Dodaj do ulubionych

Wymioty, biegunka , co robic?

04.04.04, 15:43
Moj 11-miesieczny synek w nocy zaczal strasznie wymiotowac, w sumie cala noc
na nogach, od rana doszla ostra biegunka. Nie ma temperatury ani brzuszek
wyraznie nie dokucza, ale ja sie martwic zaczynam. Probuje dawac mu jak
najwiecej picia ale on nie chce, z jedzeniem ciut lepiej, ale zaraz wymiotuje
( dalam mu marchwianke i zjadl, ale utrzymal z 5 minut). Dalam mu tez jagodki
suszone, ale nie pomogly na biegunke. Jakos czas temu od lekarza dostalam
roztwor na biegunke ale jest tak ochydny ze nie ma mowy zeby maly wypil.
Troche juz sie denerwuje, ale wszedzie gdzie nie sprawdze jest zeby odczekac
36 godz z wizyta u lekarza, a na razie minelo 15 godzin...

Podpowiedzcie mi cos , prosze....

Kinga
Obserwuj wątek
    • ropusia Re: Wymioty, biegunka , co robic? 04.04.04, 17:19
      Witam!
      Nie zdarzyło mi się coś takiego do tej pory, ale chyba nie wytrzymałabym tych
      36 godzin. Myślę, że zadzwoniłabym do lekarza (swojego lub po prostu na
      pogotowie) i spytała co proponuje. Niedawno usłyszałam o jakimś wirusie
      atakującym niemowlęta, który właśnie w ten sposób się objawia, niestety nie
      zapytałam co z tym zrobićsad Na pewno w tej sytuacji isnieje ryzyko odwodnienia
      dziecka, więc jeśli nie chce pić, to tym bardziej chyba warto skontaktować się
      z jakimś lekarzem. Tak na wszelki wypadek.
      Pozdrawiam.
    • mama007 Re: Wymioty, biegunka , co robic? 04.04.04, 18:22
      witam,
      skontaktuj sie szybciutko z jakimkolwiek lekarzem! w tej chwili panuje ten
      cholerny rotawirus, ktory powoduje wlasnie takie objawy. moi sasiedzi spedzili
      tydzien w szpitalu z tego powodu, maly byl odwodniony, tydzien lezal pod
      kroplowka, wlasnie dzisiaj wrocili.
      pozdrawiam, trzymam za Was kciuki, ze to jednak nie to. daj znac jak sie cos
      wyjasni!
    • kingaolsz Re: Wymioty, biegunka , co robic? 04.04.04, 21:49
      No to pisze co i jak.
      Od 6-ciu godzin nic sie nie dzialo ( nie wymiotowal, ani nie "kupkal"), ale nie
      bardzo tez chcial cos przyjmowac, staralam sie jak najwiecej wody w
      niego "wlewac" ale byl oporny. Na wieczor zjadl kleik ryzowy i poszedl spac.
      Zabacze jaka bedzie noc, bo jesli cos bedzie sie dzialo to jutro uderze do
      lekarza. Co do roznic w podejsciu ( i czasie jaki mam odczekac) to pochodza z
      tad ze mieszkam poza Polska i inaczej to wyglada tu.
      Jednak dziekuje za rady bardzo mocno i przyznam sie ze jak poszperalam troche
      to ten roto wirus ( czy jak to sie nazywa) troche mnie przeraza, moze dlatego
      ze objawy by pasowaly. Jednak na razie sproboje jeszcze malego przez sen napoic
      i zabacze jak przezyjemy noc.

      Pozdrawiam
      Kinga
      • jagienka.harrison Re: Wymioty, biegunka , co robic? 05.04.04, 12:59
        Kinga i jak tam mały?
        Próbowałaś zadzwonic do NHS Direct?
        Ja tam się wcale nie przejmuję 36 godzinami, ja od razu dzwonię do lekarza i
        idę na wizytę. Przecież mnie nie wyrzucą. Chociaż znając lekarzy tutaj to i tak
        każą Ci dać Calpol i do widzenia.
        Napisz jak się miewacie.
        • kingaolsz Re: Wymioty, biegunka , co robic? 05.04.04, 14:20
          Hej Jagienka!
          No wiec noc przeszla spokojnie, maly wypil przez sen cala butelke wody, rano
          wypil mleko i spal dluzej nawet niz zwykle ( pewnie z wycienczenia). I w sumie
          liczylam na to ze moze skoro wczorajsze popoludnie i noc byly OK to bedzie
          spoko, ale niestety nasilila sie biegunka rano ( juz nie wymiotuje). A w
          miedzyczasie i ja "zalapalam" wszystko.
          Do lekarza nie bylo co dzwonic bo sama wiesz jak jest sad ale zadzwonilam na NHS
          Direct i tam mi pani powiedziala, ze w sumie moge sie wybrac do lekarza, ale
          jesli to jest zatrucie, czy wirus ( po moich objawach na wirusa stawialysmy) to
          mam poprostu malemu dawac wode i nawet lekarz nic wiecej mi nie pomoze, nic
          innego nie da. Wiec doszlam do wniosku, ze skoro i tak niewiele moga zrobic, to
          ja w domu moge sama "nawadniac" malego zamiast meczyc i jego i siebie podroza
          do szpitala i pobytem tam. Oczywiscie jesli maly bedzie mial oznaki odwodnienia
          to mam wezwac lekarzam, ale na razie nie ma, poza tym maz mi ma przywiezc tz.
          rehydration solution ( jakies sole mineralne i glukoza), ktore nalezy podawac
          zeby zapobiegac odwodnieniu.
          Takze jestem troszke spokojniejsza teraz, aczkolwiek sama sie czuje podle sad
          Jesli cos sie zmieni dam znac.

          Pozdr i dziekuje za troske
          Kinga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka