paczek_w_masle
25.12.09, 21:53
Inaczej nie umiem tego nazwać. Synek (7m.)troszkę pełza od 3-4 tyg.-
b. powoli i tylko raz udało mu się ruszyć do przodu i jak dotąd nie
powtórzył tej sztuki. Strasznie go to denerwuje gdy chce się
przysunąć do zabawki- wysila się a jest od niej coraz dalej. Zdarza
mu się gdy "dojdzie" do jakiejś ściany i już nie może się cofać na
chwilkę podnieść pupsko i unieść na wyprostowanych nóżkach i
rączkach- taki mostek jaki robią dzieci w zabawie (oczywiście nie b.
wysoko). Czy to coś w ogóle oznacza? Np. że będzie raczkował lub
ominie ten etap? (gwoli informacji dodatkowych: Mały dopiero co
zaczął się obracać i jeszcze stabilnie nie siedzi)