Dodaj do ulubionych

Co z ta kąpiela...?

07.05.10, 21:55
Dziewczyny, jak to jest z waszymi dziecmi w kapieli?
Moj (8tyg.) kapac sie generalnie nie lubi (w oczach ma strach i
przerazenie), o ubieraniu po kapieli juz nie wspomne, ale najgorsze
zaczyna sie po. Po kapieli jest strasznie rozdrazniony, krzyczy,
placze,prezy sie, piers lapie i puszcza itp. Nosimy go, bujamy, o
polozeniu do poziomy mozemy zapomniec, bo jest jeszcze gorszy wrzask
i tak przez 1-2h!!! Az w koncu zasnie - umeczony i splakany.
Macie cos podobnego? Czy cos z tym mozna zrobic, czy przyzwyczaic
sie, ze "ten typ tak ma"? DOradzce cos! Dzieki!
Obserwuj wątek
    • sugarka Re: Co z ta kąpiela...? 07.05.10, 22:33
      Misiaku, mam nadzieje ze Twoj Synek polubi wode smile

      Moja corcia krzyczala w nieboglosy gdy raz wykapalam ja przed
      jedzeniem. Teraz kapie ja ok 30-40 minut po jedzeniu i jest bosko.
      Po upewnieniu sie, ze woda ma odpowiednia temperature itp,
      zanurzam ja delikatnie i caly czas do niej mowie rozne cieple slowa,
      potem sie myjemy (ja caly czas gadam najslodsze rzeczy), szybciutko
      owijam w recznik, wycieram delikatnie, ubieram, biore pod pache i
      dopiero wtedy myje jej glowe myjka i oplukuje takze myjka (nie
      strumieniem z kubeczka, kranu).

      Taka metoda sprawdza sie u mnie.
      • pani1kara Re: Co z ta kąpiela...? 15.07.10, 15:18
        Na moje oko to akurat niewiele ma wspólnego z kąpielą- po prostu
        czas kąpieli zbiega się z porą występowania najzwyklejszej pod
        słońcem kolki...Pozdrawiamsmile
    • julka1967a Re: Co z ta kąpiela...? 07.05.10, 22:46
      Mój synek też nie bał się wody. Kupiłam na Allegro taką gąbkę
      www.allegro.pl/item1029175068_mata_do_wanienki_materacyk_do_kapieli_4_kolory.html
      Nalewałam mało wody, a na brzuszek kładłam tetrową pieluszkę (tak mi koleżanka poradziła). Na początku tylko dupka leżała na gąbce lekko zamoczona. Nalewałam wody tyle tylko aby wgłębienia w gąbce były zapełnione. Przestał bać sie kąpieli, muszę tylko uważać na temperaturę wody, bo wystarczy, że jest odrobinę cieplejsza i już krzyczy.

      Zaraz po kąpieli owijam go w okrycie kąpielowe i daję ciepłe mleczko (jest na butli). Staram się też aby ubranka były cieplutkie. Zwykle grzeję na kaloryferach, ale można żelazkiem ugrzać.
    • modellemm Re: Co z ta kąpiela...? 07.05.10, 23:16
      Moja mała na początku też nie cierpiała kąpieli. Tak mniej więcej do 4 tyg.
      Wrzask, ryk, kwik i jeszcze inne gorsze...
      Ale okazało się, ze najprawdopodobniej miała za zimno. Ja baczna i uważna
      czytelniczka wszelkich poradników, gazetek itp. przygotowywałam jej kąpiel w
      temp. 37-38 st, tak jak radzono. Dopiero moja mama (oj co byśmy zrobiły bez tych
      babć) stwierdziła, że może jej za zimno. No i rzeczywiście. Zwiększyłam temp. do
      39-40 (czasem nawet 41) i od tego czasu kąpiel to przyjemność dla obu stron.
      Acha, i jeszcze na początku zawsze śpiewałam piosenki, np. Ach jak przyjemnie
      kołysać się wśród fal... big_grin, no i też używam pieluszki tetrowej, tzn. zamoczoną
      owijam jej brzuszek, żeby miała ciepło jak myję rączki lub nóżki.
      A do tego moja mama miała teorię, że być może ma jakieś traumatyczne wspomnienia
      dot. kąpieli ze szpitala. Nie zdziwiłam się, jak sobie przypomniałam jak to
      wyglądało - w umywalce pod kranem....
    • atrapcia Re: Co z ta kąpiela...? 08.05.10, 01:34
      U nas tak wyglądały wieczorne niepokoje i wstępy do kolki, szybko przeszły i
      teraz Lucynka radośnie pluska się przez kilkanaście minut i wychlapuje wodę z
      wanienki wink Potem marudzi przy ubieraniu bo jeszcze by popluskała big_grin Lubi też
      jak tuż po kąpieli owijam ją w ręcznik i pokazuję w lustrze ("a kto tam jest?
      Lucynka? Jak tam Lucynka to tu kto?" ;p) smile
      Możliwe też, że zbyt gwałtownie wkładasz go do wody/ woda jest za ciepła lub za
      zimna/ jest głodny albo zmęczony/ nie podoba mu się otoczenie czy jakiś element
      tego otoczenia, np. moją córkę fascynowało suszące się w łazience pranie - twój
      może się go bać wink Ale obstawiam niepokoje bo różne cyrki podobne do tego o czym
      piszesz się wtedy dzieją...
    • dorcia1009 Re: Co z ta kąpiela...? 08.05.10, 08:52
      Moja córka ( teraz ma prawie 8,5 msc ) w sumie tylko przez parę pierwszych kapieli płakała.A z czasem to było jej ulubione zajęcie,które przy niej wykonuje smile Ubieranie do tej pory jest męką.Ale osoba,która kąpie,powinna bardzo czule podejść do kąpieli.Mówić do dziecka,uśmiechac się i się nie stresować.Kąpiel niech będzie odprężająca,a może woda za ciepła albo za chlodna.Możliwości jest wiele.Delikatnie polewaj malenstwo wodą.
    • 1.tulipanna Re: Co z ta kąpiela...? 08.05.10, 08:55
      a o której kąpiesz synka?
      może jest zbyt zmęczony?
      ja próbowałam kąpać moją małą o 19-płacz był straszny, w kąpieli
      płakała, a już na przewijaku aż zawodziła
      zaczęliśmy ją kąpać o 18, pomogło
      najpierw jest długa kąpiel, potem ubieranie piżamki na przewijaku,
      karmienie, a o 19 pięknie zasypia
    • b.bujak Re: Co z ta kąpiela...? 08.05.10, 10:28
      trzeba przeczekac... to taki etap;
      przez jakis czas daj spokój i kąp co 2-3 dni;
    • memphis90 Re: Co z ta kąpiela...? 08.05.10, 13:01
      1.woda jest za ciepła
      2.woda jest za zimna
      3.wody jest za dużo
      4.wody jest za mało
      5.jest już zmęczony
      6.jest głodny
      7.jest najedzony i od fikołków w kąpieli czuje się źle
      8.czuje się niepewnie, boi się
      9.ten typ tak ma...
      Jak sama widzisz, odpowiedź czemu nie lubi kąpieli nie jest prostasmile
      Moja mała po prostu tak miała przez kilka pierwszych tygodni. Poza
      tym nie każde dziecko lubi wałkowane wszędzie do znudzenia 37
      stopni, niektórym jest w takiej wodzie po prostu za zimno (mi
      osobiście zawsze jest za zimno w wodzie o tej temp). Może synek jest
      też już zmęczony, a dodatkowe atrakcje jak kąpiel jeszcze bardziej
      go męczą, drażnią, wytrącają z równowag tak, że nie może potem
      zasnąć.
      Proponuję:
      -poeksperymentować z inną temp, ilością wody
      -kąp wcześniej, albo o zupełnie innej porze- rano, w południe, nie
      musi być koniecznie przed snem
      -kąp rzadziej, dziecko naprawdę nie musi wskakiwać do wanienki
      codziennie
      -kąp się z dzieckiem, nie ma większej frajdy niż kąpiel+ jedzenie
      jednocześniewink lub kapiel + zabawy z rodzicem
    • camel_3d a moze razem?? 08.05.10, 14:27
      przeciez nie musisz go codziennie kapac...
      moze zrob 2-3 dniwe przerwy, na kap sie z maluszkiem. nalej wody do
      wanny...usiac po turecku i poloz go na nogach, tak zeby czul ciebie i wode...
      moje male akuratz wrazliwa skora kapalem co 2-3 dni (na zalecenie
      lekarza)...pozostale dni bylo "kocie mycie"..czyli mokra szmatka smile
      • lesiomama a może wiaderko? 08.05.10, 17:22
        U mnie też były straszne wrzaski, przy każdej kąpieli spieszyłam się jak tylko
        mogłam z myciem żeby tą mękę zakończyć, a w końcu kąpałam co kilka dni
        Pomogła zmiana na wiaderko Tummy Tub - teraz synek uwielbia kąpiele, pluska i
        się cieszy.

        A po kąpieli od razu po ubraniu zabieram go do sypialni (kąpiemy ok. pół godziny
        przed standardowym czasem kiedy robi się zmęczony). Tam też trochę popręży się
        przy piersi, ale w końcu przy niej zasypia. Kiedyś wynosiłam go z sypialni,
        nosiłam, ale to jeszcze pogorszało sprawę bo mały na nowo się rozbudzał. Teraz
        próbuję parę razy przystawić, a jak widzę że nie skutkuje to motam w chustę i
        zasypia.
    • patanna Re: Co z ta kąpiela...? 09.05.10, 20:29
      a moze sprobuj inaczej wkladac go do wanienki. Najbardziej ciepłą
      czy gorącą wodę czuć na kręgosłupie. U nas na początku też były
      histerie, dopiero jak mama zwróciła mi uwagę by kręgosłup moczyć na
      końcu udało się mała przekonać do wody. Najpier braliśmy ją na ręce
      i pokazywaliśmy wodę, potem delikatnie moczylismy stopki lub jedna
      rączkę. I tak powoli się przekonała.
    • fishi81 Spróbuj Tummy Tub 14.07.10, 16:52
      my od początku kąpaliśmy córkę w Tummy Tub i ani razu nie płakała także polecam.
      Pewnie nie wiesz co to tummy tub więc wklejam linka
      www.tublu.pl/Myju_myju/Wiaderko_do_kapieli_niemowlat_Tummy_Tub.html
    • greene3 Re: Co z ta kąpiela...? 14.07.10, 22:50
      U nas na początku mąż zamykał drzwi bo się bał, że jak sąsiedzi usłyszą taki
      wrzask to opiekę na nas naślą smile
      A tak serio - próbowaliśmy chyba wszystkiego włącznie z kąpaniem owiniętej w
      pieluszkę.
      Sprawdziły się następujące rzeczy (do teraz krzyczy jak o tym zapomnimy):
      1. Nie może być głodna - staram się nie kąpać tuż po jedzeniu, odczekać jakieś
      20-30 minut
      2. Nie może być zmęczona, więc kąpiel po krótkiej choćby drzemce
      3. Nie może być kąpana tuż po drzemce, czyli musi się najpierw dobrze wybudzić -
      jak jest jeszcze rozespana to też krzyczy
      4. Mimo że był maj kupiliśmy termowentylator i grzaliśmy do kąpieli, pilnujemy
      też zamkniętych okien - oczywiście teraz to nie ma znaczenia
      5. Wody musi być dużo
      6. temp. wody min 37 st. nawet w te upały jak raz obniżyłam do 35 to był płacz

      Teraz mała uwielbia kąpiele jak o tym wszystkim pamiętamy - śmieje się i gaworzy
      a płacze tylko przez chwilę jak jest wyciągana - potem uwielbia też masaż z
      oliwką i dopiero przy ubieraniu czasem traci cierpliwość smile
      a zasypia ładnie - raz po godzinie, raz niemal od razu po karmieniu

      wcześniej również po kąpieli długo krzyczała i nie mogła zasnąć, ale od kiedy
      pilnuję w ciągu dnia aby spała jak najwięcej to wieczory są spokojniejsze
    • ct19 Re: Co z ta kąpiela...? 14.07.10, 23:35
      nie wiem co wy wymyślacie kompać się razem z maleńkim 8 tygodniowym
      dzieckiem;/ trzeba być obok gotowym do "interwencji w razie gdyby
      coś się działo-trzebabyło szybko wyjąć dzidzię z wody-a tak co w
      pośpiechu poślizg i głową o kant wanny albo inna tragediauncertain to chyba
      fajna sprawa jak dzidzia jest większa, jest za co ją złapać i mniej
      więcej zna się już własne dziecko na tyle że można o wiele więcej
      przewidzieć...

      do autorki postu:
      CZASsmile mój mały też niecierpiał kompieli-wył jakl szalony, aż cały
      buraczkowy się robić, o zabiegach "pokompielowych" już nie wspomne i
      to samo-ubieranie.
      Nie jest powiedziane ze kazde dziecko musi kochac wode itd...
      wkurzały mnie wszechwiedzace ciotki ktore wmawialy mi ze to
      straszliwie dziwne dziecko skoro nie lubi sie kompac, bo wszystkie
      dzieci MUSZA uwielbiac kompanie...

      z czasem minie. Zagaduj dzidzie, postaw ojca obok wanienki niech
      macha do dzidzi jakimis zabawkami(czerwone najlepiej przyciagaja
      uwage dzieci). Moze bedzie spokojniej, moze nie.

      warto nalewac ciut chłodniejszą wode... zauważyłam ze mój mały był
      spokojniejszy gdy woda była chłodniejsza.
    • boo-boo Re: Co z ta kąpiela...? 15.07.10, 00:04
      Mój się tak zachowywał jak go przed jedzeniem kąpałam. Teraz go karmię i tak ze
      20-30 minut po do wanienki- i cyrki się skończyły.
      Podstawa to mów do dziecka spokojnie albo jak byś żartowała- w taki sposób w
      jaki dziecko lubi jak do niego mówisz.
      • pani1kara Re: Co z ta kąpiela...? 15.07.10, 15:27
        A to pożal się Boże wiaderko to największy kretynizm z jakim się
        kiedykolwiek spotkałam...niczym się nie różni od przezroczystego
        wiadra, kosztuje majątek i nawet gdyby mi płacono to bym tam dziecka
        nie włożyła! A swoją drogą to ani ładne ani funkcjonalne nie jest.
        No cóż, gadżeciarstwo to straszna choroba..wink
    • gosiasprezynka Re: Co z ta kąpiela...? 15.07.10, 15:45
      Spróbuj kąpać wcześniej. U mojej pomogło.
    • bella120 Re: Co z ta kąpiela...? 15.07.10, 16:34
      Myśle ze to nie wina kąpieli tlko ma kolki polecam sab simpleks
      niemieckie kropelki nasz synek po nich jest spokojniejszy i chetniej
      sie kapie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka