odwiedziny a kolki

01.03.04, 09:45
Mimo wszelkich starań: dieta dla matki karmiącej, rezygnacja z kawy
bezkofeinowej z mleczkiem rano (a to moja jedna z niewielu przyjemności
ostatnio) esputiconu, koperków nasza Kasia ma straszne kolki - widocznie
trezba to przeżyć.
Zauważyłam jednak, że nasilają się w czasie a najczęściej po naszych
odwiedzinach u rodziny. Czy u Waszych dzieci też tak jest?
Początkowo myślałam, że coś tam podjadam niewłaściwego, ale teraz się
pilnuję, czy to, że np teściowie bez przerwy do niej gadają jedno przez
drugie noszą itd, ciągle kilka osób nad nią stoi nie wpływa też na te kolki.
Wizyty u rodziny były dla mnie odpoczynkiem - ktoś zajął się na chwilę Kasią,
ale teraz już nie wiem....
    • solka11 Re: odwiedziny a kolki 01.03.04, 11:37
      Mamy z Hanią (7tyg.)podobny problem,wieczorami.Generalnie:im więcej wrażeń
      podczas dnia,wizyt gości,itd.-tym większy był problem małego brzuszka.Taka
      somatyzacja-przełożenie "na ciałko" doznań psychicznych- mieści się zreszta w
      przypuszczanych przyczynach kolki.W związku z czym ok.18 zarządzałam w domu
      spokój,łagodne oświetlenie,brak"intruzów",własne łóżeczko.Po kilku dniach
      (razem z moja dietą,koperkami,Esputiconem) i ciepłą ręką na brzuszku podczas
      karmienia-dolegliwości ustąpiły.Teraz Hania bywa marudna,ale nie ma już takich
      napadów,chyba,ze ja coś zjem pysznegowink...Pozdrawiamy!
    • pol114 Re: odwiedziny a kolki 01.03.04, 20:12
      wiesz co kiedy moja dzidzia miała 7 dni przyjechała do mnie rodzina
      (siostra,mama i siostrzenica) i się zaczęło. Ja karmię a tu z jednej strony
      siostra z drugiej mama do tego mała biega i wszystkie trajkocza przez siebie.
      Na drugi dzień po ich przyje?dzie zauważyłam,że jak dotšd mały zawsze po
      karmieniu spał,tak nagle przestał spać, widać było, że co? go ewidentnie męczy.
      Tuż po ich wyje?dzie po godzinie zaczšł się horror-MEGA KOLKA. Niestety od tego
      cholernego wieczoru przestał spać w dzień, pomimo, że miał dopiero 8dni i w
      ogóle męczyli?my się z nim przez cały dzień. Po kilku dniach wieczorem kiedy
      jego usypiali?my przyszedł do nas znajomy żeby zobaczyć małego.Oczywi?cie
      rozbudził go swojš obecno?ciš i po jego wyj?ciu znów to samo-płacz.Jest mi
      łatwo powišzać kolkę z odwiedzinami bo mały nigdy nie płakał naskutek tego co
      zjadłam.
      mama mateuszka
    • delcia Re: odwiedziny a kolki 02.03.04, 16:31
      jak tu ograniczyć te wizyty, żeby nikogo nie urazić. Przynajmniej co weekend
      jakieś propozycje, ciotki, wujki itd.
      • ludmila Re: niedojrzałość układu nerwowego 03.03.04, 11:56
        Najnowsze badania wykazują związek między niedojrzałością układu nerwowego a
        kolkami. Malutkie dzieci często nie radzą sobie z nadmiarem wrażeń - układ
        nerwowy nie jest w stanie poradzić sobie z przetworzeniem zbyt dużej ilości
        bodźców (odwiedziny, nadmiar zabawek, zdenerwowanie itp.) czego wynikiem są
        kolki.
        U nas tak było - rodzina i znajomi zostali poinformowani, że nie odwiedziny nie
        są wskazane. Poczekali 2 miesiące i zobaczyli naszą córke. Nikt nie poczuł się
        urażony. Oczywiście bywali u nas goście, ale prosiliśmy ich o ciche rozmowy
        oraz nie przekładanie sobie dziecka z rąk do rąk - pomogło.
    • mackowy4 Re: odwiedziny a kolki 03.03.04, 12:46
      Dla mnie sprawa jest oczywista - za dużo wrażeń, "obcych" ludzi. Malutkie
      dziecko jest bardzo wrażliwe i chyba nie powinnać pozwalać na to noszenie
      dziecka.
      Z pewnością dziecko nie potrzebuje tego tłumu kłębiących się nad nim osób,
      hałasu, pokrzykiwań itp. Potrzebuje za to spokoju i poczucia bezpieczeństwa,
      stałości i przewidywalności zdarzeń.
      Nas rodzina odwiedza nas raz na dwa tygodnie, i to wystarczy.Zawsze staraliśmy
      się zapewnić dziecku przede wszystkim spokój, a nasz maluch nigdy nie miał
      kolek smile
Pełna wersja