Że tak powiem doswiadczona jestem, bo młodego w pampersy (czyt.: jednorazowe pieluchy) przeijam już od ponad roku. Różności przewinęły się przez moje ręce. Od najdroższych, markowych, aż po Aro i inne ceratowe, uzywane z konieczności, bo w niedzielę np zaskoczył nas brak pieluch w domu. Wnioski? Ano są. Jedna marka bije na głowę wszystkie inne. Dlaczego? Dlatego, ze te wszystkie inne (pampers huggis inne lepsze marki) są IMO tak wyprodukowane, zeby zmieniać jednak dość często. Np: godz 17: zmieniamy na pampersa (marka), idziemy na spacer godzinny, zachodzimy do babci, o 19 30 zbieramy się do domu, a tu ZONK: mokre rajstopki, spodenki...Pampers przeciekł

Uprzedzam: różne wielkości stosowane i za duże i za małe i w sam raz, 2,5 godz to max żywotności Pampersa na pupie dziecia. Podobnie z innymi MARKAMI. Nie warto kupować nawet w promocji. A te które używam teraz? Załozony o 7 rano, zdjęty o 12 (!!!!), ciężki jak kamień, ale suchy i na zewnątrz i przy pupie
ps nie piszę jakich używam, powiem tylko, ze kupuje się je wyłącznie w internetowym sklepie, coby o marketing szemrany mnie nie posądzić