Dodaj do ulubionych

Kupki-raz jeszcze...

30.06.13, 14:17
Chciałabym podpytać o kupki. Czytałam na forum posty i rozmawiałam z pania dok., ale może któraś w Was miała u swojego dziecka podobnie... No więc Syneczek miał normalne musztardówki-czy jajecznice-jak to nasza dok mówi. Od 3 tyg.ma kupki ze śluzem (w kolorze kupki) więc podobno jest ok. Czasami jak coś mu nie podpasuje z mojej diety (2 razy sie trafiło) potrafi mieć taka kupkę aż z wodą ale przechodziło wszystko po 2 dniach max. Teraz ma po prostu śluzowate kupy, na które (i jeszcze pokolkowo) bierzemy probiotyk. Dziecko je normalnie, przybiera,, nie ma kolek ani problemów z brzuszkiem-więc niby wszystko jest ok. Tylko nie wiem...czy taka śluzowata kupa może być mimo to objawem alergii? Wydaje mi się że takie sluzowate kupy wyszły nam po tyg jak zaczęłam pić mleko. Jak jadłam wcześniej przetwory mleczne było ok...ale od mleka-tydzien później zaczęło sie... Czy jest możliwe, że by dziecko reagowało tylko na mleko a nie na jego przetwory? No i po jakim czasie (jesli to o to chodziło) może wrócić norma? Czy jakieś konsekwencje mogą być dłuższego stanu takiej śluzowatej kupki?
Obserwuj wątek
    • losiowo Re: Kupki-raz jeszcze... 30.06.13, 14:19
      Dodam może tylko że Staś ma 4 m-ce.
      Z góry dziękujęsmile
    • kura28 Re: Kupki-raz jeszcze... 30.06.13, 14:37
      Prawidłowa kupka może byc trochę śluzowata, ciągnąca sie. Konsystencja też się zmienia. Jak dla mnie wszystko jest ok.
    • hanusina_mama Re: Kupki-raz jeszcze... 30.06.13, 15:39
      A to jest nieduża ilość śluzu w kolorze kupy czy cała galaretowata kupa? Śluz w kupie u piersiowca, jeśli nie towarzyszą temu żadne inne objawy, to norma.
    • monocle Re: Kupki-raz jeszcze... 01.07.13, 09:18
      Konsystencja i ilość kup będą się zmieniały, z Twojego opisu nie widzę powodu do niepokoju.
      A dietę matki karmiącej odpuść sobie, bo zęby stracisz wink
    • losiowo Re: Kupki-raz jeszcze... 01.07.13, 13:30
      Powoli odpuszczam z dietawink bo faktycznie nogi można wyciągnąćwink Czasami cała jest taka galaretowata...wiem,ze truskawek i banana nie mogę jeść...bo wtedy właśnie jest taka reakcja. A tak poza tym...jest z pasmami. Dziękuję za odpowiedzi...jestem spokojniejszawink Nic go nie boli...buziaczka też ma czystego bez wysypek czy przesuszonych policzków jak to często przy alergiach...więc chyba jednak wszystko okwink
    • only_she Re: Kupki-raz jeszcze... 01.07.13, 17:58
      Myślę, że jeżeli nie ma krwi, dziecko normalnie przybiera, nie wygląda na chore i sprawa się nie pogarsza, to nie ma się czym martwić. Kiedyś pewien mądry lekarz mi powiedział, że jak się karmi piersią, to kupki mogą być naprawdę różne.
      Moja córka gdy miała chyba z 2 miesiące miała kilka dni pod rząd kupke z krwią, potem przez miesiąc zielone jak trawa kupki z dużą ilością śluzu. Byłam na diecie, unikałam pokarmów alergizujących, nabiału, małej się nie poprawiało, więc z dietą odpuściłam i po tygodniu mojego jedzenia dosłownie wszystkiego wszystko wróciło do normy, od tej pory mogę zjeść na raz całą czekoladę, popić mlekiem i zajeść truskawkami i orzechami a mała ma kupki jak ta lala wink
      • losiowo Re: Kupki-raz jeszcze... 01.07.13, 19:42
        No i kto by pomyślałwink Może to i racja,żeby nie przesadzać z tym przejmowaniem. Ja już też sporo jem...krwi nigdy nie było. 2 razy była wodnista kupa....ale chyba wiem po czym. W sumie nic sie nie dzieje...a im wiecej czytam podobnych postów dochodzę do wniosku,że dzieci też chyba potrzebują "normalnej" diety. Może są małe wyjątki ale generalnie chyba warto dążyć do normalnego jedzeniawink
        • marsylvik Re: Kupki-raz jeszcze... 01.07.13, 20:34
          Wszystkie ssaki karmią własnym mlekiem.
          Proszę Cię, wymień gatunki ssaków, które w trakcie karmienia przechodzą na specjalną dietę big_grin

          Nie wiem, czy Cię nie zaskoczę, ale gatunek "człowiek" tego nie robi. Według mojej wiedzy robi tak tylko jedna odmiana człowieka, ta zamieszkująca krainę leżącą nad Wisłą. W pozostałej części świata na porodówce od razu dostajesz porządny posiłek, smażony, z cytrusami itd. Dopiero jeśli coś już ewidentnie zaszkodziło, jadłaś to ze 3 razy i za każdym razem widzisz, że szkodzi i to nie przypadek, wtedy eliminujesz to ze swojej diety.

          Czego nie wolno spożywać w trakcie karmienia piersią? Leków bez konsultacji z lekarzem oraz trucizn, tzn narkotyków, alkoholu i grzybów (wszystkie grzyby są trujące, nawet jeśli nie są trujące dla dorosłego człowieka). Jakieś egzotyczne trujące ryby też bym sobie odpuściła.
          • murwa.kac Marsylvik 02.07.13, 09:51
            zapisuje sobie Twoja wypowiedz celem dalszej propagandy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka