Dodaj do ulubionych

spacery w foteliku samochodowym

13.06.13, 15:21
Czesc, moja prawie 4 miesieczna corrka nie chce lezec w gondoli na spacerach. Mimo zabawek zawieszonych nad gondolka szybko sie nudzi i placze. Nie zasnie chocby nie wiem co. (W domu w dzien tez nie zasnie tak latwo, musi byc bujana). Od jakiegos czasu chodzimy na spacer w foteliku samochodowym na stelazu. Tez wtedy dziecko nie chce spac, ale nie zlosci sie bo cos widzi. Poza tym jak widze ze robi sie spiaca= bardziej marudna wypinam ja ze stelaza i bujam w foteliku az zasnie. To dziala i mozemy spokojnie spacerowac.

Dodam ze mam nosidlo Tula ale corka tez go nie lubi, poza tym jest teraz troche na nie za goraco.

Kojarzycie ile maksymalnie dziecko moze spedzac czasu w takim foteliku? Czy 2h dziennie jakies 5 dni w tygodniu to duzo?z jednej strony boje sie o jej kregoslup a z drugiej nie chce zeby wyrosla na piecucha domowego bo potem kazda infekcja bedzie ja lapac. I tak zle i tak niedobrze. Macie moze jakies pomysly? Myslalam o rozlozonej spacerowce ale mam taka, ze ewentualne bujanie odpada.

Dzieki

Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 15:27
      poza samochodem dziecko nie powinno jezdzic w foteliku samochodowym.

      skoro sie denerwuje w gondoli - przesadz ja po prostu do spacerowki rozkladanej na plasko.
      ja tak zrobilam ze swoim 4miesiecznym synem. nie chcialo mi sie juz targac ciezkiej gondoli plus on zaczal marudzic juz.
      • misia_zdzisia2 Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 15:35
        Tylko problem w tym ze w spacerowce nie zasnie - rozlozona spaxsrowka to w sumie tak samo jak gondola. I caly "spacer" bedzie trwal z pol godziny. A bez bujania nie jestem w stanie jej uspic.
        • murwa.kac Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 15:39
          to usypiaj na rekach.
          naprawde, mozesz tym fotelikiem zrobic dziecku porzadna krzywde na przyszlosc.
          • siven1987 Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 16:43
            Proponuje cienka chuste. U nas manduca była na nie, gondola tez, a zakupilam nowa chuste cieńsza i teraz jest ok.,spróbuj wypożyczyć i sprawdzisz czy jest ok.
    • ilianna Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 17:21
      A musi spać na tych spacerach? Moje dziecko spało na spacerach tylko przez pierwsze dwa miesiące życia, potem już nigdy. No chyba, że spacer był w chuście to były szanse na sen.
    • mruwa9 Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 17:24
      moje dziecko w spacerowce jezdzilo i spalo wylaczie w foteliku.Tak gdzies od 2-3. miesiaca zycia az do ok. roku, dopoki sie miescilo w foteliku (mielismy Graco Travel System, a wiec fotelik kompatybilny z wozkiem). To byla jedyna szansa na zasniecie sen bezpiersiowy, i spokojny spacer, bez koniecznosci pilnej ucieczki do domu.
      Dziecku nic sie nie stalo, a tych ktorzy twierdza, ze to zbrodnia na dziecku i grozi smiercia lub kalectwem, chcilabym zapytac: a skad to wiecie, kto tak stwierdzil i jakie ma naukowe dowody na poparcie swojej tezy?
      • audrey2 Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 20:09
        a skad to wiecie, kto tak stwi
        > erdzil i jakie ma naukowe dowody na poparcie swojej tezy?

        proszę bardzo: www.terapia-ndt.waw.pl/fotelik.php
        ale czy uznasz to za naukowe i wiatygodne, to juz inna sprawa
        • mruwa9 Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 20:56
          naukowe to nie jest, tylko subiektywne zdanie autorki tekstu.
          W dodatku demonizowane, bo kto trzyma dziecko w foteliku godzinami?
          Ktore dziecko wytrzyma w foteliku wiele godzin?
          Wczesniej sie zbuntuje, zglodnieje, zsika, , zmeczy, samo sie upomni o wyjecie.
          I czesciej widywalam splaszczone glowki u niemowlat lezacych na plasko, zwlaszcza na wznak, niz w przypadku fotelika.
          Jak czesto te same matki, ktore wpadaja w histerie na haslo "fotelik", kupuja swoim niemowlakom lezaczki-bujaczki itp badziewie, zeby unieruchamiac w nich dzieci godzinami w ciagu dnia?
          • ichi51e2 Re: spacery w foteliku samochodowym 17.06.13, 13:35
            Moje dziecko 10 minut w foteliku nie wysiedzi wiec w tej spawie zdania nie mam. Za to plaska glowa nie robi sie od lezenia na plaskim tylko z niedoboru wit D
          • wuika Re: spacery w foteliku samochodowym 17.06.13, 13:49
            Jak widać, autorka zamierza trzymać dziecko godzinami. Maluchy, które widują na spacerach, też są wożone godzinami. Te w CH tak samo. Dla nieuświadomionych rodziców fotelik to taki inny rodzaj gondoli uncertain
        • boo-boo Re: spacery w foteliku samochodowym 17.06.13, 13:27
          Jak już coś wklejasz to wypadałoby samej przeczytać i to ze zrozumieniem.....
        • d.d.00 Re: spacery w foteliku samochodowym 06.07.13, 20:18
          z tego linku - zaciekawiła mnie wzmianka o leżaczkach bujaczkak, które wibrują. Nasz Mały taki posiadał. Czasem mu włączaliśmy wibracje, ale naprawdę nigdy się nie zastanawiałam jaki wpływ ma ta wibracja na jego mini ciałko.
      • nadia1902 Re: spacery w foteliku samochodowym 20.06.13, 20:40
        mruwa9 napisała:

        > moje dziecko w spacerowce jezdzilo i spalo wylaczie w foteliku.Tak gdzies od 2-
        > 3. miesiaca zycia az do ok. roku, dopoki sie miescilo w foteliku (mielismy Grac
        > o Travel System, a wiec fotelik kompatybilny z wozkiem). To byla jedyna szansa
        > na zasniecie sen bezpiersiowy, i spokojny spacer, bez koniecznosci pilnej uci
        > eczki do domu.
        > Dziecku nic sie nie stalo, a tych ktorzy twierdza, ze to zbrodnia na dziecku i
        > grozi smiercia lub kalectwem, chcilabym zapytac: a skad to wiecie, kto tak stwi
        > erdzil i jakie ma naukowe dowody na poparcie swojej tezy?
        ______________
        Moja kuzynka prawie 18 lat temu trzymała cały czas swoją córkę w foteliku, poruszała się głównie samochodem, rzadko spacerowała wózkiem, wychodziła z małą do ogrodu i dziecko wszędzie było w foteliku, na pewno kilka godzin dziennie codziennie. Babcie i ciotki narzekały że zaszkodzi tym dziecku, że to źle na kręgosłup. Dziś dziewczyna ma prawie 18 lat, jest super zgrabna i żadnych wad postawy i problemów z kręgosłupem. Przynajmniej na razie. Może jej to wyjdzie po 50-tce wink ale wtedy to już ma prawo kręgosłup dokuczać czy się jeździło w gondoli czy w foteliku.
        • wuika Re: spacery w foteliku samochodowym 21.06.13, 09:33
          Argument podobny, jak przeciwko zapinaniu pasów w aucie: no akurat w tym wypadku, jednym na 10000, brak pasów uratował życie.
          • mruwa9 Re: spacery w foteliku samochodowym 21.06.13, 10:33
            terefere..
            jakos plod w macicy jest zwinety i kregosluowi to nie szkodzi.
            Niemowlakowi w foteliku tez obojetnie, czy akurat siedzi w samochodzie, czy w wozku na spacerze. W niektorych rodzinach istnieje koniecznosc codziennych podrozy samochodem, w innych co kilka dni lub rzadziej.
            W jaki sposob kregoslup dziecka odroznia, kiedy siedzenie w foteliku jest uzasadnione, a kiedy nieuzasadnione? I kiedy ma fotelik chronic, a kiedy szkodzi?
            I czy potrafisz odroznic np. u kilku-kilkunastolatkow , ktory z nich spedzal zbyt duzo czasu w foteliku?I co znaczy "zbyt dlugo"?
            Dlaczego taka wygieta pozycja w chuscie nie szkodzi, a w foteliku nagle szkodzi?
            jak to mowia, siodme: nie glupiej.
            • wuika Re: spacery w foteliku samochodowym 21.06.13, 11:51
              Z tego, co czytałam i podpytałam lekarzy i ludzi od rehabilitacji: taka pozycja NIGDY nie jest wskazana, jeśli chodzi o zbyt długie w niej przebywanie. Tylko w przypadku wyboru: bezpieczeństwo dziecka a 'prawidłowość' położenia, wygrywa bezpieczeństwo. Kiedy jest wybór: wygoda matki (nie chce mi się tachać gondoli) a odpowiednie położenie, to chyba priorytety rozkładają się inaczej, prawda?
              Nie da się uniknąć takiego położenia, jeśli rodzic po prostu musi dużo z dzieckiem jeździć, ale to nie znaczy, że jest to zupełnie obojętne i można sobie pozwalać na dowolnie długi czas, bo w aucie jakoś dziecko żyje.
              • mruwa9 Re: spacery w foteliku samochodowym 21.06.13, 13:30
                ale to sie kupy nie trzyma.
                Co to znaczy "zbyt dlugo"?
                Czy jesli jezdze przez poltora godziny dziennie samochodem, bo musze, to dziecku krzywdy nie robie, ale jesli dziecko na spacerze przez te same poltora godziny dziennie siedzi w foteliku, bo na plasko nie chce i sie drze, to wyrzadzam mu nieodwracalna krzywde?
                Czy rozumiesz, ze niektore niemowlaki nie daja sie polozyc na plasko, nie chca tak lezec i fotelik to nie jest kwestia lenistwa matki, ktorej sie nie chce gondoli taszczyc, ale jedyna szansa na spacer/sen dziecka w ciagu dnia?
                Dlaczego ta sama pozycja dziecka w chuscie jest ok, a w foteliku juz nie?
                Jak pisze, to sie kupy nie trzyma. A problem na moj gust demonizowany i wyolbrzymiany, ewentualnie stworzony z mysla o bezmozgowcach, wkladajacych dzieci do fotelika na cale dnie, ale tego w praktyce nie da sie zrobic, bo dziecko samo sie upomni o zmiane pozycji.
                To juz glupi smoczek wyrzadza dzieciom wieksza i calkiem realna krzywde, niz spacer w foteliku.
    • renatamalinows Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 18:36
      Mój syn lubił jeździć w gondoli na brzuchu. Często nawet tak w wózku zasypiał. Nam pediatra cały czas powtarzała aby jak najmniej w foteliku dziecko przebywało. A jak zasypia w domu skoro na spacerze musi być bujana? Może gdybyś nauczyła innego sposobu usypiania było by na spacerze łatwiej?
      • dorot10 Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 19:09
        Dobrzy fizjoterapeuci chociażby twierdza, że to niezdrowe dla kręgosłupa dziecka. Jeśli twierdzisz , że w tuli za gorąco , to chyba brakuje Ci wyobraźni bo w foteliku jest bardzo gorąco od pleców. Ubierz dziecko w samą pieluchę i noś. Mój był niewózkowy przez pierwsze 7 mcy życia. Nosiłam a wózek mi służył do przewożenia zakupów. Mój mały zaczął jeździć chętnie dopiero jak kupiłam wóżek kubełkowy ( tez lubił siedzieć w foteliku samochodowym i stąd wpadłam na pomysł ze wózek kubełkowy będzie dla niego). Kupiłam ten wózek jak zaczął siedzieć.
    • rulsanka Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 19:37
      woź w gondoli na brzuchu
      jak się zmęczy, położysz na plecach i zaśnie
    • florecistka.best Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 20:32
      Fotelik służy tylko do przewożenia autem, i tak przy dłuższej podrózy trzeba robić przerwy i wyciągać dziecko (krążenie krwi i nieprawidłowe ułożenie). pewnie godzina dziennie krzywdy nie zrobi...miałam znajome, które robiły to permanentnie - gondola była nie uzywana - po dzień dzisiejszy dzieciom nic nie jest ale mnie to nigdy nie przekonywało. Wiadomo, gdzieś na zakupach, sporadycznie, by nie taszczyć gondoli... nic się nie stanie. Ale generalnie... nie wiem co to w ogóle za dziwna tendencja (moda??) często widzę takie obrazki na ulicy.
    • natchniuza86 Re: spacery w foteliku samochodowym 13.06.13, 22:36
      W foteliku na codzienne spacery bym sie nie wybierala, ale raz na jakis czas na pewno nie zaszkodzi. Teoretycznie dziecko moze podobno chyba 1h dziennie bezpiecznie w foteliku siedziec wink Moj tez mial taki etap jak Twoja corka, mniej wiecej w tym samym wieku, przeszlo, gdy zaczal siedziec i przesiedlismy sie do spacerowki. Wczesniej wiekszosc spacerow konaczyla sie tak, ze na jednej rece trzymalam dziecko, a druga pchalam wozek. Jakos nigdy mi nie przyszlo do glowy, zeby jezdzic w foteliku, nei wiem czemu wink
    • paul_ina Re: spacery w foteliku samochodowym 14.06.13, 13:24
      Mój synek też nie śpi na spacerach w gondoli, więc go z niej wyciągam i noszę - raz na jednej ręce, raz na drugiej, pokazuję ciekawe rzeczy. A dzieje się, bo spacerujemy ze starszą córką głównie po placach zabaw. Są różne maluchy, masz egzemplarz ciekawski, więc zapewnij mu atrakcje.

      Wożeniu na spacery w foteliku mówię kategorycznie nie. Jego funkcją jest chronić podczas jazdy samochodem na zasadzie mniejszego zła.


      • florecistka.best Re: spacery w foteliku samochodowym 14.06.13, 13:44
        chyba już wolałabym spacerówe z funkcją kładzenia oparcia, spacerówka typu parasolka jest trochę nieodpowiednia dla 4 miesięczniaka, ale jesli kupiłaś wózek wielofunkc. to opcja spacerówki napewno jest z rozkładanym oparciem, widziałam też gondole z mozliwością podwyższenia. zresztą, mozna to zrobić samemu
    • boo-boo Niech jeździ- nic się nie stanie. 17.06.13, 13:26
      Mój tak jeździł bo to była jedyna szansa na to by się przespał i pospacerował bez wrzasku jak by go ze skóry obdzierali- ma się dobrze i pokrzywiony nie jest.
      Najśmieszniejsze to już są rady o tym, że dziecko ma być położone na płasko- niech sobie radzący poczytają na temat tego jak wygląda kręgosłup dziecka- jak ukształtowane są jego krzywizny.
      I ciekawe jakim cudem dziecku kręgosłup miałby się pokrzywić od leżenia !!! w foteliku przez 2 -3 godziny dziennie ale nic się już nie stanie od kilku godzin spędzonych w chuście lub nosidle.
      • neffi79 Re: Niech jeździ- nic się nie stanie. 17.06.13, 13:52
        moja córka bardzo lubiła spać w foteliku, z uwagi, że jestem większośc dnia sama więc wszystkie sprawy (urzędy, budowa domu, wybieranie podłogi, płytek, farb, i cała reszta z tym związana, zakupy po marketach, szkoła córki) musiałam i musze załatwiać z nią, czasami trwało to po kilka godzin, więc siłą rzeczy w nim była, niewygodne było wożenie gondoli i zabawa w przekładanie śpiącego dziecka. Tak więc najeździła się sporo, czasem bez przerwy po 3 godziny. Na spacery jeździlismy w gondolce.
      • kluska77 Re: Niech jeździ- nic się nie stanie. 20.06.13, 19:43
        Też się zastanawiam, jak można tak demonizować jedną opcję a gloryfikować drugą, gdy dziecko w zasadzie ma podobną pozycję pleców w chuście, foteliku samochodowym i bujaczku. smile
    • 18lipcowa3 a spacerówka na płasko rozkładana 17.06.13, 14:42
      z widokiem na ciebie?
      • mb75 Re: a spacerówka na płasko rozkładana 17.06.13, 21:58
        Nam właśnie rehabilitantka zaleciła, żeby spędzał więcej czasu w foteliku - ale to z powodu napięcia mięśniowego, miał wzmożone napięcie w obęrczy barkowej i chodziło o układanie go w pozycji zgiętej do przodu własnie. Gdyby fotelik był tak szkodliwy to raczej by tego nie zalecała.
        • murwa.kac Re: a spacerówka na płasko rozkładana 17.06.13, 22:02
          zmien rehabilitantke i to jak najszybciej.
          • mb75 Re: a spacerówka na płasko rozkładana 18.06.13, 18:20
            Nie ma potrzeby, rehabilitacja już zakończona z sukcesem wink
        • d.d.00 Re: a spacerówka na płasko rozkładana 06.07.13, 20:33
          rehabilitantka z cyklu "na asymetrię kładź dziecko na boku"? - dziękuje, nie skorzystam
    • koala0405 Re: spacery w foteliku samochodowym 18.06.13, 14:01
      Są gondole z podnoszonym oparciem ale to wszystko zależy od dziecka. Moja córka za cholerę nie chciała leżeć w gondoli bo nie mogła obserwować otoczenia. leżała więc w rozłożonej spacerówce. Syn za to lubił leżeć na płasko.
      Nie mogę patrzeć jak ludzie wożą dzieci długo w fotelikach. Przecież to nie jest odpowiednia pozycja dla niemowlaka i strasznie dzieci się w nich pocą.
    • lidek0 Re: spacery w foteliku samochodowym 18.06.13, 18:18
      A jak w wieku roku poprosi o alkohol to też jej dasz bo inaczej będzie się awanturować? No proszę Cię, dziecko ma rządzić a Ty się go słuchać? Nauczyłaś usypiać bujając to teraz są tego skutki. Nigdzie nie jest napisane, że dziecko musi spać na spacerze, czemu mamy tak na siłę usypiają dzieci? Fotelik z nazwy jest do samochodu i to powszechnie wiadomo, nawet zbyt małe dzieci nie powinny jeździć w nim za długo a co dopiero na spacerach. Dziecko po prostu potrzebuje patrzeć na świat z innej perspektywy a fotelik tego nie rozwiąże.
    • kluska77 Re: spacery w foteliku samochodowym 20.06.13, 19:47
      Ileś lat temu, kiedy bujaczki były nieznane, sporo ludzi używało zamiast nich właśnie wczesnych fotelików samochodowych. Dzieci wg moich obserwacji przeżyły i krzywe nie są smile
      U nas był podobny problem w 4 miesiącu, na szczęście mieliśmy gondolkę z podnoszonymi plecami. Potem przeszło w spacerówkę i już. O trzymaniu na brzuchu nie było mowy, w normalnych warunkach mała nie poleżałaby 5 minut, ale to była zima, więc i tak odpadało. Dziecko w śpiworze trzymaliśmy zamiast w kombinezonie.
      A i w ogóle nie spała na spacerze. Świat był zbyt ciekawy. Właściwie dopiero ostatnio znowu zaczęła zasypiać na spacerach, ale to krótka drzemka z nadmiaru powietrza.
    • magnolia_82 Re: spacery w foteliku samochodowym 05.07.13, 22:16
      Nie rozumiem, jak do spacerów można wykorzystywać fotelik samochodowy.. ostatnio widziała taką "mądrą" mamuśkę, która z dzieckiem w foteliku, na stelażu wózka wybierałą się w podróż komunikacją..
      przegięcie..

      My owszem bierzemy do sklepu syna w foteliku, ale tylko dlatego, że do auta wózek plus zakupy się nie zmieszczą.. takie zakupy w pobliskim lidlu czy tam biedronce to mąż robi sam.. a do większego sklepu jeździmy raz na 10-20 dni, więc jak tyle posiedzi to nic mu nie będzie..

      Jak można fundować dziecku codzienne spacery w foteliku>?? Kręgosłupa szkoda to raz.. a latem? Biedne, spocone dziecko..


      Dlaczego zakładasz, że dziecko ma Ci na spacerach spać?
      Synek też zasypiał od razu po wyjściu przez pierwsze 3 miesiące.. teraz ma pół roku, woli podziwiać sobie chmury, listki, drzewa... od 4 miesiąca już często nie śpi na spacerze.. chyba, że jest zmęczony i znudzi mu się podziwianie świata..

      Nie zaśnie na spacerze, to w domu..
      a co do zasypiania w domu.. oduczałabym bujania..
      • lidek0 Re: spacery w foteliku samochodowym 06.07.13, 19:36
        Do większego sklepu też nie musisz zabierać dziecka, możesz wysłać męża albo pojechać sama. Są jeszcze zakupy przez internet, ale nie każdy je lubi.
    • mynia_pynia Re: spacery w foteliku samochodowym 06.07.13, 21:34
      Syna woziłam w gondoli i na brzuchu i na plecach. Jak był naprawdę mały - tak do 3 miesiąca to po domu też jeździłam wózkiem z gondolą. W dzień spał w różnych miejscach, na kanapie, w swoim łóżeczku, w gondoli i do tej pory dziecko wszędzie zaśnie. W foteliku samochodowym też lubi jeździć.
      Ja nawet jadąc do galerii (byłam z synem może z 4 razy) brałam gondole do samochodu, bo za pierwszym razem miałam tylko fotelik, i syn był cały mokry na plecach, z tyłu głowy, po 2 h. Miałam stresa jak wyciągałam go do karmienia, bo wszędzie klimatyzacja szalała, mimo zarzucania pieluchy na plecy, przeziębiłam go.
      • mynia_pynia Re: spacery w foteliku samochodowym 06.07.13, 21:38
        Teraz sobie przypomniałam, że przez pierwsze dni syn w gondoli trochę popłakiwał i musiałam go ciągle bujać, aż się przyzwyczaił.
    • magnolia_82 Re: spacery w foteliku samochodowym 08.07.13, 15:48
      Nie.. do większego sklepu sama nie pojadę, ponieważ nie prowadzę (chociaż mam prawko), męża samego nie wyślę, bo nie i już wink

      A nasze dziecko jest rzadko w foteliku, bo jak mąż pracował to ja nawet na szczepienia jeździłam komunikacją, czyli mały był w wózku.
      Więc jeździ tylko od czasu do czasu, zatem jak raz na jakiś czas posiedzi godzinę czy dwie to mu nic nie będzie.. (np. przez miesiąc jak mąż wyjechał, to mały w ogóle w foteliku nie był).

      W każdym razie spacery (czyli przynajmniej 4-5 w tygodniu) w foteliku jak dla mnie odpadają.. uważam, ze to jest nierozsądne i nieodpowiedzialne..a w lato, jak wspomniałam nie ma co fundować jeszcze dziecku spoconych pleców.

      W ogóle należy korzystać z fotelików rzadko.. bo to nie jest wygodna pozycja.. owszem.. jak jest malutkie dziecko, to tak..ale z każdym tygodniem, miesiącem ciałko się prostuje.. i już przestaje to być takie wygodne dla dziecka..

      Gdyby do auta wchodził wózek i zakupy to pewnie byśmy młodego z fotelika przekładali.. ale póki nie zmienimy samochodu, to się nie da.

    • klubgogo Re: spacery w foteliku samochodowym 08.07.13, 19:19
      Ja w tym wieku przeniosłam córkę własnie do takiego fotelika - mogła wreszcie obserwować świat. Nie przebywała w nim jednak długo, maksymalnie 3-4 godziny, zwykle 2, bo to był marzec-kwiecień, więc jeszcze niespecjalnie ciepło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka