Dodaj do ulubionych

Koszmarne noce!

22.11.13, 10:43
Jezu ludzie, bo wyjde z siebie i stane obok!!! Od czterech lat nie przespalam w calosci ani jednej nocy. Najpierw moja corka strasznie zle spala, teraz w miare dobrze. Zdaza jej sie czasami obudzic ( picie, sikanie, zly sen) ale w miare ok. Teraz moj syn tak zle spi ze masakra. Wychodza mu gorne tylnie zeby... Co godzine steka, marudzi, kreci sie w kolo. Czasami jak mial lekka goraczke dalam mu paracetamol ale to snu nie poprawilo. O piatej wstaje jakby wyspany i zmuszam go jeszcze do spania bo jestem nieprzytomna. Straszne... Czy ja sie kiedys wyspie ( jeszcze za zycia smile ) ? Macie tez takie noce? Poprawcie mi humor bo to dobrze robi jak sie nie jest jedynym na swiecie smile Milego dnia!
Obserwuj wątek
    • aaaniula Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 11:06
      No sama nie jesteś. Tyle tylko, że ja przerabiam to od 15 miesięcy...
      3 dni temu przespałam całą noc, następną również, byłam w głębokim szoku. Nie myśl, że byłam wyspana. Czułam się jakbym dostała łopatą w głowę. Dziś już wszystko wróciło do "normy". Od 23 kręcenie, marudzenie, popłakiwanie. Pobudka o 5. Zęby dopiero co wyszły, nie wiem czy idą następne bo u niego generalnie widać, że coś się dzieje dopiero jak już przebiją się przez dziąsła. Taki typ...
    • neffi79 Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 11:23
      żeby Ci było raźniej w niedoli to dopiszęsmile
      od 17 mcy ani jednej przespanej nocy. Owszem było kilka przespanych bez cycka ale nie obywa się bez stęków, wiercenia, popłakiwania
      Ostatnie dwie noce koszmar - jak noworodek, cała noc niespokojna, przysypanie na 20 min i płacz, pewnie cos bolałosad nie umie jeszcze nic powiedzieć/pokazać
      stawiamy na ząbki bo nic innego nie pozostaje
      • ultra75 Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 12:53
        Łacze sie w bólu sad - chociaz ja akurat najmłodsza stażem w tym temacie - 5 miesiecy i tydzien. Od porodu ani jedna noc nie przespana i nie zapowiada sie na szybka zmianę tego stanu sad((. Wczoraj to juz w ogole było przegiecie - mała obudziła sie totalnie wyspana i skora do zabawy o...2 godzinie. I nie zasnęła do 4... Ehhh. Aha, żeby nie było - w ciągu dnia tez prawie nie spi - 2 drzemki maksymalnie po godzinie, a najczęsciej 30 minut. Niestety wygląda na to, ze spanie nie jest hobby mojego dziecka wink.
        W styczniu albo najpóźniej lutym wracam do roboty i juz sie stresuje, jak to bedzie sad.
        Do niedawna jeszcze bardzo sie dołowałam tym spaniem, bo jakos 99 % maluchów, które znam w realu przesypiają całe noce, juz sie zastanawiałam, co ja źle robie, ze córka sie budzi w nocy x razy. Ale doszłam do wniosku, ze taki juz jej 'urok'... na szczescie jest zdrowa, pogodna, fajnie sie rozwija i z tego sie ciesze.
        • gkoz Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 13:40
          moje dzieci w tym 1 procencie, starszy zaczął w miarę spać jako 3 latek, teraz ma 6 i nieraz ląduje w sypialni, młodszy prawie 2,5 roku i nieraz wisi na piersi, ale ja funkcjonuje całkiem dobrze, zdarza mi się paść z dziećmi ok 22, wstaje ok 6.30 do pracy
          • ubeaty Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 14:33
            Polecasm książkę "Każde dziecko może nauczyć się spać" - wystarczy tydzień , konsekwencja i dziecko śpi. Zadne ząbki, usypianie na rekach, cycki, butelki , smoczki itp. bzdety.Towszystko wspomagacze, które w rzeczywistości opóżniają naturalne zasypianie.Przetestowane na 2 swoich dzieci, dzieci szczęśliwe, ja wyspana.POLECAM!!!
            • gkoz Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 19:22
              w moim przypadku żadna tresura nie wchodzi w grę już wolę być zmęczona
              • murwa.kac Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 07:28
                gkoz napisała:

                Cytat w moim przypadku żadna tresura nie wchodzi w grę już wolę być zmęczona

                dokładnie...
    • kasiamalpa Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 20:56
      mamatomika napisał(a):

      > Jezu ludzie, bo wyjde z siebie i stane obok!!! Od czterech lat nie przespalam w
      > calosci ani jednej nocy.Co g
      > odzine steka, marudzi, kreci sie w kolo. Macie tez takie noce? Poprawcie mi humor bo to
      > dobrze robi jak sie nie jest jedynym na swiecie smile Milego dnia!


      od 14miesięcy nie przespałam ciągiem więcej niż 3 h....
      witam się w twoim w klubie/może założysz takowy/

      obecnie mojemu idą cztery czwórki naraz,już 3szt są wyczuwalne palcem,ale już się boję,,,,bo podobno trójki są gorsiejsze....
      jakoś jeszcze śpi od 20- do tej północy,ale jak ja już kładę się do spania w pokoju / łóżeczko mamy obok swojego łózka/to chyba mnie wyczuwa,bo zaczyna się wiercenie,stękanie,zakopywanie,siadanie,wstawanie,plucie ostatniosmile prychanie,gadanie,,,itp.
      I tak na przemian albo jedno albo drugie,ale do rana już nie śpi grzecznie wink
      Na szczęście jakiś miesiąc temu odrzucił nocne jedzenie/butla/i podaję mu tylko wodę do popicia,więc tyle dobrego mam.
      • devilyn Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 22:07
        Nie wiem jak z 4 ale moje dziewczyny 3 mają już prawie na wierzchu i to masakra faktycznie...
      • murwa.kac Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 07:32
        kasiamalpa napisała:

        Cytatale już się boję,,,,bo podobno trójki są gorsiejsze....

        u nas trojki to byla KA TA STRO FA!
        czworki to bylo male miki.
    • kindddzia Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 20:56
      ja to przerabiam juz 16 miesiecy.
      Ale kurcze, odpukac, bo chyba za wczesnie mowic o postepie, zobaczymy czy potrwa to dluzej, czy to tylko chwilowa promocja.
      Otoz jakims dziwnym trafem skojarzylam, ze dziecko jakos spokojniej mi spalo jak nei dostalo jajka od 3 dni. A generalnie duzo jajek jej daje, czesto. Jak to jajko dostala, to znowu stekanie, wiercenie, taki nerwowy sen. Zwalalam na zeby. No ale przestalam dawac to jajko na probe, zeby dalej ida, a dziecko juz chyba 6 noc spi spokojnie, z czego od dwoch nawet na jedzenie sie nie obudzilo!

      No i ja teraz nie wiem, za krotko zeby jajko obwiniac, zobaczymy. No ale teorie jajeczna mam smile I nie zebym wam mowila, ze to od jajek, tylko, ze to moze od czegos co na codzien jedza.
      Objawow alergii na jajko nie miala zadnych. tylko to spanie, na to wychodzi.

      No i tak sobie mysle, ze jest ta cala nietolerancja pokarmowa, czyli alergia poznej reakcji. Ona mija jak sie wyeliminuje z diety intruza na jakis czas, a wywolywac moze wlasnie jakies dziwne objawy jak np nerwowosc, bole miesni, problemy brzuchowe etc etc, ze w ogole tego sie nie kojarzy z pokarmem.

      Nie wiem, nie wiem jak ktoras sie zainteresuje tematem, to googlujcie "nietolerancja pokarmowa" i "test imupro" ja go corci chyba zafunduje, robia od 18miesiaca. Drogi jak szlag, bede zbierala wink
      • kindddzia Re: Koszmarne noce! 03.12.13, 12:47
        jesli ktos to jeszcze bedzie czytal od poczatku, to chcialabym odwolac, to co napisalam powyzej wink
        bez jajek, bez nabialu, po odrobaczeniu i znowu koszmar. Czyli ta krotka, cudowna przerwa, to zwykla promocja byla. I klops, czekam na nastepne promocje. Moze jak te piatki w koncu wyjda ....
        • mamatomika Re: Koszmarne noce! 04.12.13, 14:23
          kindddzia napisała:

          > jesli ktos to jeszcze bedzie czytal od poczatku, to chcialabym odwolac, to co n
          > apisalam powyzej wink
          > bez jajek, bez nabialu, po odrobaczeniu i znowu koszmar. Czyli ta krotka, cudow
          > na przerwa, to zwykla promocja byla. I klops, czekam na nastepne promocje. Moze
          > jak te piatki w koncu wyjda ....


          Dobre smile U nas jeszcze gorzej jak bylo. Dzidzia ma od wczoraj 40st i zapalenie oskrzeli oraz straszny katar...masakra... juz dalam mu teczke pod materac by mial wyzej ale itak strasznie spi. Dzis w nocy dwa razy z tego kaszlu zwymiotowal do lozeczka...
    • lidek0 Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 21:03
      A mąż Ci nie pomaga? No jeżeli po przeczytaniu, że ktoś inny też tak ma będziesz mniej zmęczona to dobrze, w końcu czytanie forum to najprostsza metoda. Ja bym tatusia zaangażowała i przynajmniej raz w tygodniu się wyspała, ale co kto lubi
      • kasiamalpa Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 21:30
        lidek0 napisała: > A mąż Ci nie pomaga? Ja by
        > m tatusia zaangażowała i przynajmniej raz w tygodniu się wyspała, ale co kto lu
        > bi


        u mnie np odpada pomoc męża nocy,bo młody wtedy i tak czeka ,aż to ja będę przy łóżeczku,a tatuś go tylko drażni wtedy,,,więc niech mąż się chociaż wysypia wink
        Młody ostatnio zbojkotował także zasypianie z tatą i jest tylko mamaaaa mamaaaaaaaa.
        Może taki okres ma "mamowy"
        • lidek0 Re: Koszmarne noce! 23.11.13, 16:52
          Dziecko po prostu Was ustawia, jeżeli Tobie ciągłe wstawanie nie przeszkadza to ok, wystarczy wyjazd mamy n 1 weekend i po problemie. A co by było gdybyś nagle musiała zostawić dziecko z tatą?
          • giba116 Re: Koszmarne noce! 23.11.13, 20:42
            Dziecku się zęby wyrzynają a Ty piszesz, że ich ustawia?!
          • murwa.kac Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 07:35
            lidek0 napisała:

            CytatDziecko po prostu Was ustawia,

            buahahahahahahaha big_grin

            to manipulator wyzyskiwacz perfidny wstretny jeden! big_grin
        • murwa.kac Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 07:34
          kasiamalpa napisała:

          Cytatbo młody wtedy i tak czeka ,aż to ja będę przy łóżeczku

          polozcie dziecko do Waszego lozka jak normalne ssaki to jest szansa, ze sie lepiej wyspicie.
          naprawde chce Ci sie tak po nocy biegac z lozka do lozeczka i meczyc usypianiem?
          jak dizecko bedzie spalo z Wami, wyciagniesz reke, przytulisz, poglaszczesz i wsio.
          • ultra75 Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 11:53
            Młoda ostatnio spi, tzn. raczej 'śpi' z nami w łóżku (przynajmniej drugą, tę gorsza połowe nocy). I szczerze mówiąc nie widze różnicy sad, czasami nawet wtedy ja sie gorzej wyspie, bo z małą spie głownie na lewnym boku, zeby miec wolną reke do głaskania właśnie. No i gdzies tam podświadomie mam obawy, żeby jej mimo wszystko nie przygnieźć, wiec tez nie śpie bardzo głeboko.
            Ale główny problem w tym, że córa budzi sie o 3 albo 4 w nocy wyspana i gotowa do zabawy! Dalej jest dla mnie zagadka jak jej wystarcza tak mało godzin snu (w dzien tez bardzo mało drzemie). Dzisiaj sie obudziła 'na dobre' o 4.30 (śpiąc z nami w łozku). I niestety głaskanie ani przytulanie nie pomaga, nie zaśnie z powrotem. Albo zasnie na 15 minut sad. Jest 12, a ja sie czuje, jakby juz była 4 po południu...
            • murwa.kac Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 12:22
              no niestety taki lajf.
              dzieci tak maja.

              jedne spia lepiej, inne gorzej, niezaleznie od warunkow.

              spanie/niespanie zmienia sie nieustannie przez caly czas.
              teraz spi gorzej, za jakis czas bedzie spac lepiej i pozniej znow gorzej.
              reguly nie ma smile
    • alinalen Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 21:06
      hehe u mnie podobnie. córka zaczęła spać jak miała 2,5 roku. syn ma rok i na razie się nie zanosi bo zęby mu dają w kość.tylko że ja się wyspałam między jednym a drugim dzieckiem przez kilka miesięcy smile
      • mamatomika Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 21:50
        Wielkie dzieki dziewczyny! Zaraz mi lepiej ze jest nas wiecej, moze zalozymy nocne forum smile Z tym jajkiem to moze wyprobuje choc maly az tak duzo jajek nie je. Co do meza to nie ma szans. On cierpi cale zycie na ciezka bezsennosc. Spi w innym pokoju na pietrze, potrzebuje calkowita ciemnosc i cisze. Jesli sie obudzi obojetnie o ktorej ( a bardzo czesto mu sie to zdaza) n.p. o 2h-4h to nie zasnie juz do rana. Czasami bierze tabletki nasenne no ale trzeba uwazac z nimi. Byl juz w szpitalu na badaniach i nikt nie umie mu pomoc. Jest naprawde tak zle ze dalismy za ciezkie pieniadze wstawic dzwiekoszczelne drzwi miedzy parterem a pietrem. Jesli ja bym mu kazala jeszcze wstawac do dzieci to chyba by sie to zle skonczylo. Czekam na czas w ktorym dzieci beda lepiej spaly i wierze ze to nie jest dziedziczne. Przy corce myslalam ze to po nim odziedziczyla a jednak tak od roku spi w miare dobrze, no to poczekam jeszcze na malego smile No dziewczyny, to spokojnej i przespanej nocy Wam zycze smile !
    • aleksandra1357 Re: Koszmarne noce! 22.11.13, 22:10
      Ja Was przebiję: od 5,5 roku nie przespałam ani jednej nocy! A nie, sorry, raz wyjechałam na weekend i jedną noc przespałam.
      Norma: 4 pobudki każdej nocy. Nie przespałam więcej niż 3h ciągiem.
      Ale idzie ku lepszemu, młodszy ma już 3 lata. Jeszcze z rok i prześpi noc...
      • lidek0 Re: Koszmarne noce! 23.11.13, 16:54
        Rozumiem, że to wątek licytacyjny: która dłużej nie przesypia nocy? Ja jestem zdania, że w tym wieku spokojnie można dziecko nauczyć przesypiać noce, ale tak jak napisałam co kto woli, skoro Ci z tym dobrze to po co to zmieniać.
        • mamatomika Re: Koszmarne noce! 23.11.13, 20:28
          lidek0 napisała:

          Ja jestem z
          > dania, że w tym wieku spokojnie można dziecko nauczyć przesypiać noce


          Nikomu nie jest z tym dobrze... moje dzieci zasypiaja bez problemu w 15 min. ale czesto sie budza w nocy. Jesli masz patent jak nauczyc dziecko przespac cala noc to tylko pisz!!! A jak bedzie dzialalo to naszego forum-oskara od nas dostaniesz smile !!!
        • murwa.kac Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 07:38
          lidek0 napisała:

          Cytat Rozumiem, że to wątek licytacyjny: która dłużej nie przesypia nocy?

          ciekawe.
          jak czasem ktos zapoda temat o PRZESYPIANIU nocy, to zawsze sie znajdzie jakas, ktora z przekasem rzuci to watek licytacyjny?
          jak gadka o NIEPRZESYPIANIU - tez nie mozna pogadac, bo zaraz, ze licytacja.

          jakis zloty srodek zaproponujesz? big_grin

          CytatJa jestem zdania, że w tym wieku spokojnie można dziecko nauczyć przesypiać noce

          chcialas napisac wytresowac chyba, a nie nauczyc.
          • lidek0 Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 20:28
            Dla Ciebie nauka czegokolwiek to tresura jak widzę.
    • samotari87 Re: Koszmarne noce! 23.11.13, 19:20
      czytam i mysle sobie, ze trafil mi sie wyjatkowo promocyjny egzemplarz. Corka zaraz skonczy 8mcy od 2mca zycia przesypia noce jak nurek bez pobudek. Miala maly problem jakies 3 miesiace temu. Wtedy budzila sie o 2 w nocy gotowa do zabawy, polatala 2 godzinki i szlysmy spac dalej, ale tlumaczylam to sobie zebami albo moim powrotem do pracy.
    • truskawka2013 Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 14:29
      a przepraszam...... mąż/ partner gdzie jest ? Rozumiem, że nie każda z was może go mieć ale no czy facet nie może chociaż jedną noc wstać do dziecka byście się wyspały albo chociażby wziąć dzieci na spacer w ciągu dnia na kilka godzin ? ( pokarm można odciągnąć).

      Jestem dopiero w ciąży ale mój pratner przejął praktycznie wszytskie obowiazki domowe: sprzatanie, prasowanie, zakupy itd ( w momencie gdy oczywiscie ja ledwo żyję, nieraz mam ,,dobre dni" to ja to robię bo narzeczony pracuje a ja na chorobowym). Myślę, że także będzie wstawał w nocy gdy będzie widział że jestem wykończona.

      Może warto zaangażować partnera więcej ?
      • kasiamalpa Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 15:20
        [i]truskawka2013 napisał(a):
        Myślę, że także będzie wstawał w nocy gdy będzie widział że jestem wykończona.


        hoho,ale optymistka smile




        • ashraf Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 16:59
          A niby czemu? Dla mojego męża od początku było oczywiste, że dziecko i obowiązki są wspólne. Młody od dawna przesypia noce, ale budzi się minimalnie wcześniej niż my i na zmianę wstajemy zrobić mu poranne mleko. Teraz jest chory i mąż wczoraj pół nocy zajmował się nim, a ja spałam. Co w tym dziwnego?
      • aleksandra1357 Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 20:24
        truskawka2013 napisał(a):

        > a przepraszam...... mąż/ partnedzie jest ? Rozumiem, że nie każda z was może
        > go mieć ale no czy facet nie może chociaż jedną noc wstać do dziecka byście si
        > ę wyspały albo chociażby wziąć dzieci na spacer w ciągu dnia na kilka godzin ?
        > ( pokarm można odciągnąć).
        >

        Teoria.
        1) Dużo łatwiej 3 razy w nocy przystawić dziecko do piersi niż raz odciągnąć
        2) Dziecko piersiowe może nie chcieć butelki albo tatusia z butelką
        3) Dziecko piersiowe nie powinno dostawać butelki, bo może odrzucić pierś
        4) Matka potrafi piersią uśpić dziecko w 3 minuty, ojciec może nosić wrzeszczące przez pół godziny. Po co stresować dziecko?
        5) Pokarm nocny ma inny skład i jest produkowany na bieżąco. Nie da się odciągnąć wieczorem na karmienia nocne, przynajmniej na początku.
      • mamatomika Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 22:40
        Moj maz jesli jest w domu duzo sie dziecmi zajmuje. Z zawodu jest prawnikiem takze duzo czasu spedza w pracy. Ale na wieczor czy w soboty/niedziele jest super ojcem. Co do nocy, juz pisalam predzej, takze nie chce sie powtarzac.
        • mamatomika Re: Do Lidek0 24.11.13, 22:54
          Lidek0 mowilam na powaznie, jesli wiesz jak nauczyc dziecko by w nocy sie nie budzilo, prosze napisz to. Bylabym wdzieczna za rade jesli jest praktyczna.
      • mamatomika Re: Koszmarne noce! 24.11.13, 23:11
        truskawka2013 napisał(a):

        > a przepraszam...... mąż/ partner gdzie jest ? Rozumiem, że nie każda z was może
        > go mieć ale no czy facet nie może chociaż jedną noc wstać do dziecka byście si
        > ę wyspały albo chociażby wziąć dzieci na spacer w ciągu dnia na kilka godzin ?
        > ( pokarm można odciągnąć).
        >
        > Jestem dopiero w ciąży ale mój pratner przejął praktycznie wszytskie obowiazki
        > domowe: sprzatanie, prasowanie, zakupy itd ( w momencie gdy oczywiscie ja ledwo
        > żyję, nieraz mam ,,dobre dni" to ja to robię bo narzeczony pracuje a ja na cho
        > robowym). Myślę, że także będzie wstawał w nocy gdy będzie widział że jestem w
        > ykończona.
        >
        > Może warto zaangażować partnera więcej ?


        Oj ty nasza truskaweczko... moj maz nie moze w dzien wychodzic na spacery bo poprostu PRACUJE...no chyba ze ktos jest bez pracy. Fajnie ze Cie Twoj maz tak wyrecza...choc ciaza to nie choroba. Ja w pierwszej ciazy pracowalam do konca 45godz/ tydzien, a w drugiej mialam 2,5 letniego brzdaca caly dzien na karku. Twoje pytanie jest zbedne,bo wiekszosc mezczyzn pomaga kobieta niestety oni sa caly dzien przewaznie w pracy. Ty jeszcze malo wiesz o zyciu z dziecmi, oczy Ci sie otworza po porodzie. To prosze nie rozsiewaj tu Twoich madrosci na temat ktory Cie jeszcze nie dotyczy.
        • truskawka2013 Re: Koszmarne noce! 25.11.13, 18:10
          Rozumiem, że poważasz kompetencje lekarza który wystawił zwolnienie lekarskie ? Na jakiej podstawie ? Na podstawie tego, że ty pracowałaś ? Losie...

          Twój partner pracuje 24 godziny na dobę ? Nie przychodzi do domu, by ci pomóc ? Mam nadzieje, ze jednak oczy mi się nie otworzą i będę mieć po porodzie wsparcie narzeczonego dalej, tak jak mam teraz. Moim zdaniem kobiety powinny wziąć na poważną rozmowę swoich mężów, bo wychowanie dziecka to też PRACA tak wiec argument, że mąż chodzi do pracy do mnie nie przemawia. Ty także pracujesz i masz prawo oczekiwać od niego pomocy także w nocy.
          • mamatomika Re: Koszmarne noce! 25.11.13, 18:28
            Czy Ty masz problemy ze zrozumieniem tego co czytasz? Czy moze nie czytasz innych wpisow tylko poprostu piszesz? Przeciez pisalam ze maz mi pomaga po pracy, moze poczytaj wszystko jeszcze raz i bedziesz wszystko wiedziala.
    • exbooba Re: Koszmarne noce! 29.11.13, 23:08
      Jestem świeżo upieczona mama i powiem szczerze, mam juz dość. Mój synek ma miesiąc, od tego czasu chodzę na rzesach. Karmienie na zadanie początkowo przebiegało w pewnych odstępach czasu, jednak od ok. 1,5 tyg aybek wisi na mnie niemalże bez przerwy. Ssie, zasypia na ok 20 min i budzi się znów głodny. Najgorzej jest wieczorami wtedy karmie go 3 godziny bez przerwy. Mdleją mi ręce, usypiam na siedzą o. Zaczynam nienawidzić kp. Właśnie jestem na etapie walki sama ze sobą, czy spać z dzieckiem, czy nie. Niestety synek budzi się po 5 min, gdy odkładam go do łóżeczkauncertain
      • exbooba Re: Koszmarne noce! 29.11.13, 23:10
        Dodam tylko, ze podziwiam wszystkie osoby, które nie sypiają od dawna. szacunek. Ja nie wiem, ile jeszcze wytrzymam.
      • giba116 Re: Koszmarne noce! 30.11.13, 06:05
        Wisi na piersi, bo tak go natura stworzyła.
        Połóż się z nim do łóżka, niech on ciumka a Ty śpij. Czy to rano, czy w południeczy wieczorem. To nie trwa wiecznie. Za kilka tygodni będziesz przerażona, że najada się w 5 minut.
      • murwa.kac Re: Koszmarne noce! 30.11.13, 07:13
        exbooba napisał(a):

        Cytat Najgorzej jest wieczorami wtedy karmie go 3 godziny bez przerwy. Mdleją mi ręce, usypiam na siedzą o.

        karm na lezaco.
        spij z dzieckiem.
        tak najwygodniej dla Ciebie bedzie.

        tez szczerze nienawidzilam kp. i dzieki min. spaniu razem bylam w stanie jakos to przelknac.
        • exbooba Re: Koszmarne noce! 01.12.13, 00:35
          Dzięki za słowa wsparcia.smile
          Wczoraj przygotowaliśmy Małemu termofor w łóżeczku, by nie wybudzil się podczas odkładaniu (stwierdziliśmy, że moze te jego przebudzenia wynik z różnicy temperatur) i wiecie co?udało siesmile synek przespał noc w swoim łóżeczku.Tylko ja nie mogłam w pełni z tego skorzystac, no zrobil mi die mega zastoj w piersi i walczyłam z nim do 5tej. Na szczęście za dnia synek ssajac pomógł mi pokonać ten problem.Dzis niestety nie jest juz tak kolorowo.Karmie małego od 20tej z małymi przerwami i niestety mimo podawania obydwu piersi jeena po drugiej, czuje, ze robi mi się zastój w drugiej piersi. Dziwna sprawa, bo synek na ogol tak dużo ssie, ze pozostawia pierś "pusta". Poza tym Mały wkurza się przy piersi, odrzuca ja, albo ciągnie brodawkę podczas przeciągania. Do odbicia też nie chce się układać, choć wcześniej raczej lubił te pozycję. I tak bawimy się ze sobą kolejna godzinę, a ja powoli padam na twarz.
          • exbooba Re: Koszmarne noce! 01.12.13, 00:39
            A co do karmienia na leżąco to juz tego próbowaliśmy, ale ja nie mogę uznać, tylko trzymam pierś tak, by nie stykała się z noskiem synka tak, by miał czym oddychać. Boje się, ze jeśli żadne to go przyduszeuncertain
            • mamatomika Re: Koszmarne noce! 01.12.13, 12:45
              Tez sie zawsze balam i karmilam na siedzaco, a podobno na lezaco to bardzo praktyczne. Moze kolezanki doradza Ci jak to robic bez przyduszenia smile. Masz teraz ciezki czas i musisz przetrzymac. Dla mnie pierwsze 2 miesiace byly tez ciezkie, do tego mialam zapalenie brodawek i myslalam przy karmieniu ze umre z bolu. Po 2 miesiacach karmilam o 22h ostatni raz, o 23h dalam butelke mm i spal do rana smile W dzien karmilam znow piersia. Bylam szczesliwa ze spi i do 8smej rano. Za to moja corka budzila mnie regularnie. Teraz ona spi super za to on budzi sie ciagle...
            • mmajcka Re: Koszmarne noce! 02.12.13, 01:11
              Ja na Twoim miejscu jeszcze pocwiczylabym w dzien karmienie na lezaco. Znajdziesz sobie pozycje, w ktorej bedziesz widziala odkryty nosek. Ja probuje przytulic brzuszek do brzuszka i odchylam troche moja glowe do tylu. Czasem tez trzeba zejsc nieco nizej, w dol lozka jak dziecko sie juz przypielo. Mi tez troche zajelo zanim sie do tego przyzwyczailam (wczesniej uwazalam to za mega niewygodna pozycje), a teraz nie wyobrazam sobie inaczej karmienia nocnego (czesto i dziennego tez smile)
              Powodzenia smile
              • exbooba Re: Koszmarne noce! 04.12.13, 00:22
                mmjacka dzięki za instrukcję, będziemy próbować smile
          • stokrotka_beauty Re: Koszmarne noce! 01.12.13, 13:55
            > Wczoraj przygotowaliśmy Małemu termofor w łóżeczku, by nie wybudzil się podczas

            Zimno w domu macie???
            • exbooba Re: Koszmarne noce! 01.12.13, 17:04
              Nie, ale Synek zasypia przy mojej piersi, wiec czuje moje ciepło, a łóżeczko musi sam rozgrzać, stad wiec pomysł z termoforem. Póki co zdaje kilka razy udało nam się odlozyc Małego do łóżka z sukcesem.
    • jomi81 Re: Koszmarne noce! 01.12.13, 18:00
      U mnie "dopiero" 11 miesięcy nieprzespanych nocy. Pomimo, że córka już nie je w nocy pobudki są i tak kilka razy. Jakiś czas temu przynajmniej była zauważalna różnica gdy spała z nami, od mniej więcej 2 miesięcy woli spać sama, ale i tak wstajemy do niej po kilka razy (gdy idą zęby kilka zamienia się na kilkanaście). Wymieniamy się z mężem, ale mała potrafi włączyć taką syrenę, że chyba bym musiała stracić przytomność żeby się nie obudzić.
      W dzień z resztą też tak śpi, że gdybym jej nie trzymała za rękę to by się obudziła po 10 minutach i po południu była nie do życia.
      Niebawem wrócę do pracy i wtedy będzie jeszcze trudniej, ale damy radę, co robić wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka