Dodaj do ulubionych

problem z zasypianiem przy piersi

29.01.14, 22:09
Dziewczyny, mam problem. Młode mi się przyzwyczaiło i bez cycka nie zaśnie (jeszcze chusta działa, ale wybudza się przy odkładaniu, wiec wieczorem odpada). I problemu by nie było, bo mi to nie przeszkadza, gdyby nie fakt, że nie zaśnie jak głodny nie jest! Cycek jest wtedy be bo z niego leci, wiec młody się wkurza, a to w spaniu nie pomaga. Zresztą czasem jest tak, że zanim zasnie to się naje i wtedy tez problem. A nawet jak juz wszystko się zgra to czasem się wybudzi po 15-20 minutach i kicha...
smoczek trochę lipa. Musiałam odstawić bo mi ssanie zaburzał. Mogłabym mu spróbować dać tylko do zasypiania ostrożnie, ale nie jestem tym rozwiązaniem zachwycona. Macie inne pomysły? Pomocy!!!!
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: problem z zasypianiem przy piersi 29.01.14, 22:32
      A jednostajne masowanie np. nóżki, brzuszka, główki ?
      U mojej córki działa. Też cycocholiczka wink

      Lub "przemęczenie" dziecka, czyli podanie piersi dopiero jak wiesz,że już ma iść spać, że jest wystarczająco zmęczony, ubawiony i na 99 % przy jedzeniu zaśnie.

      Wprowadzenie rytuału przy usypianiu:
      - zgaszone światło
      - cisza czyli wyłączamy TV , radio itp.
      - lub wręcz odwrotnie zawsze ten sam dzwięk przy usypianiu np. pozytywka, zmywarka/pralka/okap wink
      - śpiewanie lub mówienie przyciszonym głosem.
      Coś napewno działa na twego synka.
    • kattijka Re: problem z zasypianiem przy piersi 29.01.14, 22:36
      Mi znajoma poradziła, aby nie czekać z odłożeniem dziecka do łóżeczka aż zaśnie na dobra. Maluch czuje wtedy, że jest przekładany i się rozbudza oburzony, że mamusia chce się go pozbyć. smile
      Zaczęłam więc odkładać synka do łóżeczka, gdy tylko zaczynały się mu przymykać oczy i podziałało. Gdy go odkładam kładę obok pieluszkę do której się przytula i wkładam smoczek. Mały wie, że pierś ssie się inaczej niż smoczka i nie ma problemu, aby przerzucić się z jednego na drugie. Zasypia momentalnie.
      Ostatnio nawet w ciągu dnia, gdy jeszcze nie jest strasznie śpiący, włączam mu pozytywkę w łóżeczku. Zostawiam go samego ze smoczkiem i pieluszką i po chwili sam zasypia.
      • mmajcka Re: problem z zasypianiem przy piersi 29.01.14, 22:48
        Zazdroszcze smile
        Tez probowalam odkladac corke na pol spiaca, ale skutek byl odwrotny do zamierzonego smile
    • mmajcka Re: problem z zasypianiem przy piersi 29.01.14, 22:41
      Musisz sie naglowic, zeby dobrze rozplanowac grafik: jedzienie-spanie smile
      Moja na wieczor tez idzie spac z cycuchem. I tak jak u Ciebie czasami jest dosc glodna i zje szybko i potem nie chce zasnac (choc jest zmeczona), albo ciumkajac zasnie (gleboko) i tak sobie lezymy z godzinke az tu nagle DING! Oczy otwarte i zaczyna gadac. No i zaczynam bujanie z roznym skutkiem smile Czasami wystarczy 10 min czasami i pol godziny. I wtedy nastepny problem. Odkladanie.... Ach! Te nasze wieczory smile Ja licze na czas kiedy poiem do corki: zabki, siusiu, paciorek i do spania!
      Chyba mam za dobry humur smile Rozumiem Cie i zycze udanych zasypian.
    • redcatfun14 Re: problem z zasypianiem przy piersi 29.01.14, 22:43
      Mi pomagało w usypianiu synka (też przy piersi smile)) włączenie z z YouTube białego szumu , czasami przez większość nocy był włączony. Smoczek używałam a jakże (bujanie na rękach, smoczek w dzióbku). Obecnie Misiek wypiął sie na wszystkie smoczki świata więc nie było kłopotu z jego odstawieniem...Też chciałam dziecię chować bezsmoczkowo ale kolki wybiły mi to z głowy smile
    • kjut Re: problem z zasypianiem przy piersi 30.01.14, 12:25
      Rytuał mamy. Szum nie działa - działa suszarka tylko ale wysusza powietrze w pokoju a mnie okropnie od niej głowa boli. Odpada. Żaden szum z telefonu/komórki nie spełnia swojej roli. Śpiewanie go rozbawia. A nawet jak juz się uspokoi to zaczyna szukać piersi i jak nie znajdzie to się zaczyna denerwować okropnie...
      W dodatku ostatnio już nawet jak zaśnie to wybudza się co 20 minut i nie zasypia bez piersi. Przez to całe wieczory spędzam w sypialni....
      Cos musi zadziałać bo to zaczyna być mocno męczące. ..
    • myaka Re: problem z zasypianiem przy piersi 30.01.14, 12:26
      A gdyby tata sprobowal?
      Nie ma mamy - nie ma piersi, wiec moze inaczej da rade zasnac?

      U nas sie to sprawdza. Od czasu do czasu robimy tak, ze karmie dziecko przed snem na sofie w salonie. Po karmieniu dziecko przejmuje tata, a ja ide np. do wanny.
      Dla mnie jest to chwila relaksu, oddechu, dla taty przyjemnosc, ze po calym dniu poza domem moze pobyc troche z wlasnym dzieckiem.
      Tata szykuje dziecko do spania, przebiera, masuje, tuli, spiewa i co tam jeszcze (sama nawet nie wiem dokladnie co oni tam robia, bo nie wchodze wtedy do nich).
      Z tym ze, my takie cos robimy praktycznie od samego poczatku i moze dlatego dziala.

      Nie mam pojecia, czy sprawdzi sie u dziecka, ktore zawsze zasypialo przy piersi.
      • kjut Re: problem z zasypianiem przy piersi 30.01.14, 13:12
        Trochę problem może być, bo tatuś dość mało cierpliwości ma i szybko się złości gdy mały płacze albo marudzi sad nie krzyczy na malucha oczywiście ani nic w tym stylu ale traci do niego serducho i się nerwowy robi. A to nie pomaga.... zresztą on nie do końca dał się przekonać do odstawienia smoczka i jak wczoraj mu mówiłam, że musimy cos zmienić bo jak kiedyś będzie musiał go istocie beze mnie to będzie problem to stwierdził, że mu smoczek da po prostu. Fakt ze wczoraj ciężki dzień miał i generalnie nie najlepszy humor. ..
        Pogadam z nim na pewno i może w weekend jakoś się uda przynajmniej spróbować...
    • katriel Re: problem z zasypianiem przy piersi 30.01.14, 16:48
      Nie umie ssać nieodżywczo. Jak nie będzie próbował, to się nie nauczy.
      Mały jest jeszcze, jak będziesz uparcie proponować pierś (cały czas tę samą), to w końcu
      powinien załapać.
    • betttika Re: problem z zasypianiem przy piersi 30.01.14, 17:27
      Mój maluch też lubi zasypiać przy piersi, jak nie uśnie, albo się wybudzi przy odkładaniu to pomaga masaż brzuszka, taki jakby z bujaniem na boki. Jak był młodszy (teraz 7,5 m-ca) to suszarka chodziła prawie non stop, teraz jakby "wyrósł" z tej metody. Świetnie sprawdza się też jazda wózkiem, ale u nas to tylko na spacerach, bo wózka nie trzymam w mieszkaniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka