I to strasznie! czego? Takich maleńkich dzieci. Moje juz takie duże, prawie 2
lata, i nawet nie wiem, kiedy zlecialo. czytam to forum i przypominam sobie
jak był malutki, kolki, skoki rozwojowe, zęby, dylematy jaka mata, pierwsze
posiłki, przeprawy przy karmieniu piersia itd... Pieknie było

Raz lepiej,
raz gorzej, ale nawet najgorsze chwile szybciutko minely i juz nawet nie
pamietam jak było ciężko. Chce mi sie, oj chce takiego maluszka znowu.
Niestety jeszcze nie czas na to, z wielu różnych przyczyn. Pozostaje mi
pozazdrościc. Trzymajcie sie młode mamusie, łapcie dobre chwile a w zlych
pamietajcie, że nim sie obejrzycie to miną i nie będziecie tego trudu,
zmeczenia, niewyspania itd. pamietać