allyviki
09.02.12, 23:25
jakiś czas temu moja 6miesieczna cora stracila aptetyt zaczela sie slinic marudzic zle spac ciagnac za uszko..bylam u lekarki powiedziala ze to prawdopodobnie zabki dostalysmy zel i camilie... po tygodniu wrocil aptetyt i dobre spanko marudzenie ustapilo troche...ale od przedwczoraj wszytsko powrocilo...dodam ze ciagla sprawdzalam palcem czy dziaselka sa opuchniete lub zgrubiale sokolwiek innego niz zwykle i pudlo zadnych zmian... now iec mala nie ma apetytu w ciagu dnia butli nie chce za zadne skarby, kaszki lub zupki zje najwyzej 3-4 lyzeczki i w porywach pol sloiczka deserku i potrafi na tym funkcjonowac caly dzien.. ale po kapieli zjada butle i gdy w nocy robi pobudki tez zjada...od przedwczoraj tez nie pojawila sie kupka...martwie sie...mala nie ma goraczki..czasem ciagnie sie za ucho oczywisice sie slini..ale to mam wrazenie od urodzenia robi.. no i wklada do buzi paluszki zabawki ale tez nie jakos tak bardziej niz zwykle...
czy myslicie ze to moga byc objawy zabkowania??? jestesmy tez w trakcie przechodzenia z bebilonu 1 na 2..moze to to??
mialyscie moze podobna sytuacje? bede wdzieczna za odpowiedzi pozdrawiam
mama dorotki