Dodaj do ulubionych

Katar - nie katar?

27.01.11, 12:27
Mój 2-miesięczny synek od ponad tygodnia ma katar, ale jakiś taki dziwny. Nic nie leje się z nosa, ale ciągle w środku głęboko mu przeszkadza, co pewien czas aż przydusza. Regularnie stosuję wodę morską, nawilżam nią i po chwili odciągam fridą "glut" czasem biały, czasem zółtawy. I tak cały dzień i noc. Stosuję też euphorbium i masc majerankową, nic nie pomaga, na dodatek małemu w nocy zatyka się jedna dziurka, co jeszcze utrudnia oddychanie i mamy kłopoty z jedzeniem. Mogę jeszcze sama coś mu podać, tak pytam bo w sumie zdrowy, a wieźć go do przychodni w sezone grypowym nie bardzo chcę.
Obserwuj wątek
    • matka_karmiaca Re: Katar - nie katar? 27.01.11, 12:29
      Możesz jeszcze zadbać o nawilżenie powietrza w mieszkaniu.
      • www.500sposobow.pl Re: Katar - nie katar? 27.01.11, 12:34
        jak nie ma gorączki, to niedługi zimowy spacer będzie bardziej skuteczny niż wizyta w przychodni
    • maderta Re: Katar - nie katar? 27.01.11, 12:40
      Mojej małej ulewało się tak jakoś do noska i ta biała wydzielina to było właśnie to, co ulewała. Też odciągałam fridą. Samo jakoś minęło, bez leków i specjalnych zabiegów. Grunt, by dziecko dobrze odbiło po jedzeniu.
      • mali_nowo Re: Katar - nie katar? 27.01.11, 14:12
        Ja z takim własnie katarem męczę się od dwóch miesięcy a córka ma aktualnie 3m
        Wygląda to tak samo jak u Ciebie, gęsty biały katar gdzieś głęboko, trudno go wydostać.
        Zeby wyciągnąć fridą najpierw muszę psiknąć wodą morską.
        Byłam już chyba u trzech pediatrów i dwóch laryngologów każdy z lekarzy miał swoją koncepcję.
        Zacznę że mała oprócz tego katarku nie miała żadnych innych objawów gorączki ani tym podobnych zachowywała się normalnie, ładnie jadła itd.

        Pediatra nr 1 zapisał nam witaminę C, wapno i sól fizjologiczną.
        Pediatra nr 2 zabronił oczyszczać zbyt często, inhalacje z majeranku (garnek z wrzątkiem - co dla mnie było nie porozumieniem przy takim maleństwie) no i przepisał antybiotyk gdyż twierdził że taki przedłużający się katar doprowadzi w końcu do zapalenia płuc.
        Pediatra nr 3 gdy antybiotyk i te inne cuda nie pomogły skierował nas do laryngologa.

        Laryngolog nr 1 zrobił wymas z nosa (wyszyły bakterie gronkowca) leczy wiec te bakterie jednak bezskutecznie.
        Laryngolog nr 2 stwierdził że katar napewno nie jest wynikiem gronkowca a raczej źle oczyszczonego noska przy porodzie, gdyż gdyby przyczyna leżała w bakterii byłyby inne objawy np. gorączka
        Dodam że faktycznie mała miała źle oczyszczony nos i katar jest nasilony z lewej strony również czasami ropieje nam lewe oczko.
        Oczyścić można ponoć w szpitalu chirurgicznie w znieczuleniu ogólnym.
        Ale jakoś nie bardzo mam ochotę fundować dziecku taką atrakcję więc czekam z nadzieją że może samo się oczyści.

        Dodam że koncepcja że to jedzenie też była, ale myślę że raczej nie bo mojemu dziecku zawsze ładnie się odbija i bardzo rzadko ulewa.
        • magda.tyl Re: Katar - nie katar? 27.01.11, 14:22
          No nieźle... nasza pani pediatra nie jest skłonna do faszerowania antybiotykami, na pewno zaleciłaby to co już stosuję, sól morską, euphorbium i maść majerankową, do tego nawilżanie powietrza (mamy cały czas 40-50%). Pewnie poczekam przez weekend i potem pojedziemy do lekarza. W sumie ten katar dokucza mu najbardziej nad ranem, kiedy nagromadzi się więcej wydzieliny, juz nawet nie protestuje przy odciąganiu, bo mu to ulgę przynosi.
          Na początku też łączyłam to z ulewaniem, teraz też mu się zdarza ulewać, ale jest to jakieś dziwne, bo ma miejsce jakieś 1,5 godz po jedzeniu i ulewa się sama woda bez ściętego mleka.
    • czekoladino Re: Katar - nie katar? 28.01.11, 10:58
      Moja mała ta samo (ma też 2 miesiące) i mamy coś takiego gdzieś już od 3 tygodni, byłam w dwóch lekarzy i każdy postawił taką samą diagnozę - sapka niemowlęca.
      Zakupiliśmy nawilżacz, mała śpi wyżej (na poduszcze klin) i przeszliśmy nad tym do porządu dziennego, psikam wodą morską i wyciągam co się da, chodzimy na specery, ma z tego wyrosnąć.
      Skoro nie ma żadnych innych objawów to na pewno u Ciebie to samo.
    • noin20 Re: Katar - nie katar? 28.01.11, 11:29
      Było i u nas. Moze nie w takiej ilosci ale było. Kąpałam się z małą pod prysznicem i te glutki wychodziły ładnie. Działanie pary i ciepła (tak mi się wydaje). I jeszcze kladzenie na brzuszek pomaga. Wszystko ładnie spłynie.

      Sprei do nosa nie mozna uzywac bardzo często. Śluzówka się 'rozleniwi' i nie będzie dobrze pracować.
      • flower_v Re: Katar - nie katar? 28.01.11, 22:23
        moja córeczka miała podobnie, w nocy aż "charczało" jej tam w nosku, a niby nosek czysty i nic odciągnąć nie szło. poza tym żadnej gorączki, dziecko radosne i uśmiechniete.
        lekarz zapisał aerozol Euphorbium i kalium muriaticum (lek homeopatyczny). minęlo.
        dodatkowo zmniejszyłam temperaturę w sypialni (nawilżacze w mieszkaniu juz dawno sa).
        chodzimy regularnie na spacerki i ostatnio leżenie na brzuszku pomaga lepiej niz frida na oczyszczenie noska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka