delcia
01.03.04, 09:45
Mimo wszelkich starań: dieta dla matki karmiącej, rezygnacja z kawy
bezkofeinowej z mleczkiem rano (a to moja jedna z niewielu przyjemności
ostatnio) esputiconu, koperków nasza Kasia ma straszne kolki - widocznie
trezba to przeżyć.
Zauważyłam jednak, że nasilają się w czasie a najczęściej po naszych
odwiedzinach u rodziny. Czy u Waszych dzieci też tak jest?
Początkowo myślałam, że coś tam podjadam niewłaściwego, ale teraz się
pilnuję, czy to, że np teściowie bez przerwy do niej gadają jedno przez
drugie noszą itd, ciągle kilka osób nad nią stoi nie wpływa też na te kolki.
Wizyty u rodziny były dla mnie odpoczynkiem - ktoś zajął się na chwilę Kasią,
ale teraz już nie wiem....