hej dziewczyny,
słowem wstępu, najlepszego życzę w dniu naszego święta
a teraz pytanko.
mój syn (prawie 9 m-cy) budzi się codziennie o 5 (!) rano. Radosny i gotowy do zabawy. A dla mnie to masakra. Biorę go do łóżka z nadzieją, że zamuli choc na chwilę. Nic z tego. Bardzo skutecznie wybija mi z głowy sen - ręką

Próbowaliśmy różnych sposobów. Kładliśmy go później spac, kupiliśmy masakrycznie ciemne rolety. Nic nie działa. Niezależnie od pory pójścia spac budzi się o 5.
Czy to minie?
Kiedy?
Jak jest/było u Was?
Pozdrawiam