Dodaj do ulubionych

zabkowanie???

27.09.14, 19:40
Dziewczyny. Miesiac temu mojej corce (6 miesiecy) wyszedl pierwszy zabek. 2 tygodnie pozniej wyszla druga dolna jedynka. Kiedy z reguly wychodza gorne jedynki? Bo to chyba niemozliwe, ze zabek ktory juz wyszedl 2 tygodnie temu jeszcze boli? Czy moze tak byc, ze znow cos bedzie wychodzic? Dzis mam najgorszy dzien, odkad corka sie urodzila. Jeszcze tak zlego dnia nie mielismy. Juz kilka dni corka jest marudna, ale dzis non stop siedzial mi na reku, musialam nosic i zabawiac a ona plakala i marudzila. Smaruje jej dziasla zelem i daje paracetamol. W dodatku nic nie chce jesc. Z zasypianiem masakra. W dodatku starszak przyniosl ze zlobka przeziebienie i juz dzis wieczorem widzialam katar w jej nosku i boje sie, co to bedzie...
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: zabkowanie??? 27.09.14, 19:52
      oczywiscie, ze moga isc nastepne zeby.

      ogolnie drugie polrocze zycia dziecka to takie rozmemłane, rozmarudzone, rozpłakane.

      a ze katar w nosie? czego sie bac?
      katar jest katar. przejdzie i od niego sie nie umiera wink
      u nas katar byl syhnalem, ze znowu jakies zeby sie pchaja. przechodzil dopiero gdy wyszly.
      • mat799 Re: zabkowanie??? 27.09.14, 20:08
        Murwa latwo ci powiedziec. Corka zasypia tylko ze smoczkiem! Nawet nie przy piersi, chociaz karmie piersia. Tak wiec katar w nosie= okropne problemy z zasypianiem i wybudzanie sie, gdy smok za szybko wypadnie.
        • murwa.kac Re: zabkowanie??? 27.09.14, 20:16
          wcale nie latwo, bo przerabialam notorycznie, wlasciwie od 3,5 miesiaca do 2,5 lat syn niemalze non stop mial katar od wychodzacych zebow wink
          i problemy z zasypianiem przy duzym katarze - zawsze.

          ale nie ma co rak zalamywac, bo to naprawde nie jest smiertelna choroba.

          i jest masa sposobow, zeby dziecku ulzyc i pomoc.

          inhalator z sola fizjologiczna i jakas solanka. sama sol tez wystarczy
          masc majerankowa pod nos
          masc bursztynowa na klatke piersiowa i plecy
          w skrajnych przypadkach nasivin do nosa
          do kapieli wlej zaparzony majeranek albo krople olejku herbacianego
          na tetre, recznik przewieszone gdzies niedaleko miejsca spania dziecka krople olejku herbacianego, majerankowego, eukaliptusowego czy olbasu
          zaparz garsc majeranku albo garsc soli morskiej i postaw tam gdzie dziecko spi, blisko, niech sie inhaluje
          kominy aromaterapeutyczne dzialaja cuda - zaopatrz sie i w olejki
          syrop z cebuli
          podawaj wapno w syropie
        • malaidka Re: zabkowanie??? 28.09.14, 00:45
          Tylko ze smoczkiem! Rozmarzyłam się. Moja tylko na rękach... no, czasem też przy piersi. Chciałabym mieć takie zmartwienie, uwierz.
          A co do zębów- tak, mojej córce pierwszy pojawił się w 9 miesiącu, drugi dwa dni później, trzeci daje o sobie znać odkąd tylko pojawiły się poprzednie dwa, już tak wychodzi drugi tydzień. Już widać białą kreskę na dziąśle, więc pewnie lada dzień.
          Takich najgorszych dni jeszcze parę przed wami. smile
      • missgiggles Re: zabkowanie??? 27.09.14, 21:15
        Murwa, jak babcię kocham, przeraziłaś mniewink!

        Jak to drugie półrocze jest rozmarudzone i rozpłakane? My miałyśmy takie pierwsze półrocze, w drugim liczyłam na kolosalną poprawęwink Powiedz, że się przejęzyczyłaśwink
        • malaidka Re: zabkowanie??? 28.09.14, 00:40
          To ja potwierdzę! Pierwsze półrocze było marudząco-śpiące, z perspektywy czasu spokojne.
          Drugie już spokojne nie jest, za to marudzące jeszcze bardziej, ale według mnie dużo bardziej wdzięczne, o ile można to tak nazwać. Dziecko jest bardziej kontaktowe, jeden radosny śmiech jest w stanie wynagrodzić mi wszystkie nerwy. Już odróżnia kto jest kto, co czasem jest nie irytujące, bo wiecznie mamine ręce, a miłe, bo to jednak ty jesteś całym jego światem i to ty jesteś tą niezastąpioną. smile
          • leminia Re: zabkowanie??? 28.09.14, 08:38
            I ja muszę potwierdzić. Wiadomo, pierwsze tygodnie życia małego były ciężkie, ale okres 2,5-6 m wspominam bardzo dobrze, później się zaczęło.. smile zęby, zęby, zęby, przedłużające się skoki rozwojowe, problemy ze snem (głównie nocnym, bo dzienny nam się poprawił), lęk separacyjny, a teraz pierwszy bunt i złość. Ale jest też mnóstwo fajnych rzeczy - wszystkie nowe umiejętności, pierwsze słowa (a raczej sylaby wink), radość przy wspólnej zabawie i wygłupach, maluch z dnia na dzień 'dorośleje' smile Poza tym drugie półrocze jest intensywne, ale też rodzice bardziej zaprawieni w bojach wink
          • missgiggles Re: zabkowanie??? 28.09.14, 11:07
            Dzięki, Dziewczyny! To ja niniejszym wznoszę toast herbatką laktacyjną za nas wszystkie i za dobrze drugie półrocze/następne lata smile
        • murwa.kac Re: zabkowanie??? 28.09.14, 07:33
          no siorrrrryyyy wink

          ale spokojnie, minie nim sie obejrzysz.
          i to nie tak, ze tylko płacz, pot, krew i łzy.
          jest tez kupa dobrych rzeczy w tym okresie i jedno wynika z drugiego. zobaczysz ile fajnych nowych rzeczy dziecko sie nauczy. zobaczysz jak fajnie obserwowac te nowe umiejetnosci, jak fajnie bedziesz sie czuc, bo Ci dziec usiadl, przeraczkowal, sam zjadl, zareagowal, ze go wolasz.
          • murwa.kac Re: zabkowanie??? 28.09.14, 07:35
            a juz pomijajac taki maly drobny szczegol - moj syn ma prawie 3 lata. poki co nie doczekalam pory czy etapu, ze jest LEPJEJ wink wink wink

            zawsze jest cos co rozwala idylliczny obrazek slodkiego berbecia i tak naprawde najspokojniesze to byly pierwsze 3 - 4 miesiace zycia big_grin
            • missgiggles Re: zabkowanie??? 28.09.14, 09:02
              A u nas na odwrót smile Pierwsze trzy-cztery miesiące to był tajfun, który z czasem zelżał. Lepiej i tak już jest (więc powinnam w zasadzie zamknąć dziób), ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chciałoby się czasem mieć ten idylliczny obrazeksmile
        • hahaja Re: zabkowanie??? 28.09.14, 08:56
          To może ja pocieszęwink Jak dla mnie (w sumie to nas bo ojciec dziecka też tak uważa) drugie półrocze jest o niebo lepsze: Dzieć siada, przemieszcza się, z dnia na dzień uczy czegoś nowego. Stał się duuuużo mniej wymagający, dużo mniej marudzący, prawie nie płacze, a jak nawet to łatwo to ukoić bo wiemy o co chodzi (uderzył się, chce spać, ma mega kupę). Wreszcie możemy na spokojnie dom ogarnąć czy coś zjeść- jasne trzeba jednym okiem pilnować żeby sobie krzywdy nie zrobił, ale nie trzeba non stop uspokajać i zabawiać. U nas do około 4-5 miesiąca było straszne marudzenie i frustracje, że czegoś nie potrafi, a teraz z każdż nową umiejętnością jest lepiej i lepiej. I sen też coraz lepszy bo Syn bardziej zmęczony zabawami i ruchemwink
          No ale my jeszcze zębów nie mamy, mimo, że 10 miesiąc skończony, więc obawiam się czy ząbkowanie nam nie zepsuje tego cudownego okresu.
          • missgiggles Re: zabkowanie??? 28.09.14, 09:14
            Miód na serce, oby tak właśnie byłosmile
    • leminia Re: zabkowanie??? 28.09.14, 09:49
      Jak najbardziej mogą być zęby, u nas dolne jedynki wychodziły w odstępie 4tyg, natomiast po kolejnym miesiącu mamy już komplet jedynek górnych. Młody niedawno skończył katar, i zaraz po nim pojawił się ząb smile Co do kataru to my stosujemy: nasivin 1-2 razy dziennie, sól morska bez ograniczeń, maść majerankowa, zaparzony majeranek w okolicach łóżeczka i wapno w syropie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka