Wczorajsza wizyta u pediatry troszkę mnie podłamała

moze i nie
mam powodów ale jednak. Byłam z moja 4 mczna córeczką u pediatry z
powodu kataru. Przy okazji pokazałam mu ostatnie wyniki badań (mała
ma anemię, pisałam juz o tym na forum, bierze ferrum lek, vit B6 i
kwas foliowy), stwierdził, że to może byc za mało, żeby poprawić
wyniki i bewzględnie, bezdyskusyjnie kazał wprowadzać zupki wazywne
z mięsem i to od razu!!! boję się i nie wiem jak zacząć

przecież
najpierw powinna być marchewka i stopniowo rozszerzać a on
zaproponował od razu słoiczki przeznaczone po 5 mcu:królik, indyk
itd. jako najlepsze źródło żelaza. Prosze pomóżcie, jak zrobić to z
głową , żeby małej nie zaszkodzić. Z góry dziękuje, pozdrawiam.