malaidka
03.06.14, 11:22
Moje dziecko ma pół roku, ale problem pojawił się kilka miesięcy wcześniej. Teraz nasilił się do takiego stopnia, że zupełnie nie wiem jak to zwalczyć.
Córka z nerwów drapie się po głowie. Ciężko jej obciąć paznokcie, cała okolica słyszy, mimo że obcinam przez sen momentalnie się wzbudza. Potrafi tak aż do krwi, nie ma umiaru. Wszystkie inne przyczyny zostały wyeliminowane. Zostaje tylko podłoże nerwowe. Ze starszym dzieckiem wiedziałabym co zrobić, a z takim maluszkiem? Przecież nie zwiążę jej rąk!
Budzi się, drapie. Zaczyna być śpiąca, drapie. Płacze, drapie. Jest głodna, drapie. Przerywa jedzenie z jakiegokolwiek powodu, drapie się.
Co ja mam robić? Doszło do tego, że żeby móc ją nakarmić to muszę odciągnąć jej rączki. Kiedyś jak się przebudziła a była dalej senna, potrafiła sama usnąć. Teraz od razu się drapie, płacze.
Tak, wiem, rękawiczki niedrapki. Próbowałam. Ściąga sobie, jeszcze bardziej się denerwuje, a teraz ząbkuje i jedyne co ją uspokaja to ssanie palca.
Czy mogę zrobić coś jeszcze, żeby i jej, i sobie pomóc?