Dodaj do ulubionych

cesarskie cięcie - wady i zalety.

26.08.04, 17:26
dziewczyny- jestem po terminie. do tej pory wszystko było okz moja
ciążą .dziś zapis ktg był nieprawidłowy , wypuścicili mnie do jutra, ale
prawdopodobnie jutro będę miała wskazanie na cc. bardzo się zmartwiłam ,
gdyz chciałam rodzic naturalnie. Nigdy nie myslałam o ewentualności porodu
przez cesarskie cięcie, bo zawsze mi się to kojarzyło z dłuższym i cięższym
dochodzeniem do siebie, brakiem laktacji itd.
Napiszcie prosze te , które urodziły w ten sposób jak wracałyście dosiebie,
jak goiły się blizny i ile czasu, czy miałyście pokarm itd. Będę bardzo
wdzięczna za odpowiedzi wszelkie.
Obserwuj wątek
    • driadea Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 26.08.04, 17:51
      Jestem 10,5 miesiąca po elektywnym cięciu, wspominam to bardzo miło. Sama
      operacja trwala 34 minuty, dziecko nie było zmęczone, obeszlam się bez środków
      przeciwbólowych, ale zasadniczo po cc podaje się je na żądanie pacjentki. Z
      laktacją bywa różnie, ja mialam mleko od razu, dwie godziny po operacji
      karmiłam już córeczkę. Doszłam do siebie niemal od razu, naprawdę.
      Zapraszam Cię na forum poświęconemu cesarskiemu cięciu, tam już wiele razy
      poruszano ten i podobne tematy.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344
      Głowa do gory, wszystko będzie dobrze!
      Pozdrawiam gorąco, Aga
    • iza_luiza Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 26.08.04, 18:12
      Ja mam za sobą pełen wachlarz możliwości bo oba porody smile))

      Porównując wolę rodzić naturalnie.

      - cesarka nie boli w trakcie bo znieczulenie, ale i tak czuć jak lekarz "targa
      brzuchem" na wszystkie strony, bardzo też nieprzyjemne jest uczucie grzebania w
      brzuchu.
      - dla mnie najgorsze było znieczulenie, czułam się jak sparaliżowana od pasa w
      dół, bardzo długo odchodziło a potem bardzo bolało dopóki nie dostałam
      porządnego środka przeciwbólowego.
      - nie można się kilkanaście godzin pionować, człowiek leży jak kłoda, ani się
      umyć, ani załatwić. Podłączony cewnik. Salowa myje następnego dnia taśmowo co
      dla mnie było upokarzające. Bardzo ciężko wstać i zacząć się o własnych siłach
      poruszać następnego dnia. Ja właściwie nie dałam rady.
      - Blizna długo boli i ciągnie (u mnie ponad tydzień tak, że się nie mogłam
      wyprostować), chociaż akurat blizna po porodzie naturalnym też mnie długo
      bolała. Mimo, że jest nisko to właściwie nie znika, u mnie w każdym razie jest
      narazie okropna (po 5 mies.) ale widziałam taką samą po 1,5 roku więc nie liczę
      na poprawę.
      - Pokarm się pojawia 3-go dnia, mojego synka dokarmiali z butli.
      • mija4 Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 26.08.04, 19:26
        dziękuję bardzo za odpowiedź , szzególnie za podanie forum cc. nie znalazłam
        tego sama.
        • akowalsia Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 26.08.04, 19:51
          jestem dwa miesiace po cc i jestem bardzo zadowolona. od razu zobaczylam
          maluszka, pokarm owszem mialam w trzeciej dobie ale wiem, ze kobiety, ktore
          rodza naturalnie tez czasem maja dopiero w trzeciej dobie, dosc szybko czulam
          sie dobrze choc musze przyznac pierwsze 12 godin jest ciezkie, ale karmilam
          coreczke juz godzine po operacji
          nie zmienilabym cc na porod naturalny
    • charl75 Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 26.08.04, 21:22
      Ja tez sie nastawialam na rodzenie naturalne, skonczylo sie jednak tak jak sie
      skonczylo czyli cc i to w ogolonym znieczuleniu, bo sytuacja byla napieta.
      Teraz, z perspektywy czasu oceniam to pozytywnie, tymbardziej, ze bardzo szybko
      doszlam do siebie - nastepnego dnia juz chodzilam, zalatwialam sie,
      maszerowalam z cewnikiem pod pacha przez korytarze itd. Jesli chodzi o pokarm
      to wydaje mi sie, ze nie ma reguly, ze kobiety przy cc nie maja, bo ja akurat
      to miala strasznie, strasznie duzo, wiec wydaje mi sie, ze to jednak bardziej
      kwestia diety itp. Generalnie to polecam i chyba nawet dzieciatko mniej sie
      meczy. Chociaz to bardzo indywidualna sprawa i kobiety to roznie odczuwaja -
      jedna jest stworzona do rodzenia tak, a inna tak. Niemniej nie panikowalabym na
      Twoim miejscu i na pewno wszystko bedzie dobrze. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      charl
    • cardamomo Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 26.08.04, 22:11
      Miałam cc 4 m-ce temu. Drugiego dnia wstałam, wzięłam sama prysznic i
      przewinęłam córeczkę. Po powrocie do domu nie położylam się do łóżka, a
      zaczęłam normalne funkcjonowanie. Trochę boli, ale nie jest to straszny ból -
      po powrocie do domu nie brałam żadnych środków p/bólowych. Pokarm mialam w 5
      dobie i mam go tyle, że moje dziecko w wieku 4 m-cy waży 7,8 kg.
      Mówiac szczerze, wszystko wspominam bardzo dobrze i spokojnie.

      Nie martw się!
    • agaa2 Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 26.08.04, 22:40
      mnie - co prawda zaczęła się akcja porodowa, ale skończyło się cesarką. Wstałam
      dobę po zabiegu - było ciężko, pierwszą dobę wspominam jako koszmar (miałam
      narkozę)ale potem już "z górki" - bardzo szybko doszłam do siebie, blizna
      trochę bolała (w końcu to rana na brzuchu), ale - naprawdę - nie było tak źle,
      jak myślałam. Wydaje mi się, że szybciej doszłam do siebie niż moja
      współtowarzyszka z sali, która miała założonych kilkanaście szwów. A pokarm
      miałam "od ręki" - ale to chyba zasługa rozpoczęcia się akcji porodowekj...
      Głowa do góry - naprawdę nie jest tak żle...
      • diana5 Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 26.08.04, 22:56
        Ja miałam cesarkę planowaną. Znieczulenie w kręgosłup-nie czułam nic, żadnego
        targania czy wyciągania dziecka. Z laktacją żadnych problemów. Kiedy przestało
        działać znieczulenie nie było wesoło- 3 kolejne zastrzyki przeciwbólowe nie
        działały, prawie 3 godziny zwijałam się z bólu- dopiero po podaniu dolarganu
        poczułam się lepiej. Niestety dolargan jest zbyt silny i nie mogłam karmiC
        piersią w ten dzień. Później jeszcze cztery dni dostawałam przeciwbólowo Ketonal.
        Cesarka była we wtorek a lepiej poczułam się dopiero w sobotę.
        Mimo tego nadal jestem zwolenniczką cięciasmile
        A najmniej przyjemne w tym wszystkim było wkładanie cewnika i to uczucie
        pieczenia,brr..
        • driadea Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 26.08.04, 23:41
          A mnie cewnik zakladano już po podaniu znieczulenia (podpajęczynowkowe, zatem
          też nie czułam zupełnie nic)...
          • wadera77 Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 27.08.04, 00:00
            Ja, tak jak i Ty bylam nastawiona na porod naturalny. Poszlam sobie rano do
            szpitala na ktg i usg, a pani na usg mowi, ze dzieciaczek fiknal sobie drugi
            raz koziolka! Pamietam, ze potem na ktg siostra powiedziala, ze na pewno
            chlopak, bo tylko oni takie numery robia smile W nocy juz mnie cieli. Kiedy podano
            mi znieczulenie zewnatrzop. to momentalnie polozyli na stol i zaczeli zakladac
            cewnik, a ja przerazona zaczelam sie pytac: czy na pewno nie bede czula? czy to
            juz dziala??? wystraszylam sie cholernie, bo nikt mi nie powiedzial, ze to
            znieczulenie dziala natychmiastowo. potworne uczucie, kiedy w czasie cc
            dotknelam swojej nogi - jakby obce mieso obok mnie lezalo smile)) drugie glupie
            uczucie, kiedy juz po zszyciu przekladano mnie na inne lozko, wydawalo mi sie,
            ze nadal mam rozkraczone nogi, spojrzalam, a one byly razem smile)) Pokarm
            dostalam w trzeciej dobie bez przystawiania malego, bo byl na oddziale opieki
            posredniej. Bolalo okrutnie, kiedy musialam chodzic do niego na karmienie.
            Trwalo to tydzien. Kiedy wrocilam do domu, jak reka odjal! pewnie, ze jeszcze
            troche czulam, ale jednak w domciu szybciej sie goi smile zycze szczesliwego
            rozwiazania
    • niusia1803 Re: Świeżo po cc 27.08.04, 08:46
      Ja jestem świeżo po cc (planowanej ze względów okulistycnych) ale nie
      zamieniłabym cc na poród naturalny. W 5-tej dobie wyszłam ochoczo do domu z
      maluszkiem trzymając go cały czas w ramionach. Karmiłam praktycznie od początku
      i pokarmu miałam pełne piersi (tak jest do teraz a maluch ma 2 tygodnie i 1
      dzień). W pierwszych 2 dobach wiadomo trzeba leżeć bo masz cewnik, drenik i
      jesteś pod kroplówką, ale jak potem zdjęli drenik, cewnik i krpolóweczkę to
      życie nabrało sensu. Pierwsza wizyta w toalecie też była mniejszą udręką niż u
      koleżanek po porodzie sn. Na pewno ile ludzi tyle zdań, ale ja - osoba tak mało
      odporna na ból - zniosłam to bardzo dzielnie i teraz w domu robię praktycznie
      wszystko (tylko mąż mnie stopuje, żebym jednak odpoczywała). Nie martw się,
      wszystko dla dobra dziecka zniesiesz, wierz mi!!!! smile
      Aha, szew jest mały i goi się idealnie. Miałam założone szwy rozpuszczalne,
      więc za jakieś 2-3 tygodnie nie będzie po nich śladu.
    • ewelsia Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 27.08.04, 09:18
      witam. dzisiaj mija 4tygodnie od mojego cc. zabieg miałam nieplanowy, z powodu
      zagrożenia zdrowia i życia synka. na szczęście wszystko skończyło się dobrze i
      mały jest zdrowy. ja także nie zamieniłabym cc na poród naturalny, jestem
      mało odporna na ból. podczas zabiegu nie czułam kompletnie nic, żadnego bólu.
      cięcie było ok. 19 wieczorem, po 12 godzinach już wstałam i zaczęłam poruszać
      się samodzielnie. pierwszą noc nie spałam, dostawałam zastrzyki przeciwbólowe,
      jednak ból nie był szczególnie dokuczliwy. najgorsze we wszystkim było to,że
      nie czułam swego ciała po znieczuleniu, dotykałam poniżej pasa bioder i nóg i
      nic nie czułam! odliczałam godziny, aż będę mogła poruszyć nogą. małego
      karmiłam już następnego dnia, jednak ze trzy razy dokarmiono go butelką, bo w
      pierwszych dniach pokarm jest słaby.jednak potem było już dobrze, synek
      wzorcowo przybiera na wadze. do domu wyszłam w piątej dobie, także nie kładłam
      się do łóżka, w ogóle szybko doszłam do siebie i jak najszybciej chciałam
      znaleźć się w domu. okolice blizny pobolewają, a jak dotykam tam ręką, to czuję
      niezbyt przyjemne uczucie, tak, jakby skóra nie była unerwiona. niewiem, czy
      Wy też macie podobnie?
      pozdrawiam.
    • afi77 Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 27.08.04, 09:23
      Cięcie miałam 6 sierpnia. Też byłam po terminie, 10 dni, ale 3 tyg. ze
      starzejącym się łożyskiem. Nastawiona byam tylko i wyłącznie na poród naturalny
      (4 dni przed cięciem miałam prowokację: hm.. prawie udaną skurcze co 2-3 min,
      ale bez rozwarcia - potem akcja porodowa zanikła sad )
      Nie da się opisać przerażenia, kiedy usłyaszałam że muszę być cięta, bo "nie ma
      na co czekać". Niestety miałam pełną narkozę, wcześniej prowokację i cofnęła mi
      się laktacja. Pokarm przyszedł w 4 dobie po cięciu, i maluch dokarmiany był z
      butelki. Teraz Kubuś nie chce ssać sad((
      Samopoczucie po cesarce? Pierwsze godziny - koszmar: boli wszystko, każdy
      ruch=ból, od razu kazano nam uginać nogi w kolanach, a po południu (urodziłam o
      10.25) już przewracać się na boki!
      Rano pierwsze wstanie z łóżka pod prysznic - dla mnie istny horror! - i
      pierwsze spacerki po szpitalnym korytarzu z cewnikiem jak z psem na smyczy...
      Generalnie nie jest źle.....
      • ksas Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 27.08.04, 09:42
        a ja mialam cc 3 miesiace temu i bylo naprawde oki... wieczorem operacja, w
        pelnej narkozie, obudzilam sie po godzinie i maz podal mi Polusie, owszem
        ruszanie sie bylo trudne ,a le jest na to sposob - Ja sie nie ruszlalam!
        drugiego dnia w poludnie wstalam z ogromnym trzeba przyznac trudem i przy
        pomocy męża i pomalutku poszlam do lazienki, wziasc prysznic i potem juz bylo z
        gorki... jedna z dziewczyn wspominala o upokorzeniu prze cewnikowaniu czy
        obmywaniu przez polozne! dla mnie przy naturalnym porodzie gdy wszyscy
        zagaladaja mi miedzy nogi , upokorzenie jest por5ownywalne jesli nie wieksze...
        a co do wyjscia , mnie wypuscili w trzeciej dobie, a moj szew pobolewal
        troche , ale po 2 tygodniach pojechalismy nad morzesmile
        faktem jest,ze rodzilam w prywatnej klinice i mialam swoj pokoj, wlasna
        lazienke, i opieka byla super, dyskretna i mila, ale ja naprawde milo wspominam
        moj porod!
    • ryza_malpa1 Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 27.08.04, 09:28
      Ja miałam znieczulenie ogólne tak że nie czułam jak mi ktos grzbie w brzuchu.
      Bardzo dobrze, bo chyab bym umarła ze stersu.
      POkarm miałam od razu ( ku mojemu zdumieniu), wstałam tego samego dnia - 12
      godzin po cesarce. Dwa dni chodziłam jak pokurcz ale nie dlatego, ze mnie bolął
      szew tylko koszmarnie bolał mnie krzyż - skutek znieczulenia.
      Bólu szwu nie pamietam bo kategorycznie zażądałam znieczulenia i leżałam
      na "głupim jasiu" kilka godzin.
      Cewnik wyjęli mi zaraz po zabiegu, siku poszłam po 12 godzinach, pic tez mi
      dali od razu, sucharki do jedzenia po 5 godzinach.
      Najgorszy był ból pleców prze próbach zmiany pozycji i chodzeniu - trwał koło 3
      dni ale jak juz przeszeł to na dobre.
      Teraz - równe 2 tygodnie po cesarce prawie nic nie czuję - chyba,z ę sie jakos
      zmęczę albo podniose coś cięższego - wtedy czuje, ze mam szew.
      Generalnie wolę przewidywalny bol cesarki niż poród naturalny którego długości
      i "mocy" raczej nie przewidzisz.
    • basiaf1 Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 27.08.04, 10:26
      Nie wiem czy powinnam się wypowiadać bo cesarkę wprawdzie miałam ale w 30
      tygodniu ciązy z powodu zagrożenia życia dziecka( niewydolność łożyska). Nie
      miałam wyjścia a też chciałam urodzić" normalnie". Przyznaję, że grzebanie w
      brzuchu jest mało przyjemne, że znieczulenie też do najprzyjemniejszych nie
      należy i że trochę boli i są kłopoty z poruszaniem się na początku ale
      podejrzewam , że po porodzie naturalnym też na początku nie jest kolorowosmile
      Średnio cesarka trwa jakieś 30 min. , u mnie trwała dłużej ale działy się cuda
      na sali operacyjnej, więc sie nie liczysmile Miałam założone szwy, a w zasadzie
      szew jeden , jedną nitką, że tak powiem na okrętkęsmile Zdjęłam go sobie osobiście
      jakiś tydzień po. teraz 9 miesięcy po nie mam prawie śladu! Blizna normalnie
      się rozpływa! Myślę, że zawdzięczam to fachowości lekarzy. Założę się , że za
      parę miesięcy wcale jej nie będzie. Oprócz tego w niczym nie przeszkadza bo
      jest strasznie nisko i nie ma mowy , żeby nawet w najbardziej wyciętych
      majtkach było coś widać.
      Co do laktacji , mimo że urodziłam w 7 miesiącu to pokarm miałam odrazu.
      Poszedł "na zmarnowanie" bo oczywiście 30 tyg. wczesniak ani nie może ani nie
      potrafi ssać.
      Bolało krótko, cesarkę miałam o 15 a następnego dnia rano połozne poprostu
      zrzuciły mnie z łóżka bo podobno im szybciej się wstanie tym lepiej. Bolało
      jakieś 2 dni, potem było już normalnie. Aha i w życiu nic mnie nie ciągnęło!
      Podsumowując moje wywody uważam, że najwazniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo
      dziecka i tu nie ma co gdybać i marudzić. Jeśli trzeba zrobić cesarkę to
      trzeba. Nieprawidłowy zapis KTG oznacza , że dziecko źle się czuje w brzuszku i
      trzeba mu pomóc wyjść. Spadające tętno oznacza, że dziecko nie dostaje np.
      tlenu , więc nie ma na co czekać. Zakręć sobie włosy na lokówkę, zrób makijaż,
      zabierz aparat, spakuj torbę i jazda do szpitalasmile)) Po cesarce będziesz
      wypoczęta, dzidziuś też i będziecie wyglądać jak gwiazdy filmowe, akurat do
      zdjęć. Wszystko ma swoje dobre i złe strony. O dobrych przekonasz się dgy
      popatrzysz na wymęczone 20 -to godzinnym porodem matki i malutkich" bokserów"
      też wymęczonych przeciskaniem się przez kanał rodnysmile))
      Powodzenia i nie martw się wcale. Zawsze następne może być urodzone "normalnie".
      Pozdrawiamy
      Basia i Jaś
    • gosia.gabryel Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 27.08.04, 12:49
      Nic sie nie martw ja miałam cesarke 10 tygodni temu, już po 4 tygodniach nie
      czułam że ją miałam, a te dziewczyny po naturalnym porodzie wcale tak
      rewelacyjnie sie nie czują. Chodza nie mniej obolałe. Pokarm będziesz miała. ja
      bez problemu najmniejszego karmie synka choć dostawiłam go pierwszy raz 13
      godzin po urodzeniu ze względu na to że musiał być obserwowany przez lekarza.
      pozdrwaiam i trzymam kciuki
      • marza26 Re: cesarskie cięcie - wady i zalety. 27.08.04, 15:06
        cesarka jest naprawde lepsz niz porod naturalny. Ja mialam znieczulenie
        miejscowe i nie czulam kompletnie nic, Dziecko mialam przy sobie godzine po
        zabiegu i bylo przy mnie caly czas, Ja czulam sie naprawde super.
        • mija4 dziękuję serdecznie za wypowiedzi. 27.08.04, 15:11
          dziękuje za rozjaśnienie mi sytuacji- juz jestem spokojniejsza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka