Dodaj do ulubionych

Lans na spacerze

11.06.13, 08:19
Ostatnio odkrylam ze moje dziecko jest najbardziej wylansowana osoba w domu. Potem tz potem dlugo dlugo nic i matka kopciuszek. I to mnie sklonilo do refleksji (plus to ze ogladam jdrame o mlodej matce ktora debiutuje z wozeczkiem w parku i musi sie dobrze wstrzelic w towarzystwo bo inaczej parkowe mamusie ja odrzuca i dziecko juz nigdy sie nie pozbiera a ona bedzie musiala jezdzic do parku na drugi koniec miasta - i ona na te spacery sie godzinami szykuje) ze wygladam jak lach - powiem szczerze dres crocsy odrosty wzrok dziki suknia plugawa innymi slowy - a w wozki maly ksiaze... Na ludzi nie patrze (choc mam wrazenie ze malo u mnie na kwadracie matek dzieci wyprowadza - babcie dziadkowie ojcowie jakies kuchty ale matek nie widuje. Na obcasach (w stylu victorii b) w zyciu nie widzialam - ale w sumie na babki nie patrze bo mnie wozki interesuja - o fajne kolka, co to za wozek... O emma! Boze ile snobow ze stokke... - ogolnie raczej nuda panie dziejku... Czy to ja tak mam? Bo moja tesciowa jak z psem idzie to sie przebiera... Ja do tesco tez... Jak po wnusie do szkoly tez...
Obserwuj wątek
    • taka-sobie-mysz Re: Lans na spacerze 11.06.13, 08:31
      a kto ci się tu przyzna, ze jak kopciuch wygląda idąc na spacer big_grin

      p.s. no dobra, ja sobie bardzo wiele rzeczy odpuszczam jak mam wolne i nie ide do pracysmile
      • libretinka Re: Lans na spacerze 11.06.13, 08:46
        Ja najwięcej spacerowałam zimą i o lansie nie było mowy, żeby przetrwać na mrozie godzinę, dwie ( a jestem straszliwym zmarzlakiem) opatulałam się w czapki, szaliki, tak, że tylko oczy było widać. Teraz lans to tylko do pracy, bo u nas w dziale jest babiniec i prawdziwa rewia mody codziennie ( ale też praca związana z ciuchami).
        Najbardizej lansuje się moje dziecko, ciuchów ma tyle, że ja mogłabym pomarzyć, a też nie mam małej szafy. Na spacery przeważnie staram się mu coś fajnego włożyć, bo szkoda mi tych ubranek, że tak leżą. W domu to wiadomo w bodziaku zasuwa cały dzień albo w jakichś dresiskach.
    • murwa.kac Re: Lans na spacerze 11.06.13, 08:48
      czasem sie zdarza, ze w wersji kopciuszka z Malym wychodze. ale w sumie rzadko, bo ja pracuje w domu i bywa, ze w ciagu dnia klient wpadnie niezapowiedziany albo mam jakies spotkanie gdzies. wiec z rana robie sie do ludzi po prostu.
      ale zadnych szpil, garsonek czy cos. na luzie, jakies rybaczki, bojowki, spodnice typowo letnie, zwykle koszulki, japonki, sandaly etc. rewia mody w kazdym wydaniu mnie smieszy i bawi wink
      • murwa.kac Re: Lans na spacerze 11.06.13, 08:52
        a Mlody - zalezy.
        ma ciuchow sporo, wiec jest w czym przebierac. teraz juz prawie lato, wiec problem jakby mniejszy, bo zawsze krotkie spodenki i krotka bluzka.
        ale wiadomo, jak jedziemy do piaskownicy czy na plaze, nie zaloze mu sztruksow i koszuli. ale jak juz idziemy na obiad do knajpy to raczej zrezygnuje z tych dresow czy szortow dresowych i wdzieje na dupsko cos wyjściowszego
        • az-82 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 09:42
          No ja się zawsze przebieram, jak wychodzę na spacer.
          Wkładam stary dres, starą wypłowiałą kurtkę i wysokie buty. wink Bo u nas przez większą część roku błoto po kostki.
          Nie przejmuję się kompletnie tym, jak wyglądają inni, mam to gdzieś. Bardziej patrzę na wózki i na to jak są dzieciaki poubierane. Głównie porównuję liczbę warstw z tym co moja młoda ma na sobie.
          • karynka273 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 09:55
            heh... ja też porównuje warstwy ubrań które inne dzieci mają na sobie... zawsze mam problem w sensie czy nie za ciepło\ za zimno...więc zerkam... jakby co rozbieram... malutką na spacer przebieram, bo po domku to takie codzienne typu rampers body śpioszki... na dwórek coś schludnego,..ja tez sie przebieram ale zawsze są to spodnie, koszulka, adidasy lub płaskie sandałki...żadko się maluje...zazwyczaj jak do mamy lub teściowej jade... bo one to z dziećmi miały czas na wszystko...podobno...więc chociaż stwarzam pozory...lol
    • beataj1 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 10:07
      Moja mała lansuje się ile wlezie. Generalnie uważam że jest to mroczna strona macierzyństwa. Posiadanie dziecka przy jednoczesnym byciu zakupoholikiem. Moja niespełna roczna córka posiada więcej sukienek ode mnie, jak ostatnio policzyłam ma 36 sukienek. Do tego czapki opaski buciki i cały ten kram. A ja nie potrafię sie powstrzymać by nie kupić następnego bo to wszystko takie ładne jest. Przebieram i stylizuje małą i mam z tego mega przyjemność. Do tego wózki i akcesoria. Jak zainteresowałam się śpiworkami do wózków to mała ma 5 różnych, jak skupiłam się na kocykach to ma ich chyba z 9 (większość robiona/szyta przeze mnie własnoręcznie) itd.
      Sama przebieram się na spacer choć czasem to bez sensu. Po podwórku chodzę w dresie. Sąsiedzi mnie i tak przecież widzą przez płot. A jak mam wyjść na spacer nawet jesli to krótki spacerek po najbliższej okolicy to muszę sie przebrać i umalować. No po prostu muszę.
      Wolę nie iść na spacer niż wyjść nie poprawiona. Ale to zgubny wpływ czytania ematki według której jesli wyjdzie się w miejsce publiczne w dresie to gdzieś na świecie umiera delfin co najmniej....
      • ichi51e2 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 10:55
        O tak straszne jest byc zakupoholikiem i matka. A juz podloscia sa te firmy kocykowe co co sezon lepszy model koca puszczaja. Ja to juz tak zeswirowalam ze tz krzywil sie na kolejne koce - wiec teraz kupuje i wciskam znajomym ciezarnym.
    • paul_ina Re: Lans na spacerze 11.06.13, 10:40
      Dziękuję za ten wątek, poruszyłyście wiele zagadnień bliskich memu sercu smile

      Po pierwsze - własny wygląd vs wygląd dziecka. Wczoraj właśnie skapowałam się, że coś jest nie tak, patrząc na swoje konto na zalando.pl i ile z tego wydałam na siebie - odpowiedź: nic. Wykupuję za to ubranka dziecięce. Oprócz niemowlaka, któremu generalnie wszystko jedno, mam w domu trzyipółlatkę, która piszczy ze szczęścia na widok ładnych ubranek, zwłaszcza sukienek. Wobec tego szafy pękają w szwach. Za to Lena na spacery chodzi tak wylansowana, że ludzie oglądają się za nią na ulicy i głośno komentują, jaka prześliczna dziewczynka. Natomiast ja przy niej wyglądam jak sprzątaczka - "wzrok dziki i suknia plugawa" oddaje istotę rzeczy smile

      Po drugie - sprawdzanie ile warstw leży w sąsiedniej gondoli - ulubiona gra smile ostatnio zakasowałam wszystkich, Tymon miał zawsze najmniej warstw, bo leżał z gołą głową i bez skarpetek w samym rampersie smile

      Po trzecie - zakupoholizm - u mnie w wersji on-line, bo tradycyjnie nie chodzę z niemowlakiem po centrach handlowych. Jak od sierpnia będę na 60% płacy, to chyba będę dyszeć przed kompem jak ryba wyrzucona z wody...
      • agata.redakcja Re: Lans na spacerze 11.06.13, 10:57
        Faktycznie coś w tym jest, że wydajemy więcej na dzieci niż na siebie.
        Ja jak wracam z pracy, to przebieram się w dresy i mam gdzieś strojenie się, bo łażę wystrojona przez pół dnia, ale córa wystrojona smile szafa się ugina i tak się zastanawiam, przecież ona nawet do przedszkola nie chodzi, więc po co jej tyle ubrań (2,5 roku)? Moja teściowa jest zestresowana jak musi ją gdzieś ubrać, bo nie wie czy podoła smile i czy będę zadowolona z wyboru smile
        Ale pocieszam się, że nie tylko ja tak mam teraz jest mnóstwo blogów o tematyce mody dziecięcej
      • ichi51e2 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 10:58
        Ja tez lubie zalando! smile)))
    • ichi51e2 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 11:02
      W sumie to moze cale to zapuszczenie to przez to ze w porownianiu z dzieciecymi ubrankami dorosle jakies takie nudne szare bure i ponure. A dzieciece.... No i moj synek z takim wdziekiem je nosi... No szkoda marnowac talent. Do tego jeszcz mi sie cos takiego zrobilo ze w sklepie odruchowo wybieram ubrania w stylu "matka" mierze... I kurcze czy ja chce tak wygladac? Przeciez ja mam 17 lat i zycie przede mna...
    • arya82 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 11:39
      Jakbym sie nie zrobila to i tak maly zbiera peany i cala smietane. Dziec mi sie urodzil z fryzura na rockstar, anielskim usmiechem i szelmowsko zalotnym spojrzeniem. Rwie laski na prawo i lewo, szczegolnie te starsze lgna do niego jak muchy. Zasiada w tej swojej bryce jak totalny lanser i luzak, lokiec na oparciu, nozka w modnym bucie kiwa, do tego np wczoraj, koszulka z ace piorun dece, desajnerski dzins i okular. Nie ma bata z naturalna uroda nie wygrasz... Matke uroda zawstydza i sprowadza do parteru. Ja na ten przyklad bez mejkapu to listonoszowi nie otwieram wink

      Na szczescie po parku w wiekszosci lachmaniary buszuja -styl taki od paru lat sie trzyma, wielkomiejski . Splodzili ostatnio nawet cost takiego jak mother jeans- wyciagniete wytarte wory do kompletu do worow na gore. No cudo. Ja sie obchodze bez. I zalezy jak mnie natchnie, mam fazy , czasem sie odwale niemal jak stroz w boze cialo i potem sie kule po tym parku za krzakami bo lachmaniary nie przepuszcza, a innym razem siegam reka na polke i co mi sie wylosuje.

      Co do garderoby, przybylo mi w ciazy sporo, ilosc kupowanych ciuchow (w rozmiarze rozmyslnie przedciazowym) rosla proporcjonalnie do rozmiarow rosnacego brzucha, to tak z mysla o tym ze tez mi sie nalezy i po ciazy sobie pouzywam... No i wlasnie uzywam jak mnie najdzie. Ostatnio nachodzi mnie coraz czesciej, bo w sumie gdzie ja tego wszystkiego bede uzywac, zycia mi nie starczy wink
      Ale teraz z kolei mlody ma prawdziwy wypas, 99% moich zakupow to ciuchy dla niego. Uff, zwlaszcza ze w paru sklepach online, mam spory kredyt na zakupy. Strach pomyslec gdyby byl corka wink Tylko wozu nie mamy jakiegos top trendy, nie brzydki, ale zdarza sie ze zaluje. Jakos nie jestem, a raczej nie bylam mocno wozkowa, choc ojciec naciskal na stokke itp, ja wybralam cos bardziej praktycznego, zem glupia...
    • 18lipcowa3 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 12:14
      Przykre, że jesteś taka niezadbana.
      Ale to dla mnie nie nowość, widuję wiele matek na spacerach z dziećmi i wiele z nich jest właśnie pasująca do twego opisu -dres, odrost, zmęczenie, brzydka cera, zero dbałosci o siebie.
      To obrzydliwe.
      • ichi51e Re: Lans na spacerze 11.06.13, 12:25
        rotfl. no ale arya ma racje - strach sie odstawic bo czlowiek od tlumu lachmaniarek odstaje.
        za to cere paznokcie i depilacje mam zawsze bez zarzutu ;p
        • dorot10 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 12:34
          A ja patrzę zdziwiona na zaniedbane matki.. Gdzie zgubiły kobiecość? Dajcie spokój dziecku jest wszystko jedno jak wygląda (oczywiście musi być zadbane ale czy nie wystarcza "zwykle" ciuchy?). Ja wolę wydać na siebie bo siedząc w domu z dziećmi lubię się czuć kobieco i atrakcyjnie, bo chce być nadal atrakcyjna dla mojego M., bo to poprostu poprawia mi humor. Mam w okolicy mamy wielodzietne - zachwalaja mi macierzyństwo 3+ ale jak bym miała wyglądać jak one to dziękuje.
          • beataj1 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 13:28
            Cóż, nie zgubiłam kobiecości a nabrałam dystansu i luzu.
            Dbam o siebie i robię to co sprawia mi przyjemność. Ale jeśli z jakiegos powodu mam niewygolone włosy na nogach albo włosy w wersji piorun walnął w miotłę to nie załamuje nad tym rąk tylko spokojnie wzruszam ramionami i wychodzę na spacer olewając sikiem prostym moje niebycie idealną. Za dwa dni włos będę mieć zrobiony a nogi gładkie i będzie git. Jak nie to też nic sie nie stanie.
            O dziwo odkąd ja wyluzowałam mój facet też jakiś bardziej spokojny i zainteresowany. Akceptacja siebie działa cuda a robienie sobie ciśnień nikomu jeszcze nie wyszło na dobre.
            Jednej rzeczy tylko nie mogę u siebie przewalczyć - nie potrafię wyjść do ludzi w dresie. A uwielbiam miękkość i wygodę tkaniny dresowej - nienawidzę po prostu jeansów - twarde to szorstkie i robotnicze wink. Ale wciąż wierzę że znajdę porządne spodnie z dresówki które nie będą dresami. I wtedy życie stanie sie idealne.
            • murwa.kac Re: Lans na spacerze 11.06.13, 13:31
              Beataj
              sprobuj tu
              flawless.pl/pl/
            • ichi51e2 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 14:36
              Ja tam akceptuje sie w moim lachmaniarstwie. Tz tez nie narzeka - za to zaprotestowal jak chcialam zeby mi kupil na urodziny taki dresowy kombinezon. Powiedzial ze jak mnie zna to jak go zaloze to bede go nosic az ze mnie odpadnie.... Szkoda widzialam sie w wielkim pajacu :p
            • 0lindra Re: Lans na spacerze 11.06.13, 17:10
              a teraz dresy sa bardzo modne big_grin mala wyglada jak laleczka, natomiast ja zadbana, ale nie odpicowana jak do kosciola...no chyba ze w niedziele big_grin
    • jomi81 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 12:38
      Niezależnie od tego czy wychodzę na spacer czy nie, staram się jakoś wyglądać: lekki make up, włosy umyte i ufarbowane, ciuchy sportowe, ale nie jakieś znoszone. Chodzi mi o swoje samopoczucie. Kilka razy po nieprzespanej nocy olałam totalnie wyglad i za każdym razem gdy przechodziłam obok lustra czułam się jeszcze bardziej fatalnie wink
      Poza tym czasem mam nieodpartą ochotę się odstrzelić, więc wtedy wkładamy kieckę, układam włosy i jadę do biedronki wink
      A ciuchów oczywiście córka ma więcej ode mnie, a ja i tak każdą wolną chwilę spędzam w necie kupując nowe.
    • kluska77 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 13:11
      Ja się nigdy nie odlaszczałam, to mi nie brak szpilek ani mocnego makijażu. Na spacer z małą chodzi głównie babcia,. Ale fakt, majątek tracę na dziecięcych ciuszkach, są takie urocze wink
      • misiu.stefan Re: Lans na spacerze 11.06.13, 13:54
        To nie je kwestia lansu.
        Nie trawię widoku matki-zombie za to z idealnie pięknym dzieciątkiem-laleczką w wózeczku (kontrast aż razi).
        Zamiast dresu i wyciągniętego t-shirtu załóż legginsy i jakąś tunikę - będzie Ci tak samo wygodnie smile Zamiast crocksów - balerinki i już wyglądasz jak kobieta. Są też legginsy wyglądające jak jeansy - też bardzo wygodne.

        Lekki makijaż (który można zrobić dosłownie w 5 minut) i szybkie upięcie nie kosztują wiele wysiłku.

