Witam,
gdybym miała kolejne, w moim przypadku trzecie dziecko, to na pewno:
1. karmiłabym je piersią (jak drugie) ale nauczyłabym wcześnie ssać
z butli ( jak pierwsze), bo w chwili obecnej, kiedy dzieć ma pół
roku ja nadal nie mogę ruszyc sie z domu na dłuzej niz 2 h, bo jest
tragos- butli za żadne skarby, nawet z moim mlekiem
2. Nie pozwoliłabym kąpać położnej w szpitalu, bo u nas był złamany
obojczyk, i mam uraz do końca życia. Zresztą one obchodzą sie z
dziećmi trochę jak ze szmacianą lalą- cich pod kran, ciach wrzut w
ręcznik, i nieważne czy spało czy jadło, czy płacze, ehhh
3.od razu na pierwszej wizycie u pediatry poprosiłabym o skierowanie
do neurologa, bo czeka się trzy miesiace najmniej, i skutek jest
taki że delikwent trafia do neurologa późno, a jak trzeba
rehabilitować to też się czeka, i pół roku jak z bicza strzelił
ucieka
4. Już na pierwsze szczepienie zasmarowałabym emlą
5. kupiłabym super lekki wózek gondola plus fotelik (bez częsci
spacerówkowej, bo tą i tak kupiłabym osobno), taki żebym jedną ręką
zmieniała gondolę na fotelik, i żebym bez problemu i bólu krzyża
targała to wszystko z i do samochodu, po schodach itp.
To takie moje główne punkty

A Wy? Co już na pewno wiecie z doświadczenia i wprowadziłybyście
przy kolejnym dzieciątku?