Dodaj do ulubionych

Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na plecy

15.05.04, 21:20
Mój Marcin 20 maja skończy 8 m-cy i nie przekręca się z brzucha na plecki i odwrotnie, tylko na boki i czasem robi mostek, siedzi zupełnie dobrze jak go posadzę (np. do karmienia), ale sam niezbyt rwie się do siadania. Czy z tym przekręcaniem to ma jeszcze czas, czy już powinnam się martwić. Naczytałam się, że nawet 4 m-czne dzieci już to robią. Jak to jest u Was Drogie Mamy?
Obserwuj wątek
    • mama-patrycji Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 15.05.04, 22:02
      Witaj!Moja córeczka zaczyna 7 miesiąc i również nie chce przewracać się wokół
      własnej osi.Jak próbuję położyc ją na brzuszku to po 2 min jest krzyk.Też sie
      tym martwilam,ale moi rodzice pocieszyli mnie,że ja i moja siostra również nie
      przewracałyśmy się na brzuszek i odwrotnie i w związku z tym nie
      raczkowałyśmy,tylko pewnego dnia z siedzenia od razu wstałyśmy i zaczęłyśmy
      chodzić.Pytalam sie również o to mojego lekarza i powiedzial mi,że wiele jest
      dzieci, które po prostu sie nie obracają i nie raczkuja.Nie ma tu reguły.Lepiej
      jest oczywiście ,chociazby dla kręgosłupa, jeśli występuje raczkowanie,ale jak
      dziecko nie chce to juz nic sie na to nie da poradzić.Oczywiście lepiej poproś
      lekarza,by to sprawdził,ale myślę,że nie masz się czym martwić.Acha,moja
      malutka niedawno zaczęła sama ładnie siedzieć,ale jeszcze nie potrafi
      samodzielnie usiąść.PozdrawiamY!
      Eliza i Patrycja
      • mgosha Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 15.05.04, 23:15
        Dzięki drogie mamy za poruszenie tego problemu! Mój Filipek skończył już 8 m-cy
        i też wcale nie ma ochoty sam obracać się z plecków na brzuszek i odwrotnie,
        chociaż dobrze siedzi a nawet stoi przez dłuższą chwilę trzymany za rączki.
        Trochę się martwiłam, że coś jest nie tak.
        Dziękuję za uspokajające informacje!
        Pozdrawiam!
        Gosia

        p.s. Patrycja jest śliczna!
    • kazia76 Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 16.05.04, 01:18
      A może jest leniuszkiem albo grubaskiemsmile?
      Moja córcia była strasznie gruba,więc żeby ją zachęcić do przewracania się
      turlikałam ją po łóżku.To dopiero była świetna zabawa!!!!
      Jeśli jednak się niepokoisz skonsultuj małego z pediatrą albo
      neurologiem.Czasami wystarczy trochę ćwiczeń zeby np.wzmocnić malcowi mięśnie i
      zachęcić go do większych wysiłkówsmile
    • driadea Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 16.05.04, 08:19
      Moja córka zaczęła się przekręcać (z brzucha na plecki i odwrotnie) jak miala
      około pół roczku. Teraz ma siedem miesięcy i turla się po podłodze.
      Każde dziecko rozwija się w swoim własnym tempie, myślę, że nie ma czym się
      denerwować. A może Wasze dzieciątka po prostu tego nie lubią? smile
      Aga
    • osmag Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 16.05.04, 12:39
      W tym wieku żadne z dzieci nie jest leniuszkiem. Tego uczymy się troszeczkę
      później. W tym wieku potrzeba poznawania jest tak duża, że należy zastanowić
      się dlaczego dziecko tego nie robi. Waga również w niczym nie przeszkadza.
      Oczywiście,że zdarzają sie dzieci które czegoś nie robią lub pomijają jakiś
      etap swojego rozwoju. Tylko dlaczego teraz mamy tak dużo dyslektyków i 80%
      dzieci ze skoliozami?
      Każda nowa umiejętność w życiu naszego dziecka czemuś służy. Tak zostaliśmy "
      zaprogramowani" i tylko czasami z jakiegoś powodu nie potrafimy tego zrobić.
      Dlatego warto pomóc dziecku chociażby dlatego,aby później było mu nieco łatwiej.
      Do końca 6 mies. dziecko powinno sprawnie obracać się z pleców na brzuszek.
      Dopiero później w odwrotną stronę ,aby ok. 8 mies. samodzielnie usiąść. Dlatego
      według mnie nie powinnaś sadzać dziecka które tego nie potrafi zrobić samo z
      płaskiego podłoża bez niczyjej pomocy. Dzieco posadzone przez nas nie nauczy
      się samodzielnych zmian pozycii, tylko statycznie będzie obciążało swój
      kręgosłup. Prawidłowo rozwijające się maleństwo jest w ciągłym ruchu i nawet
      przyjmując pozycję siedzącą nie spędza w niej dużo czau.
      • lidqa Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 16.05.04, 13:07
        a ja ci podam kilka cwiczen. MOj synek jest wczesniakiem i wszystko u niego
        jest "wypracowane". Uwazam ze warto, bo takei cwiczenia wzmocnia miesnie
        brzucha i kregoslupa

        po pierwsze kiedy lezy na pleckach bierzesz jedna nozke, zginasz i ciagniesz ja
        w strone tej drugiej zeby reszta ciala poszla za nia. A potem z druga tak samo,

        a co do siadania to musisz podpor wzmocnic. W tym celu dziecko kiedy lezy na
        pleckach pociagasz za jednaraczke tak jakbys chciala mu pomoc usiasc. i kiedy
        ono sie podeprze druga raczkaz boku balansujesz, pozwalasz ten podpor mu
        poczuc. Wypruboj z mezem takie siadanie zobaczysz o co chodzi. I tak podnos
        dziecka za kazdym raziem, raz za jedna raczke raz za druga. JA sie kiedys
        wkurzylam na rehabilitanta i z kuba cwiczylam 100 takich brzusZkow dziennie i
        super zadzialalo. skoro robi mostek to znaczy ze ma duzo siliniejsze miesnie
        kregoslupa niz brzucha i musisz nad brzuchem zapracowac. i pokazuj mu nozki
        niech je pcha do buzi koniecznie.

        jelis mas jakies pytania (b kmoje wyjasnienia zawsze sa takei sobie) pisz na
        mail anna.kaczmarek2@wp.pl
        • lidqa Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 16.05.04, 13:09
          ijeszcze ci powiem ze kiedy siedzi zabawki mu podsuwaj z boku zeby tez cwiczyl
          podpor. np jesli zabaewka jest z jego prawej to powinien rawa raczka sie
          podeprzec a lewa siegac. a na plecki z brzuszka to sie dziecko obraca duzo
          pozniej
      • kazia76 Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 16.05.04, 14:13
        O tym lenistwie i dużej masie ciala napisałam z uśmieszkiem,nie chciałam
        bowiem mamusi tego maleństwa jakoś straszyć.Może moje intencje nie uwidoczniły
        się dość wyrażniesad Osobiście jestem panikarą jakiej świat nie widział i pewnie
        gdyby któreś zmoich dzieci w tym wieku nie obracało się czy nie siadało,miało
        by już wszystkich lekarzy z neurologiem na czele zaliczonych.Ale akurat
        problemy z rozwojem fizycznym moje dzieci ominęły.Szkoda że nie mam możliwości
        żeby posłać na forum zdjęcia moich dzieci (zwlaszcza Kaji)z okresu
        niemowlęctwa.Ta to byla gruba!Ale w niczym jej to nie przeszkadzałosmile)
        Pozdrawiam Ania
    • kazia76 Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 16.05.04, 21:52
      Wiesz przed chwilą oglądałam na interii Twojego synusiasmileSłodki jest i wygląda
      na silnego faceta!Myślę że on sobie to przekręcanie daruje,a na siedzenie ma
      przecież jeszcze czas.Mój pominął etap raczkowania,od razu stanął na nogi.A na
      czworakach nauczył się chodzić dopiero jak skończył rok :chodził,szczekał i
      nogę przy meblach jak pies podnosiłsmile)
      • verdana Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 18.05.04, 12:46
        Problem polega na tym, ze każde dziecko rozwija się inaczej, a normy tego nie
        przewidują. Mój synek najpierw zaczął chodzić (1 rok), a dopiero potem
        przewracać się na brzuszek. Fakt, do dziś jest "debilny ruchowo" jak to
        określił jeden z psychologów, tzn. nie ma koordynacji ruchów (a ma 20 lat). Ale
        nie widzę aby mu to w zyciu przeszkadzało!
        • judytak Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 18.05.04, 13:39
          verdana napisała:

          Fakt, do dziś jest "debilny ruchowo" jak to
          > określił jeden z psychologów, tzn. nie ma koordynacji ruchów (a ma 20 lat).
          Ale nie widzę aby mu to w zyciu przeszkadzało!

          nie wiem, na czym polegają problemy u twojego syna
          (nie można "nie mieć koordynacji ruchów"!)
          wiem, że mój syn (6 lat) ma problemy z koordynacją ruchową
          i wyraźnie mu to w życiu przeszkadza

          pozdrawiam
          Judyta

    • pia_ Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 18.05.04, 15:59
      Moja 8 miesięczna córka jest od póltora tygodnia stymulowana ćwiczeniami, aby
      zachęcić ją do raczkowania i efekty tego takie, że zamiast raczkować zaczęła
      się turlać po całej podłodze. Ćwiczeń nie lubi i protestuje przeciwko nim, ale
      chyba jednak coś to daje, bo oprócz turlania zaczyna podnosić pupę i próbuje
      się przesuwać, tylko jeszcze nie bardzo umie skoordynować rękę z nogą. Tak więc
      polecam ćwiczenia na raczkowanie, bo są idealne do nauki przekręcania się z
      pleców na brzuszeki i odwrotnie. Aha, kupiłam małej dmuchany walec dla dzieci,
      które uczą się raczkować i teraz spędza mnóstwo czasu na brzuchu, czego jeszcze
      trzy dni temu nie znosiła. I tak sobie myślę, że teraz może wykombinuję jakiś
      przyrząd do nauki chodzenia, to pewnie zacznie raczkować wink
      • lidia.d Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 19.05.04, 07:29
        pia_, napisz, prosze, cos wiecej o tych cwiczeniach i o tym walcu (np. gdzie go
        mozna kupic).
        Pozdrawiam
        Lidka
        • pia_ ćwiczenia 19.05.04, 12:02
          Ćwiczenia są bardzo proste:
          1. Kładziesz dziecko na jakiejś piłce lub wałku, tak aby miało uniesione
          bioderka i zginasz nóżki jak do klęku, trzeba pilnować aby dłonie miały
          wyprostowane paluszki (żadnych piąstek). Wtedy dziecko próbuje przemieszczać
          się do przodu i odpycha się raz z jednej raz z drugiej nóżki
          2. Klasyczne taczki - unosisz dziecko do góry trzymając za bioderka i wtedy
          porusza się na samych rączkach, uwaga kręgosłup ma być prosty, bez żadnych
          wygięć
          3. Dziecko siedzi, a ty próbujesz popychać je w bok, aby straciło równowagę
          (wtedy maluch powinien zaprzeć się na drugiej rączce i nie upadnie)
          4. Dziecko leży, a ty podciągasz go do wstania na krzyż (czyli twoja prawa
          dziecka lewa i na odwrót), wtedy malec pomaga sobie złapać równowagę
          podpierając się drugą rączką
          5. Kładziesz dziecko na brzuszku i przesuwasz zabawkę dookoła, tak aby pełzało
          wokół własnej osi
          6. Stawiasz dziecko na chwileczkę na rozstawionych nóżkach i trzymasz w pasie i
          w kroku, pilnując aby całe stopy przylegały do podłogi - to ćwiczenie
          przygotowuje do nauki prawidłowego stania i chodzenia.
          UWAGI: dziecko musi być wypoczęte, rozebrane najlepiej do pampersa lub w luźnym
          body, gołe stopy. Najlepiej ćwicz na kocyku, lub materacu łóżka (podłoże nie
          może być za miękkie, ani za szorstkie). Ćwiczenia należy wykonywać 3 razy
          dziennie, nie za długo, tak aby dziecko się nie zniechęciło, tylko uważało to
          za zabawę (co jest raczej trudne).
          Dmuchany walec jest rewelacyjny, bo dziecko się za nim przemieszcza (pełzając,
          turlając, raczkując, itp). Kosztuje nie tak dużo - ja kupiłam w Auchan walec
          firmy Berchet za 35 zł, ale widziałam tam też inny za 26 zł (miał ładniejsze
          piłeczki w środku, ale brak było rysunków po bokach).
          Pozdrawiamy i życzymy powodzenia!

          • lidia.d Re: ćwiczenia 19.05.04, 13:01
            Wielkie dzięki! Spróbujemy dzisiaj po południu. Zobaczymy, co Krzyś na to smile)
      • lidqa Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 19.05.04, 11:09
        pia_ napisała:

        > I tak sobie myślę, że teraz może wykombinuję jakiś
        > przyrząd do nauki chodzenia, to pewnie zacznie raczkować wink


        POwiem ci ze moj rehabilitant np mowi ze on by sie cieszyl gdyby dziecko nie
        spieszylo sie z chodzeniem tylko raczkowalo i raczkowalo i raczkowalo bo to
        wzmacnia miesnie kregoslupa i inne a poza tym tworza sie polaczenia pomiedzy
        polkulami i poprawia sie koordynacja ruchowa rak i nog.
    • mamabuberka Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 18.05.04, 18:04
      Dzięki wszystkim za rady, postaram sie jak najwięcej ćwiczyć z maluchem, może cos pomoże.
      • lidqa Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 19.05.04, 11:07
        taki walec mozna zrobic tez z duzego recznika obwiazanego sznurkiem. My teraz
        robimy taczki z kuba (jeszcze nie wychodza)a poza tym to ustawiam go w pozycji
        czworaczej i kiwam tak delikatnie w przod i w tyl.
        Cwicz cwicz bo to nie zajmuje duzo czasu wcale, mozna to robic przy okazji a
        naprawde jest wazne
        • ewa2233 Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 19.05.04, 12:17
          Nasz Maluch chodził już wkoło łóżeczka, a nie chciał sam siadsać, ani
          przekręcać się z brzucha na plecy.
          Aż nagle pewnego wieczoru (skończył właśnie 8 m-cy), gdy bawił się na
          rozłożonym, na podłodze kocu - przekręcił się z brzucha na plecy,
          później znowu na brzuch i ... usiadł!
          Minęło 1 1/2 tygodnia, a już nie podoba Mu się za bardzo chodzenie za rączki,
          tylko chce sam.
          No, po prostu przyszedł CZAS!

          Ćwiczyć oczywiście można, raczej w formie lubianej przez dziecko zabawy,
          a nie "obowiązku". To na pewno nie zaszkodzi, jeśli się nie przesadza.

          P.S. Osobiście, określenie "leniwy" kojarzy mi się z facetem przed TV, z piwem
          w ręce, a nie z rozwijającym się w swoim tempie - dzieckiem.
    • mama-patrycji Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 19.05.04, 13:29
      A co zrobić,jeśli próbuję zrobić klasyczną taczkę,a mała traktuje to jako
      zabawęi zamiast "chodzic" na rączkach to upada buzią na podłoże?I nie moge ją
      tego oduczyć?Moze ma za słabe rączki?Dodam,że jak juz lezy na brzuszku to
      opiera sie nie na dłoniach tylko na przedramionach.
      • lidqa Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 19.05.04, 14:15
        moj kubus tez tak robil. Padal buzia w materacyk i tyle. Treba cierpliwie
        probowac , stawiac na raczkach i kolankach i bojac za pupke az sie raczki
        wzmocnia. Raczki wzmacnia tez siedzenie podparte bokiem.
    • kasia.tycz Re: Prawie 8m i nie przekręca się z brzucha na pl 19.05.04, 20:06
      Czesc!

      Moze Ci sie przyda ta informacja i rozwieje pewne watpliwosci smile
      Moj synek 7.5 miesiaca, przekreca sie co prawda z pleckow na brzuszek, ale juz
      z brzuszka na plecki to rzadko, rzadko kiedy. Po kilku minutach lezenia na
      brzuszku zaczyna plakac i musze mu zmieniac pozycje. A jak zmienie, to za
      moment to samo robi. Czasem uda mu sie zrobic mostek, ale chyba jeszcze nie
      swiadomie, sama nie wiem.
      Ponizej troche przydatnej inf. na ten temat.
      Rozwój dziecka - ósmy miesiąc
      Jeśli jakiś malec nie ruszył jeszcze na podbój świata, to pewnie ruszy w ósmym
      miesiącu. To miesiąc upływający pod znakiem pełzania i raczkowania. Ale uwaga!
      Umiejętność raczkowania nie jest brana pod uwagę w ocenie zaawansowania rozwoju
      dziecka. Nie znajdziecie jej w tabelach. Prawidłowo rozwijające się dziecko
      może w ogóle nie raczkować, tylko od razu stawać i chodzić. Z kolei inne może
      raczkować tak sprawnie, że zacznie chodzić dużo później. Wariantów raczkowania
      jest bardzo dużo. Ale wszystko zaczyna się od przewrotów z brzucha na plecy i z
      pleców na brzuch czyli obracania wokół własnej osi, co na pewno opanuje już
      teraz każdy niemowlak.

      Następny etap to pełzanie. Wielu malców będzie usiłowało teraz to osiągnąć.
      Początkowo ruchem okrężnym, potem do tyłu, a dopiero potem uda się pełzanie do
      przodu. Pełzanie jest sztuką opartą na sprawności ramion i bioder. To dobrze
      pracujące mięśnie rąk grają kluczową rolę. To na rękach podparte jest całe
      pełzające ciałko. Do tego konieczne jest usprawnienie mięśni brzucha, grzbietu
      i miednicy. Dziecko musi poruszyć biodrami, aby się przesunąć. Albo je nieco
      unieść, albo skręcić, albo jedno z drugim. W zasadzie to pierwsze pełzanie do
      tyłu bardziej przypomina chód raka, niż to późniejsze chodzenie na czworakach,
      zwane zwyczajowo raczkowaniem. W tym kolejnym etapie biorą udział nóżki.
      Stanowią drugi punkt podarcia, co pozwala na uniesienie ciałka do góry. Poza
      zwykłym chodem na czworaka, czyli wykonywaniem skomplikowanego ruchu
      naprzemiennego lewa ręka do przodu, prawa noga do przodu, prawa ręka do przodu,
      lewa noga do przodu, wszelkie inne warianty są bardzo śmieszne. Maluch może
      raczkować na rękach i całych stopach podpierając się czasem głową o podłogę,
      albo na jednym kolanie i stopie, robiąc przy tym fikuśny ruch ciała do góry i
      na dół. Są takie miłe grubaski, które bezpiecznie czują się tylko na pupie i w
      tej pozycji przemieszczają się. Wszelkie odmiany coraz sprawniejszego
      przemieszczania się będziemy obserwować w najbliższych miesiącach. Ale sami
      widzicie, że raczkowanie nie może być rozwojową normą, bo przebiega zbyt
      różnorodnie.

      Ruszanie się wymaga miejsca. Maluch musi mieć jakiś rewir dla siebie na
      podłodze. Najlepiej na wykładzinie, po podłoga jest twarda, zimna i zdarzają
      się drzazgi. A przecież w lecie raczkuje się na gołych kolanach. Można
      pomyśleć, czy na czas zabawy na podłodze nie wkładać dziecku dłuższych,
      cienkich spodenek.

      Wspaniałą umiejętnością jest klękanie. Dziecko może podpełznąć do kosza z
      zabawkami, chwycić się go i klęknąć. Pozwoli mu to powyciągać z kosza zabawki i
      dłuższy czas zachwycać się jak wylatują w powietrze. Gdy kosz będzie pusty,
      pójdzie szukać innego kosza tym razem z bielizną, kasetami lub gazetami. Po to,
      aby samemu nie oszaleć od wiecznego uważania, gdzie aktualnie nasz brzdąc jest
      i co dotyka lub rozwala, warto niektóre rejony mieszkania wyłączyć z
      eksploracji. Mam na myśli pracownię komputerową, bibliotekę dziadka, schowek z
      środkami czystości, spiżarkę ze słoiczkami, śmietnik, itp. Izolacji można
      dokonać zamykając drzwi lub zamykając szafki np. na gumki lub kluczykiem.
      Przyjdzie oczywiście i taki moment, że zapomnicie zamknąć pracowni lub szafki z
      przyborami do szycia i waszym oczom ukaże się zbójecka, szczęśliwa mina malca
      pośród zniszczeń i bałaganu. Ale to się nazywa rodzicielstwo, które
      najskuteczniej uczy tolerancji wobec siebie i innych. Nie denerwujcie się.

      Wszystkie etapy rozwojowe trwają jakiś czas i mijają. Za kilka miesięcy
      stwierdzicie, że raczkujący niemowlak to nic w porównaniu z chodzącym i
      sięgającym coraz wyżej młodym kombinatorem. Z rozrzewnieniem wspomnicie czas
      leżenia w łóżeczku. Nie ma większego sensu na siłę wpajać licznych zakazów. To
      jeszcze nie pora. Nawet jeśli dziecko rozumie słowo "nie" i tak nie jest w
      stanie samo siebie kontrolować. Można na początek założyć, że są w domu dwie
      lub trzy rzeczy naprawdę nietykalne. Np. doniczka z palmą, kabel od lampy i
      magnetowid. Ale ważna jest konsekwencja i pozytywne wzmacnianie. Za każdym
      razem gdy maluch zbliża się do tych przedmiotów trzeba mówić "nie dotykaj",
      zabierać go w inny rejon i dawać do zabawy coś równie ciekawego i pochwalić, że
      się tym zajął. Natomiast, gdy przejdzie obok magnetowidu obojętnie i sięgnie po
      misia, trzeba wyrazić swój zachwyt nad geniuszem malca. Tylko konsekwencja,
      powtarzanie zakazu i chwalenie za oczekiwane zachowanie daje efekt. A jest to
      wykonalne, gdy nie narzucimy sobie zbyt wielu takich zadań. Pamiętajcie od
      dziś, że wychowywanie dziecka to przede wszystkim wymaganie od siebie.
      Narzucając jakąś zasadę np. niedotykanie komputera, narzucacie sobie pilnowanie
      komputera i dziecka na raz. Trzeba wybrać to co jest naprawdę cenne lub
      niebezpieczne. W tym okresie zaczynają się różne przykre przypadki np.
      zrzucenie na siebie lampy przez pociągnięcie za kabel, przewrócenie donicy,
      wkładanie rączek do kontaktów, zjadanie śmieci, wypijanie niebezpiecznych
      płynów itp.

      Od momentu "wyruszenia dziecka w świat" trzeba dbać o czystość podłogi. Ale bez
      nadmiernego reżimu. Dziecka organizm zna bakterie domowe i one go znają.
      Przewód pokarmowy jest już bardziej szczelny i dzięki temu odporniejszy. Można
      uznać, że zwiedzanie domowych kątów to naturalna szczepionka. Ale raz dziennie
      warto odkurzać. To jeszcze nie czas na uczenie dziecka porządku. Bałagan jest
      potrzebny do rozwoju. Jest męczący dla nas, a dla dziecka jest twórczy.
      Wyznaczcie sobie pory sprzątania np. wieczorem i róbcie to razem traktując jak
      zabawę, a nie przykry obowiązek.

      To czego możemy uczyć, to proste zabawy z powtarzaniem gestów: klaskanie,
      machanie pa-pa. Dziecko powoli z dobrego obserwatora staje się świetnym
      naśladowcą. Zaczyna rozumieć gesty, ale także ich używać. Nie chcąc jeść -
      zaciśnie wargi lub zasłoni się łokciem. Chcąc coś dostać lub dotknąć -wyciągnie
      rączkę. Chcąc być wzięte na ręce - wyciągnie obie rączki. Jeśli ma rodzeństwo,
      będzie je bacznie obserwować przy zabawie i próbować naśladować. Wyostrzenie
      wzroku i lepsze skupianie uwagi zauważymy też, gdy dziecko będzie obserwowało
      liście za oknem lub cienie na ścianie, czego nie dostrzegało wcześniej.

      Ale to udoskonalenie percepcji ma drugą stronę medalu. Może pojawiać się lęk.
      Obserwowanie min, gestów u innych może wywołać reakcję lękową. Może pojawić się
      wyraźna rezerwa wobec obcych osób lub nieznanych zachowań. Głośny śmiech
      dorosłych, klaskanie, chóralny śpiew itp. mogą wywołać u dziecka
      ośmiomiesięcznego płacz. Jednocześnie z "lękiem ósmego miesiąca" pojawia się
      potrzeba stałej obecności mamy. Wiele mam w tym okresie ma kłopoty z wyjściem
      gdziekolwiek, choćby do toalety. Każde zniknięcie jest skwitowane rozpaczą,
      trudną do opanowania.

      Po okresie pewnej stagnacji w rozwoju mowy, pojawiają się nowe umiejętności.
      Maluch mówi dużo do siebie, tak jakby komentował wszystko co dotyka i widzi.
      Swobodnie wymawia dwusylabowe "słowa": mama, tata, dada, baba, gaga. Istnieją
      teorie mówiące, że to właśnie z tych pierwszych słów wypowiadanych przez
      dziecko bezwiednie powstały we wszystkich językach świata podobne do siebie
      słowa: mama i tata. Przez późniejsze powtarzanie i kojarzenie z daną osobą
      utrwalają się odpowiednio do tego w jakim języku dziecko jest chowane. Świadome
      nazywanie osób i przedmiotów pojawia się bowiem najwcześniej w dziesiątym
      miesiącu.

      PIELĘGN
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka