem juz w tym wieku sa 2 dni w tygodniu i 1 dzien w weekend.
              Tak wiec ustatlilismy 2 razy w tygodniu po 2 godziny i 5 godzin w weekend.
              Po mniej wiecej roku kontakty na moj wniosek zostaly zmienione na nastepujace: 2
              razy w tygodniu po 4 godziny (wtorek i czwartek - tak, by byly to stale dni i by
              dziekco bylo odbierane z przedszkla przez ojca) i sobota )tez staly dzien) - 5
              godzon.
              Do tego 1 tydzien ferii i 2 tygodnie (ale dzielone po 1 tygodniu na wniosek
              psychologa) wakacji.

              Narazie to docieramy i sprawdzamy caly czas jak dziala.
              • elishkah Re: rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy 19.03.09, 10:08
                a jak w przypadku kiedy ojciec kończy pracę o 18.00, dziecko ma 7
                lat i oczekuję by po bajce szło spać? druga sprawa, ojciec dziecka
                mieszka ok. 16 kilometrów od mojego miejsca zamieszkania, zanim
                przyjechałby po dziecko byłaby 18.30 nie zdążyłby nawet wrócić z nim
                do siebie. Nie wyobrażam sobie sytuacji bym miała gościć go u siebie
                w domu, bo właściwie dlaczego mam go wpuszczać na mój teren? tym
                bardziej, że od 3 lat mam innego partnera, u mnie kontakty ojca z
                dzieckiem są trudne do rozwiązania, Też nie chcę by KAŻDY weekend
                mały bywał u ojca, z tego powodu że też chce być z synkiem więcej
                czasu i spędzać z nim czas na przyjemnościach, w ciągu tygodnia nie
                mam na to czasu, dlaczego ja mam miec tylko obowiązki(np.odrabianie
                lekcji z małym)a ojciec każdy weekend? na razie ustalone mamy że on-
                weekendy nieparzyste a ja parzyste, on ferie -tydzień i wakacje 14
                dni, oraz święta -dodatkowo, ale wydaje mi się, że to mało.
    • kuczowski Re: rozprawa o ustalenie kontaktow z ojcem pomocy 19.03.09, 21:24
      besi_i_pola napisała:
      jego
      > oczekiwania wtorki i czwartki oraz co drugi weekend...w godzinach
      > ktore wykluczaja ten kontakt, bo ja pracuje...
      >


      i powinnaś mu pozwolić spędzać te dni z córką i może pomyśl o tym żeby mogła u niego zostać na nocsmile (... i spotkania nie powinny odbywać się pod twoją kontrolą!!!)
      no chyba, że jest "złym ojcem" i nie umie się zająć dzieckiem lub tak go "oskubałaś" że "śpi pod mostem"

      jestem "doświadczony" i wiem co piszę (ostatnio wygrałem w sądzie trzy rozprawy)
      pozdrawiam serdecznie i życzę rozsądku!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka