Dodaj do ulubionych

do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku

23.06.10, 15:48
Witamsmile
Mam pare pytań do rodziców którzy śpią ze swą pociechą:
- czy wasze dzieci też się turlają i wturlają na was?
- czy wiercą się strasznie w nocy?
- czy próbowaliście dać je np do łóżeczka?
- kiedy najlepiej i jak oduczyć maluszka spania z rodzicami?
pozdrawiamsmile

https://www.suwaczki.com/tickers/o14820mmapbccut6.png
Obserwuj wątek
    • myshha1 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 15:57
      Moje dziecko odkąd zrobiło się mobilne wstaje w nocy i kręci się po całym łóżku
      /po nas także/. Stało się to dość niebezpieczne dla Młodej więc od paru dni
      dzieć zasypia przy nas ale potem jest odnoszony do własnego łóżeczka. Obie
      strony zadowolone z takiego obrotu sprawy.
      Dzieć ma 10 m-cy.
    • ulik80 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 16:01
      Moja zaczęła mocno wiercić się jak miała ok 6 miesięcy. Bałam sie,ze spadnie
      (nasze lozko nie stoi przy ścianie), wiec zrobiłam tak,ze jej lozeczko bylo
      przedluzeniem naszego tzn.odkrecilam szczebelki z jednej strony, a materacyk
      zamontowalismy na tej samej wysokosci co nasze lozko. Tak bylo super, bo w nocy
      przysowałam sie tylko do niej i karmilam piersia. Jednak od niedawna Mala
      zaczela raczkowac i musialam zagrodzic jej lozeczko szczebelkami bo w dzien
      lazila po calym lozku i mogla spac. I tak naturalnie, bez zadnych przydód i
      perturbacji Mala sama spi w lozeczku.
    • 18_lipcowa1 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 17:36

      > Mam pare pytań do rodziców którzy śpią ze swą pociechą:
      > - czy wasze dzieci też się turlają i wturlają na was?


      Nie, ale zdarza jej się położyć w poprzek wink


      > - czy wiercą się strasznie w nocy?


      Nie.


      > - czy próbowaliście dać je np do łóżeczka?



      Tak. Próbowałam.
      Spała ładnie do 1 przebudzenia się na karmienie,wtedy nie chciało mi
      się czekać aż zje więc dalej śpi z nami. Z resztą karmienie to tylko
      przykrywka winkoboje zmęzem to zwyczajnie lubimy.



      > - kiedy najlepiej i jak oduczyć maluszka spania z rodzicami?


      Nie wiem. Nie nosze się jeszcze z takim zamiarem.
      Ja przeniosę wtedy kiedy skonczą sie nocne karmienia.
    • antyg-ona79 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 17:59
      > - czy wasze dzieci też się turlają i wturlają na was?

      Nie.

      > - czy wiercą się strasznie w nocy?

      Od godziny 2-3 w nocy wierci sie strasznie ale tylko w swoim lozeczku. Wystarczy
      przeniesc do naszego i jest blogi spokoj.

      > - czy próbowaliście dać je np do łóżeczka?

      Moja zasypia w swoim lozeczku bez problemu ale niestety ze wzgledu na wiercenie
      sie, wybudzanie i obijanie o szczebelki druga polowe nocy spi z nami.
    • ania_kr Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 18:18
      Moje dziecko to okropnie się wierci, nawet nie nazwałabym tego wierceniem. Jak
      spał z nami to często znajdowałam go np pomiędzy moimi a męża stopami, kiedyś
      wdrapał się na mnie i przeleciał na podłogę. Ma radar "przykryciowy" i nawet w
      głębokim śnie się rozkopuje, a śpiworek wywołuje wielkie protesty. Jak był
      młodszy i zasnął w łóżeczku to zastawałam go nieraz śpiącego z nóżkami od kroku
      poza szczebelkami, teraz ma już za grubesmile
      Ja oduczałam spania z nami jak miał 11mcy, ale jak w nocy się obudził to do rana
      spał dalej z nami. Całe noce w łóżeczku to od 14/15mca i to też nie zawsze.
    • arana85 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 19:09
      bo mój skarbeczek strasznie się wierci i turla a szczególnie na mnie, zupełnie tak jakby chciał mnie całą naraz objąć i całkowicie się we mnie wtulić a wierci się przy tym niesamowicie, ostatnio to nawet "zawędrował" do połowy łóżka. Z początku myślałam że on cycusia szuka ale je dosyć często więc nie powinien być głodnysmile Próby odłożenia go do łóżeczka kończą się szybkim zabraniem z powrotem gdyż wierci się, marudzi, wypluwa smoczek i chce go z powrotem itp. więc zastanawiałam się kiedy taki maluch może spać samsmile ale pewno dla wygody karmienia piersią i niewstawania co chwila do łóżeczka pozwole mu jeszcze spać z nami smile

      https://www.suwaczki.com/tickers/o14820mmapbccut6.png
    • gazeta_mi_placi Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 19:16
      A jak z seksem przy dziecku śpiącym w jednym łóżku?
      • antyg-ona79 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 19:38
        z czym? wink
        • angelkochanie Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 20:27
          jak bedzie z nami moja coreczka dalej spala to sie rodzenstwa nie doczeka wink
          • gazeta_mi_placi Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 21:33
            Czyli Murzyn zrobił swoje Murzyn może odejść tongue_out.
            A potem ostatnie psy wieszane oczywiście na bardziej chętnej kochance...
            • antyg-ona79 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 21:40
              mam wrażenie, że jesteś tylko obserwatorem, który nie ma dzieci.
              • joshima Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 22:01
                gorzej. to etatowy troll
            • nini6 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 11:53
              gazeta a seks to można uprawiać tylko w łóżku? nudne to trochę..
      • joshima Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 20:38
        gazeta_mi_placi napisała:

        > A jak z seksem przy dziecku śpiącym w jednym łóżku?
        Trzeba mieć bardzo duże łóżko, albo inny pokój do dyspozycji. Sprawdza się
        również kabina prysznicowa. tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 11:48
          joshima napisała:

          > gazeta_mi_placi napisała:
          >
          > > A jak z seksem przy dziecku śpiącym w jednym łóżku?
          > Trzeba mieć bardzo duże łóżko, albo inny pokój do dyspozycji.



          I fantazję,fantazje
          • joshima Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 12:06
            To to i bez dziecka jest niezbędne. Inaczej to się nie nazywa seks tylko
            małżeński obowiązek.
      • arana85 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 18:17
        Dobre pytaniesmile
        Z seksem kiepskosad jak na razie to braksad
        a jak u innych rodziców?

        • gazeta_mi_placi Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 21:36
          Żebyście kochane nie wylądowały koniec końców na forum:

          forum.gazeta.pl/forum/f,32234,ZDRADZONE_ZONY_KONTRA_KOCHANKI.html
          • nini6 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 11:54
            hehehehe nie znałam tego forum, ale ty gazeta znasz je doskonale, co?
    • joshima Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 20:35
      arana85 napisała:

      > - czy wasze dzieci też się turlają i wturlają na was?
      Nie

      > - czy wiercą się strasznie w nocy?
      Nie

      > - czy próbowaliście dać je np do łóżeczka?
      Póki karmiłam było to zupełnie bez sensu i niewygodne, więc po jednej nocy dałam
      sobie na wstrzymanie.

      > - kiedy najlepiej i jak oduczyć maluszka spania z rodzicami?
      Kiedy to dla wszystkich jest niewygodne i jest poważnym problemem.

      Ja swoją oduczyłam kiedy odstawiłam zupełnie pd piersi, ale wtedy potrafiła już
      zasypiać bez piersi i była na to absolutnie gotowa. Miała niespełna 15 miesięcy
      i odstawienie od piersi załatwiłyśmy bez histerii w dwa dni. Teraz śpi od
      wieczora do rana w swoim łóżeczku i tylko rano jak się obudzi wcześniej niż ja,
      to ją biorę do siebie. Chyba, że niedomaga i z powodu jakiejś dolegliwości nie
      może spać to jej nie męczę tylko biorę do siebie.
    • alicja_wk Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 23.06.10, 21:59
      Starszy syn był okropnym kręciołkiem i własnie z tego powodu od ok 6
      m-ca życia spał ze mną na szerokim łóżku, bo w swoim ciągle się
      przebudzał zaklinowany między szczebelkami, przez co ani ja ani on
      nie bylismy wyspani.
      Na moim łóżku też wyczyniał różne akrobacje i nie raz budziłam się z
      dzieckiem rozłożonym na moim brzuchu, albo szukałam go w swoich
      nogach. Parę razy zdarzyło się nawet, że przeturlał się przeze mnie
      na podłogę, a spanie z nogami na poduszce to juz była norma.
      Młodszy tez odkad skonczył 6 m-cy spi ze mną, ale ze względu na moja
      wygode karmienia. Musze przyznac, ze na razie jest w miare spokojny
      i nie nosi go tak po całym łóżku jak brata, choc raz zdarzyło mi się
      go szukac po omacku i jakąś chwilę to trwało zanim zlokalizowałam.

      Na razie nie podjemuję prób przenoszenia do łóżeczka, bo jest nam
      tak obojgu wygodnie. Już przerabiałam wyjmowanie i odkładanie do
      łóżeczka po karmieniu i byłam tym potwornie zmęczona, a po nocy
      czułam się, jakbym w ogole nie spała. Poza tym zaczęłam się poważnie
      obawiac, że przez zmęczenie mogę kiedyś upuścić dziecko, bo nie raz
      się z nim zataczałam idąc do łóżeczka.

      Na razie nie martwię się oduczaniem od wspólnego spania, bo mam
      poważniejsze sprawy na głowie i uważam, że na wszystko przyjdzie
      czas, ale na pewno nie wcześniej niż zakoncze karmienie piersią.
      • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 21:51

        alicja_wk napisała:

        > Starszy syn był okropnym kręciołkiem i własnie z tego powodu od ok
        6
        > m-ca życia spał ze mną na szerokim łóżku, bo w swoim ciągle się
        > przebudzał zaklinowany między szczebelkami, przez co ani ja ani on
        > nie bylismy wyspani.




        a Twoj maz a ojciec dziecka to gdzie spal???
        • alicja_wk Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 22:43
          > a Twoj maz a ojciec dziecka to gdzie spal???

          Początkowo po mojej lewicy, a już 2 m-ce później to trudno mi
          stwierdzić, bo poszedł w tany i go już nie pytałam gdzie sypia ;P
          Ale przynajmniej mielismy z synkiem więcej miejsca dla siebie, bo
          tak to ciągle od któregoś z nich obrywałam po głowie.
        • alicja_wk Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 22:46
          Aha, tylko proszę nie pisz, że mój mąż odszedł przez to, że syn spał
          z nami i seksu mu brakowało smile
          • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 22:55
            jesli tak nie bylo, to czemu o tym piszesz?big_grin
    • zuzanka79 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 20:30
      arana85 napisała:

      > Witamsmile
      > Mam pare pytań do rodziców którzy śpią ze swą pociechą:
      > - czy wasze dzieci też się turlają i wturlają na was?
      Nie

      > - czy wiercą się strasznie w nocy?
      Nie wiem, bo śpię, ala jak się przebudę by nakarmić to mała jest
      na swoim miejscu


      > - czy próbowaliście dać je np do łóżeczka?
      Nie, nie chce mi się latać w nocy po mieszkaniu bo łóżeczko stoi
      w innym pokoju. W sypialni nie ma miejsca


      > - kiedy najlepiej i jak oduczyć maluszka spania z rodzicami?
      Nie wiem, stareszy poszedł sam w wieku ok. 18 miesięcy, bo dostał
      swoje łóżko i tak mu się spodobało, że został do dziś. Może młoda
      weźmie przykład ze starszego brata i też pójdzie sama w przybliźonym
      wieku. Już dużo nie zostało wink


      > pozdrawiamsmile
      Ja też big_grinbig_grinbig_grin
    • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 21:50
      a mnie zastanawia , po jaka cholere rodzice kupuja dzieciom
      lozeczka,jak do ktoregos tam roku zycia te dzieci spia potem z
      rodzicami a pozniej z mamusiami, gdy tymczasem tatusiowie wynosza
      sie do sasiedniego pokoju...
      i jak z seksem w takim razie?
      bo rozumiem, ze przez kilka kolejnych lat cos takiego jak seks nie
      istnieje?
      moj rozum tego nie ogarnia.
      • easy_martolina84 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 21:56
        mam podobne zdanie
        • apple_isle Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 22:14
          Nie wszyscy kupują łóżeczka dla dzieci, a skes naprawdę z powodzeniem można uprawiać poza łożem małżeńskim.
          • apple_isle Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 22:14
            seks ofc
      • joshima Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 22:05
        deodyma napisała:

        > a mnie zastanawia , po jaka cholere rodzice kupuja dzieciom
        > lozeczka,
        Żeby było na czym przewijak położyć i żeby było gdzie trzymać wyprane ciuchy
        czekające na poskładanie. A tak w ogóle to co cię to obchodzi?

        > gdy tymczasem tatusiowie wynosza
        > sie do sasiedniego pokoju...
        A po co tata miałby się wynosić? My się na naszym materacu lotnisku mieścimy we
        trójkę a i kolejne dziecko zmieści się bez problemu. A nawet bliźniaki jak by
        się trafiły.

        > i jak z seksem w takim razie?
        W normie.

        > bo rozumiem, ze przez kilka kolejnych lat cos takiego jak seks nie
        > istnieje?
        A to dlaczego?

        > moj rozum tego nie ogarnia.
        Wąski...
        • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 22:09
          jasne, tak to sobie tlumaczbig_grin
      • lesiomama Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 23:26
        deodyma napisała:

        > a mnie zastanawia , po jaka cholere rodzice kupuja dzieciom
        > lozeczka,jak do ktoregos tam roku zycia te dzieci spia potem z
        > rodzicami a pozniej z mamusiami, gdy tymczasem tatusiowie wynosza
        > sie do sasiedniego pokoju...

        łóżeczko zazwyczaj kupuje się przed pojawieniem dziecka, kiedy jeszcze ma się
        g...niane pojęcie o tym jak wszystko będzie wyglądać (tak było w moim przypadku)
        - łóżeczko przez pierwsze 3 miesiące służyło jako podstawka do przewijaka +
        ogromny zbiornik na kocyki/zabawki/pieluchy itp itd
        teraz się sprawdza przystawione do naszego łóżka i pozbawione jednej ze ścian


        > i jak z seksem w takim razie?
        > bo rozumiem, ze przez kilka kolejnych lat cos takiego jak seks nie
        > istnieje?

        seks ok, dzięki za troskę - czy naprawdę seks kojarzy Ci się tylko z łóżkiem, ja
        przed dzieckiem nieczęsto tam seks uprawiałam

        > moj rozum tego nie ogarnia.
        tutaj już niestety nic nie poradzę, wiń rodziców, mózg rozwija się we wczesnym
        dzieciństwie - może musiałaś na nich patrzeć zza szczebelków własnego łóżeczka
        podczas gdy oni uprawiali seks?
        • joshima Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 23:32
          lesiomama napisała:


          > > moj rozum tego nie ogarnia.
          > tutaj już niestety nic nie poradzę, wiń rodziców, mózg rozwija się we wczesnym
          > dzieciństwie - może musiałaś na nich patrzeć zza szczebelków własnego łóżeczka
          > podczas gdy oni uprawiali seks?
          >

          Buuuu ha ha ha ha ha
        • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 23:33
          o matko, ales sie zbulwersowalabig_grin
          meliski sie napij,
          "uderz w stol a nozyce sie odezwa".
        • 18_lipcowa1 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 11:46

          > łóżeczko zazwyczaj kupuje się przed pojawieniem dziecka, kiedy
          jeszcze ma się
          > g...niane pojęcie o tym jak wszystko będzie wyglądać (tak było w
          moim przypadku
          > )


          ototo



          >
          >
        • ylunia78 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 26.06.10, 21:00
          swietnie napisanesmile
          zgadzam sie w 100% z lesiomama
          hehe
      • kaamilka Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 10:23
        > a mnie zastanawia , po jaka cholere rodzice kupuja dzieciom
        > lozeczka

        Przy drugim nie kupię, bo jestem mądrzejsza

        > i jak z seksem w takim razie?

        Jeżeli Twój seks ropoczyna się i kończy w łóżku to nie zazdroszczę.
        I "mój rozum tego nie ogrania" tongue_out big_grin

        A po ostatnie - nie wścibiaj nosa w nie swoje sprawy suspicious
        • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 11:42
          kolejna zbulwersowanabig_grin
          nie znam nikogo, kto by nie kupowal lozeczka dla dzieciaka, za to
          znam sporo takich mamus, spiacych z dziecikem a tymczasem maz i
          ojciez spi w pokoju obok.
          jesli to jest normalne, to ja wspolczuje...
          a potem zdziwiona jedna z druga, ze chlopina wrazen szuka i skacze
          na boki z kwiatka na kwiatekbig_grin
          • 18_lipcowa1 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 11:51
            deodyma napisała:

            > kolejna zbulwersowanabig_grin
            > nie znam nikogo, kto by nie kupowal lozeczka dla dzieciaka, za to
            > znam sporo takich mamus, spiacych z dziecikem a tymczasem maz i
            > ojciez spi w pokoju obok.
            > jesli to jest normalne, to ja wspolczuje...
            > a potem zdziwiona jedna z druga, ze chlopina wrazen szuka i skacze
            > na boki z kwiatka na kwiatekbig_grin
            >


            no jak sie ma takiego maczo dla ktorego dziecko to konkurent to
            proponuje od razu go pogonić
            • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 11:59

              > no jak sie ma takiego maczo dla ktorego dziecko to konkurent to
              > proponuje od razu go pogonić



              wiesz, chyba jest cos na rzeczy, skoro tak piszesz.
              mnie to nawet do glowy nie przyszlobig_grin
              • joshima Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 12:09
                To akurat ty męczysz ten temat. Co małżonek poszedł na boki? Nie dziwię się.
                Ciągle się bzykać w łóżku po ciemku to każdemu zdrowemu chłopu by się znudziło.
                • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 12:11
                  tak poszedl.
                  teraz tez siedzi z boku, po mojej prawicybig_grin
                • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 12:13
                  joshima napisała:

                  > To akurat ty męczysz ten temat. Co małżonek poszedł na boki? Nie
                  dziwię się.
                  > Ciągle się bzykać w łóżku po ciemku to każdemu zdrowemu chłopu by
                  się znudziło.
                  >


                  tak poszedl.
                  teraz siedzi z boku, po mojej prawicybig_grin
                  nie mecze tego tematu, wrecz przeciwnie, tylko niepomiernie dziwi
                  mnie glupota takich pan, jak Ty.
                  natomiast te ataki skierowane przeciwko mnie sa zastanawiajace, nie
                  sadzisz Joshi?tongue_outbig_grin
                  • joshima Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 13:06
                    deodyma napisała:

                    > tylko niepomiernie dziwi
                    > mnie glupota takich pan, jak Ty.
                    A w czym upatrujesz mojej głupoty? Chętnie się dowiem.
                    • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 13:07
                      wystarczy poczytac Twoje wypowiedzismile
                      az taka niedomyslna jestes?
                      a to niby ja na tym watku reprezentuje ciasny umyslbig_grin
                      • joshima Ekstremalnie ciasny 25.06.10, 13:58

                        • deodyma Re: Ekstremalnie ciasny 25.06.10, 14:05
                          dlugo myslalas nad tym, zeby to napisacbig_grin
                          • lesiomama Re: Ekstremalnie ciasny 25.06.10, 17:19
                            O kurde, ale się wątek rozrósł smile

                            Droga deodymo,

                            Masz kilka błędnych założeń.

                            Twoje zdanie:
                            Spanie z dziećmi w jednym łóżku chcemy (pozwolę sobie zająć stanowisko w imieniu
                            wszystkich to robiących) kontynuować do pójścia dziecka do pierwszej pracy
                            (ewentualnie na studia).
                            Prawda:
                            Wszystkie dzieci wyprowadzą się z naszych łóżek dużo wcześniej.

                            Twoje zdanie:
                            Spanie z dzieckiem w jednym łóżku=wyprowadzka tatusia na inne znajdujące się w
                            mieszkaniu łóżko.
                            Prawda:
                            Znakomicie śpi się w trójkę.

                            Twoje zdanie:
                            Spanie z dzieckiem w jednym łóżku=brak seksu.
                            Prawda:
                            kuchnia, kabina prysznicowa, podłoga, kanapa w drugim pokoju, pralka, blat
                            kuchenny itp równie doskonale się do tego nadają

                            jak ktoś chce, będzie uprawiał seks gdziekolwiek i bez względu na to czy ma
                            dziecko czy nie i czy śpi z nim w jednym łóżku czy nie

                            nie znasz bezdzietnych małżeństw mających problemy z seksem (a właściwie jego
                            brakiem)? dziecko zmienia tylko tyle że trzeba się trochę bardziej nagimnastykować

                            A jeszcze:
                            rozwaliło mnie Twoje stwierdzenie o mężu, że NAWET ON czyta i stwierdza że
                            jesteśmy nienormalne... to jakiś ekspert w dziedzinie, że NAWET ON tak uważa?
                            równie dobrze mogłabym napisać: wiesz, czytam na głos Twoje posty i NAWET mój
                            półroczny syn zaśmiewa się w głos

                            Często odpowiadasz w stylu:
                            > dlugo myslalas nad tym, zeby to napisacbig_grin
                            > ales mi dowalila
                            > ales sie zbulwersowala
                            > meliski sie napij
                            Aż żal bierze że żaden szóstoklasista nie czyta tego forum, bo napewno wrzuciłby
                            te odzywki do swojego słownika i zabłysnął przed kolegami.
                            Mam nadzieję że będziesz miała odwagę odpowiedzieć merytorycznie na moje
                            argumenty. Pyskówki sobie darujmy.

                            Aha, i jeszcze pytanie: Masz dzieci?

                            Pozdrawiam
                            • deodyma Re: Ekstremalnie ciasny 25.06.10, 18:10
                              tak moja droga, mam synasmile
                              gdybym nie miala dziecka, nie wypowiadalabym sie nawet w tym watku.
                              • lesiomama Re: Ekstremalnie ciasny 25.06.10, 19:30
                                deodyma napisała:

                                > tak moja droga, mam synasmile
                                > gdybym nie miala dziecka, nie wypowiadalabym sie nawet w tym watku.

                                No wiesz, brak dziecka nie powoduje zakazu wypowiadania się. Pytam dlatego, bo
                                brzmisz tak jak ja sprzed urodzenia się mojego synka.
                                Też byłam oburzona tym że można spać z dzieckiem, karmić na żądanie (bo przecież
                                Tracy Hogg pisze że co 3h) i masa innych. Poglądy mi się zweryfikowały po
                                narodzinach pierworodnego.

                                Ale skoro masz dziecko to obstawiam 2 opcje:
                                - albo trafił Ci się egzemplarz, który bezproblemowo zasypiał w łóżeczku,
                                ewentualnie dwa razy jęknął przed zaśnięciem
                                - albo zafundowałaś dziecku "naukę" samodzielnego zasypiania i wypowiedziami na
                                takich wątkach uzasadniasz jej słuszność

                                Szkoda że odpowiedziałaś tylko na jedno z moich pytań. Piszesz że jestem na
                                przegranej pozycji, a ja czuję się wręcz odwrotnie. Proszę o argumenty.
                                • deodyma Re: Ekstremalnie ciasny 25.06.10, 19:41
                                  widzisz, nie wypowiadalam sie na forach dzieciecych, gdy nie mialam
                                  dziecka, ale ze mam, wiec sie udzielamsmile
                                  rozumiem, ze kobietom trafiaja sie trudne egzemplarze, ale chyba nie
                                  wszystkim?
                                  dzicko nie zasypialo mi od razu w lozkeczku, tylko po kilku dobrych
                                  minitach na rekach, gdy sie najadlo i gdy mu sie odbilo.
                                  trwalo to nawet do 40 minut.
                                  i tak bylo po kazdym karmieniu czy to w dzien, czy to w nocysmile
                                  co do seksu, to sie mnie nie martw, wszak z tym akurat problemow nie
                                  mamy.
                                  a co tego czytania forow przez gimnazjalistow, czy 13-latkow ( juz
                                  nie pamietam), wierz mi, te dzieciaki sypia znacznie lepszymi
                                  tekstami, niz ja.
                                  ja sie przy nich chowambig_grin
                                  co do czytania watku przez mojego meza, ma takie same poglady, jak
                                  ja i tylesmile
                                  • lesiomama Re: Ekstremalnie ciasny 25.06.10, 20:40
                                    deodyma napisała:

                                    > rozumiem, ze kobietom trafiaja sie trudne egzemplarze, ale chyba nie
                                    > wszystkim?

                                    no pewnie że nie wszystkim, dlatego też nie wszystkie śpią razem z dzieckiem

                                    > dzicko nie zasypialo mi od razu w lozkeczku, tylko po kilku dobrych
                                    > minitach na rekach, gdy sie najadlo i gdy mu sie odbilo.
                                    > trwalo to nawet do 40 minut.

                                    u mnie reagował alergicznie w momencie kiedy jego pięta dotykała materacyka;
                                    próby odłożenia kończyły się wrzaskiem, po którym uspokajanie go dochodziło do
                                    pół godziny, po trzech próbach odpuściłam

                                    > co do seksu, to sie mnie nie martw, wszak z tym akurat problemow nie
                                    > mamy.

                                    ależ zupełnie się nie martwię seksem innych osób, nie obchodzi mnie to, to ty
                                    zdawałaś się być zmartwiona seksem osób które śpią razem z dziećmi
                                    • deodyma Re: Ekstremalnie ciasny 25.06.10, 20:51

                                      > u mnie reagował alergicznie w momencie kiedy jego pięta dotykała
                                      materacyka;
                                      > próby odłożenia kończyły się wrzaskiem, po którym uspokajanie go
                                      dochodziło do
                                      > pół godziny, po trzech próbach odpuściłam



                                      mojego tez sie nie dawalo od razu polozyc do lozeczka, tylko po
                                      kilku ladnych minutach, jak juz na dobre zasnal. wtedy go odkladalam
                                      do lozeczka i spal 2-3 godz, po czym budzil sie znow i powtorka z
                                      rozrywki.
                                      sadze, ze gdybym odpuscila, bralabym go do naszego lozka, to byc
                                      moze dzis mialabym problemy z przeniesieniem go do jego lozka.




                                      > ależ zupełnie się nie martwię seksem innych osób, nie obchodzi
                                      mnie to, to ty
                                      > zdawałaś się być zmartwiona seksem osób które śpią razem z dziećmi
                                      >


                                      mnie to jakos specjalnie tez z powiek snu nie spedza, tylko zadalam
                                      proste pytanie, po ktorym posypaly sie na mnie gromybig_grin
                                      znam tylko takie pary w realu, gdzie matki spia z dziecmi, ojcowie
                                      wynosza sie do sasiednich pokojow, panie sie skarza, ze pozycia
                                      imtymnego brak, bo i kidy czas na to, jak panowie non stop w pracy,
                                      przychodza do domu zmeczeni, ida spac do SWOICH lozek.
                                      w realu sporo ludzi otwarcie o tym mowi, na forach malo kto sie do
                                      tego przyznaje.
                                      • deodyma Re: Ekstremalnie ciasny 25.06.10, 20:54

                                        > znam tylko takie pary w realu


                                        troche zle napisalam...
                                        nie wszystkie matki spia z dziecmi a ojcowie oddzielnie, tylko znam
                                        takie pary:0
                                        • joshima Re: Ekstremalnie ciasny 25.06.10, 22:24
                                          Widać nie lubią seksu i mają świetną wymówkę do niespełniania małżeńskiego
                                          obowiązku.
                                          • deodyma Re: Ekstremalnie ciasny 25.06.10, 22:32
                                            jesli dwoje ludzi sie kocha, seks wtedy nie jest TYLKO malzenskim
                                            obowiazkiemsmile
                                            no, ale juz za bardzo odbiegamy od tematu.
                                            • joshima Ha ha ha ha 25.06.10, 22:34

                                              • deodyma Re: hi hi hi hi 25.06.10, 22:54

                                                big_grin
                                                • joshima Re: hi hi hi hi 26.06.10, 00:01
                                                  Z czego się śmiejesz? Że wierzysz w bajki iż para kochająca się i pragnąca seksu
                                                  nie potrafi pokonać takiej niedogodności jaką jest pojawienie się w ich życiu
                                                  niemowlęcia? W takie bajki wierzysz? No to nie ma się z czego śmiać.
                                                  • deodyma Re: hi hi hi hi 26.06.10, 09:08
                                                    wiesz, ja chyba rozumiem, dlaczego jestes taka zgryzliwabig_grin
                                                  • joshima naprawde? 26.06.10, 09:31
                                                    No dlaczego?
                                                  • deodyma Re: naprawde? 26.06.10, 09:54
                                                    sama sobie na to odpowiedzsmile
                                                    wystarczy poczytac Twoje wypowiedzi na forach i od razu wylania sie
                                                    obraz zgryzliwej, czepliwej niewiastybig_grin
                                                    chyba nie jestem pierwsza osoba, ktora Ci to pisze.
                                                  • joshima Re: naprawde? 26.06.10, 13:47
                                                    Możliwe, ale interesuje mnie Twoja teoria na temat przyczyn takiego stanu
                                                    rzeczy. Bardzo mnie interesuje.
                                                  • deodyma Re: naprawde? 26.06.10, 13:51
                                                    wiesz, ja sie nie bawie w psychologiczne analizy, lecz chetnie
                                                    czytam takowe odnosnie swojej osobybig_grin
                                                    przykre to, ze nie znasz samej siebie.
                                                  • joshima No cóż 26.06.10, 14:56
                                                    Najwyraźniej zabrakło Civodwagi, albo tak sobie palnęłaś bez zastanowienia.
                                                  • deodyma Re: No cóż 26.06.10, 19:12
                                                    tak tak, jak dla Ciebie moglo mi zabraknac odwagi, wszak straszliwa
                                                    z Ciebie kobitabig_grin
                                                    no, ale analizuj dalej.
                            • joshima lesiomama 25.06.10, 18:13
                              Uważaj. Ścierasz się z betonem. W dodatku takim, który nie potrafi czytać ze
                              zrozumieniem (Twój tekst z pewnością jest za długi) a w dodatku chyba w
                              najgorszym momencie cyklu miesiączkowego smile
                              • deodyma Re: lesiomama 25.06.10, 18:19

                                joshima napisała:

                                > Uważaj. Ścierasz się z betonem. W dodatku takim, który nie potrafi
                                czytać ze
                                > zrozumieniem (Twój tekst z pewnością jest za długi) a w dodatku
                                chyba w
                                > najgorszym momencie cyklu miesiączkowego smile



                                a takim betonem jak ja nawet nie ma sensu sie scierac.
                                jestescie obie na przegranej pozycjibig_grin
                                uwielbiam te psychologiczne analizy mojej osoby.
                                chce jeszcze!!!
                            • ylunia78 Re: Ekstremalnie ciasny 26.06.10, 22:06
                              świetna,świetna odpowiedź...sama lepiej bym tego nie ujęłasmile
          • joshima Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 11:51
            deodyma napisała:

            > kolejna zbulwersowanabig_grin
            > nie znam nikogo, kto by nie kupowal lozeczka dla dzieciaka, za to
            > znam sporo takich mamus, spiacych z dziecikem a tymczasem maz i
            > ojciez spi w pokoju obok.
            To jest ich sprawa a nie takich wścibskich jędz jak Ty.
            • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 11:58
              nie jestem wscibska, tylko wnioski nasuwaja sie same, jak sie takie
              glupoty czytabig_grin
              • joshima Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 12:09
                Jesteś.
                • deodyma Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 12:15
                  skoro tak sadzisz, niech Ci bedzie, mila mojasmile
          • gazeta_mi_placi Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 16:11
            >a potem zdziwiona jedna z druga, ze chlopina wrazen szuka i skacze
            na boki z kwiatka na kwiatek...

            Oj tak,co chłop w domu nie dostanie poszuka gdzie indziej big_grin
        • 18_lipcowa1 Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 11:45
          ja przy drugim kupie szerszy materac bo bedziemy w 4 spac do 18 tki
      • silje78 Re: deodyma 26.06.10, 11:51
        odpowiadam na twoje wątpliwości.
        córka początkowo spała z nami, w środku. później odkręciliśmy bok
        łóżeczka i przystawiliśmy do naszego łóżka, jak miała ok 20 miesięcy
        dostała nowe, duże łóżko (90-200) i też było przystawione do
        naszego. spała tak prawie do 2,5 roku, czyli do przeprowadzki do
        nowego domu. wtedy zyskała swoj pokój (wcześniej mieliśmy
        dwa), "odłączenie" było bezproblemowe.
        co do seksu to dla mnie seks w pokoju w którym spało dziecko (nawet
        małe niemowlę) był i tak nie do pomyślenia. przeszkadzały mi
        westchnienia małej i jej obezność mnie blokowała. mieliśmy wtedy
        drugi pokój, łazienkę, wannę i kilka innych fajnych miejsc. wink
        ale jesli twój rozum nie ogarnia seksu poza łóżkiem sypialnianym to
        trudno będzie ci zrozumieć, że dziecko śpiące z rodzicami to
        korzyść, a nie problem (córka we wrześniu kończy trzy latka, a ja
        nieprzespane noce mogę policzyć na palcach...)
        • deodyma Re: deodyma 26.06.10, 19:36
          no, ale corka ma juz swoj pokoj i spi sama, tak?
          jesli tak, to ok.
          i corka spala na lozku, przystawionym do Waszego lozka a nie non
          stop z Wami w srodku.
          maz tez nie musial spac gdzies na materacu na podlodze, ani za
          scianabig_grin
          tylko ktora kobieta na tym watku sie do tego przyzna...
          • silje78 Re: deodyma 26.06.10, 19:47
            to ja się przyznam wink
            jak była małym niemowlęciem to bywały noce, że spał w drugim pokoju
            na zmianę ze mną. wtedy to kótre spało z córką w pokoju miało ją na
            głowie, czyli karmienie oraz przewijania (na szczęście wszystko na
            śpiocha smile )
            a co do wygnania małża z łóżka to mój by sią tak łatwo nie poddał i
            tu faktycznie mogły by być między nami problemy. niekoniecznie
            związane z brakiem seksu bo to akurat u nas nie problem. dla mojego
            męża spanie razem jest przywilejem/obowiązkiem małżeńskim wink
            • deodyma Re: deodyma 26.06.10, 20:13

              jesli sie wymienialiscie co noc, to dobrze.
              gorzej, jesli kobieta wciaz spi z tym dzieckiem, chlop gdzies tam za
              sciana, pan odstawiony na boczny tor, albo zupelnie nie
              zainteresowany dzieckiem, bo wciaz zmeczony i musi sie wyspac, ma
              wszystko za przeproszeniem w dupie.
    • lesiomama Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 24.06.10, 23:35

      > - czy wasze dzieci też się turlają i wturlają na was?
      na mnie się nie wturlowywuje smile ale turla się z boku na plecy i spowrotem

      > - czy wiercą się strasznie w nocy?
      oj wierci się dość, stopniowo przysuwając coraz bliżej mnie, a potem muszę się
      odsuwać i koniec końców królewicz zajmuje pół łóżka, a my drugie pół

      > - czy próbowaliście dać je np do łóżeczka?
      u nas łóżeczko stoi obok łóżka (przywiązane żeby nie odjechało) i jest
      pozbawione jednej ze ścianek; jak malucha usypiam, to wkładam go do łóżeczka i
      śpi tam do pierwszej pobudki (czasami do drugiej, zależy o której sama się kładę
      spać), potem już śpi z nami
      > - kiedy najlepiej i jak oduczyć maluszka spania z rodzicami?
      tu nie pomogę, bo sama nie wiem - nie planuję dopóki nie zejdziemy do jednej
      pobudki na jedzenie w nocy - a ponieważ narazie jest ich od 4 do nawet 8 to nie
      zastanawiam się nad tym jeszcze.
    • deodyma Re: deodymo 25.06.10, 12:03
      a jeszcze dodam, ze naprzeciwko mojej mamy mieszka babka, ktora sama
      opowiadala, jak to spala z corka do 13 roku zycia w jednym lozku.
      maz spal w drugim pokoju.
      no, ale przeciez to tez jest normalnebig_grin
    • joshima Re: deodymo 25.06.10, 12:14
      deodyma napisała:


      > to chore, ale jak ktos tak lubi, jego broszka.
      No właśnie więc się nie wtrącaj. Zainteresowanym to nie przeszkadza tylko
      wścibskim niewyżytym babsztylom. Zagoń chłopa do roboty jak go masz. Niech cię
      jak prawdziwy facet weźmie w salonie na podłodze albo w kuchni na stole, bo masz
      wszystkie objawy klasycznego SChN.
      • 18_lipcowa1 Re: deodymo 25.06.10, 12:26
        ja tu widzę jakiś ukryty żal naszej deosi
        albo mąz maczo nie pozwalał spać z dzidzią i wywalił dzidzię z
        łóżka albo zagroził kochanką
        albo poszedł w długą i tak pomimo ciągłej gotowości żony i dzidzi
        schowanej w swoim łóżeczku
        inaczej by tak nie drążyla tematu
        jakiś dysonans poznawczy jakby
        • deodyma Re: deodymo 25.06.10, 12:39
          alke skad wniosek, ze draze temat?
          napisalam tylko swoje zdanie i dla mnie to po prostu niezrozumiale
          jest, ze dziecko zamiast w lozeczku spi z rodzicami, albo z
          mamusiami a chlopy za sciana.
          smieszy mnie to i tyle a Ty tam sobie mysl, co tylko chcesz i nie
          omieszkaj o tym napisac.
          poanalizuj sobie moja osobowosc, jesli tylko chcesz a ja sobie
          poczytam i sie posmiejebig_grin
          • 18_lipcowa1 Re: deodymo 25.06.10, 12:47
            deodyma napisała:

            > alke skad wniosek, ze draze temat?


            stąd że jakby od wczoraj wieczora zamiast dymac sie z mezem ,
            namiętnie próbujesz wmówić ludziom coś co sobie uroilaś
            chce ci sie?

            > napisalam tylko swoje zdanie i dla mnie to po prostu niezrozumiale
            > jest, ze dziecko zamiast w lozeczku spi z rodzicami, albo z
            > mamusiami a chlopy za sciana.


            A to nie musi byc dla ciebie zrozumiale.
            Nikt nawet nie ma zamiaru ci tłumaczyc bys zrozumiala.


            > smieszy mnie to i tyle a Ty tam sobie mysl, co tylko chcesz i nie
            > omieszkaj o tym napisac.


            A to niech cie smieszy.
            Mnie to nie smieszy, natomiast noworodka spiacego samotnie w lozku
            jest mi żal.


            > poanalizuj sobie moja osobowosc, jesli tylko chcesz a ja sobie
            > poczytam i sie posmiejebig_grin

            Nie chce mi sie zajmować takim barachłem.
            Mam ciekawsze rzeczy do roboty.
            • deodyma Re: deodymo 25.06.10, 12:55

              > stąd że jakby od wczoraj wieczora zamiast dymac sie z mezem ,
              > namiętnie próbujesz wmówić ludziom coś co sobie uroilaś
              > chce ci sie?



              czyzby to bylo zaowalowane pytanko o moje zycie imtymne?
              tak bardzo Cie to interesuje, czy z malzonkiem sie dymalam?
              i jeszcze napisz, ze siedzialam w necia cala noc do ranabig_grin



              > A to nie musi byc dla ciebie zrozumiale.
              > Nikt nawet nie ma zamiaru ci tłumaczyc bys zrozumiala.



              prawda jest taka, ze nie jestes mi w stanie tego wytlumaczyc i tyle.


              > A to niech cie smieszy.
              > Mnie to nie smieszy, natomiast noworodka spiacego samotnie w lozku
              > jest mi żal.
              >




              ojej, rozczulilam sie...




              > Nie chce mi sie zajmować takim barachłem.
              > Mam ciekawsze rzeczy do roboty.
              >






              to juz moze daj spokoj sobie z takim barachlem, jak ja i idz do tej
              swojej robotytongue_out
      • deodyma Re: deodymo 25.06.10, 12:35

        > No właśnie więc się nie wtrącaj. Zainteresowanym to nie
        przeszkadza tylko
        > wścibskim niewyżytym babsztylom. Zagoń chłopa do roboty jak go
        masz. Niech cię
        > jak prawdziwy facet weźmie w salonie na podłodze albo w kuchni na
        stole, bo mas
        > z
        > wszystkie objawy klasycznego SChN.




        o kurcze, ales mi dowalila, az mi w piety poszlobig_grin
        mam prawo do wyrazenia swojego zdania nawet wtedy, gdy Ci ono nie po
        nosie, ale jak to sie mowi, prawda w oczy kole.
        i zaraz chlopa szybciutko zagonie do roboty, zeby mi sie tu w
        chalupie nie obijal!big_grin
    • ulik80 Re: deodymo 25.06.10, 12:21

      > lipcowa, nawet moj maz czytajac ten watek mial ubaw po pachy i
      > stwierdzil, ze kobiety spiace z dzieciakami w lozkach sa po prostu
      > nienormalnebig_grin
      • deodyma Re: deodymo 25.06.10, 12:24

        ulik80 napisała:

        >
        > > lipcowa, nawet moj maz czytajac ten watek mial ubaw po pachy i
        > > stwierdzil, ze kobiety spiace z dzieciakami w lozkach sa po
        prostu
        > > nienormalnebig_grin



        a nienormalna Ci napisze, ze zrobiliscie prawidlowo.
        co innego przeniesc po jakims czasie dziecko do lozeczka, gdzie
        dziecko spi samodzielnie a co innego spac z tym dzieciakiem
        miesiacami, albo latami, gdy przez ten czas moznaby bylo nauczyc
        dzieciaka samodzielnego zasypiania.
        nie ma roznicy? jest.
        a pozniej na forach mnoza sie watki jeden za drugim, co zrobic, zeby
        dziecko nauczylo zasypiac sie samo w SWOIM lozeczku?
        a czyja to wina?
        rodzicow, nie dzieci.
        • 18_lipcowa1 Re: deodymo 25.06.10, 12:28

          > a pozniej na forach mnoza sie watki jeden za drugim, co zrobic,
          zeby
          > dziecko nauczylo zasypiac sie samo w SWOIM lozeczku?
          > a czyja to wina?
          > rodzicow, nie dzieci.
          >


          jesoooooo jaka ty mądra
          • deodyma Re: deodymo 25.06.10, 12:43

            > jesoooooo jaka ty mądra
            >



            Ty akurat tego nigdy nie zrozumiesztongue_out
        • ulik80 Re: deodymo 25.06.10, 12:31
          Dziekuje za wyjasnienie. Zrozumialam Twoje wypowiedzi w ten sposob,ze negujesz
          spanie z dziecmi zawsze i pod kazda postacia smile
          • deodyma Re: deodymo 25.06.10, 12:42
            no to zle zrozumialassmile
            Ty akurat postapilas madrze.
            co do reszty, juz sie wypowiedzialam.
            • 18_lipcowa1 Re: deodymo 25.06.10, 12:47
              deodyma napisała:

              > no to zle zrozumialassmile
              > Ty akurat postapilas madrze.
              > co do reszty, juz sie wypowiedzialam.
              >


              lo matko
              no nic tylko sie pociąc bo deodyma ocenia!!!!!!!
              >
              • deodyma Re: deodymo 25.06.10, 12:56

                > lo matko
                > no nic tylko sie pociąc bo deodyma ocenia!!!!!!!
                > >



                jak chcesz, to idz i sie tnijbig_grin
                plakac nie bede.
        • gazeta_mi_placi Re: deodymo 25.06.10, 16:07
          >a pozniej na forach mnoza sie watki jeden za drugim, co zrobic, zeby
          dziecko nauczylo zasypiac sie samo w SWOIM lozeczku?

          E tam...
          Więcej jest wątków:

          "Zdradził mnie z tą lafiryndą z pracy i co dalej? Co prawda seksu prawie nie było bo Wiktor spał z nami do 2 roku życia..."
    • scarlet_s Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 25.06.10, 20:27
      Moja śpi spokojnie i nie zamierzam jej oduczać.
    • magdafront Re: do rodziców śpiących z dzieckiem w łóżku 26.06.10, 21:21
      Moj zawsze zasypial w lozeczku a po pierwszym budzeniu ze mna. Teraz
      juz sie nie budzi w nocy wiec jest w lozeczku. Do mamy wraca "na
      zeby" wink , ewentualnie jak sie zle czuje ale byl chory raptem 2
      razy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka