joan1000
26.05.09, 14:33
jestem zalamana. Mam nadzieje,ze to moja subiektywna opinia ale mam
wrazenie,ze ja wyszlam na ta zla co izoluje syna od ojca, ktory
pracy znalesc nie moze a ze dziecko wrocilo w nieswoich ubraniach
nie raz. No coz musi kupowac w lumie bo na inne nie ma kasy a ja nie
dalam ( zabral z przedszkola bez mojej wiedzy ). Placic tez nie wie
ile bo wyrok nie jest prawomocny i on nie wie czy 500 czy 600.Jak
sie dowiedzialam kurator byl u mine w zeszlym tygodniu na
niespodziewanej inspekcji ale o 10 rano wiec nie sprawdzono warunkow
lokalowych . Nie ma mozliwosci wobec tego by Ex spotykal sie z P u
nas w domu. Musi go wozic do babci ( bo tam jest zameldowany i tam
sa odpowiednie warunki lokalowe). Chyba za duzo sobie obiecywalam po
tym badaniu. I po co urzadzalam dziecku pokoj do nauki skoro pani
pedagog nie widzi przeszkod,zeby P dwa razy w tygodniu odrabial
lekcje u babci w kuchni.
Przepraszam ale musialam z siebie wywalic . Moze jak sie uspokoje
spojrze na to z innej perspektywy. No i bardzo mam nadzieje,ze to
moje subiektywane wrazenia.Czekam na opinie z osrodka