shellerka
11.06.10, 11:25
to druga, po pieluchach w taki upał rzecz, czy zjawisko, która mnie wnerwia.
za każdym razem, kiedy planuję zakupy podczas spaceru z dzieckiem, albo wogóle
zakupy ale z dzieckiem, muszę brać kocyk, albo chociaż pieluchę tetrową, albo
sweterek, bo sklepy podkręcają klimę na jakieś minus 20 stopni i po 3 minutach
w sklepie sama mam ochotę uciekać, bo mi zimno, a co dopiero takiemu maleństwu.
czy nie można jakoś tak na 23 stopnie ustawić tego ustrojstwa i mieć chłodek,
ale nie lodowatość? w okolicy mam jeden sklep który ma normalnei ustawioną
klimę - to żabka.
ale mam do tego sklepu dość daleko - tylko autem i w dodatku jest drogi, a ja
nie lubię jak się mnie rżnie.
sklepy najbliższy odstrasza mnie lodem.