        • dorot10 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 14:14
          Zgadzam sie. Ale u nas pokutuje myśleńie, ze matka to powinna dla rodziny cała siebie poświęcić, a zajmowanie sie własnym wyglądem jest nie w porządku.
          • florecistka.best Re: Lans na spacerze 11.06.13, 14:49
            Dresy...brak makijażu, brak fryzury...niewygolona noga, no cóż zdarza się, sama uwielbiam dresy, choc tez mam czasem obiekcje, jednak wygoda przeważa. Szczególnie na spacerach, zakupach.
            Nic mnie nie razi tak jak otyłość u młodych matek. Żadne obcasy, makijaż i manicure tego nie ukryje. Sory jesli kogos uraziłam.
            Dla mnie kobieta zadbana to umyte, uczesane włosy (odrost dopuszczalny, czasem jest nawet ciekawy), w miarę zadbane ciało (mam na mysli zbędny tłuszcz), czyste niepomalowane paznokcie, minimum bizuterii i ZADBANE zęby, ot taki szczegół ale mam fioła na tym punkcie.
            Żadna odzież, żadna moda ani żadne dodatki nie zatuszują tego co w/w
            • ichi51e2 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 15:09
              Czepialstwo. Moje bratowa (tak moja patologiczna bratowa!) po urodzeniu drugiego dziecka nie moze zgubic kilogramow. A scislej brzucha. Conjakis czas ktos ja uprzejmie i z delikatnoscia nosorozca zapytanktory to miesiac/jeszcze nie urodzilas? No i co ma zrobic? Troszke tluszczu ma owszem (ale przy dwojce dzieci ciezko nie dojadac po nich) ale glownie chodzi o rozstep miesnia - a na rehabilitacje/plastyke czasu kasy i glowy nie ma.
              Wszystkie grubasy ci przeszkadzaja czy tylko matki?
              • florecistka.best Re: Lans na spacerze 11.06.13, 15:50
                zapuszczone z własnej winy i lenistwa młode matki. jedyny wyjątek to otyłość z choroby, ale to zwykle widac gołym okiem, brzuch? są cwiczenia, dieta, musia się zapuścic w ciązy. takie wiszące do kolan brzuchy, że kobieta szczupła a ma skórny zwis, zdarzają się rzadko i zwykle łatwo to ukryć pod tuniką lub odpowiednią sukienką.
              • arya82 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 15:51
                Ja nie mam osobiscie nic do osob przy kosci - zwlaszcza matek. Te maja przynajmniej chwilowa ulge w moich oczach. Ale to fakt, ze jakos niedbalstwo w ubiorze i dbaniu o siebie bardziej sie wtedy rzuca w oczy. Nawet mama z brzuszkiem i waleczkami moze wygladac rewelacyjnie, byle by wlasnie byla zadbana i dobrze ubrana. U nas niestety plaga estetycznych inaczej, nie dosc ze waly wylewaja sie z przedciazowych chyba ciuchow (w drugiej opcji wyzej wspomniane workowate ciuchy), wlosy tluste, cera az kapie, zero mejkapu, zero kobiecosci...ah i ta moda na chodzenie bez majtek, schyli sie taka mamuska do wozka i caly row marjanski na wierzchu. Oblesne!.... takie matkowanie w najzalosniejszym wydaniu...
                • beataj1 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:00
                  Jezus Maria! Chodzenie bez majtek???!!!
                  Pierwsze słyszę.
                  A po co? W jakim celu. Że niby wietrzenie krocza?
                  Tu się ciężko zszokowałam...
                  • arya82 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:07
                    Nie pytaj, bo Ci nie odpowiem.
                    I to nie zeby wietrzenie... jak mozesz wietrzyc krocze w dzinach?

                    • beataj1 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:14
                      AAA.
                      Bo ja sobie zwizualizowałam brak majtek przy spódnicy. I dlatego z tym wietrzeniem wyskoczyłam.
                      Może laski noszą jakieś super niskie majtki biodrówki?
                      Bo spodnie bez gaci to faktycznie blech...
                      I poobcierać sie można dodatkowo.
                • florecistka.best Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:01
                  ah i ta moda na
                  > chodzenie bez majtek, schyli sie taka mamuska do wozka i caly row marjanski na
                  > wierzchu. Oblesne!.... takie matkowanie w najzalosniejszym wydaniu...

                  Nie wiem czy masz na mysli stringi... jesli tak to popieram. jest to obleśne, czy kucnie czy się schyli i pół du..py widać, fuuuj, a pewnie miało byc sexy.
                  • arya82 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:08
                    Nie tam, zadne stringi. Nic. Zero.
                    Tylko dupsko zapocone w dzinsach.
                    Tu taka moda jest, wsrod kobiet to najwiecej widac. Nie zeby co druga oczywiscie, ale zdarza sie zdarza...
                    • florecistka.best Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:18
                      smile nie miałam jeszcze przyjemności...ale za to stringi prawie na plecach, bardzo często
                      • ichi51e2 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 19:55
                        Uwierz na slowo ze stringi to jest ta lepsza opcja niz coin slot na wierzchu. Nie kumam jak mozna chodzic w za ciasnych jeansach. Po prostu tego nie ogarniam. I to nie sa laski dla ktorych 38 calowek zabraklo... To sa laski ktore sie upieraja jak osly ze wskakuja w przedciazowe 28...
              • guderianka dobre 11.06.13, 15:55
                Troszke tluszczu ma owszem (ale przy dwojce dzieci ciezko nie dojadac po nich) ale glownie chodzi o rozstep miesnia - a na rehabilitacje/plastyke czasu kasy i glowy nie ma.

                mogę w sygnaturkę ?proszę big_grin
                • ichi51e2 Re: dobre 11.06.13, 19:56
                  Bierz ;p
                • guderianka Re: dobre 12.06.13, 10:38
                  dzięki wink
                  • florecistka.best Re: dobre 12.06.13, 12:15
                    ehehehe dobra sygnaturka, dobra
          • arya82 To przyznac sie! 11.06.13, 16:02
            Ile czasu poswiecacie dziennie dla siebie? w sensie ze na dbanie dla siebie ? Malo wam, duzo?, czy wolicie ten czas przeznaczyc na cos innego

            Mi przy dobrych wiatrach wychodzi jaka godzina w sumie. Niby nie jest zle ale moglo byc wiecej.
            Ubieram sie i czesze z malym - razem przetrzepujemy szafe.
            Pozniej ma drzemke a jak jakies 20- 30 min na pindrzenie przed lusterkiem (razem ze sniadaniem i czytaniem wiadomosci tyle wychodzi wink)
            Wieczorem 30 min dla mnie pod prysznnicem, jakies zabiegi rolnicze, maski, blota, balsamowanie.
            Zawsze ale to zawsze brakuje mi czasu na zrobienie porzadnego maniucre, takiego zeby siasc na 20 min i pilowac i polerowac. Obiecuje sobie juz od roku. Konczy sie na szybkim malnieciu raz na tydzien...
            • murwa.kac Re: To przyznac sie! 11.06.13, 16:19
              tak codzienniecodziennie
              30 - 40 min cwiczenia
              prysznic, wlosy, ogolne doprowadzenie sie poranne i wieczorne do ladu maseczkami, balsamami makeup - wyjdzie ok. godzina.

              dwa - trzy razy w tgodniu - orka przy wlosach z olejowaniem, maskami etc - jednorazowo to jest minimium 40 min z moimi kudlami.

              jak nie robilam hybrydy to ze dwa razy w tyg paznokcie, z malowaniem tez z pol godziny.
            • illegal.alien Re: To przyznac sie! 11.06.13, 16:45
              Jak bylam 'mloda matka' (w sensie dziecko bylo male, bo nadal jestem matka i nadal jestem mloda, tylko teraz wrocilam do pracy i dziecko jakby uroslo wink) to chodzilam na jakies zajecia sportowe co najmniej 3-4 razy w tygodniu.
              W dzien pierwszych urodzin mojej corki osiagnelam najnizsza wage, jaka pamietam smile Czulam sie i wygladalam super smile
              A potem... wrocilam do pracy. Z dojazdami i czasem spedzonym z dzieckiem + wieczorowy kurs niemieckiego nie mam sily ani czasu na cwiczenia. I cala moja praca poszla na marne smile
              Nie maluje sie i nie farbuje wlosow z definicji, paznokcie mam zazwyczaj krotkie, ubieram sie roznie, ale w dresach laze tylko po domu. Zeby tez mam zadbane tongue_out
        • ichi51e2 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 14:37
          Co ci crocsy szkodza? Super wygodne buty. W przeciwienstwie do niezdrowych balerinek.
          • libretinka Re: Lans na spacerze 11.06.13, 15:46
            crocsy tragedia, może i wygodne, ale to lepiej sobie w conversy zainwestować, też wygodne i ponadczasowe.
            • murwa.kac Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:13
              ale co Wy gadacie?
              przeciez crocksow jest cale multum do wyboru!

              te uwielbiam


              www.crocs.pl/crocs-sexi-flip/11354,pl_PL,pd.html?cid=51H&cgid=women-footwear-flipflopsSandals


              te tez sa swietne


              www.crocs.pl/crocs-crosmesh-hover-skimmer/12191,pl_PL,pd.html?cid=31Q&cgid=women-footwear-flats

              a tradycyjnych crockband nic nie przebije



              www.crocs.pl/crocs-crocband/11016,pl_PL,pd.html?cid=36U&cgid=women-footwear-clogs
              • beataj1 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:18
                Murwa. Zginiesz w piekle. Musiałaś dać linka do strony?! Musiałaś???
                Podła.
                Właśnie zachorowałam na 3 pary nowych butów.

                Kur...a Jak je przemycić do domu by chłop nie zadawał za dużo pytań?
                • murwa.kac Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:20
                  pseplasam...

                  big_grin
                • moniaak27 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 22:22
                  no na 1 może przejdzie (patent się odbywał na byłym facecie) kupiłam 2 pary butow z tym 1 za pozwoleniemtongue_out na 3 dzień przyszła z 2 parą w reklamówce jakiejś biedronkowej moja siostra na kawkę. Gadka szmatka i tu po godz nagle jakby jej się przypomniało że ona ma buty dla mnie żebym sprawdziła bo na nią za duże/za małe za ciasne czy coś i czy chem bo jak nie to komus odda a prawie nowetongue_out no to od niechcenia wzięłamtongue_out z obecnym mężem na szczęście nie muszę kabinowacsmile)
              • libretinka Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:23
                Tylko te pierwsze bym wlozyla. Na opcje 2 i 3 polecam i sobie i dziecku trampki typu conversy.
                • ichi51e2 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 20:00
                  Mam szeroka kacza stope. Conwersy mnie cisna na szerokosc ;p ale wizualnie ok tez goszcza w naszej chalupie.
              • 0lindra Re: Lans na spacerze 11.06.13, 17:21
                pierwsze supersmile chtba zaraz je kupie big_grin
            • misiu.stefan Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:15
              Dokładnie - to tragedia ... estetycznie.
        • kluska77 Re: Lans na spacerze 19.06.13, 18:10
          Dla mnie legginsy są wyrazem tandety i złego smaku! O tych obrzydliwych balerinach nie wspomnę, nie pojmuję dzisiejszej mody. Już wolę styl sportowy, dobry dres i polar wyglądają o niebo lepiej od legginsów w gwiazdki albo panterkę wink
          BTW ja ostatnio cały czas w ciążowych ciuchach. Tyle sobie pięknych kiecek i tunik w ciąży nakupowałam, że żal w szafie trzymać. Ale uczesana jestem w kucyk, kto by miał czas i siłę codziennie włosy kręcić na wałki albo na szczotkę. Mam niestety proste jak drut.
    • guderianka Re: Lans na spacerze 11.06.13, 15:52
      Ja w ogóle nie noszę dresów ani crocksów
      Często dosyć buty na koturnie, sandały. Lubię się ładnie ubierać-i na spacer i do sklepu ale nie robię lansu, prawie się nie maluję-za to lubię mieć dobrane dodatki-torebka,kolczyki, bransoletka, jakiś wisior
      wink
    • mayaalex Re: Lans na spacerze 11.06.13, 16:57
      Ech, myslalam wlasnie ostatnio ze to moje syniatko sporo mnie kosztuje bo zawsze kiedy ide sobie cos kupic wracam z ciuchami dla niego smile to dla mnie wielka radocha, kupuje mu fajne ciuchy i zawsze wszystko starannie dobieram jak wychodzimy. Ale zasadniczo nie chodze na spacery - po pierwsze pracuje wiec wychodzimy razem cos zalatwic albo zrobic - a po drugie nie lubie spacerow dla samego spacerowania wink
      No i staram sie dbac o siebie. Jest latwiej sie zorganizowac, jak sie pracuje, bo i tak trzeba wyjsc do ludzi wink ale jak bylam na macierzynskim to tez dbalam, ale ja mam lekka obsesje na punkcie figury/wagi i wygladu wiec to dla mnie oczywiste. Natomiast swojej obsesji nie przenosze na innych, zwisa mi czy inne matki sa w dresach czy na szpilkach, niech kazda robi jak jej dobrze i wygodnie. Nie do konca tylko kupuje zwalanie "winy" za zaniedbanie/przytycie/co tam jeszcze na ciaze i macierzynstwo - tyje sie od jedzenia a nie od bycia matka : p
    • syswia Re: Lans na spacerze 11.06.13, 17:11
      Makijaz miewam nieczesto (ale i do pracy nie miewalam codziennie) - za to mam malego hopla na punkcie cery, cwicze codziennie i nie posiadam dresow. Po prostu nie posiadam w ogole. Generalnie malo mam rzeczy typu casual. Nie lubie ubran sportowych, a juz butow sportowych nie znosze. Noga w tym wyglada jak kopyto (he he he, zwlaszcza jak sie ma rozmiar 41, w porywach do 42).
      Maly nosi ubrania po starszym bracie, ktore duza czesc dostal w prezencie po synu kolezanki. Tragedia mu sie nie dzieje.
      • dorot10 Re: Lans na spacerze 11.06.13, 20:15
        Ja mam crocsy sandałki na lekkim podwyższeniu- czuje jakbym stąpała po poduszkach. Polecamsmile
    • paul_ina Re: Lans na spacerze 11.06.13, 22:44
      Może tylko dodam, że dres też potrafi wyglądać fajnie - warunek: z domieszką czegoś elastycznego w materiale, najlepiej połyskliwego wink oraz na zgrabnym, lekko opalonym ciele. Aczkolwiek faceci na dres słabo reagują, dla nich fajnie wygląda tylko sukienka/spódnica, co się dobrze składa, bo w sukienkę wejdzie prawie każde nawet mega spasione dupsko.

      Wbrew pozorom co przybyło w ciągu 9. miesięcy niestety nie da się zgubić w tydzień.

      PS Rozwala mnie tekst: "Staram się ładnie wyglądać dla mojego M." - powiewa mi Ameryką lat 50. ubiegłego wieku.
      • libretinka Re: Lans na spacerze 12.06.13, 07:05
        No u mnie w pracy to najlepiej widac, same baby w dziale i rewia mody co dzien. Kazda sie przyznaje, ze domowy dress code to dresy lub jeansy w najlepszym razie. Moj luby np. lubi mnie najbardxiej bez makijazu, w spodniach i bluzie. Mowi, ze tak wygladam dziewczeco i niewiinnie. Moze tez lubi tak bo do pracy to sie stroje, ale taka branza.wink
        • pani_zana Re: Lans na spacerze 12.06.13, 08:41
          Mój niemowlak jak na razie się nie stroi wink byle było wygodnie a ja jak to ja, na początku jak wyszłam ze szpitala chodziłam jak łach, byle jak ubrana byle tylko było mi wygodnie wkoncu musze wozek sama wytaszczyć z bloku.
          Jednak z czasem zaczelam odkrywac w szafie ciuchy sprzed ciąży, o dziwo wchodzę we wszystkie i czasem zdazy mi się pomalować na spacer ubrać lepiej ale okazuje się ze nawet wygodne przed ciążą koturny z wozkiem nie zawsze idą w parze i wygodą smile
          Dlatego preferuję wygodesmile!
          • mb75 Re: Lans na spacerze 19.06.13, 19:36
            Jak byłam na macierzyńskim to obowiązywała jedna zasada - żeby nie trzeba było prasować. Makijaż sobie odpuszczałam - ale to głównie z uwagi na problemy ze skórą, moja źle znosi większość kosmetyków makijażowych. Więc sobie odpoczywała te parę miesięcy.
            Teraz jak wracam z pracy to najchętniej legginsy i jakaś dłuższa koszulka czy tunika (najchętniej z tych nie wymagających żelazka) i klapki. Na szczęście mieszkam na wsi wink
            • siven1987 Re: Lans na spacerze 19.06.13, 20:17
              A ja szczerze mówiąc mam to gdzieś czy ktoś ocenia mój wygląd. Ani przed ciąża ani teraz specjalnie nie chce mi sie lansowac. Lubię to co jest wygodne czyli crocs plus dresy i luz smile
    • mamatrzpiotki Re: Lans na spacerze 20.06.13, 07:27
      Ja sie specjalnie nie stroje,ale zawsze mam ulozone wlosy i makijaz, bo tak ygladalam na odzien o
      Przed ciaza, po ciazy i nie zamierzalam tego zmieniac, bo niestety wiekszosc kobiet jak urodzi dziecko zapomina o tym ze oprocz matek sa nadaal kobietami. Mi do tej pory znajomi mowia ze w ogole nie wygladam jakbym dziecko urodzila. A moje wielkie szykowanie zajmuje mi doslownie maximum 15 min wiec mysle ze warto dla wlasnego lepszego samopoczucia.Szczerze nie rozumiem kobiet, ktore tylko urodza dziecko i wyjda za maz i staja sie zaniedbane i nie mowie tu o szykowaniu i strojeniu bo nikt nie ma na to czasu przy malym dziecku,ale niestety wiekszosc kobiet jest wrecz zaniedbana, w powyciaganych dresach, rozczochrana etc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka