lolka395
20.08.10, 21:19
Wyczytałam dziś o tym kryzysie-dziecko z natury pogodne, radosne, chętne do
"pogawędek" z obcymi nagle wszystkich się boi, płacze i tylko u mamy jest
spokojne i bezpieczne. Czy tak faktycznie jest? Czy u Was tak jest/było, że
dziecko "wisi/ało" na Was i nie ma przebacz?
A jeśli tak, to jak sobie z tym poradzić?