miska_malcova Re: jestem karmiąca kosmitka :) 11.05.11, 23:12 mmilka86 napisała: > Jestem chyba kosmita z czułkami muszę Cię zmartwieć... Nie, nie jesteś. Jesteś zupełnie zwyczajna > Na dworz pięknie słonecznie więc biore mojego 4 miesiecznego malucha do wózka > i hop na dwór. Czasem sie zdarzy że sie przebudzi i z checia by cos zjadł, a że > karmię piersią wielkiego problemu nie ma. Znajduje sobie ustronna ławeczke w p > arku i karmie małego. I wtedy widzę ten potepiony wzrok zazwyczaj kobiet starsz > ych z mina jak ja śmiem tu karmić dziecko .....ba pierś pokazywać.Przechodzac n > ie spuszczają wzroku tylko gapia sie jak na jakies zjawisko. > Patrza na mnie jak na istote z innej planety. może jak wywalasz całego cyca, to się gapią Jak się to robi dyskretnie i (ważne) naturalnie, to nikt się nie gapi. Mieszkam na osiedlu, na którym jest mnóstwo maluchów. Na co drugiej ławce siedzi mama i karmi i zapewniam Cię, nawet staruszkowie nie patrzą "potępionym" wzrokiem czy z zaciekawieniem Więc, rób swoje Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynowa.lemoniada Re: jestem karmiąca kosmitka :) 11.05.11, 23:34 A ja dzisiaj widziałam jak na ławce w parku dwie dziewczyny karmiły butlą noworodki (maks. miesiąc) - i to był dopiero niesmaczny widok. Ja nie jestem terrorystką laktacyjną, daleko mi do niej, sama karmiłam piersią tylko 4 m-ce ale jak widzę noworodka karmionego butlą to mi sie nóż w kieszeni otwiera. tym bardziej że te młode dresiarowate laski robią to w taki bezosobowy sposób, jakby kukłe karmiły, dziecko nieprzytulone, daleko od ciała matki, rączki zwisają. Przykre. I proszę tu bez historii o niemożnosci karmienia bo w 90% przypadków to bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: jestem karmiąca kosmitka :) 11.05.11, 23:41 młode dresiowate laski powiadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynowa.lemoniada Re: jestem karmiąca kosmitka :) 12.05.11, 00:50 miska_malcova napisała: > młode dresiowate laski powiadasz.. oho, uderz w stół.. naprawde nie wiesz co to znaczy w potocznym języku "dresiara"? (wyjaśnię, że bynajmniej nie to, że chodzi ona w stroju sportowym). jak wiesz to się nie kryguj, a jak nie wiesz to przejedź się na jakieś blokowisko w większym mieście, przeczytaj "wojnę polsko-ruską' i może zlapiesz.. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: jestem karmiąca kosmitka :) 12.05.11, 09:32 cytrynowa.lemoniada napisała: > miska_malcova napisała: > > > młode dresiowate laski powiadasz.. > oho, uderz w stół.. naprawde nie wiesz co to znaczy w potocznym języku "dresiar > a"? (wyjaśnię, że bynajmniej nie to, że chodzi ona w stroju sportowym). jak wie > sz to się nie kryguj, a jak nie wiesz to przejedź się na jakieś blokowisko w wi > ększym mieście, przeczytaj "wojnę polsko-ruską' i może zlapiesz.. mieszkam na blokowisku, ale nie obrażam innych określeniem "dresowate laski", ale jak widzę dobrze popatrzeć na niektórych z poczuciem wyższości, prawda? Od razu Ci się lepiej zrobiło? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynowa.lemoniada Re: jestem karmiąca kosmitka :) 12.05.11, 15:13 one patrzą z wyższością na mnie. śmieszą mnie kompleksy na tym punkcie Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynowa.lemoniada Re: jestem karmiąca kosmitka :) 12.05.11, 15:44 jeszcze jedno - ja też mieszkam na blokowisku, nie mam z tego powodu kompleksów tak jak Ty, ale nie widzę powodu żeby okazywać szacunek wszystkim osiedlowym pijakom, żulom i młodym dresiarzom i dresiarkom tylko dlatego, że mieszkamy na tym samym osiedlu.. Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: jestem karmiąca kosmitka :) 12.05.11, 15:52 cytrynowa.lemoniada napisała: > jeszcze jedno - ja też mieszkam na blokowisku, nie mam z tego powodu kompleksów > tak jak Ty, ale nie widzę powodu żeby okazywać szacunek wszystkim osiedlowym p > ijakom, żulom i młodym dresiarzom i dresiarkom tylko dlatego, że mieszkamy na t > ym samym osiedlu nie mam kompleksów na tym tle, ale widać ty tak, skoro twierdzisz, że one patrzą na ciebie z wyższością, a dla twojej wiadomości: szacunek trzeba okazywać wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.drodze Re: jestem karmiąca kosmitka :) 16.05.11, 13:08 szacunek szacunkiem ale jak widzę sytuację o której pisze Cytrynowa to też mi ręce opadają... nie moja sprawa ale żal mi takich dzieciaczków bo dla matki ważne ploty z drugą mądrą, niż przytulenie w czasie karmienia kolejna sytuacja: dmuchanie dymem w bude wózka ... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynowa.lemoniada Re: jestem karmiąca kosmitka :) 12.05.11, 09:05 jesteś przewrazliwiona. nie napisałam za zawsze niemozność karmienia to bzdura, tylko najczęściej. Ty jestes dowodem, że nie zawsze. Nie porównałam tez karmiących butla do dresiar, tylko napisałam że dresiary robia to w bardzo niefajny sposób. Jesli Ci sie zrobiło przykro to mi też przykro, wiesz ze nie miałam tego na mysli, uderzyło mnie glównie JAK one to robiły (brakowało im jeszcze papierosa w wolnej dłoni) Odpowiedz Link Zgłoś
dele_mele cytrynowa.lemoniada 15.05.11, 21:14 Nie oceniaj pochopnie. Ja kiedyś też usłyszałam niepochlebny komentarz że takie małe dziecko a już na butli. Tylko ta osoba nie wiedziała że przeszłam z dzieckiem 7-tygodniową gehennę w walce o kp, w butli było moje odciągnięte mleko, a ja długie godziny spędzam z laktatorem żeby dać mojemu dziecko to co mam najlepszego. Skrytykować zawsze najłatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: jestem karmiąca kosmitka :) 12.05.11, 16:11 cytrynowa.lemoniada napisała: te młode dresiarowate laski robią to w taki bezosobowy sposób, jakby kukłe > karmiły, dziecko nieprzytulone, daleko od ciała matki, rączki zwisają. te maluchy to pewnie niechciana pamiątka z zeszłorocznych wakacji... niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr cytrynowa - brzydko sie bawisz 15.05.11, 12:53 Nie masz prawa wypowiadac sie o nowrodkach karmionych butelka skoro nie znasz sytuacji ich matek. To, ze Ty masz piersi pelne mleka i przodujesz w kp to nie znaczy, ze wszystkie matki sa takie same jak Ty. I jeszcze gadka, ze nie jestes zwolenniczka terro laktacyjnego - z postu wynika, ze jestes. A tekst o dresiowatych matkach - zen. To co, dresiarze nie wolno zajsc w ciaze i urodzic dziecka? I moze nie kocha tego dziecka jesli pomyka w dresach i ma tylko np. zawodowke? Odpowiedz Link Zgłoś
pa-ti11 Re: jestem karmiąca kosmitka :) 16.05.11, 13:19 Cytrynowa - no oczywiście mlekiem modyfikowanym karmią tylko dresiarowate laski a piersią wysublimowane świadome eko-AP-KP-DKP-mamy z wyższym wkształceniem. Nie podeszłaś? Nie zwróciłaś uwagi? Nie nawracałaś? Ale ciemnogród masz zakodowany w głowie... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_wd Re: jestem karmiąca kosmitka :) 11.05.11, 23:29 Bardzo proszę wszystkie Mamy, które karmią bądź karmiły swojego Malucha piersią, o poświęcenie krótkiej chwili na wypełnienie ankiety na temat wpływu stosowania smoczka na przebieg karmienia piersią. Badanie pomoże w usystematyzowaniu wiedzy na ten temat i w napisaniu pracy licencjackiej. Z góry bardzo dziękuję. moje-ankiety.pl/respond-9835.html Odpowiedz Link Zgłoś
bajsarka Re: jestem karmiąca kosmitka :) 13.05.11, 11:31 Ja też karmię w parku na ławce. Tam jest większość kobiet z dziećmi więc rozumieją. A jak raz szedł facet i się gapił w dekolt, to zapytałam grzecznie na co się gapi i szybko odwrócił wzrok. Poza tym nie wyobrażam sobie, że jak dziecku chhce się jeść a w te upały pić, to mam je trzymać krzyczące w wózku. Po to są piersi żeby nimi karmić Odpowiedz Link Zgłoś
gixera Re: jestem karmiąca kosmitka :) 13.05.11, 12:54 A może się patrzą bo to przyjemny widok. Odpowiedz Link Zgłoś
dele_mele Re: jestem karmiąca kosmitka :) 15.05.11, 11:25 Też zdarza mi się gapić jak się zapomnę. Ale nie z dezaprobatą tylko z zazdrością i łzami w oczach, bo mimo wielu tygodni prób i walki moje dziecko nie dało się do piersi przekonać A bardzo pragnęłam karmić piersią. I takie spojrzenia o jakich piszesz miałabym głęboko w d..... Odpowiedz Link Zgłoś
camille84 Re: jestem karmiąca kosmitka :) 16.05.11, 22:24 mam dokładnie to samo!! dele_mele napisała: > Też zdarza mi się gapić jak się zapomnę. Ale nie z dezaprobatą tylko z zazdrośc > ią i łzami w oczach, bo mimo wielu tygodni prób i walki moje dziecko nie dało s > ię do piersi przekonać A bardzo pragnęłam karmić piersią. I takie spojrzenia > o jakich piszesz miałabym głęboko w d..... Odpowiedz Link Zgłoś
wkkr pewnie mieszkasz ża granicą 15.05.11, 12:35 np. w stanach, bo w Polsce czegoś takiego nie uświadczysz. U nas w kraju kobieta karmiąca piersią publicznie dziecko nie wzbudza żadnych emocji poza ewentualną sympatią. Właściwie jest to jeden z piękniejszych widoków jaki zafundowała nam natura. Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: pewnie mieszkasz ża granicą 15.05.11, 12:57 W Stanach juz od lat trwa debata o publicznym obnazaniu piersi do karmienia. Najczesciej z tego co widzialam laski przykrywaja pieluszka. Ale generalnie trend jest taki, ze karmienie piersia jest cool i ci, ktoryz uwazaja to za obsceniczny widok dostaja opierdziel od tych bardziej normalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
daga_1 Re: Myślę, że się mylisz. Starsze panie nie patrzą 15.05.11, 14:29 na Ciebie z potępieniem. Ja karmiłam syna w parku, gdzieś na boczku oczywiście, 24 lata temu i nie było to nic nagannego. Nie bardzo mi się podoba jak niektóre mamy siadają w miejscach publicznych na widoku z miną: co się gapicie, ja karmię. Zawsze gdzieś można znaleźć ustronne miejsce i nikogo to wtedy nie dziwi. A ludzie patrzą najczęściej, bo się dziwią co robi mama z tak malutkim dzieciątkiem w hałaśliwym i zatłoczonym supermarkecie. Czy napewno nie mogła sobie go darować na jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
sebcio220889 A mi się nie podoba widok... 15.05.11, 14:59 karmiącej matki gdzieś w miejscach publicznych. Tak, wiem, nie wszyscy lubią mleka modyfikowane, niektóre dzieci wręcz nie mogą, a poza tym cycek zdrowszy. Jestem ojcem 4 miesięcznego chłopca, także temat mam na bieżąco. Ale niespecjalnie jestem zwolennikiem kobiety wywalającej cyca (przepraszam za wyrażenie) w jakimkolwiek miejscu publicznym. Moja żona z resztą też. Są laktatory, a jak nie to wspomniane wyżej mleka modyfikowane. Można się przygotować. To oczywiście nie znaczy, że mam obdarzać kobietę karmiącą dziwnymi spojrzeniami. Ale to moje zdanie, niektórym to lotto, niektórym wręcz może się podobać. Odpowiedz Link Zgłoś
wolanka37 spotkałam się z idiotycznym zachowaniem 15.05.11, 15:41 Kiedy karmiłam piersią, nie tak dawno, moich synków różnie bywało. Ja należę do tych wsytydliwych i bardzo nie lubiłam robić tego w miejscach publicznych, czasami jednak byłam zmuszona. Tatusiowi czteromiesięcznego chłopca powiem, że nie zawsze i nie na wszystko można się z dzieckiem przygotować. Miałam taką sytucję na basenie z młodszym synkiem, miał wtedy ok. 8 miesięcy. Byłam w strefie dla rodziców z dziećmi, nie ma tam osobnego miejsca do karmienia. Jak wspomniałam, nie lubiłam karmić publicznie, mały jednak mimo obiadku domagał się piersi (ząbkował). Zakryłam się ręcznikiem i pieluszką i karmiłam, wtedy podszedł do mnie młodziutki ratownik zwrócił mi uwagę, że powinnam karmić w miejscu do tego przeznaczonym. Ja mu na to, że nie ma takiego miejsca we wrocławskim aquaparku. On na to, że nie ma, ale nie można karmić. Nie bardzo mogłam się kłócić, bo synek usnął przy piersi i nie chciałam go obudzić. Do czego zmierzam? Jeśli byłyby miejsca dyskretne i wygodne dla mam karmiących to nie byłoby problemy. Ja sądzę, że są ludzie są dość nieżyczliwi dla mam karmiących, optymistyczne jest jednak to, że więcej jest życzliwych. Dodam jeszcze, że naprawdę strasznie niesympatyczne są niektóre mamy z forum to prawda? Autorce postu radzę się nie przejmować i jeśli nie ma oporów wewnętrznych kamić. Jeszcz jedno jedzenie, a tym jest karmienie, to czynność różna od defekowania, choć u niemowlat niejednoktotnie jednoczesna, nie można wobec tego porównywać karmienia do srania. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: spotkałam się z idiotycznym zachowaniem 15.05.11, 15:48 Zakryłam się ręcznikiem i pieluszką i karmiłam, wtedy podszedł do mnie > młodziutki ratownik zwrócił mi uwagę, że powinnam karmić w miejscu do tego prz > eznaczonym. Ja mu na to, że nie ma takiego miejsca we wrocławskim aquaparku. On > na to, że nie ma, ale nie można karmić. Nie bardzo mogłam się kłócić, Całkiem niedawno bardzo podobna sprawa zakończyła się przeprosinami i artykułem w gazecie. Co to znaczy: nie można karmić? Bo się ktoś utopi z wrażenia? Przewróci? Jakie są powody wydania takiego zakazu? To jest dopiero problem - bzdurne zasady, a nie nieżyczliwe spojrzenia, które może są, a może są produktem wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
sebcio220889 Re: spotkałam się z idiotycznym zachowaniem 15.05.11, 17:40 Fakt, gdyby były miejsca do tego przeznaczone, to nie byłoby nawet tej dyskusji. I fakt, nie zawsze na wszystko można się przygotować, ale na karmienie można. Tak, jak można sobie zrobić kanapki do pracy, tak można wziąć ze sobą butlę z mlekiem. To, że nie można porównywać jedzenia do srania (bo nie można) to prawda, ale tu nie chodzi o to, że ktoś w jakiś sposób czuje się poruszony widokiem jedzenia, tylko tego, że kobieta siedzi z cycem na wierzchu. O to chodziło zapewne chodziło ratownikowi. Odpowiedz Link Zgłoś
wolanka37 Re: spotkałam się z idiotycznym zachowaniem 16.05.11, 22:03 Na forach fascynuje mnie, jak niedokładnie ludzie czytają posty, do tego emocjonalnie... O sraniu jak widzę zrozumiałeś. O tym, że jestem dość wstydliwa i nie lubiłam karmić pubicznie. Nie siedziałam z cycem na wierzchu, choć było to na basenie, byłam zakryta bardzo szczelnie kocem i pieluchą. Kilkakrotnie wczesniej byliśmy we wrocławskim aquaparku w soboty z dziećmi. Było tam wtedy wiele matek karmiących i robiły to bez problemu i nikt nie zwrócił im uwagi, bo było ich dużo. Tego dnia, kiedy zdarzenie miało miejsce, byłam sama w tej części, było mało ludzi. Dlaczego ratownik podjął tą dyskusję?Ciekawe czemu nie przeszkadzali mu przeklinający przy dzieciach panowie? Odpowiem, bo byłam w tym miejscu sama i istniało małe prawdopodobieństwo, że mu przyłożę i tyle. Zachęcam do dokładnego czytania wypowiedzi na forach oraz innych tekstów to pomaga w życiu. Chodzi o fakty, czy o to aby zawsze mieć rację? Odpowiedz Link Zgłoś
camille84 Re: A mi się nie podoba widok... 16.05.11, 22:27 facet! do razu widać że nie masz pojęcia o tym co piszesz!! co znaczy są mleka modyfikowane? Matka która karmi wyłacznie piersią ma dawać mm tylko dlatego żeby komuś czasem się nie zrobiło nieprzyjemnie bo zobaczy ją karmiącą? co za brednie!! sebcio220889 napisał: > karmiącej matki gdzieś w miejscach publicznych. Tak, wiem, nie wszyscy lubią ml > eka modyfikowane, niektóre dzieci wręcz nie mogą, a poza tym cycek zdrowszy. > Jestem ojcem 4 miesięcznego chłopca, także temat mam na bieżąco. Ale niespecjal > nie jestem zwolennikiem kobiety wywalającej cyca (przepraszam za wyrażenie) w j > akimkolwiek miejscu publicznym. Moja żona z resztą też. Są laktatory, a jak nie > to wspomniane wyżej mleka modyfikowane. Można się przygotować. > To oczywiście nie znaczy, że mam obdarzać kobietę karmiącą dziwnymi spojrzeniam > i. > Ale to moje zdanie, niektórym to lotto, niektórym wręcz może się podobać. Odpowiedz Link Zgłoś
expecting Re: jestem karmiąca kosmitka :) 15.05.11, 15:34 Nie, ja zawsze kiedy karmiłam, to byłam pozytywnie odbierana. Szczególnie przez młodsze osoby Żadnych niemiłych wspomnień nie mam, ale fakt, że mnie się to zdarzało sporadycznie (park, galeria handlowa) Odpowiedz Link Zgłoś
normalistka70 Re: jestem karmiąca kosmitka :) 15.05.11, 16:00 Jak słusznie ktos juz Ci odpisał "jakbys sie publicznie złatwiała tez by patrzyli". Myślę że ludzie są juz po prostu zmęczeni modnym osotatnio epatowaniem fizjoligią zwiazaną z macierzyństwem: wywalaniem na wierzch w obcisłych podkoszulkach pękającego pępka w opodczas zaawansowanej ciązy, pzrewijaniem pieluch obok innych osoób (które np. jedzą) w miejscach takich jak kawiarnia, oraz epatowania karmieniem piersią gdzie popadnie. Stad zapewne rzucane Ci nienawistne spojrzenia oraz negatywne komentarze. Uważam ze tzw. młode matki przesadzają z brakiem zahamowań w tej kwestii. Rozumiem ze poród etc. to taka trauma ze juz sie człowiek potem niczego nie wstydzi i niczego nie brzydzi, ale inni mają prawo do nienaruszania ich wrażliwości w miejscach publicznych i powinnaś to zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: jestem karmiąca kosmitka :) 15.05.11, 16:05 mmilka86 napisała: > I wtedy widzę ten potepiony wzrok zazwyczaj kobiet starsz> ych z mina jak ja śmiem tu karmić dziecko .....ba pierś pokazywać. No i myślę, że tutaj może być problem. Ostatnio byłam w takiej sytuacji. Większe grono znajomych, siedzimy sobie, pijemy kawkę, jemy ciacho, gadamy, śmiejemy się i nagle oooo. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, zatem sama nie wiedziałam jak zareaguję. Mianowicie co się stało? Jedna z koleżanek, będąc z małym dzieckiem zaczęła go karmić piersią. Nikt nie zareagował na to, było to wyjątkowo normalne. A nawet sympatyczne, koleżanka nadal brała udział w spotkaniu, rozmowie, dziecko jadło, cisza, sielanka, spokój Ale może dlatego, że koleżanka ...ba, piersi nie pokazywała? Otóż uwierz, można karmić dziecko, nie koniecznie rozbierając się przy tym do pasa. Wtedy nikt Cię nie będzie traktował jak kosmitkę. Odpowiedz Link Zgłoś
skwargosia Re: jestem karmiąca kosmitka :) 15.05.11, 17:35 zupełnie się tym nie przejmuj. ja swoje dzieci karmiłam bezmała 20 lat temu i było tak samo. ludziska już takie są!a wszystkim tym , którzy mówią , ze mamy epatują biustem do karmienia czy pępkiem na grubaśnym brzuszku i mają tego dość to należałoby powiedzieć , że np. ja mam dość palaczy smrodzących dymem wszędzie oraz upitych piwem smarkaczy drących się na ulicy!pozdrawiam Ciebie i Twojego maluszka Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: jestem karmiąca kosmitka :) 16.05.11, 09:37 skwargosia napisała: > ... wszystkim tym , którzy mówią , ze mamy epatują biustem do karmienia czy pępkiem na > grubaśnym brzuszku i mają tego dość to należałoby powiedzieć , że np. ja mam dość > palaczy smrodzących dymem wszędzie oraz upitych piwem smarkaczy drących się na ulicy! Nie palę, nie jestem smarkaczem, nie drę sie na ulicy, ale tak, uważam, że niektóre młode ciężarne czy matki przesadzaja z demonstrowaniem swojej fizlologii. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota_1988 Re: jestem karmiąca kosmitka :) 16.05.11, 12:34 Sorry ale co rozumiesz przez "demonstrowanie swojej fizjologii w ciąży"? Czy kobiety mają chodzić przez ostatnie miesiące ciąży w workowatych swetrach bez względu na pogodę? Czy też może przesiedzieć całą ciążę w domu? Zastanawia mnie dlaczego widok ciężarnej osoby może komuś sprawiać przykrość. I przychodzi mi tylko jedna odpowiedź do głowy: ZAZDROŚĆ. Albo jakieś inne problemy emocjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
normalistka70 Re: jestem karmiąca kosmitka :) 16.05.11, 20:07 dorota_1988 napisała: > Sorry ale co rozumiesz przez "demonstrowanie swojej fizjologii w ciąży"? Czy ko > biety mają chodzić przez ostatnie miesiące ciąży w workowatych swetrach bez wzg > lędu na pogodę? Czy też może przesiedzieć całą ciążę w domu? > Zastanawia mnie dlaczego widok ciężarnej osoby może komuś sprawiać przykrość. I > przychodzi mi tylko jedna odpowiedź do głowy: ZAZDROŚĆ. Albo jakieś inne probl > emy emocjonalne. Droga z problemami emocjonalnymi A niby czego tu zazdrościć? większość kobiet w ciąży wyglada i czuje się tak fatalnie ze budzą szczere współczucie a nie zazdrość Ale poważnie - chodzi głównie o obcisłe podkoszulki z których wręcz wystrzela obrzmiały pępek... strasznie to nieestetyczne. No i chodzenie na wierzchu z wylewającym się biustem usianym sinymimi żyłami. Czesto nawet mężczyźni odwracaja z niesmakiem wzrok jak od łydek z długimi czarnymi włochami (specjalność starszych pań równie odpyachająca). Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: jestem karmiąca kosmitka :) 15.05.11, 21:55 To następnym razem, jak się będziesz tak naokoło rozglądać podczas karmienia, zamiast skupić się na dziecku, to niech twój wzrok padnie na słownik języka polskiego - a nuż jakiś życzliwy ci go podrzuci - i sprawdź różnicę między potępionym i potępiającym. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: jestem karmiąca kosmitka :) 16.05.11, 09:35 mmilka86 napisała: > ...widzę ten potepiony wzrok zazwyczaj kobiet starszych z mina jak ja śmiem tu karmić > dziecko .....ba pierś pokazywać.Przechodzac nie spuszczają wzroku ... Po pierwsze to nie wiem, dlaczego potępiony, po drugie - dlaczego mają spuszczać wzrok? to nie one sie obnażają. Zastanów sie jak wygladasz, może dało by sie karmic mniej ostentacyjnie. > Zastanawiam się czy też macie takie przygody Takie, żeby popatrzeć na rozneglizowaną mamunię w publicznym miejscu? - owszem, nie sprawia mi to przyjemności, ale sie zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota_1988 Re: jestem karmiąca kosmitka :) 16.05.11, 12:28 Hej, chciałam tylko napisać żebyś się nie przejmowała ani negatywnymi komentarzami ani niechętnymi spojrzeniami tylko robiła swoje. Niektórzy niestety ciągle siedzą mentalnie w bardzo odległych, mizoginistycznych czasach kiedy kobieta musiała ukrywać ciąże a w jej ostatnich miesiącach siedzieć w domu by nie daj boże narazić kogoś na ujrzenie choćby kawałka "kobiecej fizjologii" (haha. O karmieniu piersią nie wspominając. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
geehee wszystko zależy od tego JAK sie karmi ... 16.05.11, 12:34 nie sądzę aby ktoś miał coś przeciw karmieniu samemu w sobie, jeżeli kobieta robi to dyskretnie, na uboczu i zakrywa pierś ubraniem, pieluszką itp. wtedy jest to widok wręcz wzruszający i trzeba być nienormalnym, aby napadać na taką matkę i ją gdzieś przeganiać, choć pewnie i to się zdarza. problemem jest natomiast karmienie z cycem wywalonym do wglądu wszystkim przechodzącym, karmienie w restauracji, karmienie w sklepie czy na imprezie, gdzie się wszystkim przeszkadza i wszyscy mają możliwość zaglądania karmiącej w cycki, a takie karmienie też niestety jej rozpowszechnione! i wtedy jest to po prostu niesmaczne i słusznie zwalczane, bo nie wszyscy lubią widok oślinionego cyca i sama matka powinna czuć się mało komfortowo wystawiając go na widok publiczny i narażając się na spojrzenia przypadkowych facetów! Odpowiedz Link Zgłoś
pa-ti11 Re: jestem karmiąca kosmitka :) 16.05.11, 12:53 Przy pierwszym dziecku też kilka razy karmiłam w parku na ławce, gdzie chodziło wiele osób. NIKT nie zwracał na mnie najmniejszej uwagi. Najmniejszej. Nie obchodziło ich to w ogóle. Niektóre karmiące piersią to megalomanki - myślą że są pępkiem świata, bo karmią piersią. A ludzie naprawdę mają inne problemy w głowie niż gapienie się na matkę z dzieckiem. NA karmienie piersią nikt nie zwraca już żadnej uwagi. Gorzej gdy się wyciągnie butelkę z mlekiem - potrafią bezczelnie podejść i spytać: "Dlaczego nie karmię piersią". I dlaczego? I jak to? Jak można?A ile? Od kiedy? TAk więc przykro mi-ale widok matki karmiacej piersią jest już tak oklepany że żadne flashmoby/happeningi nic nie pomogą. I ty niestety nie jesteś kosmitką...... Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.drodze Re: jestem karmiąca kosmitka :) 16.05.11, 13:21 Gorzej gdy się wyciągnie butelkę z mlekiem - potrafią bezczelnie podejść i spyt > ać: "Dlaczego nie karmię piersią". I dlaczego? I jak to? Jak można?A ile? Od ki > edy? ? jestem w szoku po pierwszym pytaniu, pozostałe wynikają chyba z ciekawości Odpowiedz Link Zgłoś