Dodaj do ulubionych

menu na chrzciny

07.10.09, 17:57
W kuchni nie jestem mistrzynią, a chrzciny tuż tuż. Jak Wy sobie radziłyście?
Może podacie jakieś sprawdzone menu (z przepisami).
Z góry dzięki
Obserwuj wątek
    • joshima Re: menu na chrzciny 07.10.09, 18:14
      Jak sobie poradziłam? Zamówiłam obiad w lokalu, gdzie byłam pełnoprawnym
      gościem. Lubię gotować, ale mam malucha i nie miałam ochoty dniami sterczeć nad
      garami. Ktoś inny za mnie ugotował, podał i pozmywał a ja po przyjęciu spokojnie
      wróciłam do domu smile Polecam.
    • may-xi Re: menu na chrzciny 07.10.09, 20:17
      Dzień wcześniej zrobiłam obiad,na stole były gotowe przekąski, sałatka,
      zamówiony tort. Nie byłam padnięta a goście zadowoleniwink
    • katka_tk Re: menu na chrzciny 07.10.09, 22:19
      Zamowiłam ze sprawdzonej restauracji gorący obiad do domu na określoną godzinę,
      wyszło 220 zł, obiad na 8 osób a w tym:
      8 kotletów schabowych
      8 rolad śląskich (zrazy)
      8 porcji klusek śląskich
      8 porcji kapusty czerwonej (modra kapusta)
      8 porcji kapusty kiszonej zasmażanej

      sama ugotowałam rosół, makaron, ziemniaki.
      Porcje były tyk ogromne, że mieliśmy z mężem obiady przez następny tydzień.

      Na deser był tort śmietankowy zamówiony w cukierni, koszt ok 40 zł, ciasto,
      które upiekła teściowa.

      Nie opłacałoby mi sie gotować w domu na tyle osób.
      • joshima Re: menu na chrzciny 07.10.09, 22:38
        No ja za sześciogodzinne przyjęcie (3 dania gorące, zimne przekąski, owoce,
        napoje, desery) płaciłam 80 PLN od dorosłej osoby i 40 PLN od małoletniej smile. W
        domu nie byłoby taniej, ze o nakładzie pracy nie wspomnę. A i tak nie miałabym
        gdzie posadzić tych kilkunastu osób.
        • ania_kr Re: menu na chrzciny 08.10.09, 10:14
          U mnie mama przywiozła rosół i rybę, teściowa pieczeń i sałatki. Każda z 3
          sióstr przywiozła ciasto. Ja miałam tylko posprzątać i przygotować mieszkanie.
          Takiego podziału pracy nie było wcześniej i pewnie już nie będziesad
          Gdybym nie miała takiej pomocnej rodziny zrobiłabym obiad dzień wcześniej i coś
          co mi zawsze wychodzi - niekoniecznie wymyślnego, bo jak gotuję coś nowego na
          pokaz, to często jest klapa.
          • bweiher Re: menu na chrzciny 08.10.09, 11:26
            Bylam ostatnio na chrzcinach i tam był "zwykły" obiad.
            Czyli: rosół w bulionówkach,potem ziemniaki,sos,ze 3 surówki
            (pamiętam że były buraczki,marchewka i jakaś z kapustą
            swieżą),kalafior z tartą bułka,fasolka szparagowa no i
            mięso.Zrazy,klopsy mielone i kotlety z piersi kurczaka.
            Potem kawa i ciasta kupione z cukierni,no i tort.
            Do obiadu szwagierka szykowała już dzień wcześniej,zeby nie robić
            tego na ostatnią chwilę.Pomagała jej sąsiadka a więc jak wszyscy
            byli w kościele sąsiadka wstawiła ziemniaki,podgrzała rosół i mięso
            i już.
    • zabulin Re: menu na chrzciny 08.10.09, 11:43
      My zamawialiśmy catering - na obiad był rosół z makaronem, pieczeń,
      2 surówki .

      Zamawialiśmy też barszcz z krokietem, strogonowa, 2 sałatki i 3
      płyty wędlin (przepięknie udekorowane, na półmiskach gotowe do
      położenia na stole).
      Ciepłe dania przywieźli w specjalnych termosach- obiadu w ogóle nie
      musiałam podgrzewać- dopiero to danie, które podawaliśmy koło 20.00

      Mama, teściowa i dwie ciocie upiekły po dwa ciasta.Tort był pieczony
      u znajomej pani.Były też babeczki i orzeszki.Dużo, ale i gości było
      duzo,a unas jest zwyczaj, ze każdemu z gości ( tzn. jedną na
      rodzinkę smile)szykuje się paczuszkę z ciastem i daję, gdy ten
      wychodzi do domu.

      Na chrzcinach miałam 26 osób i ponieważ synek głównie wisiał na
      piersi, a ja nie chciałam obciążać gości pomaganiem przy podawaniu
      do stołu, zamowiliśmy kelnerkę znajomą, która podawała jedzenie i
      zmywała + robiła kawę , herbatę.
      Zażyczyła sobie 100 zł, daliśmy więcej, bo naprawdę uwijala sie
      szybciej niż trzeba było.

      Nie powiem ci, ile zaplaciłam za jedzenie,bo już nie pamiętam ale
      zaraz po chrzcinach zrobiłam kalkulację ile by nas to wyniosło
      gdybyśmy to przyrządzali sami i wyszło tak samo.

      Następnym razem smile to w chyba zdecydujemy się na przyjęcie w
      restaur. Koszt ten sam, a nie zmywasz do połnocy, nie stoisz pare
      godzin przy garach, itp.
    • luka2007 Re: menu na chrzciny 08.10.09, 12:55
      wiem ze to byc moze teraz smiesznie zabrzmi ,ale obiad ugotowala mi moja mama
      ktora mieszka w polsce ,a my w niemczech.byl to karczek i rolady.
      wszystko bylo gotowe w dzien przed chrzcinami,a wieczorem mama wsiadla w samolot
      i w godzine byla juz u nassmile
      ciasta i tort pieklam sama.
      kapuste czerwona i inne surowki ja robilam,dzien wczesniej.kluski rowniez.
      nie mialam jakos specjalnego stresu.wszyscy pomagali jak mogli,impreza byla
      super.piekna pogoda wiec wszystko przygotowalismy w ogrodkusmilew domu byl porzadeksmile
      gosci bylo ok 30smile
      • nataliaostrowska Re: menu na chrzciny 08.10.09, 13:41
        my robilismy w swieta, wiec jakos latwiej. rozlozylismy prace na kilka osob i
        latwo poszlo. tata zrobil kaczke i zurawiny, tesciowa rybe po grecku na
        przystawke i salatke mexykanska, ja upieklam schab ze sliwkami a moja siostra
        indyka piers z gruszkami. bardzo smaczne wszystko bylo
    • aniasa1 Re: menu na chrzciny 09.10.09, 02:12
      U nas juz niebawem "impreza" na 12 osob. jak pracowalam to kazdy obiad byl poza
      domem dlatego mam wstret do barowego żarcia. Postanowiliśmy w domu. Zamierzam
      zrobic flaki (bo to moje ulubione jedzonko) pieczone żeberka w warzywach i
      pieczonego kurczaka. Na stole beda przystawki i tylko 2 salatki (na slodko i na
      ostro). Tort (wiśniowy) ze ślicznym berbeciem juz zamówiony, ciasta upiecze
      mama. Po imprezie wszystko wrzuce do zmywarki, moja mama zostanie pomoc posprzątac.
      Moim zdaniem chrzciny to "krótka" impreza i nie ma co sie wydurniac z kilkoma
      daniami gorącymi. Ilez mozna zjesc przez 3-5 godzin!? To nie wesele ze ludzie
      tanczą i luzują brzuchy na kolejna porcję. Poza tym niebardzo sobie wyobrazam
      choćby 3 godziny mojego malucha w lokalu...... Niby co On miałby tam robić?
      Przechodzic z rąk do rak?
      • annwy Re: menu na chrzciny 09.10.09, 04:14
        U nas chcrzciny pod koniec października, Zamówiliśmy impreze w
        restauracji niedaleko kaplicy. Na obiad będzie rosół, 3 rodzaje
        mięs: pierś z kurczaka zawijana, karczek w sosie i kotlet szefa
        czyli mięsko smazone z serem żółtym i szynką, Do tego ziemniaki i
        kluski oraz zestaw surówek. Na deser tort i ciasta oraz soki, woda i
        kawa z herbatą. Nikt nie będzie stał ani podawał. Wszyscy będziemy
        gośćmi. Łączny koszt na 20 osób wyniósł nas około 1000zł. Zdaję
        sobie że to całkiem niemało ale w domu wyszłoby pewnie tyle samo a
        nerwów jeszcze więcej. A tak jesli bobas będzie mi płakał lub
        marudził to z nim wyjde i tyle. Każdy zrozumie, że maluszek ma swoje
        prawa.
        • bweiher Re: menu na chrzciny 09.10.09, 11:52
          annwy napisała:

          > Zamówiliśmy impreze w
          > restauracji niedaleko kaplicy. Na obiad będzie rosół, 3 rodzaje
          > mięs: pierś z kurczaka zawijana, karczek w sosie i kotlet szefa
          > czyli mięsko smazone z serem żółtym i szynką, Do tego ziemniaki i
          > kluski oraz zestaw surówek. Na deser tort i ciasta oraz soki,
          woda i
          > kawa z herbatą. Nikt nie będzie stał ani podawał. Wszyscy
          będziemy
          > gośćmi. Łączny koszt na 20 osób wyniósł nas około 1000zł. Zdaję
          > sobie że to całkiem niemało ale w domu wyszłoby pewnie tyle samo
          a
          > nerwów jeszcze więcej. A tak jesli bobas będzie mi płakał lub
          > marudził to z nim wyjde i tyle.

          O matko! To masakrycznie drogo! My mieliśmy chrzciny w zeszłym roku
          w restauracji,też niedaleko kościoła.Za obiad jak na weselu czyli
          rosół,ryz z białym sosem,ziemniaki, chyba 4 surówki,warzywa
          gotowane,4 rodzaje mięsa+ deser czyli kawa/herbata,5 rodzajów
          ciasta i napoje,za 25 osób zapłaciliśmy 600 zł.A potem to co
          zostało dostaliśmy ładnie zapakowane do domu.Impreza trwała 4
          godziny.Mieliśmy do dyspozycji pokoik z kanapą zaraz obok sali i
          tam dzieciaki spały(bliźniaki).Za takie świetne warunki ja w życiu
          bym w domu nie robiła.Ale za 1000 zł to bym się mocno zastanowiła
          gdzie by mi wyszło taniej.
          A,tort mieliśmy swój.
    • grace.4 Re: menu na chrzciny 09.10.09, 06:20
      restauracja, jedzenie bylo pyszne. schab w sosie,ziemniaki, roladki
      ze szparagow z serem zawijane w boczku ,flaki,barszczyk z
      krokietami, nawet nie pamietam calosci. juz wkrotce 2 chrzciny,ale
      zrobie w domu, bedzie czysto rodzinnie i zatrudnie mame oraz ciocie
      do gotowania,czyli kazdy cos przyniesie.
    • marta-zs Re: menu na chrzciny 09.10.09, 12:31
      ja chrzciłam swoją małą jak miała niecałe 3 miesiące w maju,
      przyjęcie dla gości zrobilam w domu, przy takim dziecku wiele da się
      zrobić, posprzątać mieszkanie, ugotować. Fakt robilismy wszystko we
      dwoje. Gości było 12 osob razem z nami. Dzień wcześniej zrobiłam
      dwie sałatki(zeby sie dobrze przegryzły ;P) gyrosa i przekładaną z
      tuńczykiem, był tradycyjny rosół, kotelty schabowe, mielone, piersi
      z kurczaka(był też kurak na grillu-bo jeden gość na diecie),
      ziemniaki z koperkiem, 3 surówki, brokuły z fetą i sosem, koreczki,
      wieża z owoców, na deser ciasto i lody, winko i w. dla pijących,
      napoje. Corka moja wiekszość swoich chrzcin przespała, jedzenia
      jeszcze nam zostało, choc dawalismy na drogę gościom wink wydalismy
      hmm... 600zl, ale robilismy tez zakupy do domu. Wolałam być na
      miejscu w domu, zeby mieć wszystko co niezbędne dla corki pod reką,
      nie wyobrazam sobie, ze miala bym spedzic gdzies pare godzin poza
      domem, w kosciele bylismy ze dwie godziny z dojazdem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka