Witajcie dziewczyny
Jestem tu nowa, bo życie spłatało figla i będąc już w ciąży
dowiedziałam się, że na partnera nie mam co liczyć. Zostałam sama i
stopniowo muszę zacząć uczyć się samodzielności. Na razie gonitwa
myśli w głowie i chyba nie do końca wiem jak ma wyglądać moje
przyszłe życie. A czuję tu sporo dobrej energii, więc jeśli
pozwolicie przyłączę się i może trochę optymizmu na mnie spłynie

Czy są tu mamy z Łodzi? Chętnie nawiążę kontakt.
Pozdrawiam cieplutko w ten słoneczny piątek,
Kantarek