Dodaj do ulubionych

Niemowlę a rower :)

12.02.14, 15:25
Czy woziłyście Wasze dzieciaki na rowerze? A jeśli tak to jak: przyczepka tylna, przednia, fotelik z przodu/z tyłu? I od ilu miesięcy (w foteliku zapewne gdy mogą stabilnie siedzieć)? Bezpieczne to? Fajnie się jeździ? Poprzedni sezon rowerowy mnie ominął, czego nie mogę odżałować, może w tym się uda z dzieckiem bo to sport dla mnie i ciekawe widoki plus świeże powietrze dla malucha. Są takie foteliki montowane z przodu (widzi się dziecko wtedy), dla dzieci od 9 m-cy. Ktoś to używał? A jeśli przyczepka to jest stabilna?
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 17:41
      nie,
      jezdzenie na rowerze w foteliku dopiero od 3go roku zycia mozna uskuteczniac
      • agncwy Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 17:50
        Żartujesz chyba?wink mam fotelik jeszcze po starszych i jak tylko zrobi się ciepła wiosna będziemy jeździć. Wożę z tyłu,przypięte swoimi pasami. Nie muszę go widzieć,wystarczy ze słysze. W zeszłym roku zaczełam jeździć jak mały miał 9 mcy.
        • murwa.kac Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 17:54
          nie zartuje.

          nie o widocznosc chodzi a o obciazenie kregoslupa, miesni, stawow.
          poczytaj linki nizej.
        • murwa.kac Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 17:56
          agncwy napisała:

          Cytat W zeszłym roku zaczełam jeździć jak mały miał 9 mcy

          Twoj wybor.
          nie mojemu dziecku krzywde robisz, a swojemu.
          • agncwy Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 18:41
            No proszę Cię nie przesadzaj, 30 km tras nie robie. Jakoś moim starszym dzieciom przejazdzki na rowerze nie zaszkodziły.
            • murwa.kac Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 18:44
              a skad wiesz, ze nie zaszkodzily?
              takie rzeczy moga wyjsc po latach.
              nie przekonuje Cie, ze zerowa amortyzacja dla kregoslupa, stawow, aparatu miesniowo - szkieletowego?
              ze to zwyczajnie w swiecie moze po miesiacach, latach bolec?
              az tak koniecznie MUSISZ to dziecko na rower?
              • agncwy Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 19:01
                Nic nie musze,ale to fajny sposób na spędzenie czasu dla mnie i moich dzieci. Nie jezdziłas to nie wiesz. A moje dzieci jak miały 3 lata to wolały juz same jezdzić.
                • murwa.kac Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 19:05
                  i TYLKO na rowerze mozna fajnie czas z dzieciem spedzic?
                  masakra.

                  no ale Twoja sprawa. chcesz dzieciakowi kregoslup rozwalac - coz ja moge.
                  • agncwy Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 19:19
                    Oczywiscie,ze nie TYLKO. I zakończę tą miłą dyskusje z Tobą bo jeszcze dojdziemy do zupy pomidorowej...smile
            • murwa.kac Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 18:46
              o 30 km trasie pisalam w nawiazaniu do pytania - po co 3 latkowi fotelik.
              nie ze codziennie 30 km.
              bo dziecko do 3 lat w ogole nie powinno tak jezdzic.
      • illegal.alien Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 18:26
        3 latek to juz sam jezdzi, wiec po co w takim razie takie foteliki?
        • murwa.kac Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 18:27
          no powatpiewam, ze w trase 30 - 40 km pojedzie wink
    • murwa.kac Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 17:50
      forum.gazeta.pl/forum/w,1017,75388344,,z_niemowlakiem_na_rower.html?v=2
      forum.gazeta.pl/forum/w,1017,115102010,,Jazda_rowerem_.html?v=2
      forum.gazeta.pl/forum/w,1017,77201420,,kiedy_mozna_jezdzic_z_dzieckiem_na_rowerze.html?v=2
      • ollena Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 22:10
        A co z wożeniem w przyczepce? Jakoś odpowiedzi tam nie znalazłam (może dlatego, że wątek stary, a wożenie od niedawna legalne).
        • murwa.kac Re: Niemowlę a rower :) 13.02.14, 08:41
          przyczepka porzadna - ok
          chinski badziew odpada. amortyzacja zerowa.
      • az-82 Re: Niemowlę a rower :) 13.02.14, 08:18
        Murwa, dzięki za linki!
        Wcześniej czytałam w różnych miejscach, że z roczniakiem już można na rower i myślałam, żeby na to lato kupić dziecku fotelik. Ale teraz zmieniłam zdanie, szkoda mi bardzo, ale zdrowie dziecka ważniejsze.
        • murwa.kac Re: Niemowlę a rower :) 13.02.14, 08:40
          no my tez zalujemy.
          zwlaszcza ojciec, wielki fan roweru, w zeszlym roku juz chcial Mlodego pakowac i jechac w Kaszuby.
          ja tez, bo w sumie wygodniej rowerem podjechac te dwa czy pięć kilometrow gdzies.
          ale cos mnie tknelo i przeryłam forum Zawitkowskiego.
          bogu dzieki, bo bym sie chyba widelcem zadźgala, jakbym dzieciakowi taka krzywde zrobila.
          spokojnie poczekamy do przyszlego roku. rower nie zajac, nie ucieknie, a wole dziecko ze drowym kregoslupem i stawami.
      • awidyna Re: zepsułaś mi wakacje 13.02.14, 18:04
        Ale cieszę się, że poczytałam o tym bo bym głupot narobiła myśląc, że umilam dziecku życie. Człowiek uczy się całe życie wink
        • murwa.kac Re: zepsułaś mi wakacje 13.02.14, 19:36
          nie ja.
          Zawitkowski tongue_out
        • kopiko-lol Re: zepsułaś mi wakacje 13.02.14, 21:08
          wakacje zepsute, ale z pewnością bez usterek zdrowotnych big_grin
    • lidek0 Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 19:53
      Widziałam dziecko śpiące w takim foteliku a rodzić ręką podpierał głowę, szkoda było mi tego dziecka, poza tym ciekawe co to za frajda dla dziecka? Widoki też dla rodzica, a czas wspólnie spędzony tylko na zasadzie bycia razem, bo razem nic nie robicie.
    • aleksandra1357 Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 22:23
      Woziłam moje dzieci od ok. 10 miesiąca w foteliku z tyłu i w przyczepce. Woziłam tylko w celu dostania się w jakieś miejsce, nigdy w celu rekreacyjnym. Np. 3 km nad rzekę - rowerem 10 minut, wózkiem 30 min.
      Moje refleksje:
      - moje roczne dziecko wytrzymywało w foteliku rowerowym maksymalnie 10 minut, potem się darło z nudów. Każdy przejazd to był stres, czy zdążę, nim straci cierpliwość. Dopiero z 2-3-latkiem mogłam jeździć ok. 30 minut. Dłuższe wycieczki są dla dziecka po prostu niezdrowe, gdyż je unieruchamiają.
      - dobra amortyzowana przyczepka jest lepsza od fotelika, ale kosztuje ok. 3 tys. zł.
      - przyczepka za 500 zł masakruje dziecku kręgosłup, nadaje się tylko na gładkie, holenderskie ścieżki lub asfalt bez dziur. Po lesie masakra.
      - fotelik z tyłu, nieprzytwierdzony do bagażnika, ma zwykle lepszą amortyzację niż ten na przód i jest też wygodniejszy dla rodzica (ciężko się jedzie z tym fotelikiem z przodu).
      - fotelik z przodu nadaje się tylko do ok. 2 lat, potem lepszy tylny.
      - dobrze kupić fotelik rozkładany do spania, bo jazda usypia i głowa dziecku smętnie zwisa do przodu.
    • wardzka Re: Niemowlę a rower :) 12.02.14, 23:54
      Ja też już orientowałam się w temacie i Pan "ekspert" od rowerów powiedział mi, że bodajże od zeszłego roku wyszedł przepis, że nie można wozić dziecka z przodu (?) Nie wiem czy to prawda. Też zastanawiałam się nad tym sposobem ale po rozmowie z bratem, który od jakiegoś czasu wozi swojego syna na rowerze zdecydowałam się na fotelik z tyłu. Sprawa jest prosta, dziecko z przodu to mega niewygoda dla rodzica - co z nogami.
      Fotelik tylko np. Hamax Siesta - z możliwością odchylenia oparcia. Syn mojego brata momentalnie im zasypiał na rowerze smile
      Pan "ekspert" od rowerów odnośnie przyczepek powiedział, że jeśli już bym się na takową zdecydowała to tylko na taką dobrej firmy. Te, które czasami rzucają w marketach w promocyjnej cenie to podobno badziew bo są chińskie i szybko się psują łożyska.
    • ashraf Re: Niemowlę a rower :) 13.02.14, 09:16
      Ja sama nie jezdze, ale maz planuje zakup bardzo popularnych u nas wozkow doczepianych z tylu do roweru (np. cos takiego www.fahrrad.de/croozer-kid-for-2-fahrrad-kinder-anhaenger-gruen-350278.html), mysle, ze to dobre rozwiazanie (oczywiscie dla dzieci, ktore siedza stabilnie i raczej nie dla maluchow 7 czy 8 miesiecznych), dodatkowo potem mozna zostawic gdzies rower i jechac dalej wozkiem, no i chroni przed deszczem/sniegiem/sloncem. No i jak znalazl dla dwojki dzieci na raz.
    • rulsanka Re: Niemowlę a rower :) 13.02.14, 11:28
      Foteliki montowane z tyłu mają wbrew pozorom lepszą amortyzację niż niejeden wózek. Dłuższe trasy odpadają o tyle, że dziecko w foteliku nie ma prawa zasnąć, bo będzie mu latała głowa na wszystkie strony. Ale przejażdżka do godziny i nie w porze drzemki jest jak najbardziej dobrym pomysłem, nie gorszym niż spacer wózkiem parasolką.
      Trzylatek już sam jeździ na rowerze, poza tym do fotelika będzie już za ciężki, poza tym będzie mu się nudziło.
      Reasumując, jeśli dziecko można wozić w parasolce to i w foteliku rowerowym. Wiadomo, nie małe niemowlę i nie przez wiele godzin. Ale roczniaka na godzinę jak najbardziej można zabrać. Obserwowałam syna na wertepach i nasz fotelik naprawdę pięknie amortyzował.
      • aleksandra1357 Re: Niemowlę a rower :) 13.02.14, 11:56
        > Trzylatek już sam jeździ na rowerze, poza tym do fotelika będzie już za ciężki,
        > poza tym będzie mu się nudziło.

        Zgadzam się we wszystkim z Ruslanką, tylko w jednym nie: właśnie 3-latek się mniej nudzi w foteliku niż roczniak. Roczniak jest nastawiony na ruch i nie może zwykle usiedzieć. Zarówno podróż samochodem jaki rowerem z unieruchomionym roczniakiem, to dla mnie koszmar. 3-latek natomiast jest już bardziej refleksyjny i potrafi spokojnie kontemplować krajobraz, śpiewać sobie itd.
        Oczywiście 3-latek słabo się już nadaje do fotelika i na krótszych trasach spokojnie może jechać sam.
        • rulsanka Re: Niemowlę a rower :) 13.02.14, 12:06
          Jeśli w wózku wysiedzi to i na rowerze. Przy czym moje młodsze niewózkowe kompletnie (nienawidzi), a rower nawet lubił. Fakt, że to była nowość, jeździliśmy kilka razy w okolicach roku a potem przyszła zima.
          Starszak fotelika rowerowego nie polubił, próbowałam jeździć jak miał 2 lata i nie spodobało mu się. Później wręcz się bał, bo nie był przyzwyczajony od małego, a miał poczucie wysokości i niestabilności.
          • aleksandra1357 Re: Niemowlę a rower :) 13.02.14, 13:10
            rulsanka napisała:

            > Jeśli w wózku wysiedzi to i na rowerze.

            Fakt smile Tyle, że zwykle roczniaki mają kryzys wózkowy i wózku też nie usiedzą.
      • murwa.kac Re: Niemowlę a rower :) 13.02.14, 15:59
        nie amortyzowal wlasnie Ruslanko.
        Tobie tylko sie zdaje, ze tak.
        • rulsanka Re: Niemowlę a rower :) 13.02.14, 17:53
          Ależ amortyzował, przy każdym wertepie fotelik buja się do tyłu. Jak się jedzie w miarę rozsądnie, to nie ma większych drgań, tylko co jakiś czas bujnięcie. Mam drugie dziecko, kilka wózków zaliczone, oprócz tego noszenie w nosidle, laufrady, jazda samochodowa. I na tym tle fotelik rowerowy wypada na plus jeśli chodzi o wstrząsy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka