julka.82
06.05.14, 09:16
Zżera mnie zazdrość jak czytam na forach, że niemowlaki jedzą o stałych porach 6-7 razy dziennie. Moja 5-miesięczna corka je jak chce i ile chce (tylko kp). Niby super ale mnie to męczy bardzo.
Tak często zaczęła jeść gdy w 4tym miesiącu zaczęły się biegunki, śluzowate kupki, nawet 10x dziennie. Karmiłam wtedy 15x na dzień, na każde marudzenie, żeby się nie odwodniła. Po dwóch miesiącach została postawiona diagnoza - ma nietolerancję laktozy. Ilość kupek się zmniejszyła, 2-3 na dzień ale nadal je tak często - średnio po 10-12 na dzień. Czasem od razu po przebudzeniu, czasem nie. Czasem co godzinę, czasem co 3. Ssie pierś przez 3 minuty, czasem przez 15. Inna sprawa, że ostatnio w nocy ssie pięknie a w dzień - ssie, odwraca głowkę, patrzy na coś z zaciekawienie, ssie, odwraca główkę i tak po 30 razy. Czy to się ureguluje, czy ja powinnam jakoś tego przypilnować? Zastanawiałam się czy za każdym razem jest głodna ale ewidentnie na pierś się rzuca gdy zaczynamy jeść.
No i druga kwestia - drzemki. Tak samo. Kapię ją o stałych porach. Chodzimy na spacer o stałych porach. Czasem na tym spacerze śpi, czasem marudzi. No ale drzemki to już losowo. Kładę ją gdy tylko zaczyna trzeć oczka i czasem śpi minutkę a czasem godzinę.
Jestem dla dziecka i poświęcam jej bardzo dużo czasu. Ale sama nie mogę nic zaplanować. I tak się zastanawiam, kiedy to się ustabilizuje? Czy samo, czy powinnam coś z tym zrobić? Ma już 5 miesięcy a ja nigdy nie wyszłam bez niej na dłużej niż godzinę, bo ciągle domaga się cycka... Przesadzam? Wy też tak macie?