Dodaj do ulubionych

niemowlę je co godzinę i ma problem z odbiciem

20.05.12, 19:31
Czarek ma 7 tygodni i od około 3 tygodni mam z nim straszny problem. Karmiony piersią na żądanie od urodzenia bardzo lubił wisieć przy piersi na okrągło, spać przy niej, tylko ciumkać i pozwalałam mu na to. Kiedy przestawał powoli ciągle wisieć przy piersi i faktycznie zaczął jeść nagle mu się włączył regularny tryb jedzenia... co godzinę! równiusieńko, jak w zegarku, co godzinę drze się o jedzenie i je ciągiem 3-4 minuty po czym albo zasypia, ale częściej, wpada w szał, szarpie pierś i naciąga ją, albo tylko niespokojnie ciumka. Słychać jak chodzi mu w brzuszku powietrze. I to jest następny problem. Często łyka powietrze tak, że aż boję się, że zaraz się zakrztusi i czasem się krztusi, ale to zdarza się coraz rzadziej. Po każdym jedzeniu odbijam go dość długo, około 20 minut najpierw kładę go na swoim brzuchu i oklepuje, a potem noszę, często to mu wystarcza.. na chwilę, po chwili znowu się złości i często odbija mu się jeszcze kilka razy. A i to nie wystarcza bo przy następnym karmieniu, kiedy wiem, że jeszcze nie połknął żadnego bąbla powietrza słyszę chodzące w brzuszku powietrze. Kompletnie nie wiem co robić. Próbowałam przetrzymać go trochę dłużej z tym jedzeniem, chociaż 15, 30 minut, bo doszłam do wniosku, że może to nie krzyk o jedzenie, a następny bąbel próbujący się wydostać, ale nic nie pomaga na 'wydostanie' się tego czorta! Próbowałam odbijać go zaraz po tym jak słyszałam bąbelki w brzuszku i potem znowu przystawiać do piersi, ale każde odciągnięcie od piersi wiąże się ze strasznym krzykiem. Zaczynam poważnie rozważać przejście na butelkę, chociaż wiem, ze to nie najlepszy pomysł, ale może wtedy nie łykałby tyle powietrza. Zaznaczam, ze brodawkę trzyma w buzi całą i mocno, od urodzenia nie było problemów z jedzeniem i ssaniem. Wcześniej tylko więcej purkał, teraz prawie w ogóle, chociaż dostaje espumisan. W dzień prawie nie śpi, jeśli już to przy piersi i tę chwilę na moim brzuchu, kiedy zabieram mu cycka i go oklepuję. W nocy śpi ładnie najpierw 3.5 godziny, potem 2, potem budzi się co godzinę/półtorej. I mam pokarmu dużo więcej w nocy, bo dłuższe są przerwy i on nie ma takich problemów z odbiciem się w nocy, bo raczej nie robi mi nocnych dramatów.
Nie wiem co robić! On się męczy, ja się męczę, piersi mnie bolą straszliwie, mam wynaciągane brodawki, ostatnio jedna zaczęła pękać. Nie mogę wytrzymać tego krzyku i płaczę razem z nim, a potem niszczę każdą próbę przedłużenia czasu między karmieniami. Pomóżcie!
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 20.05.12, 20:46
      karm pod gorke, ty w pozycji pollezacej, na plecach, dziecko na tobie, na brzuszku, skora do skory. Taka pozycja zapobiega polykaniu powietrza.
      Poza tym nie opisujesz niczego niezwyklego, dzieci w tym wieku tak czesto jedza i przedluzanie odstepow miedzy karmieniai jest bez sensu. Bolace brodawki wskazuja na zbyt pytkie chwytanie piersi, pilnuj tego, zeby dziecko wystarczajaco gleboko ja chwytalo. To wszystko.
      Odbijanie nie jest obowiazkowe.
    • ayleene Re: niemowlę je co godzinę ?? 20.05.12, 21:41
      Żadne niemowlę nie potrzebuje jeść co godzinę. Spróbuj zaplanować jakieś pory karmień i kontroluj ilość zjadanego pokarmu. Jeśli chcesz koniecznie karmić piersią to może na razie odciągaj pokarm do buteleczki i podawaj tyle ile mały potrzebuje (90-120ml - poprzez smoczek antykolkowy najbardziej zbliżony wyglądem do naturalnego kształtu brodawek), potem pozwól mu strawić pokarm (ok 2-3 godziny). Gwarantuję ze codziennie będzie trochę łatwiej a karmienie bardziej skuteczne i za jakiś czas dziecko samo wyreguluje "uświadomi " sobie mechanizm zaspokajania głodu.
      Jeśli cierpisz z powodu poranionych brodawek to po pierwsze muszą się zagoić a po drugie trzeba poprawić technikę podawania piersi - bo najwyraźniej mały zbyt płytko chwyta. O poradę możesz poprosić położną jeśli będzie u Ciebie z wizytą. Istnieją też specjalne silikonowe nakładki chroniące brodawki podczas karmienia - warto spróbować.
      Obecnie Twój synek ma 7 tygodni - to jest właśnie okres skoku rozwojowego dlatego dziecko szczególnie intensywnie płacze i to wcale nie musi być głód. Z tego co piszesz to jest przeważnie potrzeba ssania - w tym wypadku mogę polecić stosowanie smoczka. Oczywiście nie non stop ale na te nieuzasadnione żądania i po zabraniu butli/piersi zanim rozlegnie się szloch. Radzę jak najszybciej wprowadzić "dyscyplinę"karmienia z korzyścią dla Was obojga.
      Ps Wkrótce te kłopoty miną ..
      Życzę powodzenia !
      • mruwa9 ale bredzisz 20.05.12, 21:57
        w dodatku masz zerowe pojecie o fizjologii laktacji i o fizjologii noworodka/malego neimowlecia.
        Wlasnie przez taka ignorancje prawie zadne niemowle nie bylo karmione piersia wlatach 70-80-tych ubieglego wieku. Bo tego typu zalecenia blyskawcznie sprawialy, ze dziecko po prostu glodowalo, nie dostajac pokarmu w odpowiedniej ilosci, wiec szybko pojawialo sie zalecenie dokarmiania i bylo posprzatane.
        Twoje zalecenia to szybka droga do zakonczenia karmienia piersia w ogole.
        • ledana Re: ale bredzisz 20.05.12, 22:05
          mam zdanie dokladnie takie samo...przykladaj malego czescie a laktacja sie zwiekszy, jesz kalorycznie... mi pokarm zanikl niestety pomimo staran ale po cc i tak sie ciesze ze karmilam miesiac ... chociaz chcialam dluzej...
        • ayleene Re: "ale bredzisz " a owszem.. 21.05.12, 08:37
          Częstsze przystawianie gdy dziecko nie je a ciumka jest w tej chwili bolesną udręką i może ciągnąc się w nieskończoność jeśli malec nie nauczy się jeść odpowiednich porcji do syta.
          Podawanie odciągniętej właściwej dla niego ilości pokarmu w jakiś odstępach czasu pozwoli mamie kontrolować to ile mały zjada.
          Kobieta pyta o poradę i prosi o pomoc >"On się męczy, ja się męczę, piersi mnie bolą straszliwie, mam wynaciągane brodawki, ostatnio jedna zaczęła pękać. Nie mogę wytrzymać tego krzyku i płaczę razem z nim, a potem niszczę każdą próbę przedłużenia czasu między karmieniami. Pomóżcie! "
          Tu jest problem i jeśli nic się z tym nie zrobi faktycznie może przejść przez myśl porzucenie karmienia naturalnego.

          Pani mruwa9 - Nie oceniaj innych wypowiedzi jako brednie i nie pisz proszę ze ktoś ma zerowe pojęcie bo prosząca o poradę sama zdecyduje co dla niej i dla jej dziecka najlepsze. smile Mam nadzieję ze jakieś odpowiedzi mimo wszystko będą pomocne. Pozdrawiam
          • toya666 Re: "ale bredzisz " a owszem.. 21.05.12, 13:21
            Myślę, że rady ayleene są w przypadku autorki postu najlepsze. Jeśli bolą ją brodawki, to przystawiając dziecko co i rusz nigdy sobie ich nie wyleczy a ból doprowadzi do przejścia na mm.
            Jeśli autorka nie chce całkowicie odstawić od piersi, to może co 2-gie lub 3-cie karmienie przystawiać do piersi, reszta z butelki. W moim przypadku co 2-gie karmienie byłoby średnio co 4-6h (zakładając, że po butelce ma przerwę ok. 3,5h, a po piersi ok. 1,5h). Taka przerwa dla poranionych brodawek i poharatanej motywacji do kp to jak miód na serce smile
          • mruwa9 Re: "ale bredzisz " a owszem.. 21.05.12, 17:27
            Prezentujesz wiedze o karmieniu sprzed 40 lat, a ton, jakim to wypowiadasz, sugeruje, ze mozesz byc pigula albo polozna, bo w Polsce wiedza oraz nauczanie na temat karmienia piersia zatrzymaly sie na poziomie sprzed 40 lat.
            Po pierwsze, matce karmiacej piersia wiedza na temat ilosci spozywanego przez dziecka pokarmu nie jest zupelnie do niczego potrzebna, za to moze byc zdrodlem niepotrzebnego stresu, gdy dziecko nie wpisuje sie w tabelki. A bolace brodawki odczas karmienia wskazuja na problemy z technika ssania, zbyt plytkie chwytanie piersi, wowczas podanie butli/smoczka nie tylko nie rowiaze problemu , ale jeszcze pogorszy technie ssania , co bedzie skutkowac jeszcze wiekszym bolem podczas karmienia, poranionymi brodawkami, problemami z przyrostami wagi, szarpaniem przy piersi, nienajadaniem sie dziecka. Slowem- krotka droga do zakonczenia karmienia piersia.
            A to wszystko dlatego, ze tak trudno aakceptowac normalne i naturalne zachowanie malutkiego dziecka.
            • lidek0 Re: "ale bredzisz " a owszem.. 21.05.12, 18:07
              Bolące brodawki wcale nie muszą oznaczać złej techniki - tu proponowałabym się doszkolić. A częste przystawianie im nie pomoże, cierpi mama, płacze dziecko i spirala stresu się nakręca. Więc podanie nawet raz dziennie butelki może być zbawienne w skutkach. Przy gwiazdach w oczach z bólu matka nie myśli o niczym innym niż butelka. Rozumiem, że u Ciebie problemów nie było a jeżeli nawet to nie tak poważne stąd ten brak zrozumienia dla innych.
              To właśnie dzięki podaniu butelki brodawki mają czas zagoić się, mama odetchnąć bo przerwy między karmieniami będą dłuższe.
              Pamiętaj dziecko ma być 'karmione mlekiem a syte miłością" na cycku świat się nie kończy.

              ----------------------------------------
              Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
              Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
              zapraszam na forum Dla starających się
              • mruwa9 Re: "ale bredzisz " a owszem.. 21.05.12, 18:23
                ale podanie butelki maskuje problem, zamiast go rozwiazac.
                Jesli karmienie jest bolesne dla mamy, , trzeba sie skupic na glebszym nasadzeniu dziecka na piers, na poprawie techniki ssania. To tak w wielkim skrocie. Jesli nie zadziala sie przyczynowo, problem bedzie sie tylko poglebial, a zwykle konczy sie to przejsciem na butle i rozpowszechnianiem bzdur o zbyt malej ilosci pokarmu.
                • lidek0 Re: "ale bredzisz " a owszem.. 22.05.12, 07:18
                  Ale technika może nic nie mieć tu do rzeczy, dziecko może chwytać brodawkę bardzo dobrze a piersi i tak są poranione /tak trudno to zrozumieć?/. Dla mnie ważna jest też mama, która też jest człowiekiem o czym często się zapomina. Pamiętaj, że stres i zmęczenie a do tego koszmarnie bolące brodawki tylko pogłębiają problemy z karmieniem a podana raz dziennie butelka przez kilka dni sprawi, że brodawki się podleczą i już nie będzie potrzebna. Widać, ze problemów większych z karmieniem nie miałaś.
      • toya666 Re: niemowlę je co godzinę ?? 21.05.12, 03:11
        ayleene napisał(a):
        > Żadne niemowlę nie potrzebuje jeść co godzinę.

        Moje potrzebuje co 1-1,5h, gdy je z piersi.

        Natomiast po butelce (też mój pokarm, 100-140 ml) śpi 2-4h.
      • ponponka1 rady sprzed 30 lat 21.05.12, 14:51
        nie zauwazyls, ze juz sa inne?

        I niemowle, w kadym wieku ma prawo jesc co godzine, jesli tego wyraznie sie domaga. Np. strasze niemowleta w okresie uplaow mpga sobie popijac nawet co pol godziny.

        Ale zeby to wiedziec, trzeba znac obecna literature o KP a nie rady z lat 70....


        Do autorki. Dziecko rosnie o ma te chwile duuuuuuza potrzebe jedzenia. Daj mu to, za tydzien dwa a moze juz jutro bezie znowu ssal rzadziej - az do nastepnego etapu.....To jest zupelnie naturalne.
      • 1mzeta Brednie 21.05.12, 21:29
        O karmieniu na żądanie nie słyszałaś- bo skąd o po co.
        Mój jadł co 40 minut- ma się świetnie- widocznie potrzebował.
        "Dyscyplina karmienia"- siiiiiiiiikam ze śmiechu- ty na forum o psach może popisz coś na temat tresury-choć wiesz i szczeniak musi dorosnąć do odpowiedniego wieku żeby go tresować- bo to proponujesz autorce wątku- tresowanie dziecka.
        Współczuję twojemu dziecku-dzieciom.
        • ayleene Re: .... 22.05.12, 08:14
          Nieuzasadnione chamstwo z pani strony i gniew daleko odbiegający od istoty tematu. Chodzi tu przecież o pomoc i znalezienie rozwiązania problemu jaki przedstawia autorka wątku. Zalecam ponowne dokładne przestudiowanie tematu.
          Swoją drogą nie ma matek idealnych a jesteśmy tu po to aby podzielić się własnymi pomysłami, doświadczeniami i wiedzą.
          Z KULTURĄ pani mzeto ! Takie przemyślenia proszę zachować dla siebie.
          Współczucia dla tych którzy rzeczywiście czytając pani wypowiedzi szukają zrozumienia i pomocy a otrzymują takie chamskie teksty.....
          • ponponka1 Re: .... 22.05.12, 13:23
            ayleene napisał(a):

            Chodzi tu przecież o pomoc i znalezienie rozwiązania problemu jaki przedsta
            > wia autorka wątku.

            I dlatego reagujemy tak a nie inaczej na twoje rady, ktore naprawde nie radamia ale zabobonami anno domini 1970

            > Zalecam ponowne dokładne przestudiowanie tematu.

            ja tez zalecam zapoznac sie z tym jak powstaje mleko w piersi matki i czym dlaczego piers podaje sie na zadanie.


            > Swoją drogą nie ma matek idealnych a jesteśmy tu po to aby podzielić się własn
            > ymi pomysłami, doświadczeniami i wiedzą.


            ale ty nie dzielisz sie wiedza (pomijam doswiadczenia, bo KAZDE dziecko jest inne) - ty dzielisz sie swpja niewiedza na temat KP

            > Z KULTURĄ pani mzeto ! Takie przemyślenia proszę zachować dla siebie.
            > Współczucia dla tych którzy rzeczywiście czytając pani wypowiedzi szukają zrozu
            > mienia i pomocy a otrzymują takie chamskie teksty.....


            i tu podpowiedzialas tak jak samo jak krytykowana przez ciebie mzeta....nie zauwazylas?
          • 1mzeta Re: .... 22.05.12, 19:25
            Jakie chamstwo i jaki gniew ? Bo napisałam prosto z mostu, że bredzisz ?
            Jak chcesz pomóc to lepiej się nie wypowiadaj jak masz takie rady komuś dawać- rodem z PRL.
            I jeśli uważasz, że ten tekst był chamski-to był skierowany do ciebie- naucz się korzystać z forum i dowiedz się jak "drzewko forumowe" wygląda.
            Ja współczuję tym matkom i ich dzieciom, którym swoje "złote myśli" objawiasz na temat KP.
    • toya666 Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 20.05.12, 22:47
      > Zaczynam poważnie rozważać przejście na butelkę, chociaż wiem, ze to nie najlepszy pomysł

      Dlaczego nienajlepszy? Przecież w butelce może być Twój odciągnięty pokarm. Mój synek ma podobny problem, choć nie zawsze. Zazwyczaj zdarza się to późnym popołudniem - nie wiem od czego to zależy. W każdym razie w lodówce zawsze mam 1 butelkę z moim mlekiem w pogotowiu i gdy przychodzi taki kryzys, to zamiast stresować siebie i dziecko, daję mu butelkę. I z butelką nie ma takiego problemu. Nie mam pojęcia dlaczego, ale ważne jest, że wszyscy są szczęśliwi smile
    • katriel Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 20.05.12, 23:09
      Spróbuj wsadzić w chustę i wyjść na spacer. Po pierwsze, twoje ruchy wymasują
      mu brzuszek, więc z odbijaniem powinno pójść lepiej, a po drugie, są spore szanse, że pośpi dłużej. A nawet jeśli nie pośpi, to może nie będzie się domagał piersi (bo
      potrzebę bliskości i dotyku będzie miał zaspokojoną inaczej), więc przerwa między
      karmieniami ci się wytworzy samoistnie. Ale nie przetrzymuj go na siłę - głodny i
      wkurzony będzie łykał jeszcze więcej powietrza. I pilnuj techniki. Dziecko ci wyrosło
      z noworodkostwa, samo pewnie łapie pierś, łatwo sobie odpuścić. A to naprawdę
      jest tak, że wystarczy młodemu pozwolić za bardzo się odchylić i od razu powietrza
      w brzuchu jest więcej. Ma być przytulony do mamy, brzuszek do brzuszka.
    • koscik30 Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 22.05.12, 08:13
      napisz do mnie maila. pomoge ci rozwiazac ten problem. szkolenia@dwaszczescia.pl
    • angelina_j Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 22.05.12, 11:20
      Dziękuję bardzo za wszystkie rady! Biorę od każdego po trochu i wczoraj było już całkiem dobrze. Nawet obyło się bez butelki, którą kupiłam i zamierzam wdrożyć w życie i od czasu do czasu odpocząć.
      Zamiast zapychać dziecko piersią od razu kiedy usłyszałam płacz po godzinie od ostatniego karmienia po prostu brałam go na ręce, przytulałam i śpiewałam, często jeszcze mu się odbijało i się uspokajał. Wczoraj dzięki temu karmiliśmy się co 2-3 godziny i wcale nie było tyle płaczu ile się spodziewałam. Dodatkowo kiedy nałyka się powietrza podczas jedzenia i ma już pełny brzuszek i zaczyna się niepokoić, bo bąble mu przeszkadzają, odstawiam go i od razu daje mu smoczek co działa wspaniale. Byłam pewna, że będzie go wypluwał i się złościł, a on zamiast tego uspokaja się i wtula we mnie i mogę go spokojnie oklepać i poczekać na odbicie. Nad ranem kiedy zaczynał się niepokoić i budzić co godzinę wzięłam go do siebie do łóżka i się uspokoił.
      Co do poranionych brodawek. Czarek chwyta brodawkę prawidłowo od samego urodzenia, nie było z tym problemów, położne w szpitalu mówiły, że jest okej, a skoro nie boli mnie przy karmieniu, kiedy dziecko ssie, znaczy chyba, że jest dobrze smile Brodawki bolały bo były 'wymęczone'. Cogodzinne karmienie dla mnie oznaczało conajmniej 12 karmień w ciągu dnia i 4-5 w nocy, to dużo! Doliczmy do tego ciumkanie, kiedy dziecko zasypia przy piersi... Po prostu potrzebowałam odpoczynku i po wczorajszym dniu i dzisiejszej nocy jestem odprężona jak nigdy!
      Dzięki!
      • angelina_j Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 22.05.12, 16:19
        Żeby była jasność: moje 'przetrzymywanie' dziecka okazało się zwykłym zdiagnozowaniem prawdziwego problemu jego płaczu, czyli często jeszcze po godzinie od jedzenia odbijało mu się kilka razy lub wychodziły gazy, dlatego był ten płacz.
        Mam pytanie jeszcze jedno, bo małżonek zachwycony butelką od razu kupił herbatkę na trawienie dla maluszka (wcześniej zarzekałam się żadnych butelek) i teraz nie wiem co robić, byłam przeciwna dopajaniu, ale teraz sama nie wiem.... co myślicie na temat dopajania takiego malca (prawie 2 miesiące)?
        • 1matka-polka Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 22.05.12, 17:26
          W tym wątku chyba chodzi tylko o to żeby był ruch na forum, łee...
        • mruwa9 Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 22.05.12, 18:02
          Myslimy, ze robisz wszystko, zeby NIE karmic piersia.
          Oczywiscie decyzja nalezy do ciebie, byle potem nie opowiadac bajek, ze chcialas, ale sie nie udalo.
          Dlaczego tak sadze?
          1.Podajac smoczek i butelke, oraz przedluzajac odstepy miedzy karmieniami, ograniczasz dziecku dostep do piersi. Skutek: dziecko nie dojada i szybko moze sie to odbic na przyrosatch wagi. Dodatkowo produkcja pokarmu sie zmniejsza, wskutek braku stymulacji, czyli ssania.
          2. Dajac herbatke dodatkowo ograniczasz dziecku podaz pokarmu, skutki beda widoczne w przyrostach. Po prostu glodzisz dziecko.
          3. dajac smoczek (niewazne, jaki, uspokajacz czy butla), psujesz dziecku technike ssania, dziecko zacznie ssac piers jak smoczek, skutek-poranione, bolace brodawki i szarpanie sie dziecka przy piersi.

          Na polykanie powietrza pomaga pozycja podczas karmienia, tzw. pod gorke, pisalam wyzej. reszta to kwestia dojrzalosci dziecka, w miare dojrzewania ukladu pokarmowego dolegliwosci beda ustepowac i za kilka tygodni nawet nie bedziesz pamietala o obecnych problemach.
          • angelina_j Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 22.05.12, 20:53
            Czarek ciumka smoczek prawie od urodzenia i nic się nie dzieje. Nie jest przecież tak, że wpycham mu smoczek na siłe, on po prostu bardzo potrzebuje tego ssania. poza tym, uważam że podawanie smoczka czy butelki to kwestia indywidualna każdego dziecka. Jedno dziecko odrzuci pierś przez podawanie butelki, a inne będzie jadło dalej i pierś i butle. Poza tym kto powiedział, że daje dziecku butelkę? Dopiero się do tego zamierzam, może się okazać, że nie będzie potrzebne. Jeśli chodzi o herbatkę to pytam o zdanie, bo mamą jestem pierwszy raz i niestety, ale na pierworodnym muszę sprawdzić wiele rzeczy, kiedyś będę pewnie mądrzejsza. Zresztą tak jak już opisywałam: wczoraj 'sprawdziłam' swojego malca i ten płacz wcale nie oznaczał głodu, ustaliliśmy sobie przez to inny rytm karmienia i dzisiaj się go trzymam (nawet w związku z przestawieniem się laktacji) i to działa. Czarek wcale nie potrzebował jeść co godzinę, jemu jeszcze po tej godzinie się odbija, odbija mu się długo niestety i strasznie przez to cierpi. A podawanie mu piersi w takich chwilach było dla niego krzywdzące bo w brzuszku już miał mnóstwo powietrza, którego się jeszcze nie pozbył a ja mu jeszcze napychałam brzuszek nowym.
            Co do głodowania. Jak Czarek miał 4 tygodnie lekarz powiedział mi, że go przekarmiam, bo oddawał piankowe stolce, a ja nic z tym wiele nie zrobiłam. Teraz zamiast 3 minut co godzinę Czarek je przez 7-10 co dwie.
            Poza tym nie wiem co jest lepsze dla dziecka: zestresowana mama czy butla od czasu do czasu?
            • 1matka-polka Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 22.05.12, 21:07
              Od smoka często bolą piersi niestety, dziecko zaczyna źle chwytać. Ja mojej dałam parę razy butelkę w 6 mcu i od razu mnie zaczęły sutki boleć i jakoś inaczej potem jadła...
              • 1matka-polka Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 23.05.12, 09:45
                Przypomniałam sobie co było źle po butelce - zaczęła podwijać górną wargę i ściskać sutek.
            • mruwa9 Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 22.05.12, 21:08
              Nie mnie odpowiedziec na pytanie, co lepsze dla ciebie. Dla dziecka lepsze jest karmienie piersia , niz najdrozsza butelka i najlepsza mieszanka.
              Smoczek to bomba z opoznionym zaplonem, problemy z przyrostami zwykle pojawiaja sie z opoznieniem, po kilku-kilkunastu tygodniach, kiedy malo kto widzi zwiazek przyrostow ze ssaniem. Poczytaj sobie ten watek:
              forum.gazeta.pl/forum/w,570,89283591,89283591,problem_z_przybieraniem_na_wadze_skonczone_4_tyg.html
              Nektorym dzieciom smoczki nie przeszkadzaja w prawidlowym ssaniu piersi, ale nestety, rzesza dzieci, ktorym smoczek zaszkodzil, jest na tyle duza, ze trzeba miec swiadomosc konsekwencji decyzji o podaniu smoczka.
              • angelina_j Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 23.05.12, 09:06
                znaczy najlepiej nie dawać smoczka w ogóle, czy można sobie na niego pozwolić od czasu do czasu? Czarek często w ogóle go nie chce, ale kiedy nie może sobie poradzić np. z odbiciem to mam wrażenie że mu pomaga, na pewno mi pomaga bo o ile w problemach z gazami i kupką mogę mu dać pierś i mu pomoże, to z odbiciem tylko mu zaszkodzę zapychając mu żołądek...
                • mruwa9 Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 23.05.12, 14:06
                  Nie wiadomo. Niektorym dzieciom nie przeszkadza regularne ssanie smoczka, potrafia to pogodzic ze ssaniem piersi, innym nawet jednorazowe podanie smoczka szkodzi, mamy momentalnie obserwuja plytsze ssanie, bol brodawek, zastoje pokarmu, szarpanie przy piersi, itd. Ne wiadomo, w ktorej grupie jest twoje dziecko.
                  Jesli chodzi o karmienie piersia, absolutnie nie musisz sie obawiac przekarmienia .
                  Dla mnie, mamy dzieci bezsmoczkowych, istniala tylko jedna sytuacja, w ktorej podanie smoczka mialoby sens: jazda samochodem, gdy dziecko absolutnie domaga sie ssania, a nie ma mozliwosci, zeby sie zatrzymac i podac dziecku piers. w kazdej innej sytuacji da sie spokojnie obyc bez gumowego substytutu piersi.
                  • d.o.s.i.a Re: niemowlę je co godzinę i ma problem z odbicie 23.05.12, 15:05
                    > Dla mnie, mamy dzieci bezsmoczkowych, istniala tylko jedna sytuacja, w ktorej p
                    > odanie smoczka mialoby sens: jazda samochodem, gdy dziecko absolutnie domaga si
                    > e ssania, a nie ma mozliwosci, zeby sie zatrzymac i podac dziecku piers.

                    Mruwa. No jak mozesz. Przeciez zawsze mozna dziecko w chuste zawinac i trzymac przy piersi big_grin
      • ayleene No i wszystko jest dobrze, cieszę się :) 22.05.12, 18:09
        Maluszek czuje się lepiej i mama też z czego bardzo się cieszę! Mam nadzieję ze wkrótce brzuszek będzie zdrowszy a szlochów coraz mniej smile Smoczek czasami doskonale zaspokaja potrzebę ssania więc fajnie ze i tym razem pomógł. Brawa też dla mamy za cierpliwe zabawianie synka! Teraz Twoje dziecko będzie coraz bardziej aktywne więc dobrze by było powymyślać jakieś wspólne zajęcia (poza ciumkaniem) - np przeglądanie ksiązeczek, zapoznawanie i "rozmowy" z zabawkami, lustro "a kto tam jest?" i miliony innych dzieki którym łatwiej będzie utrzymywać jako takie przerwy między karmieniami .
        Co do herbatek czy innych płynów to myślę - dopajać warto, zwłaszcza w upały szczególnie ze maluszek też potrzebuje uzupełnić płyny. Tylko nie za dużo (najwyżej do 50 ml jak na razie bo może mieć za mało miejsca na mleko) a herbatki to przede wszystkim glukoza - cukier - więc ja polecam dodawanie znacznie mniejszej miarki niż zaleca producent. Bardziej aby przegotowanej wodzie nadać tylko jakiś smak - to pomoże uniknąć krztuszenia się - czysta woda nie zachęca do sprawnego przełykania smile. No i dla dziecka karmionego tylko piersią nowa rzecz może wywołać żołądkowe rewolucje także ostrożnie i pomału. Życzę zdrówka.
        • 1matka-polka Re: No i wszystko jest dobrze, cieszę się :) 22.05.12, 18:29
          ayleene napisał(a):

          więc dobrze by było powymyślać jakieś wspólne zajęcia (poza ciumkanie
          > m) -

          > Co do herbatek czy innych płynów to myślę - dopajać warto, zwłaszcza w upały sz
          > czególnie ze maluszek też potrzebuje uzupełnić płyny.

          Dobre, dobre, hehehe
          • mruwa9 Re: No i wszystko jest dobrze, cieszę się :) 22.05.12, 18:42
            daj jej spokoj.
            Ten watek: forum.gazeta.pl/forum/w,585,130238512,135247103,Re_karmienie_sztuczne.html
            to kwintesencja wiedzy laktacyjnej ayleene.
        • 1mzeta Ja znowu po "chamsku" 22.05.12, 19:32
          Bredni ciąg dalszy.

          "Smoczek czasami doskonale zaspokaja potrzebę ssania więc fajnie ze i tym razem pomógł. "

          "Teraz Twoje dziecko będzie coraz bardziej aktywne więc dobrze by było powymyślać jakieś wspólne zajęcia (poza ciumkaniem) - np przeglądanie ksiązeczek, zapoznawanie i "rozmowy" z zabawkami, lustro " a kto tam jest?" i miliony innych dzieki którym łatwiej będzie utrzymywać jako takie przerwy między karmieniami ."

          "Co do herbatek czy innych płynów to myślę - dopajać warto, zwłaszcza w upały szczególnie ze maluszek też potrzebuje uzupełnić płyny. "


          No ale czego można się spodziewać od osoby, która od razu założyła, że swoje dziecko będzie karmiła MM bo możliwość wykarmienia dziecka uzależnia od jego wagi urodzeniowej.
          Swoją drogą jak ja to moje 4100 po urodzeniu wykarmiłam piersią, a przyrosty miesięczne miał ponad 1 kg.
          • shoja Re: Ja znowu po "chamsku" 22.05.12, 22:13
            może szanowna pani ayalee doradzała mojej mamusi, która "wyregulowała" mnie i moją siostrę żebyśmy jadły co 3 godziny jak doktorzy kazali a w nocy nie jadły tylko spały bo w nocy się śpi. ja wyłam 2 tygodnie, moja siostra bardziej perfidna 3 - aleśmy się w końcu nauczyły. tylko akurat jakeśmy się nauczyły to już mamusia nas karmić nie mogła bo pokarm "zanikł". a były to lata 70-te...
            droga autorko: tak jak piszą dziewczyny - karm "pod górkę" - to się dzieciak nie będzie zapowietrzał.
            jasne, że nie musisz dawać piersi na każde kwęknięcie, ale nie limituj dostępu jakimiś godzinami. jak dziecko chce jeść to chce. czasami co godzinę, czasami co pięć - dlatego karmienie nazywa się "na żądanie". mój starszak jadł jak w zegarku co 3 godziny, a młodsza córka przez pierwsze 4 tygodnie życia 16 razy na dobę. przechodzi z wiekiemsmile
            dziecko je często bo pokarm matki jest lekkostrawny.
            tak jak dziewczyny obstawiam, że coś nie halo u ciebie z techniką karmienia bo piersi to mogą być nadwyrężone przez pierwsze 2 tygodnie ale nie powinny po 7 tygodniach prawidłowego ssania. i nie jest to zależne od ilości i częstotliwości karmień.
            nie karm w kapturkach, to prosta droga do nie karmienia w ogóle.
            piersi "wietrz", smaruj mlekiem, kup sobie maść jakąś - ja miałam mustelę, działała.

            no i przede wszystkim pamiętaj, że to co teraz "wyregulujesz" za miesiąc może ci się całkowicie zmienić - bo dzieci zasadniczo zmienne sąsmile i rosną szybko więc ciesz się ssakiem tu i terazsmile
            • mruwa9 Re: Ja znowu po "chamsku" 22.05.12, 22:45
              no wlasne bol brodawek moze byc pierwszym widoczny skutkiem znajomosci ze smoczkiem.
              • ponponka1 wlasnie dostalam linka z norweskiej pomocy KP 23.05.12, 15:45
                i tu jest fajna pozycja dla dziecka:

                ammehjelpen.no/artikkel/178/Naturlig-amming-Biological-nurturing
                wygoda dla obojga - karmiacej i karmionego smile
                • jus_klar Re: wlasnie dostalam linka z norweskiej pomocy KP 24.05.12, 23:31
                  Ooo. Nasza ulubiona. Pierwsze 2 tyg po cc tak karmiłam ( o zgrozo mleko miałam wink).. A i ciagle nam sie zdarza w tej pozycji karmić sie..choć Jej Malenkosc już ciut ciężka sie zrobiła.. To mym zdaniem świetna pozycja dla zmeczonej mamy.
              • ponponka1 Re: Ja znowu po "chamsku" 23.05.12, 15:47
                mruwa9 napisała:

                > no wlasne bol brodawek moze byc pierwszym widoczny skutkiem znajomosci ze smocz
                > kiem.


                dokladnie i juz zakladam sie o tego smoczka, ze to jego wina....ale autorka, po tylu teksatch, wie co robi......jej wybor.
    • 1mzeta SPAM 24.05.12, 22:41
      jw.
      na każdym forum z każdym duperelem się wtrąca z tym spamem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka