Dodaj do ulubionych

dzien dobry

26.01.15, 11:37
Czesc dziewuchy. Nie mialam pojecia o istnieniu tego forum.gdybym wiedziala, to może kpi przebiegaloby u mnie łagodniej. A byl to z poczatku dramat. Nie byłam w stanie zaakceptowac ze nie powiodl sie moj idealny plan na karmienie piersia dwa lata, na bliskość z synem itd. Doprowadzilo mnie to do depresji, a nawet 3 dni temu zaczelam brac psychotropy (mialam juz lęki przed wyjsciem z domu, tak bardzo utracilam pewność siebie jako matka i kobieta). Leki te jednak wywołują u mnie ogromne skutki uboczne, ponadto nie czuje sie dobrze karmiac przy nich dziecko, mimo ze lekarz i ulotka mowia o tym, ze mozna je stosowac przy kp. Strasznie to wszystko ciezkie. Ile awantur w domu bylo. Niestety też tendencja do wyladowywania sie na dziecku (zdarza mi sie krzyknąć albo zostawić placzace, albo mocniej odlozyc do lozka ehhh powiedzcie blagam, ze u was to samo). Obwinianie siebie, męża, dziecka, atmosfery w domu. Teraz jestem juz blizej teorii ze niektore dzieci po prostu takie sie rodza. Ale za kazdym razem jak kolezanka wyciaga cycka zeby nakarmic dziecko, chce mi sie plakac a potem rozerwac ją na strzepy. Masakra, jakie to wywoluje silne emocje.
Obserwuj wątek
    • kostuchna14 Re: dzien dobry 26.01.15, 11:44
      Aha, leki dzis odstawilam po 3 dniach. Nie bede truc siebie i dziecka. Sprobuje sportu, moze to dostarczy troche endorfin. Moj syn ma 6 miesiecy, karmilismy piersia przez pierwsze poltora miesiaca, pozniej kpi. Dobrze, ze napisalyscie o tym, ze trzeba sciagac do konca piersi. Nie wiedziałam o tym, a zawsze sie dziwilam czemu mam mniej mleka. Raz dziennie dokarmiam mm. Nie dokarmialabym gdyby nie to, ze pediatra zdemotywowala mnie, ze kpi nie pociagne dluzej niz miesiac "ze wzgledu na brak takiego rodzaju bliskosci z dzieckiem jak przy kp". Wiec dawalam tez mm, bo balam sie, ze potem nie bedzie go tolerowal, jesli go odpowiednio wcześnie nie przyzwyczaje. Bo myslalam ze naprawdę po miesiacu na laktatorze zaniknie pokarm. A tu prawie 4 miesiace juz i dalej jedziemy. Mialam odstawiac, ale po przeczytaniu dzis tego forum chyba jeszcze pokarmie wink
      Jestescie super. Podziwiam nas wszystkie.
      • angieabc Re: dzien dobry 26.01.15, 15:58
        Hejka. Mi połoźna powiedziała, że max do trzeciego mca dociągnę. Więcej nie po pokarm zaniknie.... Odciągam ponad rok. Teraz już tylko 2x na dobę. Pierwszej córki nie karmiłam piersią, bo wg zyczliwych osób miałam za mało pokarmu. Teraz jeszcze nim urodziłam kupiłam laktator elektryczny. W szpitalu bylo git, a w domu synek nie chciał pić z piersi, walczyłam, podawałam mleko z łyżeczki, kubeczka.. W końcu podałam odciągniete mleko przez smoczek. Błogi sen synka był oznaką ze to najlepsze rozwiązanie, choć trudno było mi je zaakceptować. Nie szukam wad w kpi a tylko pozytywów. To mi pomaga przetrwać i cieszyć się tym okresem. Po dwóch mcach w konkursie wygrałam laktator. Dzieki temu mogę odciągać więcej i szybciej, bo z obu piersi na raz. A te pozytywy? Wiem ile mlody zjadł i jak płacze za 30 min to wiem, ze na pewno nie z głodu; może go nakarmić kaźdy, kto umie trzymać butelkę wink, nie chodzę z dzieckiem uwiązanym do piersi, bo młody poczatkowo jadł co 2,5-3h, a przy karmieniu na ządanie dzieciaczki potrafią spać z piersią w ustach całą noc. Teraz będzie więcej słoneczka więc pewnue i nastrój Ci sie bedzie poprawiać. A co do odreagowywania... Rozumiem zostawić płaczące dziecko, byś Ty ochlonęła, ale staraj się nie stosować wobec niego przemocy nawet tej "delikatnej" bo wyrzuty sumienia Cię zjedzą. Ze sportem też nie przeginaj, ale zjedz coś co lubisz, weż ciepła kąpiel, gdy mąż jest w domu i może posiedzieć z dzieckiem. Zrób coś dla siebie... I pisz. Pozdrowienia cieplutkie kiss
      • mama798 Re: dzien dobry 28.01.15, 10:58
        hej,
        ja tez tak karmię , miałam cesarkę ekspresowa nie bylo jej w planach ale maly okrecil sie peppowina i co zonk karmilam piersia 6 tyg. non stop bol i moj placz na sczescie maly byl spokojny tylko non stop wisial na piersi co 30-40 minut dzieni noc, jedna wielka masakra, jak mial 6 tyg nie wytrzymalam i dalam mu mm bo siedzial juz przy piersi 2 godz a ja plakalam z bolu crying i co wypil 90ml szok, zastanawialam sie co jest nie tak , pierwszego syna karmilam i nie mialam takich probkemow a tu ... przyjechala siostra ktora ma core starsza o 2-mce dostawial malego i co ok sssal dobrze ja nic nie bolalo a ja palakalam prawie non stop a nie jestem pierwszej mlodosci mam 35 lat wiec myslalam ze przy drugim dziecku to pikus ale los ze mnie zadrwil ... wiec do rzeczy zaczelam sciagac najpierw recznym ale tak wytrzymala 3 dni wiec wypozyczylam elektryczny,, sciagala najpierw 60ml i to z obu piersi masakra, maly trocha malo przybiueral , wcale sie nie dziwie ,teraz maly za 2 dni skonczy 7-mcy sciagam dalej mam juz nawet zapasy ale drugi raz juz bym nie dala rady, sciagalam na poczatku co 2,5-3 godz i w nocy tez mamly spal a ja na laktatorze... psychika siada... ale jak patrze na jego buzke ten usmiech to sciagam dalej, piewrszego syna karmilam krotko 3,5 m-ca i non stop chorowal , wiec teraz sie zaparlam i scigagam, ale to wykanczajace, moj dzien to sciaganie teraz to co 4-5 godzin, w nocy robie juz przerwy do 7 godzin, jak widze ze laktacja spada to znowu sciagam co 3-4 godz i w nocy i tak dzien za dniem biegnie... trzymaj sie dasz rade...
        • nowedding Re: dzien dobry 04.02.15, 08:49
          Strona psychiczna i to poczucie, że się zawiodło jest ogromnie ciężka. Ale bycie mamą nie polega tylko na kp, ja tego się trzymam i tak jak dziewczyny, staram się widzieć te pozytywy kpi.

          Trzymaj się, jesteś dzielna jak każda z nas. To trudna droga i tylko my wiemy, ile nas to kosztuje.
    • anagat1 Re: dzien dobry 23.02.15, 10:38
      Kostuchna, tez okupilam moje KPI depresjasad Nadal , po 3 latach nie moge zapomniec tego zawodu. Ale pociesze- mam drugiego synka (7 tygodni) i wszystko jest git. Karmie piersia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka