ewelina.90
10.10.14, 19:10
Dopadło Nas coś. Choroba, zęby, albo inna zaraz:/. W domu 4 termometry. Dwa zwykle elektryczne, jeden bezdotykowy, jeden coś ala rtęciowy, ale nie z rtęcia. I kurde na każdym inna temp. Ten bezdotykowy najgorszy. Sprawdzam pod paszka i w pupie. Kurde i juz sama nie wiem. Trudno też zmierzyć, gdy dziecko płacze i się wierci. Nie jestem pewna czy coś dać na zbicie. Ale chyba lepiej dać czy nie dać? Gdzie mierzycie? Jakim temp? Bo myślałam, że wszystkie w pewnej chwili wyp*** za okno.