Dodaj do ulubionych

Do Chilum i Tynia3

18.04.07, 15:05
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=60802641&a=60967105
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 15:14
      janulodz napisał:

      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=60802641&a=60967105
      __________________________________________________________________.
      Janu...
      Nie zasmiecaj - prosze - tego forum, nie jestes u siebie w domu...!
      A...
    • e4ska Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 16:02
      Janu, czym ty się przejmujesz? Że sobie admini słodzą wielkanocnym barankiem? Że
      nie banują augusta? Że im zwisa trollowanie - a niech tam... tutaj chodzi tylko
      o to, żeby czasem kto sie nie dowiedział o korzyściach z "brania", nie zdobył
      wiedzy o właściwościach halucynogennych domowej paprotki... a że ludzie uciekają
      z forum - to co? Niech se idą na terapię - dziesiątą, i zaliczą 90 mityngów...

      Obecność augusta na forum uważam za bardzo pożyteczną. Pokazuje bowiem każdemu
      myślącemu człowiekowi, do czego prowadzi totalitarna edukacja. Do kompletnego
      intelektualnego i moralnego zdziczenia.

      Zapewne sam august uważa swoje wpisy za dowcipne czy jakieś tam pozytywne, ale
      nie zauważyłam, aby kogokolwiek złowił w sieci - oprócz tych, co dawno złowieni.
      Nie pojedziemy do Sierakowa ani ty, ani ja... ani - w co nie wątpię - pięknie
      zapraszana Cortona.

      Owszem, nie miałabym nic przeciw spotkaniu Yury czy jeszcze paru osób - nie
      każdemu AA pada na mózg. Człowiek przyzwoity zachowa swoją przyzwoitość nawet w
      mityngowaniu. A nieprzyzwoity... to widać.

      Dla mnie lektura niektórych postów, bo czytać augusta nie mam siły - za dużo,
      dziesiątki, setki, tysiące bobków - uświadomiła mi, że wybrałam właściwą drogę.
      Kiedyś miałam złudzenie, że AA jest organizacją, która pomaga alkoholikom
      wytrwać w trzeźwości. Teraz myślę, że w tej organizacji mogą jako tako utrzymać
      trzeźwość... wiesz, Janu, kto? - tylko drobnopijoczki. Prawdziwy alkoholik nie
      miałby tam czego szukać.

      Przypomnę tu nieszczęsny wpis Zahir, która zachlewała po mityngach, bo inni
      zachlewali --
      • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 16:05
        e4ska napisała:

        > Janu... Wyluzuj. Olej. Nie karmić trolla:)))
        _____________________________________________.
        Usmiech ladny, az zal dupe sciska...! ;-))
        A´propos: Eska, a co Ty w tej chwili zrobilas!
        A... ;-))
      • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 16:08
        e4ska napisała:
        :::::::::::::::
        Bla, bla, bla...! ;-))
        ________________________.
        Eska reszty nie czytalem, bo nie chcialem sie Twoim jadem zarazic...!
        A... ;-))
        Ps. niedlugo bedziesz mogla przez ponad dwa tygodnie bezkarnie
        pisac swoje pijane bzdury...
        • e4ska Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 16:26
          "bedziesz mogla przez ponad dwa tygodnie bezkarnie
          pisac swoje pijane bzdury..."

          Bezkarnie... a co? zamierzasz mnie ukarać? chciałbyś?
          Nie, to ty nie będziesz mógł przez dwa tygodnie wypisywać swoich pijanych bzdur.
          będziesz je przekazywał wprost - to samo, co zawsze... zawsze to samo... ble bla
          ble... jak dawniej... jak w 2006, w 20005, w 2004, w 2003... zawsze to... bez
          zmiany... nic nowego... jak w konstytucji nihil novi.

          ale ja tego nie będę słyszeć... i nic na to nie poradzisz. Słuchać zaś będą - ci
          sami co w 2006, w 2005, w 2004, w 2003... nawet jak kto ubędzie, to taki sam
          przybędzie - ta sama gwardia... ten sam mundur... ta sama nieosiągalna flaszka,
          która wyniosła pijaka na szczyt doskonałości duchowej...

          Baw się dobrze.
          • addicted11 Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 16:45
            Eska nie znasz litosci...

            August dobra czlowieka, pomagac do wiezienia, przytulac zla wiezien i zla
            wiezien sie nawracac. August dobra czlowieka.
          • aaugustw Re: Do Eski i Janu (kibica)... ;-)) 18.04.07, 16:50
            Tym razem przeczytalem wszystko Eska...! ;-))
            _______________________________________.
            e4ska napisała:
            > Bezkarnie... a co? zamierzasz mnie ukarać? chciałbyś?
            > Nie, to ty nie będziesz mógł przez dwa tygodnie wypisywać swoich pijanych
            bzdur. będziesz je przekazywał wprost - to samo, co zawsze...
            - - - - - - - -
            Ach, Eska - udajesz glupsza anizeli jestes...!
            Piszac o tym, ze Ty "bezkarnie bedziesz mogla teraz ponad 2 tyg. pisac",
            mialem na mysli to, co zastalem tu pare miesiecy temu, kiedy zagoscilem
            na tym forum po raz pierwszy, wtedy to czytalem Twoje iscie kowalskie
            wywody na temat alkoholizmu, ze to choroba majaca duzo wspolnego z zoladkiem
            albo, ze alkoholizm mozna leczyc elektrodami w mozgu pacjenta, albo te Twoje
            nadzieje na wynalezienie medykamentu, ktory te chorobe wyleczy... - Te trzy
            przyklady juz wystarczylyby, zeby Cie z tego forum wywalic, ale ja nie moge
            tego zrobic i nie zrobilbym tego nawet wtedy gdybym mogl to zrobic...! ;-))
            (wtedy nikt nie reagowal na to Twoje i Janu gadanie jak po wypadku).
            ______________________________________________________________________.
            e4ska napisała dalej:
            >... zawsze to... bez zmiany... nic nowego... jak w konstytucji nihil novi.
            - - - - - - -
            ??????????? - Czy Ty wiesz jakie znaczenie mialo "nihil novi"...!?
            Cos slyszalas, ale nie wiesz w ktorym kosciele dzwonili...
            (inaczej Eska: "Co ma piernik do wiatraka"), w tym temacie... ;-))
            ________________________________________________________________________.
            e4ska napisała dalej:
            > > Baw się dobrze.
            - - - - - - -
            Dziekuje - bawie sie dobrze...!
            A... ;-))
          • janulodz Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 16:56
            No popatrz Eska.
            Wystarczyło, że mu Yura podkadził, a on w to uwierzył. Że to forum jest jego.
            Będziemy mogli bezkarnie pisać, co chcemy. Bo nam panisko nie zabroni. Co za szczyt arogancji.
            W tej ichniej organizacji, to nie ma już nijakiej kontroli. Przecież, jak się stawia za przykład takie indywiduum, jak on, to miej panie w opiece tych wszystkich drobnoalkoholiczków mu podległych. Niech jedzie, może się na nim w końcu poznają.
            • e4ska Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 18:46
              Oni się na nim znają doskonale. On im odpowiada.

              Świat alkoholikow, którzy wyrzekli sie swojej przeszłości... Janu, oni z tej
              przeszłości nie mają nic. Zostali ograbieni. Nic - kompletnie - przykład Jarasa.
              A w rzeczywistości nowej - są nadal nikim - i jak to Addi powiedział i co my
              wszyscy wiemy - ludzie śmieją się z aowcow... ciekawe, prawda? dlaczego nie z
              pijaków czynnych, a z aowców - tak... I ja się śmiałam - jak sie z koleżanką na
              mityngi wysyłałyśmy, gadałyśmy o esperalu... cała nasza paczka robiła sobie jaja
              z AA. Zdziwaczenie...

              Jedyny świat, w którym czują się ludźmi, świat sztucznie wykreowany... tam sobie
              opowiadają o swoim doskonaleniu, czują sie nawet lepsi od niealkoholików czy
              niekaranych... to są takie ich spotkania. Świat na opak, gdzie choroba jest
              zdrowiem, kłamstwo prawdą, a fanatyzm wolnością.

              I obok tego wszystkiego są ludzie, którzy też pili strasznie, uzależnili swoje
              żołądki i wątroby, tak tak... i nadal prosperują w normalnym świecie. Chodzą na
              spotkania towarzyskie, mają przyjaciół i znajomych... w domu barek pięknie
              zaopatrzony, żeby gościa mile przyjąć... to musi drażnić i przerażać. Wszak nie
              można samemu wyrwać się z alkoholizmu:)))

              I mają ci samowolni swoje własne zdanie na temat alkoholizmu. Inne całkiem od
              aowskich aktów strzelistych.

              Program dla garstki chętnych... a twoim sąsiadem z działki nikt sie nie zajmie,
              owszem, gdybyś go podał na tacy... to by wzięli. Najlepiej, żeby po wsiąknięciu
              w szeregi organizacji zaczął opowiadać, jaką śmiercią zmarł jego brat... jak
              sprzedali i przepili ojcowiznę... i dużo takich specjałów makabrycznych.

              Ale o tym, że facet nie z AA znalazł czas i kasę na benzynę, zainteresował sie
              pijakiem... na detoks dostarczył... nie, to nie pasuje wcale.
              Bo ta ich orka na ugorze to jest gadanie. A nie robota.

              Ja na zjazdy pijackie nie pojadę, bo nie mam czasu. Wolę spotkać sie z kimś,
              kogo znam i lubię, a nie z obcymi ludźmi, których jedyną wspólną cechą jest to,
              że pili.

              Picie mnie przestało interesować... nawet moje własne, a cudze - nie interesuje
              mnie wcale.
              • aaugustw Do swiata duchow, czyli do Eski i Janu...! ;-)) 18.04.07, 19:02
                e4ska napisała:
                DLUGIE BLA, BLA, Bla, bla...
                ____________________________.
                Np:
                > Oni się na nim znają doskonale. On im odpowiada.
                - - - - - -
                ????????????????????????????????
                _________________________________________________.
                e4ska napisała dalej:
                > Świat alkoholikow, którzy wyrzekli sie swojej przeszłości...
                Janu, oni z tej przeszłości nie mają nic. Zostali ograbieni.
                - - - - - - - - - - -
                Eska (i Janu), co Wam sie ostalo z Waszej nietrzezwej przeszlosci,
                oprocz tego sznura Norwidowskiego, w obecnej Waszej terazniejszosci...!?
                _______________________________________________________________________.
                e4ska napisała dalej:
                > ...i jak to Addi powiedział i co my wszyscy wiemy - ludzie śmieją się z
                aowcow... ciekawe, prawda? dlaczego nie z pijaków czynnych...
                - - - - - -
                Bo pijakami gardza, a "smieja sie" tylko ich maski, ktore chcialyby zyc tak
                szczesliwie, jak kazdy trzezwiejacy alkoholik ze Wspolnoty Anonimowych
                Alkoholikow - AA...
                ______________________________________________________________________.
                e4ska napisała dalej:
                :::::::::::::::::::::
                (reszta to plucie jadem na AA i ogolne bla, bla...! ;-))
                A... ;-))
              • yuraathor Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 19:23
                jak to przeczytałem to tak jakoś prypomniała mi sie scena z filmu "Defilada" A.
                Fidyka ,jak koreańczyk z północy pokazuje w stronę południa i mówi z taką jakąś
                nienawiścią, ale i jakby z zazdrością : olimpiadę se zorganizowali, sługusy
                jedne. to było w czasie olimpiady w Seulu gwoli wyjaśnienia.
                • yuraathor Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 19:25
                  to bylo do wpisu Eski z 18:46
                  • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 19:52
                    yuraathor napisał:
                    > to bylo do wpisu Eski z 18:46
                    ________________________________________________.
                    Yuraathor, dzieki Twojemu wpisowi przeczytalem do konca post Eski,
                    ktory przedtem wyrywkowo przelecialem... (za dlugi i nudny)...
                    Zauwazylem jedno zdanie, po ktorego przeczytaniu zadzwonily znowu
                    moje dzwonki, cyt.: "Picie mnie przestało interesować..."
                    Z tego zdania kazdy alkoholik wyczyta, na jakim etapie jest Eska...!
                    Tu jest przerobiony Krok Pierwszy AA... - Gratuluje!
                    Bez przerobienia tego Kroku nie ma mowy o rozwoju duchowym, czyli
                    trzezwieniu, ktore mozna (kto chce) przerabiac w duchowym Programie
                    Anonimowych Alkoholikow - AA, Krok Drugi, do Dwunastego...!
                    (gdyz poprzez zakrecenie butelki nie pozbawiam sie moich wad charakteru,
                    ktore nie sa ukryte w butelce, lecz we mnie).
                    A...
                • e4ska Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 20:08
                  Yura... co ty z tą zazdrością... Przecież na mityng wolno mi przyjść - nikt mnie
                  nie wyrzuci. Obok mnie zaraz jest salka jedna, druga nieco dalej, trzecia też
                  dziesięć minut marszu. Chciałabym - idę i jestem.

                  Podobnie z terapią... właściwie moje spotkania to była jedna żmudna agitacja za
                  terapią grupową. Chyba coś ośrodek dostaje kasy, tak podejrzewam, za konkretnego
                  grupowicza - nie umiem sobie wytłumaczyć innego powodu gorących zapewnień, jakie
                  to szczęście daje terapia. Cóż, szczęście może ona daje... terapeutom, ale żeby
                  się pić nie chciało... o, a dla mnie ważniejsza jest trzeźwość niż terapeutyczne
                  podpuchy.

                  Jestem pewna, że gdybym nabrała sie na te wszystkie pseunaukowe bajanie... to
                  bym piła. A tak - nie piję, zdrowie mam, siłę i dobre samopoczucie.

                  Dzisiejsze puszczenie pary przez augusta jest też potwierdzeniem mojej tezy czy
                  podejrzenia: biedny august uznał w swojej nieskończonej dobroci, że na tym forum
                  zacznie zagarniać duszyczki... stąd skoki śmieszne od kokieteryjnego
                  włazidupstwa aż do chamskiego bełkotu. No a skutek jest taki, że ludzi wymiotło
                  - parę osób stałych - reszta czytelników nieciekawa sporów i kłótni. Forum
                  spsiało. Policz sobie wpisy augusta - liczba mówi sama za siebie. Z czego 90% to
                  głupawe polemiki czy raczej dyrdymały blebleble - i bezmyślne kawałki cytatów,
                  frazesy, jakieś farmazońskie aforyzmy z kajecika...

                  Dlatego ja też mniej piszę, bo mi się nie chce tu zaglądać. Kocham polemiki i
                  kłótnie, ale nie na poziomie augusta. Podejrzewam, że facet nie skończył
                  podstawówki... i to widać. I kultury osobistej też za grosz.

                  Brak szacunku do AA... mój: pojawił się on teraz niedawno. Wraz z rosnącym
                  zdziwieniem, że taki august jest u was wysoko... Podobna umysłowość właśnie
                  żywcem wzięta z Korei. Jeśli taki znalazł swoje miejsce w szeregach... wybacz,
                  ale to chora organizacja.

                  Domyślałam sie, a teraz wiem, czemu mityngi są tak nieskuteczne. Co rusz ktoś
                  pije. Gnają pijaków na te mityngi urzędowo... i nikomu nie zależy, żeby ta osoba
                  zmuszona do mityngowania nie piła - ona ma iść i robić masę.

                  Waszej olimpiady nie zazdroszczę - nic mnie ona osobiście nie obchodzi. Myślę,
                  że żywcem przeniesione z USA doświadczenia na glebie polskiej przybierają
                  kształty monstrualne. I dziwi mnie, że mimo tak strasznego wpychania alkoholików
                  leczonych w ośrodkach do AA tak marna gromadka będzie sie bawić na oficjalnych
                  zebraniach... to już zjazdy PZPRu były atrakcyjniejsze.

                  Naprawdę: 100 tys. to jest odpowiednia ilość członków, aktywistów i sympatyków
                  (zapewne terapeutów też)... na tyle deklarowanego postępu w narodowej
                  trzeźwości. Której nie ma poza AA.

                  Co tu, Yura, zazdrościć... bawcie sie dobrze.
                  a mnie właśnie stuka dwa lata... jak dla brata, heh... stuk stuk...
                  • yuraathor Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 20:19
                    Jak dzisiaj DWA LATA to niech fanfary zagrają!!!!!! stawiam ciacho i kawę.


                    a August nie jest "u nas" wysoko ,jest jednym z wielu ,ale na pewno nikim nie
                    rządzi, mimo swego stażu dwucyfrowego
                  • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 20:55
                    e4ska napisała:
                    > Yura... co ty z tą zazdrością...

                    > ...biedny august uznał w swojej nieskończonej dobroci, że na tym forum
                    zacznie zagarniać duszyczki... stąd skoki śmieszne od kokieteryjnego
                    > włazidupstwa aż do chamskiego bełkotu....
                    Policz sobie wpisy augusta...


                    > Dlatego ja też mniej piszę, bo mi się nie chce tu zaglądać. Kocham polemiki i
                    > kłótnie, ale nie na poziomie augusta. Podejrzewam, że facet nie skończył
                    > podstawówki... i to widać. I kultury osobistej też za grosz.
                    >
                    > Brak szacunku do AA... mój: pojawił się on teraz niedawno. Wraz z rosnącym
                    > zdziwieniem, że taki august jest u was wysoko... Podobna umysłowość właśnie
                    > żywcem wzięta z Korei. Jeśli taki znalazł swoje miejsce w szeregach... wybacz,
                    > ale to chora organizacja.
                    >
                    > Domyślałam sie, a teraz wiem, czemu mityngi są tak nieskuteczne. Co rusz ktoś
                    > pije. Gnają pijaków na te mityngi urzędowo... i nikomu nie zależy, żeby ta
                    osob
                    > a
                    > zmuszona do mityngowania nie piła - ona ma iść i robić masę.
                    >
                    > Waszej olimpiady nie zazdroszczę - nic mnie ona osobiście nie obchodzi. Myślę,
                    > że żywcem przeniesione z USA doświadczenia na glebie polskiej przybierają
                    > kształty monstrualne. I dziwi mnie, że mimo tak strasznego wpychania
                    alkoholików leczonych w ośrodkach do AA...
                    >
                    > Co tu, Yura, zazdrościć... bawcie sie dobrze.
                    _____________________________________________________.
                    Eska, gdybys Ty wiedziala ile Ty mi dajesz radosci...! ;-))
                    Martwie sie tylko tym, ze tyle jeszcze w Tobie zazdrosci
                    i zawisci... - Przyjedz do nas, zobaczysz jak bedzie fajno...! ;-))
                    Wtedy i te zle cechy charakteru, jak wodka wyparuja...!
                    Nie bedziesz musiala sie wiecej meczyc i psuc swego zdrowia...! ;-))
                    A...
            • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 18:52
              janulodz napisał:
              > No popatrz Eska.
              > W tej ichniej organizacji, to nie ma już nijakiej kontroli...
              ______________________________________________________________.
              Janu, tu wystarcza sumienie i trzezwosc jako "kontrola"...
              A...
              Ps. Czy Ty ze wszystkim lecisz do Eski, bo ona z Lodzi, czy dlatego,
              ze jednakowy prezentujecie poziom narabania...!?
              • zulkatx Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 19:12
                Poczytałam to forum po przerwie. Strrrrraszne!
                • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 19:14
                  zulkatx napisała:

                  > Poczytałam to forum po przerwie. Strrrrraszne!
                  _________________________.
                  Przeczytalas wszystko...!?
                  A...
                • janulodz Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 19:34
                  Też tak uważam.
                  • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 19:54
                    janulodz napisał:

                    > Też tak uważam.
                    _____________________________________.
                    No, nareszcie przyznajesz mi racje...!
                    W koncu kiedys kazdy zaczyna trzezwiec
                    A... ;-)))
                    • e4ska Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 20:16
                      I co mądrego powiedziałeś? dowcipnego? wiesz chociaż, kim jest Zulkatx o
                      inkaskim nicku?
                      Jak nie wiesz, to sprawdź. I nie łaź za mną czy za Janu... myślisz, że jak
                      podstemplujesz każdą wypowiedź Janu czy Eski swoim bobkiem, to ludzie uwierzą,
                      że samemu nie można wytrzeźwieć. Można i to lepiej niż w twoim towarzystwie.

                      A przez te dwa tygodnie nieobecności augustowskiej... żeby tylko nie ubyło
                      pijaków z AA... agitowanych przez występną grupę z Łodzi.
                      • addicted11 Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 20:38
                        Eska widze troche zaczynasz tracic cierpliwosci i sie zloscic.
                        Ja na Augusta i innych nawracanie po miesiacach klotni, sporow i silnego
                        emocjonalnego zaangazowania znalazlem jeden sposob- ze wszystkim sie zgadzam,
                        nic juz nie udowadniam ( w sensie swojej wlasnej osoby)
                        i smieje sie z tego,

                        ktos pisze, ze jestem pijany- dobra, no to jestem pijany, ubogi duchowo- oto
                        ja, zuboazaly duchowy nedzarz w calej okazalosci- polecam sie.

                        Bo ja odkrylem prosta rzecz- cala sila Augusta i TTenJarasa istnieje dopoty,
                        dopoki scigasz sie z nimi w tym wyscigu o trofeum najbardziej trzezwego.
                        Wtedy udowadniasz, przekonujesz, tlumaczysz sie, czujesz sie winny/winna,
                        co podbiegniesz- to piety tenJarasa znow przed Toba, nie mowiac juz o Augusta,
                        ktory stoi 200 merow z przodu i wola"co tak wolno":)

                        Bo oni zawsze beda lepsi w tym "trzezwieniu".
                        Sa obkuci w cytaty, formulki, posegregowane odpowiednio dane liczbowe, maja za
                        soba plecy osrodkow terapeutycznych, lietrature i 70 lat doswiadczen w obalaniu
                        watpliwosci i lamaniu kolem opornych.tak jak Jehowych- chocbys znala Biblie na
                        pamiec- ich nie przegadasz.


                        gdzie ja tu maluczki na taki walec?
                        wykorzystalem metode Aikido- wykorzystalem sile przeciwnika- otoz jak oni mnie
                        przyciskaja to ja robie skok w bok i leca na sciane.
                        jak?



                        znalazlem proste rozwiazanie- po prostu z calego wyscigu sie wycofalem.
                        Zrazilem sie, znudzilo mi sie, nie wiem-
                        po prostu- juz sie nie scigam.
                        Nie zalezy mi na wyniku.

                        A zdezorientowany Auguscik stoi na asfalcie i patrzy zdziwiony- co ten Addicted
                        robi?
                        zaraz zacznie grozic, ze wycofanie z wyscigu to smierc itp- ale ja juz sie
                        wycofalem, zdalem numer startowy, buty, zdalem dres- nie biegne juz dluzej.

                        • addicted11 uzupelnienie 18.04.07, 20:43
                          do ttej pory moj dialog wygladal tak:
                          August: jestes pijany
                          ja: nie, to Ty jestes pijany
                          August: cytat, cytat, biblia,cytat, gorzna, szantaz, cytay- i ja leze
                          ja: nie, nie jestem pijany- i jakies udowadnianie logiczne, jakies wygibasy
                          august: cytat, cytat, biblia, gorozba, wyzwisko
                          ja: ale nie- i znowu udowadniam ze nie jestem pijany

                          a teraz wyglada to tak:
                          August: jestes pijany:
                          Ja: tak owszem jestem
                          August: biblia, Wielka ksiega, cytat, cytat, szantaz , wyzwisko, grozba:
                          ja: smieje sie i mowie "jestem pijany i kocham byc pijany"
                          august glupieje, pogrozi troche na koniec i po rozmowie.
                          • myszabrum Re: uzupelnienie 18.04.07, 20:50
                            No i bardzo dobrze :)

                            A tak zupełnie obok tematu, Addi - jak sobie radzisz za wodą?
                            Myślisz tam siedzieć do us... śmierci?
                            Pytam, bo to co robisz teraz to chyba ciut mało rozwijające, nie?
                            • addicted11 Re: uzupelnienie 18.04.07, 21:01
                              Tu juz nie tylko zawisc, ale i jad zaczyna
                              cieknac...!
                              Koncze, bo sie przedostanie na moj ekran...
                              Przypomnial mi sie teraz przejechany skunks, na autostradzie kiedy
                              bylem na Konwencji AA w Kanadzie... - Matko boska, Konwencja ta trwala
                              pare dni, ale ilekroc tamtedy przejezdzalismy, spotykalismy niesamowity
                              smrod, myslalem wtedy ze to przejechany Janu...
                              A... ;-)))



                              nie tylko malo rowijajace tylko uwsteczniajace!

                              odpowiedz 1- do odczytania przez Mysze:
                              jeszcze jakis czas zarabiam kase a potem zmieniam prace na taka, gdzie bedzie
                              wiecej czasu na nauke jezyka- to priorytet, a potem ide na inne studia- jeszcze
                              nie wiem w jakim kraju, to bedzie zalezalo od cen i okolicznosci.

                              odpowiedz 2:dla Augusta Kerouacka:
                              wybieram sie na zjazd, potem na zlot do Toronto a potem wracam do kraju na
                              terapie poglebiona i warsztaty w grojcu. dalej nie planuje, bo zyje system 24h.
                              • aaugustw Re: uzupelnienie 18.04.07, 21:05
                                addicted11 napisał:
                                > odpowiedz 2:dla Augusta Kerouacka:
                                > wybieram sie na zjazd, potem na zlot do Toronto a potem wracam do kraju na
                                > terapie poglebiona i warsztaty w grojcu. dalej nie planuje, bo zyje system
                                24h.
                                _________________________________________.
                                Wstawaj godzine wczesniej, bedziesz mogl
                                zyc systemem 25h. - (1 godzine dziennie na
                                wypedzanie tego A... z Twojej glowy...!).
                                A...
                                • addicted11 Re: uzupelnienie 18.04.07, 21:26
                                  (1 godzine dziennie na
                                  > wypedzanie tego A... z Twojej glowy...!).
                                  > A...

                                  ale mnie z nim dobrze, przyzwyczailem sie, to 2 natura czlowieka.
                                  po co mam go wypedzac?

                            • aaugustw Re: uzupelnienie 18.04.07, 21:03
                              myszabrum napisała:
                              > No i bardzo dobrze :)
                              > A tak zupełnie obok tematu, Addi - jak sobie radzisz za wodą?
                              > Myślisz tam siedzieć do us... śmierci?
                              > Pytam, bo to co robisz teraz to chyba ciut mało rozwijające, nie?
                              _____________.
                              No wlasnie...!
                              A... ;-))
                          • aaugustw Re: uzupelnienie 18.04.07, 21:02
                            addicted11 napisał:

                            > do ttej pory moj dialog wygladal tak:
                            > August: jestes pijany
                            _______________________________________.
                            Gdyby Ci sie jeszcze udalo tego A... wyrzucic z Twojej glowy,
                            bylbys cos wart...!
                            A... ;-))
                        • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 21:00
                          addicted11 napisał:
                          > Bo ja odkrylem prosta rzecz- cala sila Augusta i TTenJarasa istnieje dopoty,
                          > dopoki scigasz sie z nimi w tym wyscigu o trofeum najbardziej trzezwego.

                          > A zdezorientowany Auguscik stoi na asfalcie i patrzy zdziwiony- co ten
                          Addicted robi?
                          > zaraz zacznie grozic, ze wycofanie z wyscigu to smierc itp- ale ja juz sie
                          > wycofalem, zdalem numer startowy, buty, zdalem dres- nie biegne juz dluzej.
                          _______________________________________________________.
                          ;-))))))))))))))))))))))
                          Przy mnie nie ma innej mozliwosci...
                          A... ;-))
                          • addicted11 Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 21:05
                            Tu juz nie tylko zawisc, ale i jad zaczyna
                            cieknac...!
                            Koncze, bo sie przedostanie na moj ekran...
                            Przypomnial mi sie teraz przejechany skunks, na autostradzie kiedy
                            bylem na Konwencji AA w Kanadzie... - Matko boska, Konwencja ta trwala
                            pare dni, ale ilekroc tamtedy przejezdzalismy, spotykalismy niesamowity
                            smrod, myslalem wtedy ze to przejechany Janu...
                            A... ;-)))



                            August, zrobilem Ci przysluge- oddalem walke walkowerem.
                            Wygrales, zwyciezyles, pokonales w tym wysciu addicted
                            jestes pierwszy na mecie
                            masz zloty medal.
                            zolta koszulka
                            lider
                            jestes mistrzem

                            gratulacje od przegranego Addicted

                            teraz zwyciezca w nagrode bedzie mogl wziac udzial w serii nasteonych 10000
                            wyscigow, a przegrany- dyskwalifikacja dozywotnia.
                            • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 21:07
                              addicted11 napisał:
                              > August, zrobilem Ci przysluge- oddalem walke walkowerem.
                              > Wygrales, zwyciezyles, pokonales w tym wysciu addicted
                              > jestes pierwszy na mecie masz zloty medal.
                              > zolta koszulka lider jestes mistrzem
                              > gratulacje od przegranego Addicted
                              ____________________________________.
                              Osobiscie nie czuje tego...! ;-))
                              A...
                              Ps. Czemu goscisz tego A... w swojej glowie...!?
                              • addicted11 Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 21:25
                                Osobiscie nie czuje tego...! ;-))
                                > A...
                                > Ps. Czemu goscisz tego A... w swojej glowie...!?


                                ha ha ha
                                ale kokietka
                                Augusta goszcze w glowie bo mnie bawi, poswiecilem mu jeden pokoj w moim domu i
                                patrze jak tam siedzi przekonany, ze mi zawala caly dom i sie z tego cieszy.
                                cala familia ma ubaw.
                        • e4ska Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 21:32
                          Nie, Addi, nie tracę cierpliwości ani sie nie złoszczę. Tylko że ja jeszcze się
                          dziwię... i czasem coś tam augustowi odpiszę... ale to wielka rzadkość. Jak
                          drażnienie psa przez parkan.

                          Dziwi mnie, że wiedza o alkoholizmie zabrnęła w ślepy zaułek, Addi. Nic nie ma
                          do zaoferowania tym ludziom, dzieciom czy młodym, co piszą smutne wątki obok. AA
                          ma 70 lat... i nadal nic nie wymyślili. Kompletnie nic. Żebyś chciał
                          wytrzeźwieć... ano, to wytrzeźwiejesz. Ale co zrobić, gdy nie chcesz? Czy nie
                          umiesz? Gdy cały czas jedziesz na ssaniu - mityng nie mityng, indywidualna czy
                          grupowa...

                          Przypomina mi metoda obecna "leczenia" walkę z głodem: przywiązać grubasa do
                          słupa w jadalni... i prawić mu morały o doskonałości. Zwyciężać flaki w brzuchu
                          flakami z olejem na temat umysłu... że to emocje... czytam nieraz opowieści
                          naukowe o uzależnieniach - niby logiczne, tylko... nic nie warte.

                          Zapija osoba na terapii... czemu? ano ma pisać o swoich emocjach - bodajże
                          dzienniczek uczuć. Dla kogoś niezwyczajnego pisania - ciężki stres. Dobra grupa,
                          mili prowadzący, napisać by sie chciało... Frustracja... i hop po butelkę.

                          Natomiast odzywki terapeutyczno-aowskie: one mnie nie biorą. Jestem spoza. Mnie
                          nie interesuje ich gadanie. Raczej odpowiedzialność za pacjenta. Punktualność.
                          Kultura osobista. Odrobina intuicji.

                          No i poszanowanie regulaminu.

                          Ty, Addi, bawisz sie augustem - lubię sie pośmiać - ale niewiele z takich zabaw
                          wynika. Dla mnie najbardziej inspirujące były właśnie twoje niektóre refleksje -
                          i nie mogę wyjść z podziwu, że latałeś na terapie, na mityngi... jak zresztą
                          wielu fajnych, wybitnie inteligentnych ludzi, o, np. Myszka.

                          To jest dopiero ciekawe zjawisko:)))


                          • addicted11 Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 21:43
                            e4ska napisała:

                            >
                            >
                            > Ty, Addi, bawisz sie augustem - lubię sie pośmiać - ale niewiele z takich
                            zabaw
                            > wynika. Dla mnie najbardziej inspirujące były właśnie twoje niektóre
                            refleksje
                            > -


                            nie wynika teraz i nie wynikalo wczesniej a przynajmniej jest smieszniej.


                            > i nie mogę wyjść z podziwu, że latałeś na terapie, na mityngi... jak zresztą
                            > wielu fajnych, wybitnie inteligentnych ludzi, o, np. Myszka.
                            >
                            > To jest dopiero ciekawe zjawisko:)))

                            ja wiem czy ciekawe, po prostu skoro istnieja osrodki terapii a ja mialem
                            problem z piciem to pomyslalem, ze z tego skorzystam, na pczatkuu nawet
                            polozylem uszy po sobie i sie podstosowalem ale ze to nie bylo dla mnie to
                            musialo predzej cy pozniej wylezc.
                            tylko tam nie przewiduje sie odejscia- i tu sie zrobil problem.
                          • aaugustw Do zdziwionej (zdziwaczalej?) Eski...! ;-)) 19.04.07, 09:04
                            e4ska napisała (niby do Addica):
                            > Nie, Addi, nie tracę cierpliwości ani sie nie złoszczę.
                            Tylko że ja jeszcze się dziwię... i czasem coś tam augustowi odpiszę...
                            ale to wielka rzadkość...
                            - - - - - - - - -
                            Wyrozumiala jestes Eska... - Dziekuje...
                            Bo co by to bylo gdybys odpisywala mi "nie tak rzadko"?.
                            Teraz mam juz problemy z nadazeniem, aby odpisac na kazdy post,
                            w ktorym widnieje August... :-((
                            Choc z drugiej strony te "nie rzadkie" kupy szybciej mozna sprzatnac...
                            Zapytaj Addica i Janu...! ;-))
                            ______________________________________________________________________.
                            e4ska napisała (niby do Addica):
                            > Dziwi mnie, że wiedza o alkoholizmie zabrnęła w ślepy zaułek, Addi.
                            Nic nie ma do zaoferowania tym ludziom, dzieciom czy młodym, co piszą
                            smutne wątki obok. AA ma 70 lat... i nadal nic nie wymyślili.
                            - - - - - - - - - -
                            Tez sie dziwie, ze wogole alkohol ma jeszcze ten sam wzor chemiczny...! :-/
                            ______________________________________________________________________.
                            e4ska napisała (niby do Addica):
                            > Kompletnie nic. Żebyś chciał wytrzeźwieć... ano, to wytrzeźwiejesz.
                            Ale co zrobić, gdy nie chcesz? Czy nie umiesz?
                            - - - - - - - - -
                            O la, la - Eska zaspiewala tu juz inaczej. Tu pojawia sie zwrot;
                            "co zrobic gdy nie umiesz wytrzezwiec..." - Eska, wtedy trzeba pojsc, np.
                            na Mityngi Anonimowych Alkoholikow - AA... Oni pomoga Tobie trzezwiec...
                            A... ;-))
                            • addicted11 Re: Do zdziwionej (zdziwaczalej?) Eski...! ;-)) 19.04.07, 11:39
                              e4ska napisała (niby do Addica):
                              > Dziwi mnie, że wiedza o alkoholizmie zabrnęła w ślepy zaułek, Addi.
                              Nic nie ma do zaoferowania tym ludziom, dzieciom czy młodym, co piszą
                              smutne wątki obok. AA ma 70 lat... i nadal nic nie wymyślili.
                              - - - - - - - - - -
                              Tez sie dziwie, ze wogole alkohol ma jeszcze ten sam wzor chemiczny...! :-/
                              ______________________________________________________________________.


                              Ale demagogia!!!

                              Ja to sie dziwie, po co ludzie chodza do dentysty, przeciez zeby maja ten sam
                              wzor chemiczny.
                              • aaugustw Re: Do zdziwionej (zdziwaczalej?) Eski...! ;-)) 19.04.07, 11:52
                                addicted11 napisał:
                                > Ale demagogia!!!
                                >
                                > Ja to sie dziwie, po co ludzie chodza do dentysty,
                                przeciez zeby maja ten sam wzor chemiczny.
                                ___________________________________________________.
                                Nareszcie na to wpadles...! - A po co ludzie chodza
                                do AA...? - Bo mieli alkohol i nan zachorowali...!
                                A... ;-))
                      • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 20:57
                        e4ska napisała:

                        > A przez te dwa tygodnie nieobecności augustowskiej... żeby tylko nie ubyło
                        > pijaków z AA... agitowanych przez występną grupę z Łodzi.
                        _______________________________________________________________.
                        Ona nie jest wystepna... - To jest mocna grupa pod wezwaniem...! ;-))
                        A...
    • addicted11 Re: Do Chilum i Tynia3 18.04.07, 23:43
      Dobra Janu nie wals sciemy, kazdy widzil ze przyznales racje Augustowi, juz od
      dawna zauwazylem ze August bije cie na glowe w argumentacji,zagina Cie non
      sttop a ztym przejechanym skunksem to juz w ogole dal bobu, August jest niezly.

      August, keidy jest ten sierakow dokladnie i gdzie?
      Jakie lotnisko jest najblizej?
      ( najlepiej z miedzyladowaniem przez Niemcy to od razu sie zmowie z Rauchen i
      sie razem zabierzem).
      • aaugustw Re: Do Chilum i Tynia3 19.04.07, 12:06
        addicted11 napisał:
        > Dobra Janu nie wals sciemy, kazdy widzil ze przyznales racje Augustowi,
        juz od dawna zauwazylem ze August bije cie na glowe w argumentacji,
        zagina Cie non sttop a ztym przejechanym skunksem to juz w ogole dal bobu,
        August jest niezly.
        - - - - - - -
        Janu, co Ty na to...!? ;-))
        Zamurowalo Cie tak jak i mnie...?
        _____________________________________________________.
        addicted11 napisał dalej:
        > August, keidy jest ten sierakow dokladnie i gdzie?
        > Jakie lotnisko jest najblizej?
        > ( najlepiej z miedzyladowaniem przez Niemcy to od razu sie zmowie z Rauchen i
        > sie razem zabierzem).
        - - - - - - -
        Sierakow jest od 28.04 - 01.05.2007.
        Najblizej jest to lotnisko jakie znajduje sie jadac najkrotsza droga do
        Sierakowa, k.Poznania...
        Jak chcesz przez Niemcy to tylko Frankfurt/M. wchodzi w rachube -
        niedaleko tam mieszkam i stamtad moglbym Cie odebrac, gdybys nie mial
        tak opoznionego zaplonu... - Zrobiles to celowo, zeby nie
        spotkac sie z Rauchen... Stchorzyles...
        A...

        • addicted11 Re: Do Chilum i Tynia3 19.04.07, 12:10
          aaugustw napisał:

          > Jak chcesz przez Niemcy to tylko Frankfurt/M. wchodzi w rachube -
          > niedaleko tam mieszkam i stamtad moglbym Cie odebrac, gdybys nie mial
          > tak opoznionego zaplonu... - Zrobiles to celowo, zeby nie
          > spotkac sie z Rauchen... Stchorzyles...
          > A...


          wow, to Rauchen bedzie!!


          O Matko Boza Elektryczna, ze mnie tam nie bedzie!

    • addicted11 Re: Do Janu chemika... 19.04.07, 12:05
      Spoko, w Sierakowie nie bedzie brzydko pachnacych odbytow.
      Beda same pachnace wiosna i stokrotkami.
      To troche odetchniesz Auguscie.

      p.s. Auguscie, napisz na zlosc jakis watek ze jestes szczesliwy bo jedziesz na
      spotlanie ze szczesliwymi ludzmi i bedziecie szczesliwi, no prosze, to taka
      fajna zabawa to czytac.
      • aaugustw Re: Do Janu chemika... 19.04.07, 12:20
        addicted11 napisał:
        > Spoko, w Sierakowie nie bedzie brzydko pachnacych odbytow.
        > Beda same pachnace wiosna i stokrotkami.
        > To troche odetchniesz Auguscie.
        - - - - - - - -
        Wiem. I o tym samym myslalem, piszac list do Janu...! ;-))
        ____________________________________________________.
        addicted11 napisał dalej:
        > p.s. Auguscie, napisz na zlosc jakis watek
        ze jestes szczesliwy bo jedziesz na spotlanie
        ze szczesliwymi ludzmi i bedziecie szczesliwi,
        no prosze, to taka fajna zabawa to czytac.
        - - - - - - - - - -
        Addi, jak ja Tobie sie mam odwdzieczyc za te
        wspaniale chwile, ktore przezywam czytajac Twe
        slowa skierowane do mnie...! ;-))
        Ty nawet nie potrafisz sobie tego wyobrazic, jak
        moja dusza sie raduje, kiedy Ciebie czytam... -
        Tylko moja zona ostatnio spoziera czesciej na mnie z ukosa,
        a w jej oczach widze pytanie; czy z nim wszystko OK, czy
        tylko w ten reaguje na oczekujacy go wyjazd, na ktorym spotka
        swoich znajomych, kolegow i przyjaciol, z ktorymi bedzie
        znowu do bialego rana przezywal te niezapomniane chwile,
        jakie daja te ich spotkania zwane Zlotem Anonimowych
        Alkoholikow - AA...
        A...
        • addicted11 Re: Do Janu chemika... 19.04.07, 12:26
          Kiedy wrócą ptaki
          Do mazurskich gniazd,
          Ruszaj tam, gdzie już żeglarze
          Płyną szlakiem gwiazd.

          Wróćmy na jeziora,
          Na wędrowny rejs;
          Znajdziesz tam cel swojej drogi
          Wśród szumiących drzew.

          Białe żagle,
          Szmaragdowa toń,
          A przy tobie
          Przyjaciela dłoń.

          Wrócisz tam z gitarą,
          Gdzie ogniska blask.
          Zostań tu, noc śpi w szuwarach,
          Pieśni słucha las.

          Wróćmy na jeziora,
          Na samotny brzeg.
          Zostań tu, gdzie las i woda,
          Masztów cichy śpiew.

          Białe żagle,
          Które kryje mgła.
          I nic nie mów,
          Bo przygoda trwa. /bis

          Wróćmy na jeziora,
          Gdy zapadnie mrok.
          Znajdziesz tu swoją przygodę,
          Wrócisz tu za rok. /bis
        • addicted11 Re: Do Janu chemika... 19.04.07, 12:39
          August, jaka czlowiek zwiazany niegdy w pewien sposob z organizowaniem imprez
          kulturalno- rozrywkowych, podpowiem Ci kilka zabaw na ten zlot- mozecie
          wykorzystac, nie chce taniem.

          Proponuje Wam nastepujace zabawy:

          1. Kalambury- jeden alkoholik rysuje a reszta zgaduje. Temat: w ktorym szpitalu
          psychiatrycznym lezalem.druga runda trudniejsza: na jakim oddziale

          2. Konkurs pantomimy p.t. "Moja najlepszaa delirka". Aktorzy powinni odegrac
          swoje wspomnienia jak najbardziej realistycznie. Zwyciezce wybiera jury zlozone
          z osob ze zdiagnoaowana psychoza Korsakowa.

          3. Wybory Miss i Mistera Detoksu- wymagane zaswiadczenia z Izby przyjec.

          4. "Zespol Otella"- adaptacja sztuki W. Szekspira -konkurs dla osob
          wspoluzaleznionych.

          Mozna brac udzial w pojedynczych konkurencjach a mozna tez we wszystkich-
          nazwyamy to korkociagiem.
          Glowna nagroda kazdego indywidualnego konkursu to opakowanie waty wyprdukowanej
          specjalnie do wkladania w usta
          a dla zwyciezcy calosci ufundowane prze Zaklad Transportu Miejskiego- sponsora
          festwialu- Miniaturowe schody ruchome.

          Proponuje, aby festiwal uswietnil zespol "Trzezwy jak niemowle".
          • aaugustw Re: Do Addica zabawnika... 19.04.07, 14:06
            addicted11 napisał:
            > Proponuje Wam nastepujace zabawy:
            ----------------------------------
            ----------------------------------
            __________________________________________.
            One sa ciekawe i wcale nie takie glupie...! ;-))
            A...
            • addicted11 Re: Do Addica zabawnika... 19.04.07, 16:32
              szczerze mowiac, to jest bardzo czarny humor, nie dla kazdego strawny, moze
              wydac sie nawet niesmaczny- ciekawe, ze tobie sie podoba...
              • aaugustw Re: Do Addica zabawnika... 19.04.07, 21:13
                addicted11 napisał:
                > szczerze mowiac, to jest bardzo czarny humor, nie dla kazdego strawny, moze
                > wydac sie nawet niesmaczny- ciekawe, ze tobie sie podoba...
                ____________________________________________________________.
                Nie pisalem, ze mi sie podoba...!
                Napisalem, ze ciekawe i wcale nie takie glupie (jak na Adica).
                A... ;-))
    • e4ska Re: Do Chilum i Tynia3 20.04.07, 00:11
      Janu, żeby forum miało trochę poloru, admin musi sie napracować... orka na betonie:)

      Swojego czasu na pewnym opiniotwórczym, dobrym forum politycznym zjawił się
      gościu, a właściwie grupa jednonickowców, którzy znaleźli sposób na omijanie
      bana. Pisali grzecznie i politycznie, cóż, kiedy na każdą wypowiedź normalnego
      użytkownika przypadały trzy, cztery grzeczne, ale kompletnie pozbawione wartości
      wypowiedzi. Chłam w stylu augustowym. Osobnicy zakładali wątki - wypisz wymaluj
      august - z jakimiś cytatami z ichnich pisemek, klepali w kółko jedno i to samo,
      a jak kto im odpowiedział, to dawali mniej więcej takie same rozsądne
      odpowiedzi, jakich udziela nasz pracowity troll. Z tym, że tamci byli grzeczni i
      powściągliwi w słowach... żadne gówna, smrody nie padły z czcigodnych klawiatur.

      No i wreszcie rozgorzała dyskusja... bo trolle nie łamały regulaminu forum, więc
      - czy można wyrzucić? Były przyzwoite. Miały swoje poglądy i dawały temu wyraz.
      Dyskutowały - cóż z tego, że cytowały innych forumowiczów w sposób stosowany
      przez Augusta... całe przytoczenia, następnie fragmenty te same, potem jakieś
      pojedyncze frazy - z głupawymi odzywkami o niczym... każdy post był natychmiast
      obobkowany. Jak nikt nie pisał, troll gadał sam ze sobą.

      Wolność słowa... na tamtym forum ceniono tę wolność sztandarowo.

      Odbyło sie głosowanie najbardziej wytrwałych forumowiczów... i trolle wypadły -
      zabanowano nicka. Ku jego wstępnym protestom... Oczywiście, znaleźli sie
      całkiem serio ludzie broniący wolności słowa dla trolli, ale im poradziliśmy,
      żeby sobie założyli całkiem wolne forum.

      W tym wątku połowa wpisów to august. Na miarę skunksową. Liczba umieszczanych
      bez ładu i składu pościków świadczy sama za siebie. Przecież normalny człowiek
      nie stękałby całe dnie i wieczory przy komputerze - nawet stary i prymitywny. To
      już choroba psychiczna. Stary facet przepychający się z młodym i świetnym (nie
      zawsze) szydercą Addim, prawiący o psiej fizjologii, z estetycznym poziomem
      hycla... warto zapytać: dlaczego tak jest?

      Ale po co pytać? Czy jeśli dowiem sie od gromadki aowców czy adeptów terapii o
      swoim jadzie, nienawiści czy zdziwaczeniu, to moje trzeźwe dni stracą sens? będę
      się gorzej czuła psychicznie? Czy przyznając sie do tego, że rzuciwszy picie
      znalazłam sama, bez ingerencji psychiatrów czy instruktorów terapii, sposób na
      spokój i zadowolenie, że jest mi po prostu dobrze w życiu - pracuję, zdobywam
      sobie życzliwość i dobroć ludzi, zarabiam jako tako, mam swoje pasje i
      przyjemności, czy muszę być drobnopijaczkiem czy zdziwaczałą eską? a co mnie to
      obchodzi, co napisze o mnie august czy jerzy???

      Mnie obchodzi: żeby ci, którzy chcą wytrzeźwieć, wiedzieli, że można sobie
      poradzić bez pomocy rzekomych fachowców. Że psychiatrzy odpowiadają za tragiczny
      los lekomanów. Że terapeuci okłamują klientów. Że AA nie jest skuteczną pomocą -
      pije się i po mityngach. Że należy liczyć zawsze na siebie - i że trzeźwość to
      bardzo przyjemny stan. Zwłaszcza jeśli zachowamy swoją nienaruszalną godność,
      ocalimy intymność - i czujemy się wolni. Od alkoholu i, co najważniejsze, od
      cudzych fochów, dąsów i totalitarnych cugli.
      • tynia3 Admin żyje 20.04.07, 07:48
        tylko czasem wyjeżdża, nieodpowiedzialna...

        Już piszę w czym kłopot. Właściwie powtórzę, co napisała E4ska ;). Regulamin
        nie jest naruszany, mamy wolność słowa. Rozumiem, że dyskusje i odmienne zdania
        wzbudzają emocje, nie mogę jednak skasować wątku tylko dlatego, że ktoś się
        upiera przy swoim, nawet jeśli forma pozostawia wiele do życzenia. Ale może się
        mylę, oświećcie mnie konkretnymi przykładami naruszenia regulaminu.


        Dla przypomnienia:

        forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617538.html
        • tranzyt80 Re: Admin żyje 20.04.07, 12:19
          uwazam,ze dopiero calkosztalt wszystkich wypowiedzi,takze czesto z roznymi
          niuansami chwilowych negatywnych nastrojow,a w szczegolnosci posty osob
          piszacych duzo i przez dlugi okres czasu,to wszystko moze nam tylko bardziej
          przyblizyc prawdziwy obraz Uzaleznienia,
          szczegolnie na bazie odmiennych doswiadczen,niezgody stanowisk,ostrego
          zaanganzowania i wymiany zdan,widac jak rozni ludzie,rozne pokazuja formy i
          aspekty tego samego uzaleznienia...


          nawoluje wszystkich do pokazania wiekszej tolerancji,zrozumienia,wybaczania,czy
          wrecz "przymruzania oka",powinnismy miec ciagle na uwadze,ze pisza tu niekiedy
          osoby,ktore moga byc bardziej lub mniej dotkniete choroba,niz my sami...

          cieszmy sie z kazdego wpisu...i krytykujmy jak kto moze...dalej :)))
          Pozdrowienia dla wszystkich od wczorajszego trzezwego solenizanta ;)

          • e4ska Re: Admin żyje 20.04.07, 13:09
            Tranzycie, więc ty jesteś...!!! na pewno nie Józek:) Życzenia serdeczne -
            wszystkiego trzeźwego:)
            A wiesz, to się dziwnie składa - bo ja obchodziłam wczoraj trzeźwe dwa latka -
            19 kwietnia. Nawet pogoda była podobna.
            To znaczy - nie obchodziłam, ale byłam... szczególnie ucieszona.
            I bądź tu ateistą, jak takie cuda się dzieją:)))
            • janulodz Re: Admin żyje 20.04.07, 13:41
              Pozdrowionka dla solenizanta. Jak impreza?
              A wracając do tematu, to całoształt całokształtem, ale liczą się słowa i forma.
              Jeżeli dla udowodnienia chorych racji stosuje sie metody upierdliwego i namolnego trollowania, włazi z buciorami w każdy temat nie mając nic do powiedzenia, zamula każdy wątek namolną agitacją i stosuje metody ordynarnej prowokacji, to wybacz Leon, ale to ani inspirujące, ani odkrywcze, ani dające powód do cieszenia się każdym wpisem.
              • tynia3 Re: Admin żyje 20.04.07, 14:14
                janulodz napisał:

                > Pozdrowionka dla solenizanta. Jak impreza?
                > A wracając do tematu, to całoształt całokształtem, ale liczą się słowa i
                forma.
                > Jeżeli dla udowodnienia chorych racji stosuje sie metody upierdliwego i
                namolne
                > go trollowania, włazi z buciorami w każdy temat nie mając nic do powiedzenia,
                z
                > amula każdy wątek namolną agitacją i stosuje metody ordynarnej prowokacji, to
                w
                > ybacz Leon, ale to ani inspirujące, ani odkrywcze, ani dające powód do
                cieszeni
                > a się każdym wpisem.



                Nie jest to jednak powód do banowania, bo idąc tym tropem, każdy "niewygodny"
                byłby usuwany i mielibyśmy, zamiast forum, kółko wzajemnej adoracji.
                Dla Solenizanta pozdrowienia, jak najbardziej ;).
                • tranzyt80 Re: Ad_minko tajemnicza 20.04.07, 15:13
                  chyba za duzo o Nas wiesz,a my o Tobie nic...

                  Dzieki za te..."pozdrowienia,jak najbardziej" :)))


                  • tynia3 Re: Ad_minko tajemnicza 20.04.07, 15:25
                    E tam, nic... ;). Ale można pytać, jak kogo męczy moja osoba ;).
                • janulodz Re: Admin żyje 20.04.07, 15:27
                  Droga Tyniu.
                  Mnie nie chodzi o banowanie i wywalenie niegrzecznego chłopczyka, czy dziewczynki. Ale jeżeli stale coś ci bzzyka koło ucha to w końcu zaczynasz się rozglądać za packą. Albo jakim innym Raidem.
                  Można trochę złagodzić obyczaje. Wystarczy może pogrozić paluszkiem. Ja na przykład jestem do swojego nicka bardzo przywiązany i byłoby mi przykro, gdybym musiał go zmieniać. Forum to na pewno nie towarzystwo wzajemnej adoracji, ale też i nie ring bokserski.
            • tranzyt80 Re: Admin żyje 20.04.07, 14:29
              -to moje 19 kwietnia,zapomniec nie w sposob,od urodzenia ;)
              takze i ta twoja dziewietnastke chyba nie zapomne...

              Leos...ladne imie,moze sie przechrzcze...moglbym dwie alkoholowe imprezy
              machnac za jednym razem :)))

              • e4ska Re: Admin żyje 20.04.07, 14:43
                Heh, Tranzyt... Twoje imię pasuje do Ciebie.

                I dodam - że moja pierwsza wielka i tragiczna miłość, która mnie ścięła
                dosłownie - i trwała parę lat - też tak miała na imię:)słowo honoru...

                Tak że powtórnie - najwszystkiego trzeźwego:)))
                • tranzyt80 Re: Admin żyje 20.04.07, 14:55
                  wierze w kazde Twoje solwo honoru...;)
                  ale z tym Leonem bardzo mi przykro,musze cie rozczarowac...19 kwiecien to dzien
                  moich urodzin...
                  • myszabrum Re: Admin żyje 20.04.07, 14:59
                    Sprawdź pocztę.
                  • janulodz Re: Admin żyje 20.04.07, 15:30
                    Napisałeś "solenizanta" :((
                    • tranzyt80 Re: Admin żyje 20.04.07, 15:40
                      a jest inne okreslenie ?
                      • cortona Re: Admin żyje 20.04.07, 15:41
                        Jubilat.
                        Też pozdrawiam:)))
                      • myszabrum Re: Admin żyje 20.04.07, 15:42
                        Jubilat.
                      • tynia3 Re: Admin żyje 20.04.07, 15:42
                        Jubilat obchodzi urodziny, solenizant - imieniny.
                        Tak więc życzenia wędrują do Jubilata, tym razem ;).
                        pzdr
                        • myszabrum Re: Admin żyje 20.04.07, 15:46
                          Chórem jakbyśmy sto lat śpiewały :))
                          • tynia3 Re: Admin żyje 20.04.07, 15:48
                            myszabrum napisała:

                            > Chórem jakbyśmy sto lat śpiewały :))


                            Nie inaczej ;)))
                            • cortona Re: Admin żyje 20.04.07, 15:50
                              :))
                              • tranzyt80 Re: Admin żyje 20.04.07, 15:58
                                tak wpadlem... ;)))
                                ze az sie zaczerwienilem...z przerazenia

                                P.S.
                                jubilat...zapamietam na pewno :)))
                                Dzieki!,ale zmienmy temat...Mysza,kiedy slub...Tynia,ile masz at ,dni do
                                utrodzin;),
                                Cortona,kiedy ostatni dymek _;)
                                • myszabrum Re: Admin żyje 20.04.07, 16:03
                                  Ee, jaki ślub :))?
                                  Ja mam tylko szczęście do żonatych :P
                                  • e4ska Re: Admin żyje 20.04.07, 16:40
                                    No to masz, Mysza, szczęście. Popieram:)))
                                • cortona Re: Admin żyje 20.04.07, 17:54
                                  Bardzo męski sposób zawoalowywania niepowodzenia. To nie jest metoda na
                                  pamiętliwe baby. Natomiast takie damy, jak my, już o wszystkim zapomniały:))
                                  I nawet wybaczają niedyskretne pytania:P
                                  • tranzyt80 Re: Admin żyje 21.04.07, 19:28
                                    widze,ze wkurzyl Cie dymek ;),uwazam,ze w sumie to niepotrzebnie sie meczysz z
                                    tym rzucaniem,jak lubisz palic,to pal,psuc sobie cala rozkosz palenia...po co ?
                                    kiedys tam,za grube lata,przyjdzie i na Ciebie odpowiedni czas,to rzucisz...
                                    a jak nie,to tez dobrze :)
                                    • cortona Tranzyt, masz raję:)) 21.04.07, 20:47
                                      I to podwójnie. Po pierwsze: sprawdziłam w słowniku PWN i w słwniku
                                      Kopalińskiego - solenizant, to człowiek, który obchodzi imieniny albo urodziny.
                                      A jubilat, to człowiek, który obchodzi okrągłą rocznicę: 20, 25, 50.
                                      A co do palenia, to szlag mnie zaraz trafi:((
                                      • myszabrum Re: Tranzyt, masz raję:)) 21.04.07, 20:48
                                        No tośmy wszystkie głupie :((
                                        • tranzyt80 Re: Tranzyt, masz raję:)) 21.04.07, 21:16
                                          myszabrum napisała:

                                          > No tośmy wszystkie głupie :((

                                          -nie wszystkie,tylko te zlociste bladynki :P)))

                                          • cortona Re: Tranzyt, masz raję:)) 21.04.07, 21:20
                                            Ja jestem brunetka od urodzenia, ale za to duszę mam blondynki:))
                                        • janulodz Re: Tranzyt, masz raję:)) 21.04.07, 21:20
                                          Jakby sie Tranzyt nie krygował, jak jaka panienka i od razu napisał, że 19 kwietnia skończył 75 lat to byśmy się nie musieli domyślać, czy on Adolf, czy jubilat.
                                          • myszabrum Re: Tranzyt, masz raję:)) 21.04.07, 21:21
                                            :))
                                          • tranzyt80 Re: Tranzyt, masz raję:)) 21.04.07, 21:55
                                            janulodz napisał:

                                            > Jakby sie Tranzyt nie krygował, jak jaka panienka i od razu napisał, że 19
                                            kwie
                                            > tnia skończył 75 lat to byśmy się nie musieli domyślać, czy on Adolf, czy
                                            jubil
                                            > at.

                                            krygowal,kryglowal...pochodzi od "ein Krügel"=pol litra piwa w kuflu,czyli
                                            pisalem jak po wypiciu piwa,innymi slowy,jak bym nie macil jak pijany, wszystko
                                            by poszloby gladko :)

                                            kazdy kufel piwa trzeba wpierw powoli wysaczyc do dna,zeby mozna bylo zobaczyc
                                            samo dno :)
                                      • aniolparys Re: Tranzyt, masz raję:)) 21.04.07, 21:21
                                        Czepiacie się.
                                        Co mało okrągłego jest w dwójce?
                                        Nie każcie Esce czekać 18 lat na jubileusz. Niech się nacieszy za młodu :-))))
                                        • tranzyt80 Re: Tranzyt, masz raję:)) 23.04.07, 08:01
                                          Anieleparysie,kompletnie nie zaskakuje,o co ci biega...
                  • e4ska Re: Admin żyje 20.04.07, 16:37
                    Jaki Leon... Adolf ładniej:))) Serio, myślałam, że jesteś Włodek. Ale jak nie
                    jesteś, to trudno. Wczoraj było Leona, Adolfa, Włodzimierza, Tranzyta i E4ski.
                    Piękny dzień... dzisiaj już nie taki. Dwudziestego kwietnia nie ma uroku.

                    No to jeszcze raz najtrzeźwiejszego z okazji ukończenia osiemnastki - ileś lat
                    do tyłu - nie warto obliczać.Prezentów zapewne moc.

                    Fajnie, Tyniu, że się odezwałaś. Bo taka byłaś strrrrrasznie duchowa. Z tym
                    zniknięciem swoim:)
                    • rauchen Re: Admin żyje 20.04.07, 18:22
                      Adolfa to sa dzisiaj...urodziny :)))

                  • yuraathor Znaczy się Baran 22.04.07, 23:38
                    Zodiakalny Baran, a ja myślalem że jak alkoholik spod Barana (jak ja) to musi
                    do AA bo tam barany same,a tu proszę jeszcze jeden Baran i sam sobie radzi.
                    powodzenia.
                    swoją drogą ciekawe jak zodiak ma sie do uzaleznień, ale to dla Addica by
                    ciekawe było
                    • tranzyt80 Re: Znaczy się Baran 23.04.07, 07:59
                      gdyby moja matka "powstrzymala" mnie,kilkanascie minut, do 24.00,zostalbym
                      Bykiem...

                      a tak,tranzyt Baran,pozdrawia Barana yuraathora....ba_z samego_rana ;)


                      • janulodz Re: Znaczy się Baran 23.04.07, 09:05
                        Pozdrawiam z rana jednego i drugiego Barana :))
                        Janu - Panna
                        • magtomal Re: Znaczy się Baran 23.04.07, 09:14
                          Dołączam do Waszego stada, bom też baran...
                          • e4ska Re: Znaczy się Baran 23.04.07, 10:27
                            Na Barany najlepszy Strzelec... pozwolę się dołączyć w charakterze czarnej owcy:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka