Spotkałam się dziś ze znajomą, która dwa miesiące temu urodziła dziecko. Powiedziała mi że maluch ma wszystko ok, tylko strasznie szybko głowka jej rośnie - w ciągu miesiąca o 8 cm. Zatkało mnie trochę, nie mogłam sobie na szybko przypomnieć jak to było u mojego dziecka. Zapytałam czy pediatra coś jej na to powiedziała. Okazało się ze nie. U lekarza byli chwile przed wyjazdem (mieszkaja daleko, przyjechali na 3 tyg odwiedziny do rodziny) i chyba przez to zapomniała o tym wspomnieć pediatrze. Powiedziała mi że trochę ja to martwi ale jak lekarka nic nie mówiła to nie wie czy ma powody się stresować. Przez to też pytała co ja o tym sądzę. Sama nie wiem, dziecko ma dość dużą główkę ale nie jakoś wyjątkowo - syn znajomych miał podobnie, może nawet jeszcze większą i wszystko z nim ok. Ale jakoś chodzi mi to teraz po głowie. Tym bardziej ze mojemu dziecku (specjalnie sprawdzałam) do dziś urosła o 7 cm (a ma 10 mies). Sama nie wiem, wpadną do nas jeszcze w sobotę i tak się zastanawiam czy jeśli faktycznie to było 8 cm nie powinnam jej poradzić by mimo żadnej reakcji pediatry udała się do neurologa prywatnie? Bo dziś ją uspokoiłam a teraz się zastanawiam czy słusznie. Co o tym myślicie?
A czapeczka mojego syna, która wchodzi mu na głowę ale nie wystarcza już na zakrycie uszu (no jest trochę za mała) u dziecka koleżanki jest dokładnie taka sama. Kurcze nie spytałam o obwód ale na moje oko głowy mają podobne, z tym że mój syn jajo a ona kwadracik