Tak, mój ex jest alkoholikiem i jak sobie przypomni, że komuś trzeba
dopiec to wydzwania i wymyśla. Ostatni wymysł? Okradłam go, zabrałam
mu obrączkę jego matki, niby teraz ma dla niego wartość
sentymentalną

)), zegarek po mamie, który wiem na 200%,że leży w
domu. Telefon, który dostałam od niego w prezencie. I kasę podobno
1500PLn. I teraz pan ex codziennie wydzwania co by sie przypomnieć,
a kasę mam mu wysłać na konto. Sama mieszkam z dziecmi u swoich
rodziców od 4 miesięcy, nie dostałam od niego złamanego grosza. I
kiedy zapytałam kiedy my dostaniemy jakąś kasę, to oświadczył, że w
momencie kiedy dostanie przelew to zrobi zwrot z dopiskiem, że to na
dzieciaki. Ja nie pracuję, nie mam takiej kasy, zresztą to co
wzięłam z domu, przeznaczylam na dzieci, a z domu tak naprawdę
wyszłam tylko z ciuchami. A ten d...k proponuje mi prowidenta, żeby
go spłacić

Dziewczyny ja już nie wiem sama czy śmiać się czy płakać na jego
głupotą?
A najgorzej mnie wkurza, że Prokuratura umorzyła śledztwo o znęcanie
psychiczne( brak świadków, tak jakby tłumy waliły na zeznawanie w
takich sprawach, a nagranie z telefonu komórkowego są
niewystarczające

A i jeszcze ile trwać może oczekiwanie na sprawę rozwodową w
kochanej Wawie?, bo czasami już tracę siły
pozdrawiam Wszystkie Samotne