Czy wychodzicie w dziećmi na spacer w taką pogodę, jaka była wczoraj, tj.
21,02?? Było u mnie w Warszawie koło 0st, ale było trochę wiatru. Moja
11-mies. córka w połowie spaceru strasznie zaczęła płakac, nie wiem dlaczego,
bo nigdy to jej się na spacerach nie zdarza. Zanim doszłyśmy do domu, to
trochę jednak krzyczała i teraz ma 38st gorączki
Jak ją po spacerze rozebrałam, to nie byla zmarznięta, była ciepła...
Strasznie się martwię i zastanawiam się, czy to od tego spaceru i wdychania
tego powietrza , czy od zębów, bo na górze idą 4 na raz i nie chcę się
przebic, widać już takie białe ślady, ale na razie się nie przebiły (ostatnio
ciągle jest marudna, ręcę to najchętniej zjadłaby po łokcie, ale nie
gorączkowała do tej pory, miała max. 37,2 st.).
Poradźcie co robić?
Czy to może być wina spaceru??

Mam straszne wyrzuty sumienia.