mimi_chicago
09.02.12, 16:27
Od wielu lat zyjemy, nie akumuluja wielu nipotrzebnych rzeczy. W naszym domu nie ma wielu bibelotow, pamiatek, zdjec itp; moge powiedziec, ze jest to swiatynia minimalizmu. Jesli cos kupujemy, to musi byc przedmiot wysokiej jakosci i w 100% uzyteczny. Satramy sie tez zyc ekologicznie; nie uzywamy produktow jednorazowych i ograniczylismy do minimum tak zawana konsumpcje. Ten styl zycia pozwala nam sie skoncentrowac na tym co wazne i sluzy nam fizycznie, duchow i finansowo. Do sedna..urodzilo nam sie dziecko, a wlasciwie juz wczesnie. Na baby shower zostalam zalana morzem rozowego plastiku rodem z Chin. Po urodzeniu male uderzyla nas druga fala, kiedy znajomi przychodzili w odwiedzin (pomimo ze powiedzielismy, ze mamy juz wszystkoco nam potrzeba) Wiem, ze chcieli dobrze, ale lamie mi sie serce, ze ten plastik bedze zasmiecal Nasza Planet, przez tysiace lat. Teraz pytanie; zblizaja sie pierwsze urodziny coreczki, na ktore zaproszona bedzie wieksza grupa ludzi. Jak zasugerowac gosciom, ze nie zyczymy sobie pewnego typu prezentow? Nie chce zeby pomysleli, ze chcemy $$$$?