Dodaj do ulubionych

kocham i padam

10.08.10, 20:50
Kocham swoje dziecię ponad wszystko,... ale mam małej czasami dość,
tzn nie jej samej tylko jej zachowania.
W ciagu dnia pogodne dziecko, spi dwa razy po 1,5 godziny, zjada w
miare ok, porównując do innych dzieci bardzo mało a wazy 10,5 kg ma
10,5 miesiąca.
Otóz moje dziecko od 2,5 mies budzi sie po kilka-kilkanascie razy w
nocy.Napije sie herbaty, czasem jak wrzeszczy i nie moge uspokoic
dam mleko, i tak ciagle - widze kazda godzine na zegarze, czasmai po
kilka razy, jestem skrajnie wyczerpana, dzisiaj hihi bardzo smieszne
wstając do niej w nocy przywaliłam glową prosto w scianę, juz chyba
nie kontroluję ruchów, nie mam siły wstawac, nie mam ochoty jesc, na
nic nie mam ochoty, chyba nawet na zycie straciłam sad
Bylam z nia u kilu lekarzy - rozkladaja ręce i zgodnym chórem mowią
ze mala jest uzależniona ode mnie i sprawdza czy jestem, jedyna
metoda jaka widzą to zostawic az sie wypłacze ( fajnie ).
MIala robionę morfologię, cukier,mocz, posiew moczu 3 razy, kal
pasozyty 3 razy, lamblię 2 razy, usg brzucha, główki,neurolog,i nie
wiem co jeszcze.
Jestem z nia w tygodniu sama i bede do stycznia, wrócilam do
pracy... i nie mam siły.
Obronczyniom dziecka powiem ze bralam mala do swojego łózka jeszcze
gorzej!, jestem z nią w ciagu dnia długo bo pracuję 5-6 godzin,
opieknka jej nie głodzi i nie bije.

Za kilka dni urlop i chyba niestety zastosuję sie do metody
wypłakiwania, nie widze innego wyjścia bo ja naprawdę ledo zipię, o
psychice nie wspomnę, pytanie jak dlugo pozostawić ją placzącą, (
nie wiem jak to wytrzymam) czy to cos da ? wszyscy mowia ze tak... a
ja jakoś srednio jestem przekonana.
Moze zle ją karmię? moze zle ubieram do snu,nie wiem już....
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: kocham i padam 10.08.10, 21:02
      nie, ani zle nie karmisz, ani pewnie nei ubierasz, za to stawiasz
      dziecku zbyt wysokie wymagania. Masz urlop? Zatrudnij ojca dziecka
      do nocnych dyzurow, jesli go nie ma w domu, niech niania choc pare
      godzin dziennie zajmuje sie dzieckiem, zebys mogla sie wyspac. To
      normalny wiek dla cyrkow w nocy i tak naprawde jedyne skuteczne
      wyjscie, to zatrudnienie dodatkowej osoby (najlepiej ojca dziecka,
      ale piszesz, ze go w domu nie ma, ale moze jest babcia blisko?) do
      nocnego dyzurowania.
      • geda77 Re: kocham i padam 10.08.10, 21:10
        u mnie 10 miesięcy i to samo: badania zrobione, pediatra oglądał i nic. że może
        zęby, że trawienie w nocy (nie dawać na noc kaszki), że może koszmary jakieś..
        nie wiem. także znam Twój ból, nie chce mi się często rano wstawać. wytrwałości
        życzę!
    • kothkowa Re: kocham i padam 10.08.10, 21:10
      Współczuję, na pocieszenie napiszę, że mam podobny problem z bliźniętami /11,5
      m-ca/. Moje uspokajają się w małżeńskim łożu i przy piersi. Ale ostatnio i to
      jest na "nie". Pediatra przebąkuje coś na temat nadwrażliwości i nadmiarze
      bodźców. Pomaga trochę wieczorny masaż, ale i tak pobudka co 2h murowana uncertain
      Metoda "wypłakania się" nie zgadza się z moją "życiową ideologią", więc
      pozostaje mi tylko czekać na lepsze czasy...
      • agulalula Re: kocham i padam 10.08.10, 21:13
        jestem sama, babcia 400 km,
        sama jak palec, no z córeczka smile
        • agulalula Re: kocham i padam 10.08.10, 21:14
          młoda dostaje furii jak w nocy maz do niej podchodzi sad
          • mruwa9 Re: kocham i padam 10.08.10, 21:19
            to znaczy, ze za malo ma kontaktu z dzieckiem. Staraj sie stwarzac
            jak najwiecej okazji do kontaktu taty z corka, moze niekoniecznie
            zaczynajac od nocy, ale w ciagu dnia, gdy mala jest wypoczeta,
            wysylaj ich na spacery, bedziesz miala czas tylko dla siebie, chocby
            na sen. A po krotkim czasie- sorry, tatusku, to tez twoje dziecko i
            nie ma zmiluj sie, musisz sobie z nim poradzic. Niewazne, jak, ale
            musisz, wymysl cos. Ja przykrywam glowe poduszka, odwracam sie
            plecami do swiata i nic mnie nie obchodzi. Zwlaszcza, ze karmisz
            sztucznie, nie powinno byc problemu.
            Bycie matka-Polka, niezastapiona nie poplaca na dluzsza mete,
            uwierz.
            Im szybciej podzielisz sie z ojcem dziecka obowiazkami, tym lepiej
            dla wszystkich.
    • sveske Re: kocham i padam 10.08.10, 21:31
      > MIala robionę morfologię, cukier,mocz, posiew moczu 3 razy, kal
      > pasozyty 3 razy, lamblię 2 razy, usg brzucha, główki,neurolog,i
      nie
      > wiem co jeszcze.

      Warto wybrac sie do dobrego laryngologa i zbadac, czy mala nie ma
      plynu w uchu srodkowym. Dzieci z ta przypadloscia sa zazwyczaj
      pogodne za dnia, a placza w nocy, bo pozycja pozioma poteguje bol.
      U mojego synka to wlasnie problem z uszkami okazal sie byc przyczyna
      placzu w nocy. Zalozylismy dreny i minelo jak reka odjal.
      • jafree_hey Re: kocham i padam 11.08.10, 11:14
        Witam, mój synek ma teraz prawie 9mc i również od samego początku jest koszmar w
        nocy, ja miałam wrócić do pracy na 2 dni w tyg od lipca i powiedziałam sobie że
        też spróbuję metody wypłakania dziecka - pierwsza noc była koszmarem ja miałam
        wyrzuty sumienia mały płakać 30min-1godziny potem spał 3godziny i znów się
        budził ale już nie płakał tak długo, w drugą noc było już lepiej budził się
        często ale płakał 5min i zasypiał w trzecią noc przespał do 5tej rano - to był
        dla mnie cud od 7 miesięcy czułam się pierwszy raz superowo na maxa tak było
        3tygodnie po trzech tygodniach przestał przesypiać noce do 5tej i znów zaczął
        się budzić i co gorsze jak się budził to wędrował po całym łóżeczku brałam go
        do siebie do łóżka i niestety może to był błąd bo znów noce są kiepskie - ale
        moja siostra swojego synka od 7 miesiąca też oduczała metodą nie reagowania i
        podobno trwało to 3 miesiące sad czyli jej mały przez trzy miesiące darł się w
        nocy ja bym napewno tyle nie dała rady - już wolę się męczyć w nocy - zwłaszcza
        że mój synek w dzień jest kochanym dzieckiem - grzecznym i bardzo uśmiechniętym
        - daje mi tyle energii że nie mogę go męczyć w nocy - bo uważam że coś za coś.
        spróbuj przez tydzień nie reagować wogóle nie bierz dziecka do siebie i nie
        reaguj w pierwszą noc zobacz co będzie się działo w drugą i trzecią a potem sama
        podejmij decyzję co dalej - w książkach piszą że tak tydzień to trwa może i tak
        będzie u Was - POWODZONKA
        • monikaaleksandra Re: kocham i padam 11.08.10, 11:20
          badania na pasożyty rzadko wychodzą poprawnie, dlatego lekarze dają
          często pyrantelum nawet z wynikami ujemnymi, cięzko trafić jaja w
          kałem, cysty lamblii to już w ogle loteria - a do tego laborantki
          notorycznie mylą je z pyłkami roślin.
          Ja poprosiłabym o ten lek, nie wchłania się z przewodu pokarmowego,
          nie jest toksyczny a korzyści mogą być ogromne. Jeśli dziecko ci sie
          uspokoi - będziesz wiedziała, że mogło mieć pasożyty. Na lamblie
          zrób badania z krwi, mało laboratoriów je robi, ale warto, leki na
          lamblie są wchłanialne i kurację robi się tylko na podstawie wyników
          dodatnich. Sama mialam lamblie, wiem, co to znaczy, przez kilka lat
          nie sypiałam, odqwiedzilam wielu lekarzy i dopiero kuracja
          macrimirorem i cholamidem ucięła problem jak reką odjął.
          Twoje dziecko nie jest wcale takie małe, moja córka ma 13 miesięcy i
          waży 8.500.
          • agulalula Re: kocham i padam 11.08.10, 16:21
            nie pisze ze jest mała, bo jest b duza jak na 10 mcy, tylko mało
            zjada
    • ulik80 Re: kocham i padam 11.08.10, 11:26
      > wstając do niej w nocy przywaliłam glową prosto w scianę, juz chyba
      > nie kontroluję ruchów,


      Ja wczoraj spadłąm z łóżka smile

      Moja tez od ok miesiaca budzi sie kilkanaście razy w nocy, ale na szczescie nie
      wrzeszczy. Wyjmuje ,daje piers ,odkladam, albo biore do lozka i tak w kółko. Ale
      dziś eureka !!!, wczoraj poszła spać o 21, obudzila sie o 1 na cyca, a poźniej
      dopiero o 6,30 i spala jeszcze do 7,30!! Tylko ,ze wczoraj miala tylko jedna
      drzemke od 11 do 13. Moze to mialo jakis wplyw. Zobacze jak bedzie dzis. Tez
      wlasnie p[oszla spac o 11. Wytrwalosci życzę.
    • pagaa Re: kocham i padam 11.08.10, 11:40

      a może jej zęby idą?
      a może ma lęk separacyjny? (nie zaczyna właśnie chodzić, czy
      raczkować?)
      a może jej za gorąco? a nie wiem.. głowa do góry
    • julek_i_ja Re: kocham i padam 11.08.10, 12:30
      Życzę siły i wytrwałości...

      U nas podobnie, od skończenia 4 miesięcy ciągłe pobudki, jeśli prześpi ciągiem 2 godziny to jest duży sukces. Wyciągam go z łóżeczka praktycznie przez sen, chwilę karmię i odnoszę, potem zasypiam od razu. Około 6 rano, jak mąż idzie do pracy, biorę żbika do łóżka, no i razem śpimy do 8-9.

      Badania również niczego nie wykazały, pediatra twierdzi, że to z przyzwyczajenia. Wiem, że muszę coś z tym zrobić, ale na razie postanowiłam dostosować się do potrzeb synka i poczekać, aż sam z tego wyrośnie.

      Wbrew pozorom jakoś funkcjonuję, widocznie organizm się przyzwyczaił i nie czuję się szczególnie zmęczona. Również nie mam nikogo do pomocy, a mąż ciężko pracuje od rana do wieczora. Mój komfort polega na tym, że na razie nie pracuję, więc tym bardziej podziwiam Cię że jeszcze nie oszalałaś.

      Rozumiem, że nie masz już sił, ale zostawianie do wypłakiwania wydaje mi się nieludzkie. Problem polega na tym, że niemowlaki przebudzają się po skończonym cyklu snu (czasem wcześniej) i nie potrafią same zasnąć. Tak sobie myślę - może jakieś sprytne tricki dotyczące samodzielnego zasypiania mogłyby pomóc. Ja na razie sama szukam...

      Czasami wydaje mi się,że gdyby był smoczkowy, to by lepiej spał...

      Pozdrawiam, mam nadzieję że ten cięzki okres szybko Wam minie

      ----------------------------------------------------------------------

      https://www.suwaczki.com/tickers/kjmnk6nl6rsz21e1.png
      • syswia Re: kocham i padam 11.08.10, 16:43
        A istnieje w Polsce taka profesja jak Sleep Doula? Jesli nie, to
        widze nisze na rynku wink Ja sama nie mialam nigdy tego problemu.
        Dziecko ma prawie 10 mies i poza wyjatkowymi nocami, kiedy wyraznie
        zabkuje przesypia od 8 do 6-7 rano z jednym karmieniem przez sen
        okolo 9 wieczorem. Jedna z moich kolezanek miala powazny problem.
        Syn (urodzony dzien wczesniej od mojego) budzil sie co 45 min.
        Wygladala jak zombie. Dwa miesiace temu zaprosila taka doule do domu
        i syn przesypia wiekszosc nocy. Jesli sie budzi, to tylko raz albo
        dwa. Pytalam sie jej z ciekawosci, co ta doula zrobila (bo wiem, ze
        kolezanka nie chciala sferberyzowac dziecka). Rutyna, rutyna,
        rutyna. Stale posilki o stalych porach, zestaw rytualow wieczornych
        wlacznie z kapiela, czytaniem ksiazeczki i muzyka, kladzenie spac o
        tych samych porach - ostatnia drzemka przynajmniej 4 godziny przed
        wieczornym snem.

        A tutaj link do przykladowej strony takiej douli (nie znam tej pani):
        74.86.194.194/~sleepdou/pages/sleep.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka