Dodaj do ulubionych

Czy Was też to wku...a?

07.11.11, 10:44
Młody ma 4 miechy i w sąsiedztwie jest jeszcze 3 maluchów w jego wieku .Dzieciaczki posiadają b. młode mamusie i decyzje wiążące podejmują babcie -tatusiowie są z doskoku -ale ja nie o tym .A mianowicie decyzje w sprawie żywienia młodego podejmuję wspólnie z jego pediatrą -jemy już jarzynki ,soczki przecierowe i owoce -i pomomo że jest to moje 2 dziecko (pierwsze ma 14 lat) czuję się czasem zagubiona ,bo dużo się zmieniło w kwestiach żywieniowych .A sąsiadki idą jak czołgi maluchy jedzą wszystko!! Nawet niedzelny rosołek i w dupie bym to miała ,ale cały czas jest wypytywanie co już mu daję i dlaczego tak ograniczam dziecko? Bo ich zdaniem kiedyś one tak karmiły i było ok a teraz to się w dupach przewraca i matki cudują. I tak mnie naszło ,że gdy ja będe robiła ekspozycję na gluten to one będą już chleb ze smalcem wcinać i pewnie im nic nie będzie ,bo jak na razie to faktycznie nic tym dzieciom nie jest! A jedzą biszkopty piją słodzone soczki i zupki nie są gotowane osobno. A gdybym ja tak robiła to młody by się pewnie osrał po uszy i bez lekarza by się nie obyło .
Obserwuj wątek
    • annie_laurie_starr Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 10:50
      Twoje dziecko ma DOPIERO 4 miesiece. Gdy moje corki tyle mialy dopiero zaczynalam z posilkami innymi niz mleko i to bardzo ostroznie. Jak dla mnie to calkiem duzo juz wprowadzilas. Wiec powiedz tym mamuskom, ze jestes pewna, ze postepujesz prawidlowo i Ty najlepiej znasz potrzeby swojego dziecka. A swoja droga to jest bezczelnosc zeby komentowaly o ograniczaniu dziecka.

      Z bardzo mlodymi mamusiami jest tak, ze bardzo malo maja swoich wlasnych osiagniec i musza sie pochwalic, ze trzymiesiaczniak juz wpierdziela rosol.
    • finka9 Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 10:52
      Słuchaj ekspertów , czyli pediatrów , a za babcine porady grzecznie podziękuj mówiąc ,że sama sobie z tym poradzisz. Ps. W odpowiedzi na pytanie : Owszem ,też mnie to wk...a.smile
    • annajustyna Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 10:59
      Ja tez ide ostrozna szkola i tez pewnie robie za dziwo. Soczkow to chyba nie wprowadze do 18, bo sie prochnicy boje (jutro mam termin u mojego dentysty i przy okazji jego jeszcze podpytam).
      • annie_laurie_starr Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 11:12
        U mnie z soczkami tak sie sprawa rozwiazala, ze wszystki proby ich wprowadzenia konczyly sie pluciem. W rezultacie 13.5 miesieczne dziecko oprocz mleka pije tylko wode przegotowana.

        Starsza jest "soczkowa", ale w rozsadnych granicach i prochnicy nie ma. Mysle, ze sok w umiarze nie spowoduje prochnicy. Generalnie to sie trzeba postarac zeby dziecko mialo prochnice.
        • annajustyna Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 11:16
          ja daje mojej owoce (w formie musow) - ale nie "zywe", bo tez pluje i sie krzywi, tylko zmieszane z kleikiem ryzowym.
    • mozyna Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 11:10
      Nie, nie wku...a mnie.
      po pierwsze - nie znam zadnego rodzica, ktory karmi w ten sposob
      po drugie - gdyby karmil, to dlaczego ma mnie to wku...ac?
      po trzecie - nikt mnie idiotycznie nie wypytuje czym karmie moje dziecko
      • annie_laurie_starr Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 11:16
        Mozyno - autorke watku wku...a wypytywanie, a nie zwyczaje zywieniowe innych ludzi. Jesli Ciebie nikt nie wypytuje to nie masz powodu byc w w...wiona. A autorka watku widocznie ma. Jak Cie ten watek drazni to jest wiele innych ciekawszych dla kogos kto sie nigdy nie wku..ia.
        • ciastolina84 Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 11:25
          Ja też mam podobny problem. Moje dziecko ma rok i nie daję jej soczków i słodyczy,a także smażonego mięsa- co spotyka się z reakcjami szokowymi ze strony mojego otoczenia. Karmie ją niesolonymi zupami, warzywami i rybą ugotowaną na parze i to jest juz kompletnie nieakceptowalne, bo przecież, jak sądzą niektórzy TO NIE MA SMAKU!!! Do tego zamiast herbatniczków i biszkopcików śmiem dziecku dawac jabłko na przekąskę. A już całkowicie nieodpowiedzialnym jest dawanie do popijania obiadu wody, bo przecież jak się wodą popija to brzuszek boli!!!!Ja już nie tłumaczę czym szkodzi dawanie dzieciom do ŻARCIA (bo nie można nazwać tego jedzeniem) śmieci, bo po co?? Ja dbam o swoje,a jak ktoś o swoje nie dba to jego problem no i dziecka niestety (bo problemem to jest i to sporym). To moje pierwsze dziecko i może mnie to nie wkurza (takie podejście otoczenia), ale raczej dziwi, że ludzie tak się przejmują tym, że chce zdrowo odżywiać swoje dziecko.
        • mozyna Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 11:28
          a czemu miala sluzyc twoja wypowiedz??

          i po czym wywnioskowalas, ze post mnie drazni??

    • matka_karmiaca Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 11:24
      Nie spowiadam się sąsiadom, czym karmię dziecko i nie interesuje mnie, czym oni karmią.

      A faktem jest, że obecne zalecenia żywieniowe są dużo ostrożniejsze niż kilkadziesiąt lat temu, bo więcej jest alrgii, większa świadomość problemów związanych z otyłością i próchnicą i faktycznie dla zupełnie zdrowego dziecka są one być może nadmiernie ostrożne - ale nadmiar ostrożności szkodzi znacznie rzadziej niż jej brak. Twojemu dziecku "grozi" tylko to, że pozna smak schabowego kilka miesięcy później. Zagrożenia dla dzieci sąsiadów są poważniejsze.

      Pewnie jakby jakiś babsztyl mnie wypytywał i się wtrącał, to bym się wk**a, ale tylko jednorazowo, bo tak bym jej odpowiedziała, że więcej by się nie ośmieliła komentować.
    • 1mzeta Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 14:31
      Mój na tym etapie był tylko na piersi aż do ukończenia 6-tego miesiąca życia i szczerze mówiąc w doopie miałam co kto mówił i komentował, jak kto swoje żywił. Ja miałam swoje założenia i je realizowałam.
      A i jeszcze jedno- weź pod uwagę to, że w większości przypadków "mamusie i babusie" niektóre to lubią koloryzować i możesz się dowiedzieć, że ich czteromiesięczniak już salceson je wink
    • agattka_84 Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 15:07
      A ja nie zamierzam rozszerzać dziecku diety do ukończenia przez niego 6-tego miesiąca. I, ku zgorszeniu wielu mamusiek z mojego otoczenia, będę stosować metodę BLW. wink
      • eps Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 17:43
        a ja uważam, ze faktycznie to teraz czasem matki cyrkują do kwadratu z tym karmieniem.
        Ekspozycja na gluten i tym podobne cuda na kiju.
        Ja przy pierwszym dziecku zanim cos podałam to była narada wojenna z pediatrą, kupa czytania itd. jedzenie "słoiczkowe" do 18 -go miesiąca życia. Przy drugim troche dałam na luz. Przy trzecim nie konsultowałam się z pediatra przy rozszerzaniu diety, moje dziecko nigdy nie jadło słoików i od początku jadło właściwie to co my. Oczywiście wszystko w ramach rozsądku i 4 miesięczniak nie dostawał wszystkiego, ale taki już 6-7 miesięcznika jadł normalne zupy, jabłka. Ekspozycja na gluten to po prostu jak miała córka 5 miesięcy dostała skórę od chleba.
    • zona_mi gaga-sia 07.11.11, 19:52
      Ostatni raz nie usuwam Ci postu - bo jest pierwszy w wątku - ale używanie wulgaryzmów jest wbrew tutejszym zasadom - bądź tego świadoma.
    • klubgogo Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 20:51
      O żywienie Ci chodzi czy tatusiów z doskoku?
    • pola.cocci Re: Czy Was też to wku...a? 07.11.11, 21:34
      A gdybym ja tak robiła to młody by się
      > pewnie osrał po uszy i bez lekarza by się nie obyło

      a to dlatego, ze twoje dziecko jakies wyjatowe? czy chore?

      a co do twojego pytania to nie, nie denerwuja mnie roznego rodzaju "wcinanie" sie innych ludzi w to co ja robie, bo ja uwazam, ze robie dobrze, a jednoczesnie nie uwazam, ze inni robia zle;
      niektore przewrazliwione mamusie mnie troche bawia i tyle: np "ekspozycja na gluten" to dla mnie przesada; moja kolezanka uwazala, ze male dziecko nie trawi jedzenia "w kawalkach" - z przerazeniem patrzyla jak moj 7miesieczniak jadl brzoskwinie pokrojone w kawaleczki, 13 miesieczna corka tej samej kolezanki nadal je jedynie sloiczki, podczas gdy moj zajada schabowe z makaronem, do tego brokuly - wszystko samodzielnie z talerza;
      ale to jej sprawa, nie moje dziecko, nie moje decyzje
    • saguaro70 Re: Czy Was też to wku...a? 08.11.11, 07:44
      To odpowiedz im rzewrotnie i ze złosliwością, że Twoje dziecko je kapusniak, schabowego, i wszelkiego rodzju ciasta z kremem. Zamkniesz im w ten sposób buzię. A Twojej rady na pewno nie wezmą do serca, bo jak każdy kierują się w jakiś sposób tabelą żywienia niemowląt.
      Sama zacznij rozmowe, ze dziś podałaś dziecku frytki z keczupem. Pobij te wariatki ich własną bronią, zamiast się denerwować.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • mw144 Re: Czy Was też to wku...a? 08.11.11, 08:39
      Grunt, że te młode mamusie babć słuchają, bo w przeciwnym wypadku od nadmiaru lektur o jedynie słusznym żywieniu niemowląt mogłyby skończyć tak, jak Ty.
    • nuiss Re: Czy Was też to wku...a? 08.11.11, 13:13
      Wkurzają mnie wszelkie tego typu ataki emocjonalne. Zbijają się w grupę i wywierają presję na każdym kto choć trochę odstaje, bo są niepewne "swoich" decyzji.

      No a Ty się nie przejmuj, bo nie wszystkie konsekwencje złej diety widać od razu. Decydując się na zdrowe odżywianie dziecka dajesz mu to, co najważniejsze- szansę na lepsze zdrowie.

      A osoby twierdzące, że ekspozycja na gluten to fanaberia nie zdają sobie sprawy z tego o ile więcej glutenu spożywamy obecnie niż dwadzieścia lat temu. Kończą zawodówki i uważają się za mądrzejsze niż lekarze poświęcający wiele lat na naukę wyłącznie o zdrowiu i chorobach dziecięcych.
    • 18_lipcowa1 Re: Czy Was też to wku...a? 08.11.11, 14:52
      .A mianowicie decyzje w sprawie żywienia młodego
      > podejmuję wspólnie z jego pediatrą -jemy już jarzynki ,soczki przecierowe i ow
      > oce -i


      o jezu alez musisz byc upierdliwa dla pediatry..
      naprawde nie umiesz sama\?
      • paliwodaj Re: Czy Was też to wku...a? 08.11.11, 15:45
        dokladnie, pediatra pewnie ma cie dosc! ;-D
        co za nieudacznosc ze z kazdym nowym soczkiem, chwytasz za telefon i relacjonujesz, mysle ze jego tez to wk....wia.
        Moje dzieci w wieku 4 miesiecy byly tylko na moim mleku . Twoj pediatra nie powiedzial ci ze niepotrzebnie wpychasz w dziecko dodaktowe jedzene w tym wieku?
        No i wogole to nie masz innych problemow , tylko zagladanie pozostalym malum dzieciom w talerz?
        • nuiss Problem z czytaniem ze zrozumieniem? 10.11.11, 13:14
          Przecież autorkę postu denerwuje właśnie wtrącanie się w dietę jej dziecka i to ona rozszerza ją wolniej niż jej znajome.
          A co do pediatry, zwykle rozmowa o diecie dziecka odbywa się przy okazji wizyt szczepiennych (czyli co 6 tygodni) i nie wydaje się specjalnie męcząca. Każdy lekarz, u którego byłam pytał o to jak karmione jest dziecko rutynowo i wpisywał w kartę.
          Normalne jest też, że jeśli ktoś czuje się niepewny w roli rodzica radzi się specjalisty.
    • jdylag75 Re: Czy Was też to wku...a? 08.11.11, 22:56
      Nie wkurza. W ogóle.
    • foro-estupido Re: Czy Was też to wku...a? 09.11.11, 11:29
      nigdy nie bawiłam się w próbowanie,czy nic się dziecku nie stanie?Jak chciał to dostał,jak zasmakowało to jadł...I tyle.Może tylko tyle,że te nieszczęsne parówki dostał dobrze po roczku,a ziemniaku,które uwielbiał dostawał mniej ososlone.Nie dajmy się zwariowac.Naprawdę.
      Tak w ogóle to dopiero przy drugim dziecku dowiedziałam się, o jakimś dawaniu pomału jajka.Do dzisiaj nie wiem o co kaman,bo nie bawiłam się w testowanie jedzenia na dziecku.Smakowało to jadło i tyle.Ale fakt dopytywanie się co już je,a czego nie wk.wia mnie niemiłosiernie.
    • romasubrosa Re: Czy Was też to wku...a? 10.11.11, 20:57
      moze nie do konca na temat bo tu jest mowa o jedzeniu ale ja powiem co mnie wkurza oprocz pytania o jedzenie, pytania i porownywana co do rozwoju dziecka typu czy Twoja corka juz chodzi bo moja tak i to dawno, czy raczkuje, jak nie to zrob cos z tym itd, przeciez kazde rozwija sie w swoim tempie, ale ludzie sa ludzmi i tak bedzie zawsze
      • foro-estupido Re: Czy Was też to wku...a? 11.11.11, 11:48
        oooo taaaak!Moi teście porównywali ciągle wnuka ode mnie i od ich syna.Różnica 4mczna.Tamten starszy.Pojechali tam na święta i jak przyjechali opowiadali,czego to już nie robi tamten 9mczny a mój 5mczny dlaczego nie???
        Nie wystarczało,że jest róznica ,a u małych dzieci takich to duża różnica.
        Teraz pewnie będą porównywac który ile mówiwink
    • leneczkaz Re: Czy Was też to wku...a? 11.11.11, 19:39
      No ale tak się kiedyś karmiło dzieci. I jakoś żyły, więc pewnie i te przeżyją. JA karmię inaczej, ale także nie cierpię paniki typu 7-8- miesięczniak sślini się na to co rodzic ma w ręce- kanapkę, paluszka, banana, a mamusia NIE, bo mądra księga każe w tym a tym m-cu.. Śmiech...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka