Dodaj do ulubionych

co z tym spaniem

25.11.13, 13:42
witam mamy. moja corka konczy za tydzien miesiace. jest juz fajna ale kurcze coraz gorzej z tym jej spaniem w dzien. ona jest ciagle zmeczona, ciagle w zlym humorze. trze oczki. i wyglada to tak ze sama w lozeczku nie zasnie. wiec worze ja po domu w wozku az zasnie . sen trwa - min po czym jest znow obudzona ale nadal spiaca. znow worzenie i przysypianie i kolo sie zamyka. bawic sie nie chce bo zmeczona , nie ma humoru nawet sie usmiechnac. i tak mozna ja uypiac caly dzien ale co to za przyjemnosc dla mnie i dla niej. nie wiem co mam jeszcze zrobic zeby ona twardo zasnela i wkoncu wypoczela zeby moc sie chociaz pobawic. ja tez ponad polowe dnia spedzam na worzeniu jej sad powinnam zostwic ja zeby poplakala w lozeczku? nie mam pojecia.poradzcie mi cos bo oszaleje sad
Obserwuj wątek
    • audrey2 Re: co z tym spaniem 25.11.13, 14:13
      Opisujesz noworodka jak calkiem spore juz dziecko, ktore ma juz kontrole nad swoimi potrzebami.
      Takiemu malenstwu chyba najbardziej potrzeba bliskosci, bardziej niz wozka.ponos, przytul, pospiewaj, poloz na piersi I niech spi tak.no I spacer
      Serio nie pamietam, zeby moj syn na tym etapie tarl oczka, co moglam odbierac jako zmeczenie czy tym bardziej nadawal sie do zabawywink
      Ale przede wszystkim zaakceptowac, ze tak jest, ze minie I obserwowac dziecko, bo dopiero sie siebie uczycie.
      Albo to jest starsze dziecko, tylko czegos nie dopisalas.
      • saanka84 Re: co z tym spaniem 25.11.13, 15:31
        kurcze sory uciekla mi liczba smile moja corka konczy 3 miesiace smile wiec ona na serio jest spiaca i niedozniesienia normalnie. dzis chyba wyjde z siebie. na dworze leje caly czas wiec jestesmy w domu i caly dzien be humoru. sad ja nie wiem jak mam pomoc jej zasnac juz koncza mi sie pomysly. ja chyba oszaleje!!! crying
        • gkoz Re: co z tym spaniem 25.11.13, 16:01
          a jak byś na rękach przytuliła to może by spała, może jej brakuje bliskości mamy
    • giba116 Re: co z tym spaniem 25.11.13, 17:50
      Skąd ja to znam...
      Ale jak czytam to Ty i tak masz luksus, bo u mnie oprócz permanentnego niewyspana i niezadowolenia były problemy żeby w ogóle zasnęła. Nosiłam na rękach przy szumie okapu a córka płakała, prężyła się bo nie mogła zasnąć. O tym, żeby zasnęła w wózku to ja mogłam pomarzyć.
      Będzie lepiej. Z czasem będzie potrzebowała mniej snu i czas drzemek tyle o ile się ustabilizuje. Moja córka ma 8 miesięcy ale do tej pory zdarza się, że po 40 minutach budzi się niewyspana i muszę ją od nowa usypiać. Jak dośpi jest OK. Jak się nie uda mam marudę. Takie egzemplarze.
      I w żadnym wypadku nie zostawiaj płaczącego dziecka samego. To zaburzy jego poczucie bezpieczeństwa i niekorzystnie wpływa na psychikę niemowlęcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka