Dodaj do ulubionych

Choroba i moje przemyślenia

20.05.11, 16:16
Leżąc w łóżku postanowiłam podzielić się z Wami moim przemyśleniami.
Mam 41 stopni gorączki, CRP 180, białko w moczu i kiepskie inne wyniki. Czuję się fatalnie i nie mogę opiekować się swoim półroczniakiem. Prawdopodobnie mam grypę, biorę antybiotyk (bo podobno nadkażona). A może nie mam grypy... jeżeli CRP nie spadnie do środy to szpital i diagnostyka. Wiecie pewnie co to oznacza. Choć może tylko ja mam takie fatalne myśli. Szukam pocieszenia, że może nie będzie tak źle.

Czasem miałam dosyć opieki nad synkiem, tego ciągłego samotnego siedzenia w domu. Teraz mąż sprawuje nad nim opiekę - wziął urlop (co nie było łatwe na jego stanowisku). Karmiłam piersią przez cały czas - teraz nie mam siły, pokarmu coraz mniej. W szczególności, że syn od dawna pił tylko z jednej piersi. Po prostu w nocy mam 41 stopni i nie jestem w stanie wstawać do małego (mąż śpi z nim w drugim pokoju).

Bardzo brakuje mi jego dotyku, zapachu, gładziutkiej skórki, kontaktu z nim. Bardzo boję się go zarazić. Boję się, że oznacza to dla nas koniec karmienia.

Mam straszne wizje, że coś mi się stanie, że zostaną sami. Bardzo się boję, ale może to tylko majaki gorączkowe. Boję się go zarazić.

Wesprzyjcie.
Obserwuj wątek
    • tygrysiatko1 Re: Choroba i moje przemyślenia 20.05.11, 16:25
      Nie zadręczaj się, bo to i tak w niczym Ci nie pomoże... skoro karmiłaś dziecię piersią to dostało od Ciebie dużo przeciwciał, a jeżeli ma się zarazić to i tak się zarazi niezależnie od tego, że siedzi w drugim pokoju - bakterie i wirusy fruwają w powietrzu i drzwi im nie straszne... Wcale nie masz tak bardzo wyskoiego CRP - w trakcie infekcji jego wartość może wzrosnąć nawet 1000krotnie powyżej normy... a każde laboratorium akurat dla CRP ustala swoją normę... ale średnio dla dorosłego przyjmuje się 10mg/l... a jaki wynki morfologii masz?? głownie białych krwinek?? po tym można rozpoznać czy to wirus czy bakteria... masz 41st mimo leczenia p/gorączkowego??
    • perd-ido Re: Choroba i moje przemyślenia 20.05.11, 17:06
      Po pierwsze- do srody to Ty masz kochana niespelna tydzien, wiec nie mysl na zapas. Myslenie w stylu "co by bylo gdyby...Ci nie pomoze.
      Po drugie- wystarczajaco juz zarazkow krazy po Twoim domu, wiec o kontakt z dzieckiem sie nie obawiaj.
      Po trzecie- domyslam sie jak sie czujesz (w moim przypadku gdy mam lekko podniesiana temperature glowa boli mnie okropnie..ojj).
      Nie martw sie tak!
      • czekolada85 Re: Choroba i moje przemyślenia 20.05.11, 17:21
        Mogę sobie tylko wyobrażać co czujesz... ale grunt to pozytywne myślenie. Nie możesz myśleć że będzie gorzej, myśl że z każdą godziną będzie lepiej no i niedługo przytulisz swojego brzdąca.
        Wczoraj musiałam pojechać na wizytę do lekarza dość daleko (za granice nota bene) i nie było mnie cały dzień. Kurcze tak tęskniłam że masakra, bałam się jak zareaguje na moją nieobecność , została z nią moja siostrą, mąż w delegacji.
        Jak wróciłam mała uśmiechnięta bawiła się z ciocią myślę że nie odczuła bardzo mojej obecności bo czas spędziła z kochającą ją osobą.

        Twój synek jest z tatą który napewno obdarza go ciepłem i miłością, nie masz się co martwić za kilka dni będzie jak wcześniej. Wypoczywaj.

        Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    • naana26 Re: Choroba i moje przemyślenia 20.05.11, 17:22
      kochana nie martw się, nie zostaną sami. Co prawda przy 41 stopniach niedaleko na tamten świat ale żyjemy w 21 wieku, bierzesz leki i niebawem wszystko będzie dobrze. Pewnie nie masz sił ale przynajmniej popracuj z laktatorem - albo niech mąż ci pomoże. To może jako tako utrzyma laktacje. trzymaj się ciepło smile
    • rulsanka Re: Choroba i moje przemyślenia 20.05.11, 20:35
      Trzymaj się, na pewno wkrótce poczujesz się lepiej smile Moim zdaniem dobrze, że ograniczasz kontakt z dzieckiem, u nas ostatnio chorował tylko mąż, a my z synem się nie zaraziliśmy. Mąż zamieszkał na czas choroby w innym pokoju, który często wietrzyliśmy. Wychodząc z niego nosił maseczkę.
      Co do laktacji, to ja skończyłam karmić w sierpniu zeszłego roku, a nadal mam w piersiach mleko. Syn ma 3 lata. Więc laktację nie tak łatwo zastopować, a synek być może wcale nie zechce rezygnować z piersi nawet po przerwie. A nawet jeśli będzie koniec karmienia piersią, to przecież nie koniec świata. Wiele kobiet by się ucieszyło, że już po.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka