emilli3
21.10.09, 13:55
Mój synek dostał w piątek po południu gorączke(ma 9 miesięcy),
pojechalismy do lekarza, nie stety nie było naszego pediatry i
przyjoł nas inny lekarz i stwierdził ze gardło lekko czerwone ale
antybiotyku nie trzeba, kazał tylko zbijac gorączke, w sobote nadal
utrzymywała sie temp.ok.39 więc pojechalismy znowy inny lekarz
stwierdził tez gardło i przepisał antybiotyk.Z soboty na niedziele w
nocy zwymiotowal. W poniedziałek rano po śniadanku tez zwymiotował
ale gorączka po południu spadła trwała równe trzy doby ale
pojechałam z synkiem do kontroli do swojego pediatry i powiedzial
zeby antybityk nadal podawac a wymity mogły byc od gardła.W
poniedzialem wieczorem zauwazyłam ze go delikatnie wysypało na dole
brzuszka i na szyjce, słyszałam ze po trzydniówce występuje własnie
wysypka.Więc jak to była trzydniówka to po co ten antybiotyk.Dodam
jeszcze ze ani nie kaszlał ani nie miał kataru.Czy któres z waszych
dzieci tak miało? Bardzo proszę o rade.