24.08.14, 13:07
Witam wszystkie Mamy,

Od jakiegoś czasu czytam to forum , bo mam prawie 6-miesięcznego synka - jutro właśnie kończy 6 miesięcy.Sporo tu cennych opinii.

Mam też pytania do Was dotyczące mojego syna.
Pierwsze związane jest z plamkami na jego czole. Urodził się z plamką na czole, tak między brwiami, u nasady nosa. Czytałam już o niej , że jest to tzw. dziobnięcie bociana, o ile dobrze pamiętam i zanika, ale to nie ona mnie martwi... Jak syn miał ok 5 miesięcy, na czole pojawiła się inna plamka, początkowo wyglądało to jak siniak mały. Synek czasami upuści np. grzechotkę jak się bawi i myślałam, że to od tego . Ale ona nie zanika, a jak synek płacze lub się złości to plamka staje się bardziej widoczna. Muszę Wam też powiedzieć, że na punkcie takich plamek jestem przewrażliwiona, bo synek urodził się też z naczyniakiem na worku mosznowym, który wyglądał niewinnie, a urósł i stał się wypukły i owrzodział do tego stopnia, że konieczny był zabieg operacyjnego usunięcia. Wiec teraz , jak widze małe plamy, które nie znikają, to sie martwię. Mam wizytę u pediatry za tydzień, to się zapytam , ale może któraś miała z Was podobne doświadczenie i wie , co to jest.
Drugie moje pytanie dotyczy wózka spacerówki. Ponieważ synek prawie się już nie mieści w gondoli, przymierzamy się do spacerówki. Pytaliśmy rehabilitanta o wożenie dziecka w spacerówce, kiedy jeszcze sam nie siedzi. Powiedział, że nie ma przeszkód jego zdaniem, pod warunkiem, że spacerówka zostanie rozłożona na płasko. Dodam tylko, że synek nie ma żadnych problemów zdrowotnych, a u rehabilitanta byliśmy, żeby go obejrzał " fachowym okiem" i pokazał , jak np. prawidłowo dziecię podnosić, nosić itp...No ale moje pytanie związane jest z tym, że spróbowaliśmy w ogrodzie u dziadków włożyć małego do spacerówki i powozić i biedak się popłakał, wystraszył itp...Czy taka reakcja na początku jest " normalna", bo przecież to coś nowego i trzeba się przyzwyczaić. Jeżeli tak - to jak przywyczajać dziecko?
Przepraszam, że się rozpisałam smile i z góry dziękuje za odpowiedzi . Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • gwiazdeczka191230 Re: pytania 24.08.14, 13:54
      Na temat naczyniaków nie pomogę ale jeżeli chodzi o spacerówkę to ja robiłam 3 podejścia.
      Jak mała przestała się mieścić w gondoli, pierwsza przymiarka do spacerowki a dziecię w ryk i to taka histeria że pół godziny nie szło uspokoić, odpuściłam na kilka dni i próba druga, był płacz ale juz bez histerii. Po kilku kolejnych dniach wożenia w gondoli - 3 próba i tym razem się spodobało na tyle że mogliśmy iść na spacer. Takze cierpliwości może twój maluch tak jak moja potrzebuje czasu żeby się oswoić z nowym sprzętem smile
    • lackus Re: pytania 24.08.14, 19:10
      Jeżeli rzeczywiście jest to naczyniak Płaski, to nie pozostaje Ci nic zrobić jak tylko czekać, bo laserem u tak małego dziecka nie ma sensu operować. Mój syn miał naczyniaka płaskiego na szyi i zniknął mu nagle w wieku 6 miesięcy, pojawiły się w międzyczasie 2 na nodze i też obserwuję i czekam.
    • baba_za_kolkiem Re: pytania 24.08.14, 20:38
      Jeśli chodzi o przejście do spacerówki:
      Po zobaczeniu, jak wygląda pierwszy szok po tym, jak bezmyślnie wsadziłam dziecko i chciałam po prostu jechać, stwierdziłam że muszą się poznać. Wózek i mały.
      Trzymając małego na rękach dwa dni "pokazywałam" mu wózek. Podchodziłam z nim na rękach do wózka, dawałam podotykać. Pooglądać. Żeby się zapoznał. Potem drugiego dnia po południu w mieszkaniu wsadziłam (a raczej położyłam) go na siedzisku rozłożonym na płasko. Bez jeżdzenia, tylko leżenie w stojącym wózku. Dałam do ręki zabawki i pozwalałam poleżeć, pobawić się. Pierwsze sekundy leżał jak mumia. Potem zaczął się ruszać. Potem ja ruszyłam, wózkiem smile Znów mumia. Po chwili wyjęłam. Do wieczora jeszcze dwa razy na chwile go wkładałam, śmiejąc się przy tym i zachwalając wózek. żeby dziecko wyczuło moją zachętę.
      Trzeciego dnia ubrałam go, wsadziłam powoli do wózka, pojeżdziłam po przedpokoju 15 sekund, a potem, siup, na korytarz. I tak poszło smile
      Polubił bardzo szybko.
      A jak już przeszedł do siedzenia to już nie trzeba zachęcać. Myślę, że jesteśmy teraz tuż przed tym, tak będę musiała znów zachęcać, bo będzie się wyrywał do samodzielnego biegania smile
      • matka_wariatka01 Re: pytania 26.08.14, 21:19
        dziękuję za odpowiedzi i rady, dzisiaj zaczęłam oswajać Małego ze spacerówkąsmile
    • ewa.misko-wasowska Re: pytania 27.08.14, 10:35
      Witam,
      w okolicy czoła, między łukami brwiowymi występują naczyniaki płaskie i te bledną do końca 1 lub nawet 2 r.ż., nie są groźne. Naczyniaki w innych miejscach ciała są zwykle jamiste i te mogą rosnąć, niekiedy może być konieczne (jak w przypadku Pani synka) leczenie operacyjne, laserowe bądź farmakologiczne (w zależności od wielkości, lokalizacji, powikłań). Ze spacerówką może być tak, że początkową reakcją jest niezadowolenie, ale powinno w krótkim czasie ustąpić,
      pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka